Skocz do zawartości

wojtek_fajga

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wojtek_fajga

  1. To przewody odpowietrzające zbiorniki paliwa. Na dolnej powierzchni skrzydła wystaje koniec (wylot) tego przewodu. Fajna robota.
  2. Panowie, dziękuję bardzo, cieszę się, że model się podoba mimo że jest prawie psp. To odsadzenie między podstawą śmigła i silnikiem to element zestawowy, który należy wkleić tylko w niektórych wersjach samolotu. Kuba, dziękuję bardzo za informację i materiały fotograficzne, to w zupełności wystarczy do wykombinowania podstawki.
  3. W zasadzie gotowy... Chciałbym jeszcze dorobić do tego modelu podstawkę. Jak wyglądało niemieckie lotnisko, stojanka na którym mógł stać ten samolot. Płyty betonowe, asfalt, coś innego? Czy były tam namalowane jakieś oznaczenia, linie, numery? Czy były tam jakieś instalacje, studzienki, odpływy, kotwy? Może ktoś z Kolegów dysponuje jakimiś zdjęciami lub obrazkami?
  4. Dzięki Panowie za miłe słowa. Tymczasem zdjęte maskowanie i doklejone osłony silników. Wydaje się, że producent trochę niedoszacował wagi ciężarków podanej w instrukcji. Model stał w równowadze neutralnej, a poruszony potrafił osiąść na ogon. Nawtykałem dodatkowych ciężarków w osłony silnika, kołpaki i w przednie koło podwozia. Jest teraz dosyć ciężki, dobrze, że ma całkiem solidne golenie. Pozostało jeszcze sporo drobnych elementów, którymi samolot jest cały usiany. Niektóre dorobiłem nowe z drutu i rurek, nie opłacało się plastikowych obrabiać i doprowadzać do znośnego kształtu.
  5. Dzięki Kuba za informację. Tak to sobie wykombinowałem...
  6. Panowie! Może ktoś ma pojęcie z czego był wykonany tłumik płomieni na rurach wydechowych? Czy to była stalowa rura, czy była malowana, czy montowano to fabrycznie, czy to jakaś polowa modyfikacja? Nie wiem jak to pomalować. Na zdjęciach trudno się dopatrzeć, a w wielu modelach malowane to jast "klasycznie" - na rudo... O ten element chodzi.
  7. Dzięki Panowie, cieszę się, że model się podoba. Dokleiłem skrzydła do kadłuba. Pojawiła się niewielka szparka na górze... ...i nieco bardziej niemiła na spodzie, ... ...które zaszpachlowałem i zamalowałem.
  8. Cześć Marcin, kopę lat... Mikołaj, wszystko malowane aerografem, bardzo cienką farbą, a właściwie zabarwionym farbą lakierem bezbarwnym z dużą ilością rozcieńczalnika; konsystencja prawie wody. Pojedynczego psiku aerografem prawie nie widać, a ciśnienie dobrane tak, aby w miarę szybko schło, żeby podczas jednej sesji wszystko wymalować. W niektórych miejscach na gondoli silnikowej jest kilkadziesiąt warstw. Na kadłubie nierównomierne pociągnięcia aerografem wzdłuż linii podziałowych i pojedyncze psiki na śruby/zatrzaski. Przed malowaniem w linie podziałowe jest wpuszczony MiG Dark Wash na górę i Neutral Wash na dolne, jasne powierzchnie. A tutaj druga sesja malowania, kolorem czarnym.
  9. ALIEN II Początek brudzenia...
  10. Ok Panowie, przekonaliście mnie, poprawiłem. Dzięki za uwagi i zdjęcia. Tymczasem położone naklejki...
  11. Na skomplikowanych powierzchniach nacinam maski tak, aby na krawędziach maski nie było naprężeń, a powstałe szpary wypełniam maskolem lub zaklejam kawałkiem folii. No i przy ścąganiu maski uważam - bardzo wolno, pod małym kątem do powierzchni i wzdłuż krawędzi. No ale pewnie tak samo robisz
  12. Dosyć dokładnie opisał to Kamil - corel draw, folia oramask i ploter tnący. Usługowy ploter tnący będzie w każdym większym mieście, w agencjach reklamowych wycinających reklamy z folii. Przed przyklejeniem folii na model osłabiam jeszcze klej przez krótkie naklejenie na czoło, wewnętrzną część dłoni lub macam po prostu klej opuszkiem palca. No właśnie, a może to tyklo odbicie od powierzchni farby daje taki efekt? Statecznik pionowy i bok kadłuba są pod różnymi kątami, a samolot stoi w ostrym słońcu, nie wiadomo na jakim rodzaju filmu było zdjęcie zrobione. Piszę tak, bo wydaje mi się, że tej jakości czarno-białe zdjęcie można interpretować w różny sposób i znaleźć argumenty na poparcie kilku różnych tez. Czy w ogóle jakoś systemowo na tych samolotach były znaki malowane w kolorze szarym? Na innych zdjęciach tych maszyn nie zauważyłem takich efektów. Raczej tak już zostawię, no może jeszcze jakieś efekty płowienia wykonam na tym znaku pigmentami. Dzięki za zwrócenie uwagi i podlinkowanie zdjecia tego egzemplarza.
