Jump to content

jabberwocky

Members
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Ostrowiec Świętokrzyski
  • Interests
    Modelarstwo,historia,gry komputerowe.
  1. bigu, Po pierwsze, nie zwracałem się poprzez „per pan” ofensywnie, przynajmniej, nie miałem takiej intencji, jakkolwiek to nie wygląda. Tylko teraz, już nie wypada zwracać się na „ty”. Muszę więc pociągnąć to w tej formie dalej… Zareagowałem jak zareagowałem, ponieważ odczytałem Pana post jako podszyty szyderstwem i zwracający się do mnie protekcjonalnie. Tylko tyle i aż tyle. Nie widziałem w nim zapowiedzi rozwinięcia tematu – dlatego potraktowałem go jako pusty i bezwartościowy. Myślałem, że mnie Pan po prostu pokazowo olewa. Nie chciałem Pana obrazić ani zdenerwować. Sam zareagowałem nerwowo. W takiej interpretacji jaką założyłem, post wpisywał się w szerszą narrację, do której go przyrównałem. Kiedy to wszystko pisałem, umknęło mi, że krytykuje rzeczy – które właśnie sam uprawiam. Nie będę się tego wypierał. Źle odebrałem Pana intencję i dopowiedziałem sobie resztę, wrzucając Pana do jednego worka z internetową patologią której popisowo dałem świetny przykład. Chociaż w tym momencie zapewne uzna Pan moje słowa za nic nie warte – najmocniej Pana przepraszam. Będzie mi bardzo przykro, jeśli opuści Pan forum, bo sprawa zwyczajnie nie jest tego warta (przecież jestem dla Pana tylko anonem z Internetu), a strata dla społeczności będzie ogromna. Mam tylko nadzieję, że posłucha Pan innych, którym zależy na Pana obecności w tym miejscu. Jeśli dostanę bana, przyjmę go, nie będę dymił, bo jedyne co mi teraz pozostaje, to już się zamknąć. Przepraszam wszystkich którzy poczuli się urażeni.
  2. W pełni świadom konsekwencji oświadczam, że mój wpis będzie jedną wielką dygresją od tematu. Przewidując dalszy tok wydarzeń, z góry proszę moderację o przeniesienie przyszłych wpisów do tematu „Narodowy producent modeli” w dziale „Plac zabaw”. Zacytuję jeden z moich ulubionych dowcipów: Koleś odpowiada na pytania w trakcie rozmowy rekrutacyjnej: - Jaka jest pana największa słabość? - Daje semantycznie poprawne odpowiedzi, nie mające żadnego praktycznego zastosowania. - Może pan podać przykład? - Tak, mogę. Drogi Panie bigmodel, ogromnie szanuję Pana pracę i Pana warsztat. Nie raz, osobom zachwycającym się nad moimi ulepami pokazywałem Pana blog - i dalej będę to robił. Był Pan, jest, i będzie wzorem dla niejednego modelarza, w tym i dla mnie. Jednak to, co Pan odpisał w niniejszym wątku, traktuję w kategorii zwykłej złośliwości. Nie wniósł Pan do tematu absolutnie nic, poza wykazaniem swojej wyższości nad jego założycielem. Tak, wiem, że spawane Granty z 2 brygady pancernej to wersja M3A3. Wedle mojej wiedzy, w polskim Internecie, na żadnym forum, nie ma ani jednego wątku zbiorczego dotyczącego czołgu M3 Grant w polskiej służbie. Jeśli takowy jednak jest – można mnie było naprostować w dwóch kliknięciach. W głębi duszy miałem nadzieję, że być może mój wątek w coś takiego się przerodzi – oszukiwałem się, tkwimy jednak w tej polskiej części światowej sieci informacyjnej. Nie prosiłem o wyłożenie materiałów referencyjnych na tacy – już w pierwszym zdaniu prosiłem o nakierowanie na odpowiednią literaturę. Nie mam bowiem problemu z udaniem się do odpowiednio zaopatrzonej biblioteki. Chodziło mi o przetarcie szlaku – racja, dla siebie, ale też i dla innych. Grant w PSZ jest tematem na tyle niszowym, że w moim mniemaniu zasługuje na powszechnie dostępny wątek, na najlepszym moim zdaniem polskim forum modelarskim. Wychodzi na to, że to jednak wiedza