Ipkinss
Użytkownicy-
Liczba zawartości
809 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ipkinss
-
Witam! Przedstawiam mój najświeższy model. Zacząłem go dość dawno, ale z powodu przydługiej przerwy w klejeniu dopiero teraz nadszedł jego czas Model skleiłem prosto z pudła, nie zagłębiając się w poprawność merytoryczną. Wiem, że zestawowy numer boczny jest niepoprawny, ale postanowiłem dać sobie z nim spokój. Głównym celem sklejenia tego modelu było wypróbowanie swoich sił z Alcladami. Był to bardzo dobry trening, a przy okazji do kolekcji trafił kolejny polonik, którego sam się nie spodziewałem. Więcej o samym montażu w warsztacie -> viewtopic.php?f=86&t=35687 A tymczasem galeria. Zapraszam Ipkinss
-
Witam! Leszek.Sz. użyłem Alclad 2 Duraluminium (ALC-102). A przy owiewce muszę nieco poprawić ramę przy kadłubie. Tymczasem zacząłem montować podwozie. Ponieważ model robię prosto z pudła nie bawiłem się w żadną waloryzację wnęk, ani samych goleni. Pomalowałem także górny fragment statecznika pionowego na czerwono. Niebawem finisz Niestety model "leci" na ogon. Sądziłem, że żywiczna atrapa silnika wystarczy jako obciążenie (był to spory kawałek żywicy). Okazało się, że stateczniki są cięższe. Trzeba będzie pomyśleć o podstawce... Ipkinss
-
Witam wszystkich po długiej przerwie! Niestety tak się złożyło, że nawał obowiązków nie pozwolił mi uczestniczyć w naszym projekcie. Sorki Niektórzy pokończyli już modele, a ja tak naprawdę dopiero zaczynam No ale cóż, lepiej późno niż wcale! Mój projekt będzie dla mnie bardzo wymagający. Czeka mnie sporo trudnych przeróbek. Sam jestem ciekaw czy podołam. Zacząłem od zeszlifowania wypukłych linii podziałowych na kadłubie. Obciąłem także chłodnicę oleju i wyciąłem wnęki km-ów. Zaznaczyłem także miejsca, które będę musiał zupełnie usunąć. Wszystko pod zdjętymi panelami trzeba będzie wykonać od zera! Kawał roboty PS Zapraszam również na mojego bloga o modelach i nie tylko (adres w podpisie) Ipkinss
-
Witam po długiej przerwie! Ponownie przegrałem z natłokiem obowiązków, ale w końcu zebrałem się w sobie i wróciłem do warsztatu Postanowiłem pokończyć to co zaczęte i wrócić do projektu Model jak z obrazka. A więc co nowego przy Jaku? Otóż został już pomalowany. Pierwszy raz malowałem Alcladami i muszę przyznać, że są to całkiem fajne farby. Pierwsze koty za płoty. Muszę jeszcze poświęcić nieco uwagi owiewce bo nie jestem z niej zadowolony. PS Zapraszam również na mojego bloga, na którym opisuję swoje prace, a także prezentuję swoją kolekcję archiwalnych zdjęć Wystarczy kliknąć podpis.
