Jump to content

TerraIncognita

Members
  • Content Count

    225
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TerraIncognita

  1. Panie Crimson, co się dziwisz, że nic Ci sprzedający nie odpisuje. Napisał przecież, że 40 zł + 15 zł przesyłki. Czego nie rozumiesz? Dodatkowo to poczytaj, może stąd jakaś taka niechęć, hmm sam nie wiem... https://modelwork.pl/topic/41934-oszustwo/?_fromLogin=1
  2. Powiem, że ja też nie widzę sensu w sklejaniu czegoś takiego. Na rynku jest tyle dobrych modeli Bf-109, że nie wiem czym kierował się kupujący. Co prawda rozumiem, tu miał być może znaczenie aspekt finansowy, ale czy nie lepiej poczekać, coś odłożyć i kupić model przyjemny w sklejaniu? Proszę autorze wątku nie czuj się urażony, ale tyle, ile modelarze będą kupować te koszmary, to tyle oni je będą produkować. A już dawno powinni przestać.
  3. Tak, taka spawarka będzie jak najbardziej na miejscu. Możesz zrobić ja po prostu prostokątną, nie musi być taka półokrągła. Twój model mi osobiście, bardzo się podoba, jest to coś nowego i rzadko pokazywanego. Dopracowałeś go pod wieloma względami, aby był podobny do egzemplarza muzealnego (przeróbka nóżki od kulki). Dla większego efektu wow, możesz zawsze na bocznej ścianie spawarki dać stare logo Krupp-a. I ewentualnie pod nim, prosty składający się z dużych liter drukowanych napis KRUPP. Logo i napis powinno byc albo w białym kolorze albo w czerwono-pomarańczowym. Co Ci tam ewentualnie s
  4. Również sugerowałbym zamianę butli na spawarkę elektryczną. One naprawdę tu nie pasują. Poniżej masz filmik ze starymi spawarkami, a w linku sweetfocia Niemca i jego wózko-spawarki. Na ostatnim zdjęciu jest. https://www.lincolnelectric.com/pl-pl/company/Pages/company-history.aspx https://en.topwar.ru/169350-svarka-tankovoj-broni-nemeckij-opyt.html
  5. Zapewne dlatego, ale to nie Twoja wina, że kalki są za małe. Tak czy inaczej model bardzo mi się podoba.
  6. M.A.V. dobre porównanie:) Podstawka jest taka jak ją Bandai ukształtował, pomalowałem ją tylko na piaskowo. Kolorystycznie jest zróżnicowana, tylko znowu wychodzi tu, mój brak umiejętności robienia zdjęć. Peter przekonałeś mnie - robię Strikera.
  7. Mam Strikera, Advanced oraz tego podstawowego. Którego byś polecił?
  8. Powiem, że bardzo liczyłem na Twój komentarz. To przybrudzenie (ślad po blasterze) z Endora, jest nawet w kalkach. Nogi są bardziej okurzone niż reszta, ale słabo to widać na tych zdjęciach. Następny będzie TIE tylko nie wiem która wersja:)
  9. Witajcie. Pokażę Wam co ostatnio posklejałem. Jako, że jestem wielkim fanem sagi Gwiezdnych Wojen, to w końcu przemogłem się i zakupiłem miniaturę maszyny kroczącej AT-ST. Model jest samoskładalny, trzyma się nawet bez kleju. Więc jeśli ktoś lubi takie klimaty to polecam. Brudzenie jest delikatne, bo takie też było na filmowym egzemplarzu na którym się wzorowałem. Więc przedstawiam: Imperial AT-ST on Jedha Moon Z góry dziękuję za wszelkie komentarze. Pozdrawiam
  10. Solo, bardzo ładne te modele latające po angielskim niebie. Masz może więcej takich zdjęć?
  11. Szkoda że nie zaszpachlowałeś osłon wentylatorów na gładko. One były tłoczone, a nie odlewane. Poza tym dobrze się zapowiada.
  12. Drogi TAW - ie, spieszę Ci odpowiedzieć na Twe pytanie. Otóż dlaczego lufy maluje się na czerwono? Są dwie możliwości. Pierwsza to taka, że czerwony rzuca się w oczy, wiec jak widać czerwony otok lufy, znaczy, że nie ma pokrowca na niej, a skoro nie ma, to czołg może wystrzelić i trzeba uważać. Jest teoretycznie w gotowości. Czyli mamy tu względy bezpieczeństwa. W podobnym celu niektóre Leopardy mają czerwone śruby na kołach jezdnych - żeby były widoczne jak wypadną w trawę; podczas naprawy na skraju pola bitwy. Druga możliwość jest taka, że żeby było ładnie po prostu. A, że nie jest to jakaś
