Jump to content

Mac09

Members
  • Content Count

    102
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Mac09 last won the day on February 8

Mac09 had the most liked content!

Community Reputation

3 Neutral

Personal Information

  • Location
    Nowe niedaleko Grudziądza
  • Interests
    3M - motoryzacja, modelarstwo, muzyka ;)
  • Occupation
    Niedoszły mechanik, a z zawodów to lubię wszelkie awtomobilne zawody

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja wzorowałem się tylko na zdjęciach samochodu nr 28 z monte '71. Na nim literki są, może poza "L", a przynajmniej coś tam widać że jest . Przeróbka przodu jest trochę bardziej zaawansowana, widać na zdjęciu (. Ze spryskiwaczami się pomyliłem, przepraszam. Są dwa, tylko w innych miejscach. Co do otworów. Spójrz na okolice zawiasów na zdjęciu i u Ciebie w modelu.
  2. Moje modele z nóg nie zwalają, toteż na temat jakości wykonania się nie wypowiem. Ogólnie się podoba . Natomiast przepraszam że dopiero teraz, ale przyczepię się do merytoryki. Zacząłeś z grubej rury, dbałeś o detal. Ale na koniec chyba już Ci się spieszyło. Mam kilka uwag (idąc od przodu): Gdzie są literki Alpine z przodu? Brakuje czarnych obwódek na klosze (kalki) Obudowy wewnętrznych przednich lamp (tych najbliżej środka) powinny być czarne chyba? Brakuje po jednym pasku metal stickera w obu wlotach pod reflektorami Kierunkowskazy powinny być zmniejszone i zaokrąglone na krawędziach (dopiero późne wersje miały takie dziwne kształty) Listwa na środku maski (pokrywy, nie wiem) powinna być chyba czarna? Tak jak ze światłami, na zdjęciach oryginału ciężko stwierdzić, co to za kolor. Dla mnie to czarny Przód wymaga przeróbki pod zderzakiem, nie jest ona trudna, dlaczego jej nie zrobiłeś? W porównaniu do zawieszenia ta robota to pikuś Spryskiwacz powinien być jeden i brakuje wyłącznika prądu przy kalce Wycieraczki na moje oko powinny być czarne Otwory za klamkami były w późniejszym modelu Lampa wsteczna czarna? Dlaczego? Wydech. Kompletnie inny Jestem prawie w 100% pewny, że tylny pałąk w monte '71 nie miał skośnej poprzeczki Jesteś pewien, że tylna część wnętrza, to jakby podszybie, ma być niebieska a nie czarna jak reszta wnętrza? Te czarne kropki na zderzakach faktycznie wyglądają nieco dziwnie... Przydałyby się chlapacze Nie jestem jakimś specem, jeśli masz jakieś foto że ma być inaczej niż piszę to chętnie zobaczę . A żeby nie było samego czepialstwa, to wg mnie ogólnie wygląda dobrze. Przede wszystkim "stoi" poprawnie dzięki Twojej przeróbce, lakier dla mnie ok, ładne listwy i przednie kierunkowskazy. Oprócz tych merytorycznych szczegółów to jest czysty i ładny model. EDIT: na plus jeszcze deska rozdzielcza, a na minus niezaślepione otwory wentylacyjne nad tylną pokrywą
  3. Dzięki za zainteresowanie. Spróbuję użyć szarości z piaskiem, tak aby nie wpływało znacząco na wygląd, bo zamierzony efekt już raczej uzyskałem. Mogę go nieco podkoloryzować.
  4. Cieszę się, że nie porzuciłeś wątku - bardzo lubię Quattro. Zawsze też podziwiałem Twoje modele, którymi wysoko sobie ustawiłeś poprzeczkę . Dlatego mam nadzieję, że jeszcze popracujesz nad karoserią - ma sporo paprochów, a linie podziału są poszarpane. Mamy tu (bo myślę że nie tylko ja) spore oczekiwania w stosunku do Ciebie . To tyle od amatora jak ja, nadciągną doświadczeni modelarze od cywilów, to konkretniej Ci pomogą, ja tylko napisałem co rzuca się w oczy. PS a figurki bardzo fajne