-
Hej! Fajny temat fiedotow! Jak tylko zobaczyłem Twój nick to wiedziałem, że będzie Spit! O Złośnicę jestem spokojny ale czy nie boisz się figurek? Ja również długo zastanawiałem się nad wyborem polskiego Spitfire'a do tego projektu ale właśnie przez obecność ludzi na większości fajnych zdjęć zrezygnowałem. Będę kibicował PS A masz statecznik od Ju 88? Pozdrowienia Ipkinss
-
Dobra dobra, Wy mi tu koledzy mówcie co to są za graty zaznaczone na fotkach Oczywiście dzięki za wsparcie na starcie Przyda się na pewno. Jeszcze tylko 8 dni Aha! Czy ktoś może mi dodać [MJZ] do tytułu? Pozdrowienia Ipkinss
-
Czołem! No to żeby nie marnować czasu otwieram wątek warsztatowy. Przy okazji jest możliwość przedyskutować kilka spraw, które budzą moje wątpliwości. Może do startu uda się coś ustalić Dyskusja: Zatem na początek foto wiodące: Na zdjęciu uwieczniono P.11c nr "59" (508-T) ze 141. Eskadry Myśliwskiej 4. Pułku Lotniczego. Samolot był remontowany i w trakcie ewakuacji pozostawiono go na lotniskowej strzelnicy. Co ciekawe, samolot stoi w towarzystwie drugiej jedenastki. Maszyna o numerze bocznym "61" jest pozbawiona lewego skrzydła, które wykorzystano do remontu innej maszyny. A teraz moje spostrzeżenia i wątpliwości. Za sprawą książki Polskie Konstrukcje Lotnicze tom IV dysponuję 4 zdjęciami z tego miejsca. Wygląda na to, że 3 z nich były wykonane w jednym czasie, a czwarte nieco wcześniej (być może nawet chwilę wcześniej). Chodzi o to, że na jednym zdjęciu widać inny stopień dewastacji samolotu. Konkretnie na tym: Zastanawiam się co to za fragment, który zaznaczyłem znakiem zapytania. Pierwszym skojarzeniem jest zerwane brutalnie poszycie, ale wygląda trochę zbyt płóciennie. Wydaje mi się również, że na pozostałych zdjęciach ten fragment jest już oderwany i przerzucony na drugą stronę samolotu (opiera się o niego okrągły element (chyba) do montażu kołpaka). Co ciekawe tylko na tym zdjęciu widać osłonę prądnicy (w kółku), na pozostałych zdjęciach już go nie ma, bo najpewniej jest przykryty owym oderwanym fragmentem. Pod lewym skrzydłem widać również rozstawioną drabinę, która na pozostałych fotkach leży wzdłuż górki nasypu przy samolocie. A teraz element, którego zupełnie nie mogę rozszyfrować (oznaczony strzałkami). Nie pasuje mi on na żaden element poszycia P.11. Widać wyraźnie jakiś wziernik. Z drugiej strony skąd wziąłby się tu element innego samolotu. W sumie wszystko możliwe, ale jeszcze nie mam pomysłu co to jest. Może koledzy coś podpowiedzą? In-boxy: Za główny model posłuży zestaw Encore. Niestety mój egzemplarz ma upośledzone skrzydła. Duża szkoda i spory problem Jako wsparcie mam zestaw Revella. Może coś pokombinuję i z dwóch zestawów skrzydeł zrobię jeden. Blaszka fototrawiona Parta – znam ją na pamięć Kalki Techmodu: Niezbędna literatura. Do tego dochodzą Polskie Konstrukcje Lotnicze tom II i IV (cz. 1 i 2) oraz kilkaset zdjęć wraków z Internetu. Zakres przeróbek: Zapowiada się bardzo dużo pracy od podstaw, ale to akurat lubię. Będzie przy tym sporo wyzwań, które mogą okazać się przerastające moje możliwości. Ale to wyjdzie już w trakcie Zatem co będę musiał zrobić: – cały kokpit (musi być full opcja bo pootwierane są luki inspekcyjne); – wyposażenie pod prawym skrzydłem (zdjęte osłony); – wyposażenie pod charakterystycznymi