Skocz do zawartości

podciech

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    247
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez podciech

  1. Witajcie! Minęło ponad 6 lat od mojego ostatniego wpisu w tym wątku. Pewnie niewiele osób już go pamięta, ale nadszedł czas, żeby w końcu dokończyć moją C-17-tkę. O dziwo, po otwarciu pudełek, w których model leżakował, okazało się, że ma się on całkiem dobrze. Nic się nie porozklejało, klej CA się nie utlenił, a szpachla się nie zapadła – a jak wiecie, było jej sporo, na zmianę z polistyrenem. No i najważniejsze: oświetlenie nadal świeci! Na rynku modelarskim w tym temacie wciąż panuje cisza. W 2017 roku Kinetic zapowiedział wydanie tego modelu, ale do tej pory nic się nie pojawiło. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w 2019 roku odezwał się do mnie dział projektowy firmy Kinetic z pytaniem, czy nie pomógłbym im w pracach nad ich C-17. Wtedy nie miałem czasu na takie historie i odmówiłem. Przez te lata rynek mocno się zmienił i firma zapewne zweryfikowała swoje priorytety wydawnicze. W efekcie do dziś nie doczekaliśmy się dobrego modelu C-17 w skali 1/72. Pozostaje więc tylko "mydełko" od Anigranda, bo model Vacu firmy Combat Models chyba nie jest już nawet produkowany. Zdjęcia, które wrzucam, to na razie tylko przymiarki do dalszej pracy. Zamknąłem w końcu kadłub, choć wszystkie przewody i rurki przechodzące od dźwigara skrzydła do tyłu są jeszcze w powijakach. Zabrałem się również za rekonesans wnęk podwozia oraz samych goleni. Trwają przymiarki i analizy, co i jak dorobić lub poprawić. Na pewno do zmiany idzie średnica kół głównych – fabryczne są za duże. Powinny mieć średnicę 50 cali, co w skali 1/72 daje 17,6 mm. Przednie koła na szczęście są okej. Plan na najbliższy czas wygląda następująco: podwozie, rycie linii na kadłubie, dokończenie rampy, złożenie wszystkiego w całość i przygotowanie podstawki. Na początek to tyle. Będę wrzucał postępy z prac – może nie tak intensywnie jak kiedyś, ale ten model w końcu doczeka się galerii końcowej! Pozdrawiam serdecznie.
  2. Wszystkim co tu zajrzeli bardzo dziękuje za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie
  3. Cześć bardzo dziękuje. Na twoje pytanie odpowiem że budowa zajęła 4 miesiące. Godzin nie liczę bo to przyjemność , ale co drugi dzień można powiedzieć siedziałem i dłubałem. Pozdrowionka Rafał
  4. Cześć bardzo dziękuje za miłe słowo.. Na plany natknąłem się przypadkowo, w sumie to są tylko dwa skany. Jest to model RC z krótkim masztem i bez drobiazgów. Resztę to analiza zdjęć żeby rozpoznać i umiejscowić detale. Przesyłam link do archiwum cyfrowego . https://archive.org/details/Modelarz71979/page/n15/mode/2up Pozdrawiam Rafał
  5. Bardzo dziękuje , pozdrawiam .
  6. Witajcie okręt to nie jest, temat też może mało ciekawy ale skoro zbudowałem to wrzucam relacje z budowy i zdjęcia gotowego modelu. Większość z nas, spędzając w dzieciństwie wakacje nad polskimi rzekami i jeziorami w czasach PRL, marzyła o choćby krótkim rejsie motorówką. W tamtych latach symbolem wodnej potęgi była Milicja Obywatelska, a najczęściej spotykaną jednostką patrolową był właśnie półślizgowiec SMK-75. To prawdziwa legenda i duma tamtej epoki – łódź zarezerwowana wyłącznie dla służb: Marynarki Wojennej, Milicji oraz Wojsk Ochrony Pogranicza (WOP).Jest jednym z ciekawszych przedstawicieli zmotoryzowania mienionej epoki. Projekt SMK-75 powstał w 1955 roku, a pierwsze jednostki opuściły linię produkcyjną w 1958 roku. Łodzie budowane były w Stoczni Marynarki Wojennej im. Dąbrowszczaków w Gdyni. Długość 6,44m , szerokość maksymalna 2,10m , wysokość maksymalna kadłuba 0,93m , wyporność 1,65 t , zasięg pływania 180 km , załoga 1 osoba , 4 pasażerów , prędkość max 42,5 km/h (32 węzły) Elegancka linia kadłuba wyraźnie nawiązywała do luksusowych jednostek włoskich, przez co SMK-75 bywało nazywane „polską Rivą”. Napęd SMK-75 to fascynujący przykład ówczesnej unifikacji. Wersje morskie korzystały z silników z Lublina, natomiast jednostki śródlądowe napędzał kultowy silnik S-21 (znany z Warszawy, Żuka i Nysy), odpowiednio przystosowany do chłodzenia wodą zaburtową. Z czasem montowano także jednostki z Fiata 125p lub Mercedesa 300D. Nazwa „półślizgowiec” nie była jedynie terminem technicznym – wynikała z niedostatku mocy. Aby w pełni wejść w ślizg, łódź potrzebowała około 200 KM, podczas gdy krajowe silniki oferowały ułamek tej wartości. Kultowym widokiem na rzekach i jeziorach były SMK-75 pływające z otwartymi klapami silnika – jednostki te miały tendencję do przegrzewania się, a w skrajnych przypadkach nawet do samozapłonu. Wnętrze łodzi było „składanką” polskiej