tajemna. Czemu tak właściwie miał służyć Pański post? Udowodnieniu, że nie wiem o rzeczach, o których przyznałem się, że… ich nie wiem? Cóż, właśnie po to założyłem owy wątek – by o takich rzeczach się dowiedzieć. Z bólem serca muszę stwierdzić, że Pański post w pigułce zobrazował największe problemy polskich for modelarskich. Posiada Pan ogromną wiedzę i niebywałe zdolności – którymi nie chce się z jakiś powodów podzielić. Ripostując bardzo pouczającemu wątkowi „Narodowy producent modeli” – problemem nie jest ani dzisiejsza młodzież, ani ich telefony i komputery, ani zmiana profilu rozrywki na szybszą i łatwiejszą - problemem jest brak nauczycieli. Którymi Wy – najlepsi modelarze – być powinniście. Ja już mam swoje lata i mnie to nie rusza, gdyby ruszały mnie polskie fora, to rzuciłbym to hobby w cholerę 10 lat temu. Ale być może takich informacji będzie poszukiwał ktoś młody, i co znajdzie? No, potwierdzenie – że zdjęcia „Krysi” są. Cytując filmy Smarzowskiego: „no i ch*j, no i cześć”. Zgadzam się z tym, że modelarstwo się wykańcza. Nie rozumiecie problemu, bo jesteście jego częścią. Pozdrawiam P.S. Z góry zaznaczam, że nie miałem na celu wywołanie gównoburzy. Jestem jedynie zawiedziony, i wracam do lepienia na poziomie 6 latka.
  3. Witam, Poszukuje informacji (najlepiej konkretnej literatury w której takie informacje można znaleźć) oraz fotografii dotyczących czołgów M3 Grant w 2 Brygadzie Pancernej 2 Korpusu Polskiego. Przyznaje się bez bicia, że moje dotychczasowe poszukiwania ograniczyły się do Internetu, który poza ogólnikami, że po prostu były, nie rozwija sprawy wcale. W leciwej książce Janusza Magnuskiego "Wozy bojowe Polskich Sił Zbrojnych 1940-1946" znajdziemy dwa akapity poświęcone eksploatacji tych pojazdów przez PSZ, razem z dwoma zdjęciami (prawa autorskie należą oczywiście do autorów oraz wydawnictwa): Kończę właśnie lepić Granta z Mirage Hobby w 1/72 i zastanawiam się nad malowaniem - że będzie "nasz" to oczywiste, ale jak go pokolorować? Szczególnie interesuje mnie okres służby Grantów w Ośrodku Wyszkolenia Motorowego i Broni Pancernej. Wydaje mi się, że pojazd na pierwszym zdjęciu (które jest dla mnie najbardziej inspirujące poprzez swoją egzotykę) pomalowany jest jednolicie na kolor piaskowy, ale zasadniczo ciężko z tej kiepskiej fotografii cokolwiek wywnioskować. Wiem jednak, że na forum są spece od zdradliwych czarno-białych białych obrazów z epoki, i może ktoś zobaczy coś, czego ja dostrzec nie potrafię. Mirage proponuje takie malowanie (skan z mojehobby.pl): I jestem prawie pewien, że Mirage wziął to malowanie z drugiej zamieszczonej powyżej fotografii, problem w tym, że pojazd na zdjęciu to wersja ze spawanym kadłubem. W pudełku mamy wersję z kadłubem nitowanym, jak w czołgu na pierwszym zdjęciu. Na koniec jeszcze kwestia "znaków szczególnych". Instrukcja Mirage podaje, że Granty prawdopodobnie nie posiadały standardowych oznaczeń jednostki. Trochę smutny taki "goły" czołg, którego przynależność państwową siłą rzeczy trzeba dopowiedzieć w inny sposób. Na forum dws.org.pl w króciutkim wątku dotyczącym polskich Grantów wzmiankowano pojazd o nazwie własnej "Krysia" - nie padły tam jednak żadne konkrety. Istnieją jakieś fotograficzne kwity na niego, czy to informacja pochodząca z czyiś wspomnień? Post może trochę chaotyczny, ale mam nadzieję, że w sposób zrozumiały opisałem, czego szukam. W ostateczności powstanie Grant jak Mirage przykazał. I oczywiście musi być pod palemką, bo to bardzo malownicza koncepcja. Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelką pomoc!
