Skocz do zawartości

Sinirlan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    132
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sinirlan

  1. Może komuś się przyda 787 Dreamliner - walkaround
  2. Ja bym powiedział, że raczej rozpocząłem przygodę z modelarstwem niż do niego wróciłem A co do podstawki, tak powinna być odwrotnie ale póki model nie jest przyklejony do niej tak jest stabilniejszy, niestety nie jest wyważony i leci na "dziób". Myślałem nad tym aby dodać trochę balastu w pobliżu hangaru ale jeszcze zobaczymy.
  3. Witam, ku mojej niepomiernej radości moja kochana małżonka sprawiła mi na urodziny dwa modele USS Enterprise i Boeinga 787 Dreamliner. Z modelarstwem nie miałem zbyt wiele do czynienia, jedynie jako dzieciak coś tam dłubałem z Migiem 15 ale skończyło się tylko na sklejeniu kadłuba, skrzydeł i sprawdzaniem "lotności" (wybaczcie, miałem może z 10 może 11 lat :P). Cóż czynić, pobiegłem do najbliższego sklepu modelarskiego zakupić najpotrzebniejsze akcesoria (skalpel, klej) i zabrałem się za sklejanie Enterprise'a. Według informacji Ravell'a jest 117 części, ale zdecydowana większość to okna w kadłubie W tej chwili model jest prawie całkiem sklejony za wyjątkiem głównego deflektora (antena pod talerzem) i podstawki. Póki co czekam z zamówieniem szpachli i farb od Revell'a i będę się brał za malowanie. Jak będą jakieś postępy w pracy to wrzucę nowe zdjęcia. Jeśli ktoś klei ten model to znalazłem fajną galerię ze zdjęciami miniatury której używali przy filmowaniu oryginalnej serii Star Trek USS Enterprise at the Smithsonian
  4. Tak, okna są wklejane od środka, chyba zdecyduję się na maskol. Dzięki za pomoc
  5. Hmm a taki wynalazek? Humbrol a14 Maskol
  6. Witam serdecznie, świeżak na forum i od razu proszę o radę. Moja cudowna małżonka w ramach prezentu na urodziny sprawiła mi dwa modele od Revell'a (USS Enterprise TOS i Boeing 787-8 Dreamliner). Nigdy modelarzem nie byłem (nie liczę "zniszczenia" modelu Mig'a 15 za dzieciaka) ale cóż zrobić, zabrałem się do składania Enterprise'a. W tej chwili mam już główne części posklejane (poza spodkiem, postanowiłem poczekać na malowanie) i w tej chwili czekam na farby. Jednak już zauważyłem, że popełniłem błąd i będzie problem. Mianowicie jak zamaskować te wszystkie okienka na kadłubie przed malowaniem? Myślałem o sposobie "wielkanocnym" czyli pokryć je roztopionym woskiem a po malowaniu wosk delikatnie zeskrobać wykałaczką lub czymś podobnym. Może znacie lepszy sposób? Z góry dzięki za rady
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.