Witam i zapytam
Jestem początkującym adeptem modelarstwa pojazdów pancernych w skali 1/35. Samo modelarstwo plastikowe nie jest dla mnie czymś nowym albowiem we wczesnej szkole podstawowej sklejałem (rzecz jasna bez malowania) modele samolotów w skali 1/72. Zresztą, kto ich w dzieciństwie nie sklejał? ;) Aktualnie po ponad 15 latach od tamtych czasów postanowiłem znów wrócić do modelarstwa ale nieco bardziej na poważnie. Posiadam nieco podstawowych narzędzi (nożyki, cążki, pęsety) jak również aerograf (Adler z dyszą 0,3 mm) podłączany pod domowej roboty sprężarkę wykonaną wiele lat temu ze starej lodówki. Z chemii modelarskiej posiadam klej Revell z igłą, cytrynowy klej Tamiya oraz tubę szpachlówki Tamiya White.
Nie będę Was zanudzał standardowym pytaniem w stylu „jaki model na początek” gdyż to akurat mam już mniej lub bardziej sprecyzowane. Jednak po lekturze internetu, obejrzeniu wielu tzw. „inboxów” oraz wielu filmików na YT z budowy modeli nasuwają mi się pewne pytania, na które nie znalazłem konkretnych odpowiedzi.
Zdecydowałem, że będę malował farbami akrylowymi. Jakie według Was wybrać: Tamiya czy Vallejo Air? W przypadku farb Tamiya kusi legenda samej marki. W przypadku Vallejo Air kusi fakt, że ponoć nie trzeba ich rozcieńczać tylko można spokojnie z buteleczki lać do zbiorniczka aerografu. Czytałem tez jednak, że ponoć Vallejo Air zatykają aerograf a farby Tamiya nie bardzo chcą trzymać się malowanej powierzchni.
W prawdzie swoje modelarstwo zamierzam uprawiać w myśl zasady „prosto z pudła” (czyt. zamiast na merytoryce, bardziej chcę się skupić na „brudzingu”) wiem jednak, że w pewnych przypadkach nie da się tego do końca uniknąć. I tu rodzą się moje kolejne dwa pytania:
1) Oglądając „inboxy” zauważyłem, że co raz więcej producentów (głównie Hobby Boss i Trumpeter) dorzuca do swoich modeli blaszkę fototrawioną. Czy w związku z tym powinienem już na początku zaopatrzyć się w zaginarkę? Czy może do ukształtowania elementów fot otrawionych dołączonych do modelu wystarczą: dwie metalowe linijki i pęsta?
2) Niektórzy producenci nadal stosują w modelach gąsienice z gumowych pasków, które (co dość logiczne) są trudne w ułożeniu na kołach. Czy jedyna alternatywą dla owych gumowych gąsienic są stalowe gąsienice firmy Friul?
I jeszcze jedna kwestia. We wszystkich oglądanych przeze mnie relacjach, modele po nałożeniu głównego koloru (przed położeniem kalkomanii) pokrywane są Sidoluxem. Czy zamiast owego Sidoluxu nie można po prostu położyć akrylowego błyszczącego lakieru bezbarwnego? Przynajmniej ja tak to rozumiem ale może jestem w błędzie.
Bardzo proszę o pomoc. Prószę także o wyrozumiałość ;)
- Piotrek