  4. Witam, Od dawien dawna nie wrzucałem swych ulepków na forum, ale jako, że nie znalazłem ani jednej galerii tego modelu w Internecie, poczułem się w pewnym sensie do obowiązku zmiany tego stanu rzeczy. Na początek tradycyjnie o samym modelu - wydany poprawnie chociaż bez rewelacji, wypraski mają swoje lepsze i gorsze momenty. Detal przyjemny, miejscami może nieco rozmyty ale bez tragedii, wszystko w normie. Składalność jest średnia, bez szpachli nie podchodzić, aczkolwiek nie ma większych problemów. Model wymagający ale jak najbardziej sklejalny, podsumowując - polecam, bo zestaw pozwala zbudować prosto z pudła całkiem pocieszną miniaturkę. Od siebie dodałem lufę, spawy i trochę szpeju na pancerz. Roślinki Freon i Miniatur, ludek od HAT-a. Kalki zestawowe, 10 pułk strzelców konnych 1 dywizji pancernej. Pozdrawiam!
  5. Witam, Stanąłem przed koniecznością zmywania całego modelu. Nawarstwiło się trochę spieprzonych spraw, przybyło jakieś doświadczenie w kwestiach z którymi eksperymentowałem. Sedno jest takie, że nie jestem zadowolony i wolę zacząć "wszystko" od początku. "Wszystko" i nie wszystko - na modelu kładłem fakturę odlewów z surfacera 500. Sporo faktury. A do faktury przykleiłem sporo elementów. I teraz pytanie: czym zmyć malunki żeby nie uszkodzić surfacera (i tym samym nie zdekompletować zupełnie detali na modelu)? Czy jest to w ogóle możliwe? Gdzieś wyczytałem, że zmywacz wamodu surfacera nie ruszy, ale czy ścieranie farby nie wygładzi mi powierzchni, implikując, że i tak będę musiał ową fakturę robić na nowo? Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tej konkretnej kwestii, zmywania i niezmywania surfacera? Pozdrawiam
  6. Dobry wieczór, Przymierzam się do budowy "polskiego" Shermana z 1 dywizji pancernej gen. Maczka (jeśli miałoby to pomóc - konkretnie M4A1 76(W) o nazwie własnej "KITUŚ II"). Mam dylemat dotyczący malowania. Otóż, czy Brytyjczycy zostawiali lend-leasowe Shermany w oryginalnym, amerykańskim olive drabie, czy przemalowywali je na swoje khaki drab? Czarno-białe zdjęcia z epoki nie są w niczym pomocne, zdjęcia zachowanych egzemplarzy raczej wskazują na drugą opcję - ale wolę dopytać fachowców, może ktoś wskaże konkretne historyczne "kwity". Za wszelką pomoc z góry dziękuję, i pozdrawiam! Jabberwocky
  7. Witam, Zdecydowałem się na "konkurencyjne" malowanie właśnie opierając się na opisach świadków - a tutaj, ilu powstańców, tyle opinii... Gdzieś mi się przewinął nawet opis Kubusia szaro-zielonego, na stronie Mirage Hobby wisi model na którym szarość przełamana jest dunkelgelbem (!), ale to już raczej czysta "wizja artystyczna" autora. Wydaje mi się, że przeważa jednak relacja o szarych plamach nakładanych na miniowy podkład. Jak naprawdę pomalowany był Kubuś już chyba nie da się określić. Kolejnym powodem wyboru takiego a nie innego schematu był fakt, że większość modelarzy maluje Kubusie właśnie w barwy szaro-szare - niech mój więc prezentuje odmienny punkt widzenia. Eksperymentalnie zrobiłem kilka zdjęć na niebieskim tle. Łopieruna! Zupełnie inne kolory... o wiele lepiej oddające rzeczywiste barwy modelu. Pozdrawiam!
  8. Witam, Wahałem się z zamieszczeniem galerii, bo Jarekk swoim Chevroletem pozamiatał w temacie - ale co tam, raz się żyje. Tak się złożyło, że model ukończyłem wczoraj - w 74 rocznicę powstania Armii Krajowej. Przypadek? O samym zestawie rozpisywał się nie będę, zainteresowani wiedzą jak to wygląda. W model trzeba włożyć trochę pracy aby godnie się prezentował. Od siebie dodałem spawy z milliputu, imitacje zawiasów oraz wymieniłem wszystkie osłony kół z plastikowych na wycięte z cienkich blaszek. Zestawowy karabin DP wymieniłem na MG-34 który został mi po Hetzerze z Academy. Nie do końca merytorycznie, ale o wiele lepiej się prezentuje. Aparat uchwycił jego rzeczywistą barwę tylko na zdjęciu prawego profilu - na pozostałych wyszedł zbyt czarny. W brudzeniu ograniczyłem się do washa i przetarcia opon brudno-piaskowym kolorem, przyjmując, że to funkiel nówka prosto z warsztatu na Tamka (zresztą Kubuś i tak się wiele nie nawojował). Figurka z Master Boxa. Od razu zadam pytanie: dlaczego, pomimo użycia dwóch lamp, zdjęcia wychodzą mi tak ciemne?! Ani wte, ani we wte, lepszych zrobić nie mogę. Sami widzicie, jak wychodzi mi na zdjęciach BIAŁE tło. Czym to jest spowodowane? Półka '44 (modele "ściśnięte" do zdjęcia): I jedno marne zdjęcie z warsztatu: Pozdrawiam!