motoryzacji. Kierownica z Warszawy, zegary i przełączniki z Żuka czy Nysy tworzyły niepowtarzalny klimat. Na wyposażeniu znajdowały się: Ręczne szperacze i niebieskie światła ostrzegawcze (tzw. koguty mniejsza wersja). Co niektóre łodzie posiadały megafony Tonsil, potocznie zwane „szczekaczkami”, przez które milicjanci dyscyplinowali wodniaków. Przeglądając zdjęcia w Internecie, natknąłem się na trzy różne schematy malowania milicyjnych SMK-75. Każdy z nich na swój sposób ciekawy, więc zamiast wybierać jeden, postanowiłem podejść do tematu szerzej i wykonać wszystkie trzy warianty. Trzeba też pamiętać, że w tamtym okresie nie funkcjonował jeszcze standard RAL, więc nie ma co liczyć na pełną powtarzalność kolorów. Odcienie potrafiły się różnić — czasem mniej, czasem bardziej. Podobnie wygląda sprawa z pasem wodnym — w zależności od źródeł jego szerokość wynosiła od około 10 do 15 cm. Kolor burt jasny szary z białymi napisami , cześć denna czerwień tlenkowa. Linia wodna biała Kolor burt biały z jasno niebieskimi napisami, część denna czerwień tlenkowa .Pas na burcie jasno niebieski. Takie malowanie można zobaczyć w filmie „Szaleństwo Majki Skowron” z 1976 roku. Ojciec Ariela służył w wodnej Milicji Obywatelskiej na Mazurach. Co prawda pływał tam nie na SMK 75 tylko na wodolocie Wołga , ale także używanym przez MO. Kolor burt jasno niebieski (wypłowiały niebieski),napisy białe , część denna czerwień tlenkowa. Linia wodna biała. Modele zostały zbudowane na podstawie planów z „Modelarza” (1979 r.) oraz dokumentacji zdjęciowej. Aby oddać realizm, w modelach wykonałem: Mini replikę silnika S-21 widoczną pod otwartymi klapami. Oświetlenie: Podświetlona deska rozdzielcza (11 diod SMD!), światła nawigacyjne (czerwone/zielone) oraz białe światło topowe na maszcie i rufowe.(jasność świecenia diod wyregulowana do skali) Niebieska motorówka jest w wersji z dodatkowo palącym się szperaczem. Elektroniczny „Kogut”: Specjalnie dla mnie zaprojektowany układ sterujący imituje ruch obrotowy światła żarowego, typowy dla tamtej epoki. Warstwa dźwiękowa: Moduł MP3 wgrany realistyczny dźwięk silnika jednostki SMK75 płynącej małą naprzód – z charakterystycznym, niskim bulgotem – oraz komunikat emitowany przez megafon. „Obywatelu, proszę zająć w kajaku pozycję właściwą! Są przepisy, które ustalają, jak obywatel ma siedzieć w kajaku. Siadajcie jak należy, a nie to kartę odbiorę jeszcze na kolegium pójdziecie”. Karta pamięci ma 8GB więc jak ktoś chce można sobie wgrać naprawdę sporo odgłosów natury. Do tego zasilacz 5v z kablem, sterowanie , głośnik Kajak z siedzącym nieprawidłowo kajakarzem. Modele kajaków zakupione na allegro Pominę opis produktu. Konstrukcja typowa dla czasów PRL-u. Kajak NEPTUN jakie licznie można było spotkać w wielu wypożyczalniach sprzętu wodnego za okazaniem karty pływackiej. Na początku najważniejsza obowiązkowa czynność likwidacja przejść po druku. Kolejnym zabiegiem było przywrócenie kształtu , uzupełnienie braków i usztywnienie konstrukcji. Wyfrezowałem zagłębienia z przodu i z tył żeby dodać większego realizmu przestrzennego. Dorobiłem odpowiednich kształtów i grubości ramkę w koło siedzisk (kokpit), cztery wręgi w środku, oparcia , kratka drewniana pod nogami (tak zwany ruszt), wiosła o odpowiednim kształcie, ucho mocujące na dziobie oraz numery z wypożyczalni . Kajaki występowały w kilku charakterystycznych wariantach kolorystycznych zarówno jednokolorowych, jak i dwukolorowych. Moje modeliki pomalowałem w czerwony z białym , musztardowy z białym i oliwkowy z białym. Nad figurkami musiałem popracować sam, aby uzyskały odpowiednie ułożenie ciała. Niełatwym zadaniem było również umieszczenie wiosła w dłoniach kajakarza. Na koniec pozostało już tylko malowanie postaci. Wszystkie zdjęcia oryginału pochodzą z Internetu. Pozdrawiam serdecznie.
  7. Cześć dziękuje Jeżeli chodzi o kalki to kolega robi . Skala 1/87 jest bardzo wymagająca . Na taborze jest mnóstwo drobnych napisów które musza być ostre i czytelne. Kalkomanie przez niego robione są na bardzo cienkim filmie i biel jest bielą . Nawet położone na ciemnym kolorze nie przebijają. Na jednym zdjęciu z budowy zrobiłem na zoomie porównanie tampodruku PIKO i kalek . Oczywiście trzeba je położyć według zasad. Poza tym zaprojektuje wszystko dosłownie wszystko. Niema dla niego żadnych ograniczeń . Robi na podstawie zdjęć , rysunków i wszystkiego co możliwe. LINK https://www.facebook.com/kalkomanie Pozdrawiam Rafał
  8. Dziękuje bardzo pozdrawiam
  9. To na tyle pozdrawiam .
  10. GALERIA KOŃCOWA (3 pierwsze zdjęcia znalezione w Internecie) )
  11. LINKI DO FILMÓW I GALERIA KOŃCOWA
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.