  13. Po co wozić felgę jako zapas bez ogumienia? Wozisz tak? Znasz kogoś kto tak robi?
  14. Standard, Federal Standard. Czyli kolor Blue Grey, mnóstwo producentów ma ten odcień w swojej gamie.
  15. Skoro nikt Ci nie powiedział nic o tej tarczy z białym krzyżem, to ja Ci powiem. Otóż to enigmatyczne urządzenie to Leitkreuz Tarnlicht. Otóż jest to wytrzymała gumowana tarcza z namalowanym białym krzyżem. Na jego środku znajduje się żarówka o niewyobrażalnej mocy 4 watów. Jest ona zabezpieczona okrągłą obudową, która z kolei posiada 4 otwory wychodzące po jednym na każde z ramion krzyża. Te dwie przecinające się rurki o które pytałeś, to nic nie robią, stanowią tylko osłonę żarówki przed uszkodzeniem. Lampka ta ma 4 poziomy jasności świecenia. Generalnie służy ona o nocnych jazd w kolumnie w
  16. Wujku, a jaka osłona przy założeniu, że strzelec musi wychylić się z wieży daję taką ochronę, przed innym strzelcem czy też odłamkiem ? Daj przykład takiego rozwiązania, bo nie znam. Kryspacz, wielkie?? raczej wysokie. Skomplikowane?? to tylko dwie rurki i dwie sprężyny. Owszem nie przyjęło się, bo było to wymyślone do walki z samolotami. A w żadnym teatrze działań Brytyjczycy nie musieli walczyć z samolotami, vide Niemcy i Normandia.. Fakt jest taki, że przy strzelaniu do piechoty nie było to dobre rozwiązanie. Doktryna brytyjska zakładała, że czołgi są typową bronią wspierającą piechot
  17. Dopiero teraz zauważyłem Twój wpis. Możesz rozwinąć dlaczego uważasz, że to idiotyczne rozwiązanie?
  18. Proszę. Co prawda to Dingo, ale montaż ten sam.
  19. Wszystko pięknie i ładnie. Ale pomyśl może nad dorobieniem wieszaka - uchwytu na wieży. Te koła zapasowe na ta chwilę trzymają się; no właśnie nie wiadomo na czym. Wydaje mi się że, umieszczasz je też zbyt wysoko - zasłaniają widok z wieżyczki dowódcy. Na to nie mogli sobie raczej pozwolić.
  20. O widzisz o tych kolorach uchwytów to nie wiedziałem. Być może chodzi tu o lepsza widoczność, tzn. jaki kolor na jakim tle jest lepiej widoczny. Jeżeli chodzi zaś o śmigła to można na pewno wyróżnić ich 3 rodzaje: "zakute" Hamilton Standard - z charakterystycznym pogrubieniem, coś na kształt opaski bliżej kołpaka. Ma zaokrąglone końce. Zazwyczaj na egzemplarzach stricte z II WŚ. Z angielska wpisz w Google - Hamilton standard cuffed propeller. Testowane przez krótki czas, późniejsze śmigło Aeroproducts. Z uwagi na to że, było puste w środku wpadało w potężne drgania i szybko je wycofa
  21. A no, Merlin był wrażliwy na ostrzał z ziemi. Krzychu tylko nie maluj kubła fotela na czarno, ten raczej pozostał zielony.
  22. Tak szanowny Panie, można przyjąć, że występowały czarne kokpity. Otóż gdzieś tak od roku 47 czy też 48, w UAF zapanowała moda na malowanie kokpitów na czarno w samolotach myśliwskich. Powszechne to było dopiero od lat 50. Generalnie po zakończeniu wojny wiele ocalałych Mustangów trafiło do magazynu. Jednak część latała nadal, choćby nad niebem Japonii. I to te latające, w pierwszym rzucie trafiły na front koreański. W tych też nie szukał bym raczej czarnych kokpitów. Zazwyczaj miały one "zakuty" typ śmigieł Hamilton Standard. Te rewitalizowane w magazynach (najczęściej modele K z fabryki w Da
  23. A ja poproszę Valentine, daj dane do przelewu na pw.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.