Skocz do zawartości

derywator

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez derywator

  1. Ja uważam, że 14 tysięcy odsłon jest lepszym komentarzem niż nie jedna wypowiedź. Niesamowite jest to co Ty robisz.
  2. Dzięki wielkie - przyda się na pewno!
  3. Generalnie pomalowałem coś tam nie coś - przynajmniej lewa strona części jezdnej wygląda na gotową. Kamuflaż już wyznaczony, też się powoli zapełnia - druga strona prawie dziewicza.
  4. No nic... Dzięki za porady. Może to faktycznie moja wina, że pokazuję fotki, choć nic do przodu nie drgnęło. Tym razem jednak jest inaczej. Cała czarna i szara farba została brutalnie zdarta. W ruch poszły dwa rodzaje szpachli: do drewna oraz novol. Wszystkie szparki względnie zostały zakryte. Następnie model wylądował w wodzie z mydłem, po czym przejechałem po nim kilka razy najszerszym pędzlem zamoczonym w farbie koloru czerwonego. Skompletowałem tylną płetwę, wyrównałem nierówności i jutro będę powolutku zabierał się za wyznaczanie linii pomiędzy czerwonym i czarnym. Zrobiłem także nową podkładkę, którą zaprezentuję niebawem.
  5. Dzięki Rafhart. Pierwsze zdjęcie przydało się na tyle, że będę starał się stworzyć maksymalnie podobnego Bradleya. Rozpocząłem już powoli wyznaczanie linii kamuflażu. Warto tutaj wspomnieć, że maluję GOTOWY model, którego NIE SKLEJAŁEM. Będę się więc starał maksymalnie wszystko doszlifować, skorygować, rewaloryzować, ale niestety niektórych błędów (np. zbyt dużej ilości kleju) nie uda mi się wyeliminować. Model jest firmy ZGENGDEFU w skali 1:48. Udało mi się go rozłożyć na trzy podstawowe części. Gąsienice były zdejmowane. Reszty części nie mam zamiaru ruszać. Chcę po prostu poćwiczyć rękę po długiej przerwie w malowaniu modeli. Używam tylko pędzli i emalii Humbrola. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  6. derywator

