Jump to content

Ipkinss

Members
  • Content Count

    809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ipkinss

  1. Cześć! Poszukuję instrukcji do elementów fototrawionych Mirage Hobby do modelu ORP Orzeł w skali 1/400. Blachy były z zestawu 01940047. Może ktoś ma u siebie i może przesłać fotkę? Byłbym wdzięczny Pozdrowienia Ipkinss
  2. Heraldyka, panie, się dorwała do głosu. Obrócili, żeby heraldycznie było OK, szkoda że nie wzięto przy tym pod uwagę 70 lat tradycji. Zresztą to długi temat. Moim zdaniem obie wersje są mocno umocowane w polskim lotnictwie, na co są przykłady z lat 20., 30. i z czasów wojny. Zobacz, jaka była dowolność np. w PSP na Zachodzie. Następny model? Od jakiegoś czasu kleję jeden model na rok, więc norma już wykonana Mam do skończenia Lamparta i ORP Orzeł, Może to się uda? Zobaczymy! Pozdrowienia
  3. BRAVO112 Płat jest taki, jaki dała Arma, nie widziałem potrzeby pocieniania go. Model jest całkowicie prosto z pudła, bez żadnych przeróbek. Dzięki Hello! Faktycznie, gdyby nie Stec, nie byłoby Modeli z Szachownicą... Wiwat pan porucznik Ipkinss
  4. Cześć! Prezentuję swojego świeżo upieczonego Fokkera E.V w klasycznych Stecowskich barwach. To mój pierwszy "szmatopłat" ever, ale gdyby nie doskonałe kalkomanie Cartografu, pewnie bym się nie zdecydował Dajcie znać, czy fotki działają! Pozdrowienia Ipkinss
  5. Początkowo zróżnicowałem panele, ale później musiałem parę rzeczy poprawić i wyraźne przejścia są mało widoczne. Niemniej nie jest jednolity, trochę różnic w odcieniach jest. Tak, na spód szedł czarny podkład z XTREME METAL. Mnie się nimi malowało całkiem dobrze Pozdrowienia Ipkinss
  6. To prawda, jedna siadła o wiele gorzej w linie, ale nie chciałem już ich nacinać. Drążek niewychylony, ale śmigło się obraca! Ipkinss
  7. Cześć! Tempo jednego modelu na rok zachowane Prezentuję model pierwszego prototypu PZL P.11 z bardzo fajnego zestawu Arma Hobby. Model malowałem farbami z serii XTREME METAL od AK-interactive. Zapraszam do galerii: Pozdrowienia Ipkinss
  8. Dzięki, Forest! Wrzucam ostatnie fotki już z Photobucketa. Mam nadzieję, że wszystko teraz bangla?
  9. Forest, czy możesz polecić coś darmowego wartego uwagi? Bo jest to wkurzające zdecydowanie! Tymczasem Lampart dostał warstwę lakieru i kalki. Potem kolejna warstwa lakieru i działamy dalej.
  10. Lampart już w kamuflażu Na spód poszedł RLM 65 z palety Gunze (H67). Jedziem dalej Pozdrowienia
  11. Kurde, znowu problem ze zdjęciami Teraz widzicie?
  12. Nie, zostały zestawowe. Te od Vectora były za duże, nie ta wersja zupełnie, więc odpuściłem.
  13. Nie zapomniałem o Lamparcie, ale czasu na modelowanie brak Model otrzymał pierwsze malunki, najpierw położyłem czarny podkład AK-Interactive, a potem pomalowałem górę mieszanką Khaki i Red Brown z palety Gunze. Pora na spód
  14. Model otrzymał warstwę podkładu, by uwidocznić miejsca wymagające obróbki. Było ich sporo, cały czas szlifowanie – kontrola farbą stainless steel – szlifowanie – stainelss – szlifowanie itd. Ale chyba w końcu wszystko wyszlifowałem jak trzeba i odtworzyłem zatarte linie podziałowe. Teraz pora na kolejną warstwę podkładu i można myśleć o malowaniu Ipkinss
  15. Temat ciekawy, a model wygląda na fajny. Powodzenia! Zdjęcia naszych Dolphinów są dwa, ale na żadnym nie widać oznaczeń, trzeba zgadywać. Obstawiam jednak, że szachownice miały naniesione. http://zszachownica.blogspot.com/2013/12/zdjecia-archiwalne-28-sopwith-dolphin-i.html Pozdrowienia Ipkinss
  16. Cześć! Na wstępie powiedzcie proszę, czy widać zdjęcia? Nie wiem, dlaczego część z Was je widzi, a część nie? Wrzucam fotki z Google Zdjęcia z udostępnionego albumu. OCB? A tymczasem Lampart otrzymał gondole silników. Ponieważ producent przewidział tylko jedną rurę wydechową na każdej z nich, a silniki Gnome-Rhone 14M miały dwie, musiałem dorobić po jednej rurze wydechowej na stronę. Postanowiłem też dodać przednią ścianę we wnękach podwozia, żeby nie ziała z nich taka dziura Ipkinss