  13. Ramy kabiny przemalowałem. Rzeczywiście trudno dopatrzeć się na zdjęciach, aby były kamuflowane. Na zdrowy rozum komu by się chciało maskować oszklenie tylko po to aby wykonaś kilka psików innum kolorem. Nie mogłem się też dopatrzeć czy ramy sż ciemne czy jasne; zdecydowałem, że moje będą jasne. Wszystkie większe oznaczenia namalowałem korzystając z masek. O tych drobiazgach Revell tradycyjnie "zapomniał".
  14. Obcy Skrzydła pomalowane; teraz kadłub. Strasznie żmudne takie malowanie; ręka cierpnie, trzeba często robić przerwy na czyszczenie aerografu.
  15. Początek jelitkowania...
  16. Linia łączenia skrzydeł z kadłubem leży na płaszczyźnie, łatwo dopasować. Sądzę, że przy wklejaniu będzie jednak mała szczelina - do zaszpachlowania i zamalowania. Zdecydowałem się na taką kolejność prac, ponieważ model jest duży i nieporęczny; mam nadzieję, że to ułatwi namalowanie jelitek.
  17. Miłym zaskoczeniem jest osłona kabiny, dopasowana prawie idealnie. Model już w malowaniu...
  18. Tak się zastanawiam, czy tego modelu nie projektowało dwóch różnych ludzi..., albo pracę nad modelem były zaczęte 30 lat temu i teraz je dokończono stosując współczesne techniki. Niektóre elementy pasują prawie idealnie, inne, najczęściej te w bardzo widocznych miejscach, zieją wielkimi dziurami. Dodatkowo wiele linii podziału form zostało tak poprowadzonych jakby projektanci uczestniczyli w konkursie "Utrudnij modelarzowi pracę". Masa płytkich i zanikających linii. Oto kilka przykładów: Tutaj elementy już po poprawkach.
  19. Przedział załogi pomalowany, zmontowany... ...i wklejony do kadłuba.
  20. Ciemna elementy zostały przetarte suchym pędzlem. Do maskowania detali najchętniej używam taśmy Tamiya posiętej na prostokąty różnej wielkości. Zagłówki foteli załogi zostały wycieniowane artystyczną farba olejną. Drobne kolorowe detale maluję zaostrzoną wykałaczka i lekko podeschniętymi farbami olejnymi. Gałki zostały pomalowane przez zanurzenie w gęstej farbie.
  21. Kolega otrzymał ten model jako nagrodę w konkursie szybowcowym. Zajrzał do pudełka, zbladł jak zobaczył ilość elementów i woził go w bagażniku samochodu kilka tygodni bojąc się otworzyć Wypadło na mnie, że mam go posklejać. To skleję prosto z pudełka starając się nie dorabiać zbyt wielu elementów. Kupka elementów, z której powstanie przedział załogi. Niestety producent "zapomniał" o większości dżwigni i gałek... Pasy usunę i dorobię fototrawione. Na okrągłym siedzisku przymocuję dekielek - tak łatwiej niż ładnie obrobić powierzchnię po usunięciu pasów. Pojedyncze elementy sklejam w większe zespoły i rozpoczynam malowanie. Staram się wszystko co mozliwe maskować i malować aerografem.
  22. Panowie! Bardzo dziękuję za miłe przyjęcie Spita. Na połyskujące kokardy nie mam żadnego argumentu/uzasadnienia Miało jakiś czas nie być już modeli plastikowych, ale los spowodował, że pojawiła się "konieczność" zbudowania jeszcze jednego. Jest trochę niezwykły w porównaniu z modelami, które zbudowałem dotychczas. Już czeka w "pudełeczku" http://aeroscale.kitmaker.net/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=11779
  23. Gotowy...
  24. Proste kształty rysuję ołówkiem, foliopisem lub rysikiem; bardziej skomplikowane drukuję na papierze samoprzylepnym i naklejam; na polistyrenie 0,25 i 0,5 udaje się drukować bezpośrednio.
  25. Mikołaj, a ja na podstawie pytań LKE do PPL(A) - pytania 182, 191 i 201 http://www.szybowce.com/lke/ppl/ppl_zasady_lotu_odp.php
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.