  5. Ok, przykurzę delikatnie jeszcze, ale tylko trochę
  6. Witam ponownie. Posty pod postami, nikt mnie nie lubi już . Ale ja jestem upierdliwy i wstawiam kolejną mini-aktualizację . W skrócie - koniec podwozia. Koła zamontowane, wszystko pobrudzone. Niestety znów szykuje się długa przerwa, kabina i paka muszą zaczekać. Spróbuję uprzedzić niektóre uwagi, które mogą się Wam nasunąć na myśl: Dlaczego tak dziwnie pobrudzone opony? Na zdjęciach z poprzedniego postu widać mój wzór, czyli czysty pojazd wjeżdża w teren, a następnie na asfalt/ beton, dlatego bieżnik jest raczej czysty, bo wytarty. Przednie felgi są jaśniejsze niż tylne, bieżnik jest stalowoszary. Dlaczego felgi są jaśniejsze nie mam pojęcia, nie rozjaśniałem ich. Coś musiałem zepsuć. Bieżnik ma wyglądać na wytarty. Cośtam jest krzywo zamontowane. Niestety, ale prawie wszystkie elementy, które w tym modelu przyklejałem, przykleiłem krzywo. Brak wprawy . Najgorzej jest z błotnikami, geometrią ramy oraz paką. Wszystko to będzie widać po złożeniu, trudno. Tak to bywa jak się buduje model 3 lata, gdy dopiero pod koniec zauważasz błędy popełnione na początku. Wiem, ósmy cud świata to to nie jest. Ale nadal jest to mój pierwszy model robiony na tak dużą skalę, reszta to bardziej ulepy. Dlatego też prawie wszystko robiłem pierwszy raz. Nadal chętnie przeczytam uwagi, tyle że na tym etapie już niewiele mogę poprawiać. Mimo to przydadzą się na przyszłość, poza tym jeszcze nie skończyłem dziada Pozdrawiam
  7. Witam, uzbierało się zdjęć, to i czas na aktualizację. Kupa czasu minęła, a porobiło się niewiele. Niemniej na tym etapie będę potrzebował Waszych uwag i opinii. Będę pisał analogicznie jak robiłem model. A więc na początek dostosowywanie kół. Przednie dostały przeszczep z zestawowych: Z tylnymi się trochę namordowałem, trzeba było urwać piasty z hamulcami w celu ich pocięcia jak zaleca instrukcja Komplektu. Dalej kółka się poskładały, z dużą ilością szpachlowania CA i szlifowania, zrobiło się nawet przewody do zaworów, których i tak nie będzie widać: Pomalowały (to jest najbardziej matowy mat jaki mogę uzyskać z Vallejo Matt): Oraz zwashowały i zbiedronkowały, czego na zdjęciach z telefonu nie widać. Widać natomiast różnicę wielkości: Przymierzam się też do pomysłu z samego początku budowy, tj. plandeki na skrzynie. Wykonana zgodnie z instruktażem TerraIncognita. Moim zdaniem wygląda ok, może nieco chropowata, kompozycja to jest tylko mój wymysł, nie wiem jak tam "w woju" takie rzeczy wyglądają: Wprawne oko dostrzeże, że leniwy Mac nie zamaskował skrzyń i dostały nieco koloru plandeki - na żywo jest to niewychwytywalne. Obok leży druga "szmata", w zamyśle chciałem zrobić tę plandekę przykrywającą budę, tyle że złożoną. Jednak jej kształt, a później kolory, zdyskwalifikowały ją z tej funkcji: I w końcu nastał dzień, w którym dotarło do mnie, że jednak nie chcę czystego modelu. A przynajmniej od spodu . Wynika to poniekąd z obserwacji bardzo fajnego Krazika na Oldtimerze w Warszawie. Taki wzór przypadł mi do gustu: Podążając za obszerną instrukcją bożo wpożo, a dokładniej drugą jej częścią , chciałem uzyskać połączenie kurzu z odpryskami ziemno-piaskowymi. Zawsze zastanawiałem się, dlaczego sporo modelarzy stosuje prawie ten sam odcień syfu na