  17. Aż trudno uwierzyć w dwuletnią przerwę od ostatniej aktualizacji! Niestety czasu na klejenie mam bardzo mało. Dość powiedzieć, że w zeszłym roku skleiłem tylko jeden model, a w tym roku dopiero pierwszy raz siadłem do warsztatu No ale na szczęście udało się i mam nadzieję, że Lampart zostanie ukończony w 2016 roku. Płatowiec jest sklejony. Spasowanie jest w miarę okej, ale nie obejdzie się bez szpachlowania. Sprawa wygląda znacznie gorzej z geometrią. Kadłub jest nieco zwichrowany, co ma wpływ na wypoziomowanie ogona. Całe szczęście żywicę można zmusić do współpracy gorącym powietrzem z suszarki do włosów ;) Pozdrowienia Ipkinss
  18. Jest i u mnie ;) http://zszachownica.blogspot.com/2015/12/recenzja-zestawu-14-ts-11-iskra-arma.html Pozdrowienia Ipkinss
  19. Dzięki! Poczytałem poradniki o robieniu zdjęć na forach modelarskich, kupiłem dobre lampy, statyw i namiot bezcieniowy. Metodą prób i błędów starałem się robić jak najlepsze foty. W porównaniu z dawnym stylem są o niebo lepsze Ipkinss
  20. tombie01 Jakby Hasegawa zrobiła Łosia, to bym się na jednego skusił
  21. Dziękuję panowie Na szczęście przy budowie i przeróbkach szedłem już po śladach, bo cztery lata temu już strugałem normalnie wyglądającą siódemkę (zresztą przy okazji ZKM na modelworku): http://zszachownica.blogspot.com/2013/07/pzl-p7a-lepolda-pamuy-kwiecien-2011.html Dlatego tym razem poszło to całkiem sprawnie, choć roboty było i tak co niemiara. Cieszę się, że się podoba, a najbardziej cieszę się, że model trafi do krewnych Leonarda Habera. Pozdrowienia Ipkinss
  22. Nie wiem czemu niektórym zdjęcia nie działają. Mam nadzieję, że teraz jest OK
  23. Witajcie! Bardzo dawno nic nie pokazywałem, bo w tym roku czasu na klejenie miałem bardzo mało. Udało mi się jednak skleić jeden model, który nie jest kolejną zwykłą miniaturą do kolekcji. Model powstał bowiem specjalnie, aby uczcić pamięć przedwojennego pilota, który zginął śmiercią lotnika w 1934 roku. Miniatura docelowo trafi do krewnych pilota. Leonard Haber urodził się w Warszawie 24 października 1909 r. W stolicy uczył się w szkole powszechnej i gimnazjum. Jako 20-latek zgłosił się ochotnika do wojska. Otrzymał przydział do 1. Pułku Lotniczego w Warszawie. Ukończył kurs pilotażu w Centrum Wyszkolenia Podoficerów Lotnictwa, skąd powrócił do macierzystego pułku jako pilot. W 1932 r. przeszedł przeszkolenie na pilota myśliwskiego w Lotniczej Szkole Strzelania i Bombardowania w Grudziądzu. Przez dwa kolejne lata latał jako pilot 112. Eskadry Myśliwskiej. 23 kwietnia 1934 roku wydarzyła się jednak tragedia… O godzinie 10.14 do lotu ćwiczebnego wystartowało z Okęcia siedem PWS-10 ze 114. Eskadry Myśliwskiej. Grupę prowadził por. pil. Stefan Kołodyński, a zamykał ją ppor. pil. Stanisław Ziółkowski na PWS-10 o numerze 5.7. O godzinie 10.37 z Okęcia wystartował Leonard Haber ze 112. Eskadry na samolocie P.7a o numerze 6.68. Miał odbyć trening w ostrym strzelaniu na poligonie w Rembertowie. Gdy szykował się do wykonania zadania (prawdopodobnie gdy przeładowywał karabiny, do czego należało pochylić się w kabinie, tracąc z oczu horyzont i przestrzeń przed sobą) znalazł się na kursie kolizyjnym z grupą PWS-ów ze 114. Eskadry. Nad fortem Rakowickim doszło do zderzenia P.7a Habera i PWS-10 pilotowanego przez S. Ziółkowskiego. Prawe skrzydło siódemki trafiło w podwozie PWS-a, w wyniku czego oderwało się, a P.7a wpadł w korkociąg. Poważnie uszkodzony PWS zaczął spadać, a uszkodzony silnik stanął w płomieniach. Żaden z pilotów nie podjął próby skoku ze spadochronem. W literaturze bez większego problemu udało się odszukać informacje o okolicznościach śmierci Leonarda Habera. Gorzej było jednak z ustaleniem pełnego zestawu oznaczeń jego samolotu. Dość łatwo o informację nt. numeru seryjnego (6.68), ale z numerem bocznym był większy kłopot. Postanowiłem zaryzykować i dać numer „8”. Był to zupełny strzał, który okazał się celny! Zaryzykowałem również z nanoszeniem godła 112. Eskadry Myśliwskiej. Miałem tylko jedno bardzo niewyraźne zdjęcie potwierdzające, że siódemki z tej jednostki miały malowane godła na bokach kadłuba w tym okresie. Niedawno wydana książka Adama Popiela udowodniła jednak, że godła na P.7a Habera niestety nie było… To samo zdjęcie potwierdziło za to numer boczny. B. Belcarz, T. J. Kopański, Polskie Skrzydła nr 3, Wydawnictwo Stratus, Sandomierz 2009. T. J. Kopański, PZL P.7, cz. 2, AJ Press, Gdańsk 2001. A. Popiel, Wypadki śmiertelne w lotnictwie polskim, Pandora, Chmielów 2014. Pozdrowienia Ipkinss
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.