    Heinkel HE III H-22

    Sklejałem lata temu Heinkela He 111 z Revella 1:72, tyle że H-4, przekopałem całą szafę w poszukiwaniu instrukcji (prawodpodobnie by się nadała), ale niestety, samo pudełko tylko znalazłem. Przykro mi :/
  7. Poszukuję schematów malowania tego czołgu M2 Bradley. W internecie jest sporo na jego temat, ale niestety prawie wszystkie przeszukane przeze mnie strony zawierają schemat malowania na piaskowo, a chciałbym pomalować go bardziej... ekstarawagancko przyjmijmy. Takie coś poleca producent, ale nigdzie nie znalazłem faktycznego potwierdzenia takiego schematu. Czy może ktoś z Was polecić jakąś stronę gdzie to znajdę? Wujek Google mi nie pomógł...
  8. Witam! Codziennie skrobię i szlifuję, ale nie wrzucam fotek, żeby nie zanudzać małymi postępami. Część już rzeźbiarsko wręcz została oczyszczona i jest gotowa do pierwszego malowania. Narazie wygląda baaardzo nieatrakcyjnie, ale cierpliwości ;) Zastanawiałem się nad takimi dwoma rozwiązaniami, póki jeszcze jestem przed malowaniem i w "surowej" fazie: Musiałbym już wydrążyć przed kioskiem to zagłębienie... Nie wiem czy się na nie zdecydować... Co radzicie? Odnośnie wywiercenia dziur od spodu, pięknie, ślicznie, ale jak głęboko powinny one wyglądać? I jak je zapchać jakby "od wewnątrz". Czy tylko kilka milimetrów, czy trzebaby umieścić jakieś głębsze rurki?... Nie wiem jak to wygląda w realu, więc bardzo trudno mi to sobie wyobrazić, więc raczej zrezygnuję z tego. Pozdrawiam.
  9. Ja na widowni siędzę od początku, ale obawiam się, że moje kwalifikacje nie upoważaniają mnie do zabierania głosu. Powodzenia!
  10. http://ussskipjack.org/585images/L-USN710383.jpg Postanowione więc, że maluję go na czerwono-czarno, a linia podziału, będzie taka jak mówił Okonek. Farbę próbowałem zmywać naprawdę już chyba wszystkim, szło tak mizernie, że wybrałem rozwiązanie opcjonalne i najprawdopodobniej najmniej profesionalne - mianowicie zdrapuję ją po prostu fragment po fragmencie. Nie ma co się oszukiwać - to jest lakier, a nie Humbrol. Za radą Regisa zeszlifowałem tez przy okazji wszystkie linie łączenia blach - co potem z nimi zrobię - zobaczymy. Malowanie rozwiązane, teraz będę się głowił z wykończeniem kiosku - opcji jest tysiąc, na każdym zdjęciu w zasadzie inna...
  11. Dzięki wielkie. Kolor czarno-szary wynikał stricte z instrukcji, więc bez większego zastanawiania się wówczas chwyciłem za farby i pomalowałem tak jak było napisane. Odnośnie nowej zbliżającej się wersji czerwono-czarnej pasuje mi ten obrazek: Muszę przyznać, że ten też jest ciekawy: Odnośnie linii podziału blach, chętnie bym coś z nimi zrobił, ale nie mam za bardzo koncepcji... Nie powinny być wypukłe? Więc ja je wykonać? Tylko zaznaczając pędzlem? Jakiego koloru? Czekam na wskazówki!!
  12. Kąpieli chyba nie będzie, ponieważ boję się, że puści mi klej, a kadłub uważam za sklejony dobrze, idealnie pasuje, nie ma przesunięć i trochę szpachli załatwi sprawę. Poza tym zniszczyłbym wnętrze, a tego chcę uniknąć, ponieważ potem nie odnowię go bez rozprucia kadłuba. Najprawdopodobniej więc będę ścierał papierem lub rozpuszczalnikiem (delikatnie, watką, łącząc rozpuszczalnik z wodą, by nie naruszyć plastiku). Renowacja po początkach własnego modelarstwa i przygodach modelu z przemeblowaniami ;) Choć trudno w to uwierzyć, nie używałem kiedyś raczej pędzla i to co widać na fotkach to efekt malowania motipami jak pisałem. Trochę już zacząłem go szlifować, co widać w miejscach, gdzie nie ma już farby, szczególnie na łączeniach części.
