Jump to content

TerraIncognita

Members
  • Content Count

    218
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Neutral

Personal Information

  • Location
    Lutcza
  • Occupation
    Handlowiec/Histeryk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. M.A.V. dobre porównanie:) Podstawka jest taka jak ją Bandai ukształtował, pomalowałem ją tylko na piaskowo. Kolorystycznie jest zróżnicowana, tylko znowu wychodzi tu, mój brak umiejętności robienia zdjęć. Peter przekonałeś mnie - robię Strikera.
  2. Mam Strikera, Advanced oraz tego podstawowego. Którego byś polecił?
  3. Powiem, że bardzo liczyłem na Twój komentarz. To przybrudzenie (ślad po blasterze) z Endora, jest nawet w kalkach. Nogi są bardziej okurzone niż reszta, ale słabo to widać na tych zdjęciach. Następny będzie TIE tylko nie wiem która wersja:)
  4. Witajcie. Pokażę Wam co ostatnio posklejałem. Jako, że jestem wielkim fanem sagi Gwiezdnych Wojen, to w końcu przemogłem się i zakupiłem miniaturę maszyny kroczącej AT-ST. Model jest samoskładalny, trzyma się nawet bez kleju. Więc jeśli ktoś lubi takie klimaty to polecam. Brudzenie jest delikatne, bo takie też było na filmowym egzemplarzu na którym się wzorowałem. Więc przedstawiam: Imperial AT-ST on Jedha Moon Z góry dziękuję za wszelkie komentarze. Pozdrawiam
  5. Solo, bardzo ładne te modele latające po angielskim niebie. Masz może więcej takich zdjęć?
  6. Szkoda że nie zaszpachlowałeś osłon wentylatorów na gładko. One były tłoczone, a nie odlewane. Poza tym dobrze się zapowiada.
  7. Drogi TAW - ie, spieszę Ci odpowiedzieć na Twe pytanie. Otóż dlaczego lufy maluje się na czerwono? Są dwie możliwości. Pierwsza to taka, że czerwony rzuca się w oczy, wiec jak widać czerwony otok lufy, znaczy, że nie ma pokrowca na niej, a skoro nie ma, to czołg może wystrzelić i trzeba uważać. Jest teoretycznie w gotowości. Czyli mamy tu względy bezpieczeństwa. W podobnym celu niektóre Leopardy mają czerwone śruby na kołach jezdnych - żeby były widoczne jak wypadną w trawę; podczas naprawy na skraju pola bitwy. Druga możliwość jest taka, że żeby było ładnie po prostu. A, że nie jest to jakaś częsta praktyka, to pierwszą możliwość bym odrzucił. Pozdrowienia.
  8. Po co wozić felgę jako zapas bez ogumienia? Wozisz tak? Znasz kogoś kto tak robi?
  9. Standard, Federal Standard. Czyli kolor Blue Grey, mnóstwo producentów ma ten odcień w swojej gamie.
  10. Skoro nikt Ci nie powiedział nic o tej tarczy z białym krzyżem, to ja Ci powiem. Otóż to enigmatyczne urządzenie to Leitkreuz Tarnlicht. Otóż jest to wytrzymała gumowana tarcza z namalowanym białym krzyżem. Na jego środku znajduje się żarówka o niewyobrażalnej mocy 4 watów. Jest ona zabezpieczona okrągłą obudową, która z kolei posiada 4 otwory wychodzące po jednym na każde z ramion krzyża. Te dwie przecinające się rurki o które pytałeś, to nic nie robią, stanowią tylko osłonę żarówki przed uszkodzeniem. Lampka ta ma 4 poziomy jasności świecenia. Generalnie służy ona o nocnych jazd w kolumnie w warunkach całkowitego zaciemnienia. Przepisy nie pozwalają używać takiego oświetlenia przy przejazdach na drogach publicznych. Chodzi o to aby kierowca pojazdu wiedział jak daleko/blisko jest od pojazdu poprzedzającego. Niemcy taki system stosowali już podczas IIWŚ. Tylko wtedy wyglądało to oświetlenie inaczej. O tak: Zdjęcie z neta, jakieś randomowe. Poczytaj sobie o systemie Notek i wszystko stanie się jasne.