osłonami z otworami wentylacyjnymi przed silnikiem (częściowo zdjęte); – wychylenie lotek i sterów wysokości, na szczęście ster kierunku jest w pozycji neutralnej; – wykonać od podstaw łączenie skrzydeł i całe wyposażenie widoczne w tym miejscu po zdjęciu paneli, a więc m.in. wierzch zbiornika paliwa i część kratownicy kadłuba; – wykonać opadowy zbiornik paliwa w krawędzi natarcia lewego skrzydła; – wykonać podpórki pod koła, misę na olej spod samolotu, kozioł pod ogon no i całą resztę złomu wokół Odpada na szczęście robienie silnika Roboty będzie dużo ale zapał jest więc może się uda. Zdecydowanie najmniej doświadczenia mam przy tworzeniu podstawek, ale nie mam jakoś bardzo trudnego terenu do odtworzenia i tym się pocieszam Zachęcam do dyskusji odnośnie rzeczy, na które zwróciłem uwagę przy prezentacji zdjęć. PS No dobra, kto następny wrzuca warsztat? Foty macie już powybierane co niektórzy Pozdrowienia Ipkinss
-
Hello! Staram się nie wymyślać niczego sam. Korzystałem z Topshotsów z Kagero. Jest tam obfotgrafowany eksponat z Krakowa. Ponieważ nie znam się na tym temacie myślałem, że tak powinno być. Poza tym nawet Special Hobby zrobił tę ramkę przez środek. Coś jest nie tak z krakowskim Jakiem? Edit: Zauważyłem za to, że stateczniki miały 5-stopniowy wznios. Już to poprawiłem w modelu. Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Skończyłem męczyć kadłub. Najwięcej problemów było z odtworzeniem linii przy dyszy silnika. Model poskładany w całość. Lekkiego dopracowania wymagają jeszcze łączenia skrzydło/kadłub. Pozdrowienia Ipkinss
-
Hej! jarek38 Kabiny nie otwieram bo dla mnie za mało się w niej dzieje – brakuje mi porządnej tablicy przyrządów. Poza tym oszklenie jest jednoczęściowe i nie mam chęci na jej przecinanie Leszek.Sz.! Oszklenie wygląda całkiem całkiem. Nie zniekształca "zawartości" i sporo przez nie widać. Jest też nieźle spasowane. Dzięki za propozycję, ale zestawowa w zupełności mi wystarczy tombie01! O Alcladach jeszczem nie czytał, ale niedługo będę musiał przeszperać poradniki w necie i wybrać jakąś dobrą drogę Pozdrawiam Ipkinss
-
Heja! Robercie, polish blue się nada jak najbardziej. Używam tej farby za każdym razem na spód. Na górę natomiast do Wyżła raczej wziąłbym polish khaki II, ale ja od jakiegoś czasu wolę pomieszać farby według własnego uznania, oczywiście trzymając się w ramach "polskiego khaki". Ponieważ w rzeczywistości odcienie khaki również były zróżnicowane mamy pewne pole manewru przy doborze farb. Trzeba przyjrzeć się fotkom oryginałów i wywnioskować czy lepiej uderzyć w jaśniejsze (bardziej zielone) tony czy w ciemniejsze (więcej brązu). Pozdrawiam Ipkinss
-
Dziękuję Panowie za dobre słowo! kub! Karasia mam jeszcze z oryginalnego Hellera, blaszki też mam, ale to temat na dłuższy warsztat i póki co zbieram "wenę" Tak czy siak Karaś na pewno kiedyś powstanie (PZL 42 zresztą też). Pozdrawiam Ipkinss
-
Kolego fiedotow! No to napisz jakiego babola dojrzałeś, że Ci serce tak łomoce Nie chcemy strat personalnych na forum Pozdrowienia Ipkinss
-
Ten drań latał mi nad głową przez cały urlop w Rewie! Ale w sumie to nie narzekałem Gratuluję ładnego modelu. Rzadko mamy okazję oglądać takie tematy na forum. Tym większe brawa. Pozdrawiam Ipkinss
-
