Skocz do zawartości

wojtek_fajga

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wojtek_fajga

  1. Dzięki Panowie! Świece to kawałki rurki o średnicy 0,5mm. Sprężyny zaworów to zwinięty drucik miedziany. Pozostałe dodatki zostały pozyskane najczęściej z przewodów elektrycznych.
  2. Ponieważ silnik w tym samolocie jest bardzo mocno wyeksponowany zdecydowałem się dodać do jego modelu kilka elementów...
  3. Detale znalazły się znowu na swoim miejscu.
  4. A teraz to wszystko zamalowałem...
  5. Przyznam szczerze, że tego do końca nie zrozumiałem Uff... jakoś wybrnąłem.
  6. Raczej nie, nie zauważyłem, a kalek sporo na tym modelu. Przy prawidłowo położonych kalkomaniach (brak powietrza między kalką, a powierzchnią modelu) nic nie powinno się wcisnąć. Mały postęp i pierwsze problemy... Ups... :'(
  7. Przy dalszych pracach nad kadłubem będę używał prostego przyrządu, dzięki któremu mam dostęp z każdej strony do modelu bez ryzyka przypadkowego uszkodzenia.
  8. Jarku, to są farby transparentne - żółta, pomarańczowa i czarna. Mieszane w różnych proporcjach i nakładane nieregularnie gubią syntetyczność sklejki i nadają jej ciepły odcień.
  9. Tuning sklejki...
  10. Tak, kilka lat temu, ale to był model Eduarda w skali 1:48
  11. Wietrzę tu pewne problemy. Teoretycznie fragmenty poszycia są w samolocie powierzchniami rozwijalnymi, ale w modelu już tak nie jest, o czym przekonałem się kładąc kalki - trzeba je było zmiękczać i naciągać przy pomocy płynów do nakładania kalkomanii; z arkuszem polistyrenu tak łatwo raczej nie pójdzie. Przy okazji, Grzegorz co to za Fokker Dr.1 1:32 w Twoim podpisie? Tak. Wbrew pozorom nie jest to wcale wielki nakład pracy - wystarczy lekko nakłuć kalkę igłą, a resztę zrobią odpowiednie płyny.
  12. Spróbuj u Daniala w Martoli. O właśnie! Nie mogłem odnaleźć nigdzie tego wątku o arkowym Fokkerze. Z tego co sobie przypominam to przy pomocy maskowania i surfacera, tak? Podobną technikę zastosował Iras w swoim P.11: http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=145&t=5989&start=15 (dwa ostatnie posty)
  13. Kadłub pokryty sklejką.
  14. Dziękuję Panowie! Tak, otwory będą jeszcze zaklekane/zalewane, dojdzie sklejka i wpuszczę w nie jakiś płyn. Chciałbym na modelu uzyskać efekt zbliżony do tego: Na początku zaznaczałem położenie otworów ołówkiem, wyznaczając odległości przy pomocy linijki, ale po dojściu do pewnej wprawy robiłem już wszystko od ręki. Poszycie Albatrosa było montowane na dosyć szeroką zakładkę i w wielu miejscach nie przebiegało na krawędzi wręg. Linie gwoździ odpowiadają położeniu wręg. Na poniższych obrazkach to widać:
  15. Rzeczywiście, elementy zostały usunięte po to, aby nie przeszkadzały przy obróbce powierzchni kadłuba. Producent nie odwzorował w modelu bardzo charakterystycznych elementów, szczególnie widocznych na niemalowanym poszyciu sklejkowym, jakim są gwoździe i kołki mocujące poszycie do wreg. Niestety nie posiadam nitowadła o odpowiednim rozstawie ząbów, zatem całe kołkowanie wykonałem igłą krawiecką.
  16. Zgodnie z zapowiedzią w pierwszym poście ograniczam liczbę detali w modelu Więcej o nacinaniu linii podziału blach: http://www.modelarstworedukcyjne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=72
  17. Używam metalizerów Alclad i Gunze Super Metallic, które można nakładać tylko aerografem. Uważam, że im element mniejszy i posiadający więcej szczegółów tym istotniejsze jest pomalowanie go aerografem (kwestia grubości i równomierności powłoki). Do maskowania używam taśmy Tamiya lub folii Oramask 810. Tnę to na paseczki i maskuję granice kolorów, a maskolem (a właściwie fluidem Talensa) wypełniam pozostałe miejsca. Aby osłabić klej paseczek folii lub taśmy przyklejam na chwilę na dłoń (można też na czoło
  18. Bardzo się cieszę, że ktoś z tego korzysta, miło mieć świadomość, że nie pisze się do sciany Prace nad kabina pilota zakończone, dodałem jedynie dwa lub trzy przewody, cięgno wygięte z drutu, dźwignie pokręteł na tablicy rozdzielczej i uproszczoną instalację po drugiej stronie. Najwięcej modyfikacji otrzymał zbiornik paliwa - kilka króćców, do których później podłączę instalacje paliwową.
  19. Mały postęp...
  20. Modele firmy WNW są zaprojektowanie i wykonane na bardzo wysokim poziomie, jednak można znaleźć kilka miejsc, które udaje się poprawić niewielkim wysiłkiem - na przykład wręga za fotelem pilota. W rzeczywistości nie była ona pełna lecz ażurowa i zakryta prezentową lub płócienną płachtą.
  21. To taki akcelerator schnięcia - dodany do farby olejnej w tubce znacznie skraca czas schnięcia; w przypadku wnętrza tego Albatrosa prace przy wyposażeniu wnętrza moglem kontynuować już następnego dnia.
  22. Witajcie! Model Albatrosa będzie prezentem, planuję go wykonać do końca roku, w związku z tym ilość modyfikacji i detali będzie nieco ograniczona... Na początek kabina pilota:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.