  13. Witam! Chciałbym zaprezentować małą relację z renowacji modelu Revella w skali 1:230, a jest to łodź podwodna Skipjack 1:230. Widok ogólny modelu po wielu przejściach: Z tyłu brakuje śruby i górnej płetwy (tak to się nazywa? jeżeli nie - proszę o sprostowanie) Trzeba będzie coś dobrać lub samodzielnie wykonać: Jedyny wykończony element modelu to wnętrze, które oceniam bardzo dobrze - widać drabinki, jest porządnie pomalowane i wygląda względnie dobrze. Teoretycznie małe to ma znaczenie, bo przecież przyjdzie na to właz: Wszystko co na kiosku niestety połamane i niepomalowane. Właściwie to pomalowane, ale nie dość, że spray`em z serii MOTIP to widać ewidentne zacieki, więc w zasadzie wszystko do zdrapania i naniesienia nowej warstwy farby: Do przerobienia jest także podstawka, która nie dość, że jest pomalowana niedokładnie to jak widać kalkomania jest krzywo przyklejona: Po wielu przemyśleniach, zdecydowałem się na następujący schemat pomalowania modelu: Spróbuję także wykorzystać informacje z tego zdjęcia: http://www.modelshipgallery.com/gallery/ss/ssn-585/228-kh/ssn585-03.jpg Jak to wszystko wyjdzie - zobaczymy. Generalnie - zabieram się za "modelarski złom" i chcę zrobić z niego "coś".
  14. Dzięki! Byłem dzisiaj u modelarza, pooglądałem gotowe w HO i TT, pomierzyłem, popytałem i jestem w 100% pewien, że pokazana makieta jest w HO. A jako, że mam spory tabor kolejowy w tej skali, prawdopodobnie zabiorę się za robieniedioramy (którą być może zaprezentuję w relacji).
  15. Ja bym dał matowy.
  16. Ciekawy jestem - zawsze zastanawiałem się jak finalnie będzie wyglądać ta miniaturka. Możesz napisać ile model ma części? Na pierwszy rzut oka widać jednak nieproporcjonalność dwóch otworów na samym przodzie i tyle do zainstalowania flag. Jeżeli możesz zrób zbliżenia na pokład.
  17. Nie jesteś jedyną osobą, która też twierdzi, że to HO, jednak ten link, baaardzo burzy mi tą wizję: http://www.idealo.de/preisvergleich/OffersOfProduct/520846_-bahnhof-moorbach-13321-auhagen.html Jest napisane TT, jednak czy to aby na pewno ten dworzec? Identyczny, ale być może mniejszy...
  18. Witam! Do zaprezentowania mam sklejony już plastikowy dworzec. Niestety nie mam ani pudełka, ani pojęcia jaka to może być skala i firma... Dworzec ma 33 cm długości.
  19. Rozważam taką opcję. Właśnie zabieram się za "naprawianie" Bismarca w skali 1:400 i chcę zaaplikować mu wszystkie możliwe ciekawe rozwiązania, więc temat bardzo aktualny.
  20. Zgadza się! Błąd ten wynika z tego, że zapomniałem spiłować fabryczne "relingi" zanim przykleiłem pokład. No a potem już niepotrzebnie przyklejałem jeszcze relingi z zestawów Hellera, bo nie dość, że do 1:400, a nie do 1:570, to już w ogóle wyszło za wysoko. Gdyby nie one, to pokład i tak byłby niżej - ale wtedy wystające fragmenty możnaby potraktować jako reling (o czym świadczą rowki w plastiku) Trudno - człowiek uczy się na błędach, w kolejnym modelu zwrócę na to uwagę.
  21. Podana przez Ciebie strona to po prostu POTĘGA. Wszystko tam można znaleźć, przez historię, wszystkie kamuflaże z historii niemieckich pancerników, masa zdjęć, planów, opisów... A to już jest w ogóle hit: http://www.bismarck-class.dk/shipmodels/german_models/admiralgrafspeeterra.html Odnośnie Twojego Bismarca - wygląda świetnie! Nie mogę się już doczekać elementów pokładu, bo mam w planach waloryzację Bismarca 1:400 z Hellera i jestem ciekaw jak będzie rozwiązane kilka moich problemów w tym modelu.
  22. Witam! Chciałbym zaprezentować wykonany przeze mnie model Tirpitza z plastikowych ramek firmy Revell. Model sklejałem za pomocą kleju Super Glue, a malowałem farbami emaliowymi Humbrola - korzystając z 9 farbek orygianlnych i (chyba) ośmiu osobistych mieszanek kolorów TANK GREY i białej. Skala: 1:570 Długość rzeczywista: 42,2 cm x 6 x 12 Kamuflaż: lipiec - wrzesień 1942 Liczba części: 183 (w tym 52 niezawarte w pudełku) Czas pracy: 14 miesięcy Wszelkie komentarze i pytania mile widziane! Posiadam też 60 fotek z relacji, jeżeli ktokolwiek byłby zainteresowany przebiegiem budowy to mogę zaprezentować. No i przy okazji prosić moderatora o przeniesienie do galerii (dopiero teraz zauważyłem ten osobny dział...)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.