Hej! Nie znam modelu Kopro, ale ze spasowaniem jest tak sobie. Musiałem dać sporo superglue i dodać kliny z plastiku w kilku miejscach. Po obróbce łączeń trzeba będzie odtworzyć kilka linii podziałowych. Spasowanie zatem niestety mizerne. Niemniej, kadłub już sklejony i po wstępnych szlifach Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Pewnie niektórych zdziwił tytuł wątku ale wszystko się zgadza Wziąłem na warsztat model, którego sam bym się po sobie nie spodziewał. Chciałem na czymś przećwiczyć Alclady i traf chciał, że trafił mi się Jak. Uznałem, że będzie to model w sam raz na testy. Ponieważ nie znam się zupełnie na naszych odrzutowcach zamierzam wykonać go prosto z pudła nie zagłębiając się zbytnio w poprawność merytoryczną – w to bawię się przy "pezetelach" i innych "erwudziakach" Oczywiście mimo wszystko będzie w malowaniu polskim Wyczytałem na forum, że jest problem z numerem bocznym. Będę musiał się zastanowić co z tym począć. Okej a więc na początek in-box: Niestety napisy eksploatacyjne są dość słabej jakości Żywiczne dodatki Początki pracy: I stan obecny. W kokpicie brakuje tylko tablicy rozdzielczej. Niestety producent się nie popisał. Tablica jest tylko z plastiku. Szkoda, że nie zdecydowano się na stworzenie jej z blaszki i kliszy... Ogólnie model skleja się łatwo, ale jest trochę toporny. Widzę już teraz, że będzie sporo szlifowania, a połówki kadłuba trzeba skleić trochę na siłę. Chciałbym skończyć go do 14 grudnia bo wtedy ruszam z P.11 w projekcie grupowym. A zatem taki 2-weekend edition Pozdrawiam Ipkinss
-
zbychm! Skarbnicą są fotki wraków naszych maszyn. Są dwa duże tomy polskich konstrukcji lotniczych samych właściwie wraków i porzuconych maszyn. Można rozwiązać wiele problematycznych kwestii. Warto też przeglądać forum odkrywcy lub myśliwców. Tam również pojawiają się fajne zdjęcia, głównie z portali aukcyjnych. Niestety przy klejeniu naszych maszynek trzeba się trochę "nachodzić" bo wątpliwości zawsze jest sporo Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Postanowiłem, że i ja pokażę swoje portfolio. W swoich pracach skupiam się na samolotach, na których walczyli i latali Polacy. Interesuje mnie zwłaszcza lotnictwo II RP do września 1939 r. Zacznę uczciwie od początku, a więc od "kolekcji wrześniowej": Pierwszym modelem w kolekcji był PZL P.7a (PZW). Pierwszy raz na poważnie stworzyłem coś od podstaw. Wykonałem kokpit i silnik, ale nie odważyłem się ruszyć profilu kadłuba. viewtopic.php?f=64&t=16084 PZL P.11 c (PZW). Kolejny puławszczak. Kolejny kokpit i silnik waloryzowany samodzielnie. Niestety poległem na fakturze skrzydła no i źle przykleiłem boczne panele do km-ów! viewtopic.php?f=64&t=16097 RWD-8 pws (ZTS). Niestety ze starych form i faktura skrzydeł jest słaba. Nie umiałem wtedy tego naprawić. Na forum zdjęcia już zaginęły niestety. PWS-16 bis (RPM). Pierwszy dwupłat i kolejne przeróbki. PWS-26, PWS-26 Ślepak oraz PWS-16 bis z RPMu to tak naprawdę te same wypraski zatem kilka rzeczy trzeba było zmienić. viewtopic.php?f=64&t=12982 RWD-14b Czapla (Plastyk). Model legenda. Twardy orzech do zgryzienia ale jakoś poszło choć znalazłoby się kilka miejsc "wstydliwych". viewtopic.php?f=64&t=19556 PWS-26 Ślepak (RPM). Drugi dwupłat ale pierwszy metalizer. Kolejne przeróbki we własnym zakresie. viewtopic.php?f=64&t=21411 Lublin