  9. Najważniejsze aspekty dydaktyczne modelarstwa to nauka cierpliwości do pracy i szacunku dla historii. Warto przenosić te nabyte umiejętności na pole życia codziennego. Panowie - więcej cierpliwości dla Jogurcika - jest nowy. Forum jest po to aby modelarska brać rozwijała się a każdy stawał się lepszy w tym co robi, nie ma sensu nikogo zniechęcać. Jogurcik - więcej szacunku dla załogi forum. Przejrzyj sobie kilka relacji i zobacz, jak to powinno wyglądać. Relacje zakłada się zasadniczo w dwóch celach - w pierwszym, prezentujemy krok po kroku budowę modelu i techniki jakie stosujemy, by pomóc innym, w drugim, opisujemy problemy jakie napotykamy w trakcie budowy i pomocy oczekujemy. Ty natomiast, swym ekspresowym warsztatem - ani nic nie wniosłeś, ani najwyraźniej nie oczekiwałeś rad. Nie obrażaj się więc, nie zniechęcaj, tylko zrozum dlaczego reakcja kolegów była taka, a nie inna. Kilka ogólnych wskazówek na przyszłość: 1. Sklejaj i maluj etapami. O wiele łatwiej jest malować poszczególne podzespoły osobno i potem złożyć model w całość. Unikniesz niedomalowanych miejsc, jak bandaże w Twojej Pantherze. 2. Dokładnie oczyszczaj części, a tam gdzie trzeba, stosuj szpachlę. Na hamulcu wylotowym lufy masz piękną szparę. 3. Pamiętaj, że gąsienice to ciężki kawał żelastwa. Nie mogą lewitować nad kołami. Guma jest trudna w formowaniu ale jest na to kilka metod. Można na przykład przepleść cienką żyłkę przez otwory w gąsienicy i przywiązać ją do osi kół, oczywiście tak, by nie była widoczna. 4. World of tanks nie jest żadną wyrocznią - gra, i właściwie wszystko co się z nią wiąże, to merytoryczne dno. Czasem czytuje forum WOTa dla rozrywki, jest kabaret. Między innymi dlatego kolegów tak rozbawił Twój "styl letni" - to co prezentuje Italeri w instrukcji to kamuflaże z gry, co już samo w sobie woła o pomstę do nieba. 5. Czytaj forum! Co do samej Panthery, nie wypowiadam się, ekspertem nie jestem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  10. Przyłączam się do "ochów i achów". Coś pięknego, zwłaszcza, że to praktycznie czysty scratch.
  11. Witam, To już nie pęknięcia - to zaspawane pęknięcia ;) Model w zamierzeniu miał przedstawiać "Chwata" w gotowości bojowej, po remoncie w warsztacie Poczty Głównej. Zdecydowałem się na spawy po obejrzeniu kroniki powstańczej (można ją zobaczyć w filmie "Pojazdy powstańczej Warszawy" z 2004 roku). Wyraźnie na niej widać, że powstańcy "coś" spawają (kamera nie pokazuje, co konkretnie), następnie, na jednym krótkim ujęciu interesującego popękanego boku, w trakcie przejażdżki po placu Poczty Głównej, widać, iż pęknięcia są już jasnymi liniami - w przeciwieństwie do zdjęć z barykady i okolic - na których pęknięcia są czarne. Doszedłem więc do wniosku, że to świeże, połyskujące gołym metalem spawy. Kadry z filmu: Podobnie ma się sprawa z górną płytą - na zdjęciach wyraźnie widać jej wygięcie do góry - skoro jednak powstańcy zaspawali szpary w bocznej płycie, to sądzę, że takiego babola jak odstający strop by nie zostawili. Można gdybać, że mechanicy zostali zaskoczeni przez ekipę filmową w trakcie remontu, szybko skończyli to, przy czym aktualnie dłubali (spawy) i pokazowo uruchomili czołg, zostawiając dalsze naprawy (jak dokręcenie stropu) na później. W każdym bądź razie - taka jest moja koncepcja. Pozdrawiam!