  11. Wujku, a jaka osłona przy założeniu, że strzelec musi wychylić się z wieży daję taką ochronę, przed innym strzelcem czy też odłamkiem ? Daj przykład takiego rozwiązania, bo nie znam. Kryspacz, wielkie?? raczej wysokie. Skomplikowane?? to tylko dwie rurki i dwie sprężyny. Owszem nie przyjęło się, bo było to wymyślone do walki z samolotami. A w żadnym teatrze działań Brytyjczycy nie musieli walczyć z samolotami, vide Niemcy i Normandia.. Fakt jest taki, że przy strzelaniu do piechoty nie było to dobre rozwiązanie. Doktryna brytyjska zakładała, że czołgi są typową bronią wspierającą piechotę. I to ci piechurzy mieli stanowić osłonę przeciw piechocie przeciwnika. Kąt ostrzału był 360 stopni więc w jaki sposób jest ograniczony? Cechą tego rozwiązanie przy strzelaniu przeciwlotniczym była istotna redukcja masy odczuwanej Brena (10.25kg) oraz 100 nabojowego magazynka tarczowego do niego. Owszem niwelowało to, ale nie wstrząsy pojazdu, a efekt podrzutu broni - co z kolei wpływa na celność. A to ma chyba największe znaczenie. A czy Bren był dobry jako karabin plot? To już inna historia. Najgorszy nie był z pewnością, choć były dużo lepsze.
  12. Dopiero teraz zauważyłem Twój wpis. Możesz rozwinąć dlaczego uważasz, że to idiotyczne rozwiązanie?
  13. Proszę. Co prawda to Dingo, ale montaż ten sam.
  14. Wszystko pięknie i ładnie. Ale pomyśl może nad dorobieniem wieszaka - uchwytu na wieży. Te koła zapasowe na ta chwilę trzymają się; no właśnie nie wiadomo na czym. Wydaje mi się że, umieszczasz je też zbyt wysoko - zasłaniają widok z wieżyczki dowódcy. Na to nie mogli sobie raczej pozwolić.
  15. O widzisz o tych kolorach uchwytów to nie wiedziałem. Być może chodzi tu o lepsza widoczność, tzn. jaki kolor na jakim tle jest lepiej widoczny. Jeżeli chodzi zaś o śmigła to można na pewno wyróżnić ich 3 rodzaje: "zakute" Hamilton Standard - z charakterystycznym pogrubieniem, coś na kształt opaski bliżej kołpaka. Ma zaokrąglone końce. Zazwyczaj na egzemplarzach stricte z II WŚ. Z angielska wpisz w Google - Hamilton standard cuffed propeller. Testowane przez krótki czas, późniejsze śmigło Aeroproducts. Z uwagi na to że, było puste w środku wpadało w potężne drgania i szybko je wycofano. Bardzo smukłe w wyglądzie. "niezakute" (uncuffed) Hamilton Standard - tępe końce łopat, brak pogrubienia. Charakterystyczne dla końca wojny i czasów późniejszych. Z tym śmigłem najczęściej parowano czarne kokpity w Korei. Lecz reguł brak. Czyli masz do wyboru dwa kolory kokpitu, 3 wersje śmigieł (co było na magazynie warsztatu) oraz 5 wersji owiewek ( 3 Inglewood oraz 2 Dallas). Należy też zwrócić uwagę na to, że w Korei lakier bezbarwny na Mustangach był o wiele bardziej matowy, już tak się nie błyszczał. Kolor bliższy utlenionemu aluminium. Nie widziałem też, na zdjęciach, żadnego egzemplarza z zaszpachlowanymi liniami podziału. Na II WŚ to się zdarzało. Korea ze względu na różnorodność jest mega ciekawym tematem dla modelarza.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.