R-XIII ter (Aeroplast). Pierwsze eksperymenty ze sztuczną wodą i pierwszy hydroplan w kolekcji. viewtopic.php?f=64&t=22428 RWD-16 (Ardpol). Prosty i przyjemny modelik Ardpolu. Zdecydowanie najbarwniejszy samolot w kolekcji. viewtopic.php?f=64&t=24702 PZL P.7a Leopolda Pamuły (PZW). Kolejna siódemka, ale tym razem nieco inna od pierwszej – poprawiłem geometrię kadłuba, przetrasowałem wszystkie linie, zrobiłem silnik i kokpit od zera. To mój ulubiony model w kolekcji. Jestem bardzo dumny zwłaszcza z kokpitu - lubię sobie do niego czasem zajrzeć dla motywacji viewtopic.php?f=64&t=26345 PZL P.37 Łoś (Mastercraft) Kolejny model legenda. Wobec tego modelu mam mieszane uczucia. Jestem zadowolony z wnętrza i komór podwozia, ale znacznie mniej z wykończenia i oszklenia. Niestety przyznaję się do pośpiechu pod koniec warsztatu i to odbiło się na modelu. Ale przecież nie jednym Łosiem człowiek żyje viewtopic.php?f=173&t=31948 LWS-3A Mewa (Ardpol). Ostatni składnik wrześniowej kolekcji. Całkiem przyjemny model choć spasowanie oszklenia było dość kłopotliwe, przynajmniej dla mnie. viewtopic.php?f=64&t=35618 I bonusik czyli pierwszy i jedyny póki co okręt w kolekcji ORP Mazur (Mirage) viewtopic.php?f=77&t=24337 Kolekcja "Francja 1940": Potez 63.11 (Azur). Jestem zadowolony z waloryzacji kokpitów i malowania. Niestety po raz kolejny problemem było dla mnie spasowanie oszklenia w części nosowej. viewtopic.php?f=64&t=21035 MS 406 C1 (Hasegawa). Bardzo przyjemny model. Ponownie podoba mi się malowanie, choć barwy dobrałem mniej fortunnie. viewtopic.php?f=64&t=30312 Kolekcja "PSP na Zachodzie": Dakota Spirit of Ostra Brama (Italeri). Bardzo fajny model. Mankamentem były niestety kalki, które strasznie się srebrzyły. Uwielbiam linię Dakoty - to jeden z piękniejszych samolotów wg mnie. A i z malowania modelu jestem zadowolony. viewtopic.php?f=64&t=11150 PS musiał być jakiś wirus czy coś na imageschacku bo mam w galerii zdjęcie czyjegoś obiadu!!! Handley Page Halifax II Mk Ia (Revell). Największy model w kolekcji. Robiłem go z niemal roczną przerwą. Sporo rzeczy powstało od podstaw m.in. wnęki podwozia, chłodnice oraz spora część wnętrza, które niestety jest słabo widoczne. viewtopic.php?f=64&t=15444 Supermarine Spitfire Mk XVI (CMR). Pierwszy i narazie jedyny Spitfire w kolekcji. Na pewno kilka jeszcze dojdzie viewtopic.php?f=64&t=21807 Kolekcja "Lotnictwo LWP": Ił-2 m3 (Eduard). Jedyny przedstawiciel tej kolekcji póki co. Bardzo przyjemny model. Trochę sobie przy nim pofolgowałem z brudzeniem. viewtopic.php?f=64&t=4118 Kolekcja "Różności": Alphajet (Heller 1/48). Model zrobiony bardzo dawno jako ozdoba biurkowa dla kolegi viewtopic.php?f=64&t=4280 SB2-C Helldiver (Academy). Bardzo lubię ten model viewtopic.php?f=64&t=29057 AN-2 SP-FYM (Trumpeter). Model wykonany dla kolegi z okazji ślubu. Kolega pilotował ten egzemplarz w trakcie szczepienia lisów na Lubelszczyźnie. Uznał, że to jego ulubiony Antek. A więc wybór był prosty viewtopic.php?f=64&t=30137 Kolekcja "1/144": Puma Tigermeet (Revell). Pierwszy modelik w 1/144. Sklejony dla relaksu i ze względu na atrakcyjne malowanie Hawker Hunter (Revell) AH-64 Apache (Revell) viewtopic.php?f=64&t=13294 Na zakończenie przedstawiam moje jedyne czołgi jakie mam do tej pory. Są to jedne ze starszych