  12. Witam, "Idealność" Jeepa jest jak najbardziej zamierzona - nówka z fabryki wyprowadzona na plac celem wykonania propagandowych fotek. Nawet kurz z opon wytarli ;) Natomiast co do dziewczynek, pierwszy raz malowałem tego typu figurki i co tu dużo pisać, robiłem to bardzo ostrożnie. Zwyczajnie nie chciałem przedobrzyć. Zależało mi na zachowaniu delikatności kobiecego ciała, dlatego zrezygnowałem ze standardowych w moim figurkowym warsztacie akrylowych shade'ów i postawiłem na cieniowanie olejami. Kierowcę malowałem klasycznymi wargamingowymi technikami - baza, cień, rozjaśnianie - wszystko akryl. Stąd różnica w wyglądzie figurek. Do tematu na pewno jeszcze powrócę, zapewne bardziej odważnie, wszak kilka figurek jeszcze zostało. Pozdrawiam!
  13. Witam, Bardzo ładny, zresztą jak wszystkie Twoje modele. Jedyny zgrzyt jakiego się dopatruje to skrzące się kalki. Kwestia lakierów pod i na tychże? Nie będę nic doradzał - nie śmiałbym pouczać modelarza o wiele bardziej doświadczonego ode mnie. Niech w tej kwestii wypowiedzą się lepsi. Mogę jednak napisać co bym dodał - zacieki. Wszak to czołg pływający, a woda z pewnością wymywała brud z wszelkich zakamarków, tworząc piękne smugi na pancerzu. Gratuluję imponującej kolekcji. Pozdrawiam!
  14. Witam, Zastanawiałem się gdzie zamieścić tą galerię, bo ni to diorama, ni to sam pojazd - ostatecznie zdecydowałem się na "pojazdy wojskowe". Jeep z Tamiyi prosty i przyjemny, chociaż były jakieś problemy z montażem podwozia. Model sklejałem już jakiś czas temu, z tego, co pamiętam, resory wypadały za wysoko względem osi (osie w modelu montowane są bezpośrednio do ramy, przed wklejeniem resorów). Panienki z Master Boxa (zestaw Pin-up) bardzo fajne, chociaż posiadające masę przesunięć form i generalnie niezbyt dobrze spasowane. W każdym bądź razie, idealne do różnorakich propagandowych scenek ze sprzętem amerykańskim. Jako, że model przeleżał już trochę na półce, można się dopatrzeć gdzieniegdzie drobinek kurzu, którego nie wymiótł pędzel. Pozdrawiam!
  15. Witam, Dziękuję za konstruktywną krytykę i pochwały. Miło mi, że model się podoba. Istotnie, obicia na gąbkę i miejscami poprawiane pędzlem - robiłem je pierwszy raz i przegiąłem. Trzeba się uczyć na błędach. Następnym razem na pewno wyjdą lepsze. 100% racji - pigmenty są właśnie tym, czego na warsztacie mi zabrakło. W pewnym momencie chciałem go przykurzyć suchym pędzlem, ale stwierdziłem, że mija się to z celem - pył i kurz powinien być w zagłębieniach a nie na krawędziach i płaskich powierzchniach. Na pewno jeszcze "Chwata" przyprawię - jak owe pigmenty wpadną mi w ręce (model nie jest przymocowany do podstawki na stałe, więc nie będzie problemu). Szczerze, nie za bardzo wiedziałem jak ugryźć te gąsienice - z tego co wiem, Hetzery w Warszawie były dość nowe ("ha, to czemu taki poobijany?", można złośliwie zapytać ), więc nie chciałem ich mocno tyrać. Zostawiłem w naturalnych stalowych kolorach i przybrudziłem olejnym brązowym filtro-washem. Jeśli chcesz, możesz rozwinąć temat - w przyszłości zamierzam zabrać się za powstańczą Pantherę, zatem informacje o prawidłowym kolorze gąsienic w warunkach walk miejskich bardzo mi się przydadzą. Będę niezmiernie wdzięczny. Co do włazów - dziękuję, nie wiedziałem, że włazy były obustronnie malowane na kolor bazowy. Zapamiętam. To raczej wina lampy błyskowej. Dysponuje tylko jedną mocną lampką i przy zdjęciach wspieram ją fleszem. Dla porównania dorzucam kilka zdjęć w naturalnym środowisku (na półce) i przy świetle dziennym. Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.