moich modeli. Potem nastąpił okres lotniczy, który trwa do dziś. M4A3 Sherman (Tamiya) Panzer 35 (t) (CMK) Aktualnie mam dopiero 17 poloników Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Dzięki za opinie Grzes dobrze wnioskujesz, tylna część oszklenia była ruchoma. jarek38! Gdy usuwałem km-y pomyślałem, że przecież każdy kojarzy Mewę z tymi karabinami przy kołach. No ale trudno się mówi. Nota bene nie było to najlepsze rozwiązanie. Po kilku lądowaniach "zbieżność" ognia się zmieniała co pogarszało celność, a i kurz nie służył maszynówkom. Pozdrawiam Ipkinss
-
Oki doki! Rozumiem, że niektórzy muszą dobrać dodatki. Mam co kończyć do połowy grudnia (zostaje 20 czy może 14?) więc uczciwie poczekam na wszystkich. Ale zdjęcie już wybrałem a trochę to trwało zanim się zdecydowałem Pozdrawiam Ipkinss
-
Kolega Mare_K proponuje przedłużyć termin, a ja proponuję wcześniej zacząć. Czy musimy czekać jeszcze prawie 4 tygodnie na start? Może zacznijmy np. 1 grudnia albo 6 (w Mikołaja ) Dobrze wiemy, że 20 dni robi różnicę, a przecież ma to być tak na prawdę projekt dioram więc roboty będzie więcej niż przy "gołym" modelu. Co Panowie na to? Mare_K Walrusa już kiedyś widziałem ale fajnie, że podałeś link do innych tego typu projektów Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Przedstawiam swój kolejny model z wrześniowej kolekcji. Tym razem LWS-3 Mewa z żywicznego zestawu Ardpolu. Model całkiem przyjemny ale duży problem stwarza spasowanie oszklenia. Przynajmniej mnie sprawiło ono najwięcej kłopotu. Jest to element z którego jestem najmniej zadowolony. Niemniej, Mewa prezentuje się całkiem fajnie – podoba mi się linia tego samolotu. Taki nasz polski Lysander Postanowiłem wykonać model wersji seryjnej samolotu, zatem kilka rzeczy musiałem przerobić. Przede wszystkim zniknęły charakterystycznie umieszczone km-y z gondol przy podwoziu. Przeniesiono je do kadłuba, ale niestety nie dotarłem do źródeł gdzie konkretnie były umiejscowione i w jaki sposób. Z kokpitu usunąłem zbiornik paliwa, które w seryjnych maszynach znajdowało się w zbiornikach w skrzydłach. Przerobienia wymagał także wlot powietrza do gaźnika, który musiałem przenieść ze spodu osłony silnika na jej górę. Doszedł również długi maszt anteny. Link do warsztatu --> viewtopic.php?f=86&t=32626 Ponieważ seryjne maszyny nie zdążyły polatać bojowo postanowiłem, że ślady eksploatacji ograniczę do minimum. Dodałem zatem trochę kurzu i minimalne zacieki na skrzydłach w okolicy wlewów paliwa, przykurzyłem nieco opony i dałem lekkie okopcenia za rurami wydechowymi. Pozdrawiam Ipkinss
-
Witajcie! Fajny pomysł. Wchodzę w to
-
Witajcie! Koniec już blisko Zgadza się tombie01, niestety oszklenie wyszło mi tak sobie. Był to zdecydowanie najtrudniejszy element tego modelu. Cóż, przynajmniej jestem bogatszy o doświadczenie O mały włos a byłaby niezła skucha. Prawie zapomniałem o dodatkowych wspornikach pod skrzydłami. Ardpol ich nie daje w zestawie i trzeba je wykonać samodzielnie. Dobrze, że się zorientowałem Pozdrawiam Ipkinss
-
Witam! Kolejny etap prac zakończony. Już bliżej niż dalej choć kilka miejsc wymaga jeszcze poprawek. Na dolnych powierzchniach skrzydeł widać delikatne cieniowanie. Robiąc fotki doszedłem do wniosku, że to była wbrew pozorom zgrabna maszyna Pozdrawiam Ipkinss