podwoziu i kołach, taki piaskowo jasny. Czemu tak rzadko widać ciemnobrązowe? Teraz już wiem. Ile bym nie ściemniał mieszanki, a nawet robiąc ją na bazie czarnego pigmentu z zaledwie domieszką żółci, po zaschnięciu wychodzi z grubsza ta sama breja. Tak to wygląda przed i po zaschnięciu: Oczywiście za pierwszym razem uwaliłem cały model wielkimi plamami po raczej czystym podłożu, co rzecz jasna wyglądało źle. Dokładniej, jak nie przymierzając sraczka. Ale "sraczka" posłużyła za nowe podłoże, po roztarciu imituje kurz . Położone na to (już ostrożniej) drobniejsze plamy aż tak się nie gryzą. Nawiasem mówiąc, jak to dziadostwo łatwo schodzi! Niczym nie wolno się nawet zbliżać, bo rozpada się w kurz i rozciera po modelu. Nie wspominając, że strzelanie pędzelkiem o wykałaczkę jest fajną zabawą, tylko okazuje się, że jest to broń dalekiego zasięgu. Drobne plamki w promieniu metra na wszystkim dookoła - gwarantowane . Kilka zdjęć z etapu "sraczki": I stan obecny (ciemne obwódki wokół pojedynczych grudek to niewyschnięty white spirit): Zaczynam też brudzenie kół. Bieżnik czysty, bo za coś będę musiał je trzymać przy ich montażu, co nastąpi gdy skończę podwozie. Po zamontowaniu oponki też dostaną syfu. Na razie jest tak: Oraz całościowo z włożonym już na gotowo kołem zapasowym: Trochę się nazbierało, wiem. Potrzebne mi świeże spojrzenie, jak to wg Was wygląda? Tylko szczerze proszę . Pozdrawiam PS Ładny wschód słońca, i powietrze takie rześkie
  8. Ja pierdzielę, przecież to i Kamaza można byłoby wystawiać w galerii sztuki... Przepraszam za odkop, ale dopiero teraz znalazłem te dwa cudeńka, bo rzadko zaglądam do tego działu. W sumie nie dziwne że tu są a nie na warsztacie czy galerii, przecież Ty nie budujesz modeli, tylko je wyrabiasz... Czyli są to niejako nowości. W obu użyłeś właściwie tylko kabin i silników, niesamowite . No i efekt końcowy, kolejne zatkało kakało. Każde zdjęcie to uczta dla oczu. Nie będę pisał pod Kamazem, bo napisałbym to samo. Jak uzyskujesz efekt, że całe te złuszczenia, rdza i brud nie gryzą tak w oczy? Każda plamka jest tak mała, a jednocześnie ma wiele odcieni... Mam z tym ogromny problem, zawsze wychodzą mi milimetrowe (znaczy duże) jednorodne kleksy, bardzo odcinające się na tle lakieru. I powiedz szczerze, ile zajęło Ci dojście do poziomu "zrób to sam od podstaw i bezbłędnie pomaluj". Nie uwierzę, że masz krótszy staż modelarski niż 20 lat... (Nie żebym insynuował, że jesteś starszym panem, po prostu nie chcę mi się wierzyć w szybką naukę z takimi efektami ) PS Prędzej sprzedałbym żonę, niż takiego Kamaza, ale jeśli potrafisz zrobić kolejne takie cuda, to faktycznie nie jest niezastąpiony. I prawda, że w Polsce ciężko będzie znaleźć kupca. Za mniej niż 500 ojro to szkoda w ogóle Twojej pracy (tak myślę, nie mam pojęcia ile może kosztować wykonany w ten sposób model, patrzę po cenach modeli żywicznych). A propos, jeśli to nie tajemnica, to nakreśliłbyś ile Cię kosztuje taki model? Chodzi mi o materiały (usługi?), pomijając już cenę farb czy narzędzi. Znam tylko ceny modeli wyjściowych, reszta to dla mnie czarna magia. Bo nie robisz całkowicie wszystkiego sam u siebie w domu, prawda???
  9. Niestety tak właśnie jest u mnie. Tak podejrzewałem, ale przyznam że konstrukcja zblokowanego układu napędowego z tyłu to dla mnie coś niespotykanego, należę do pokolenia, które nie zna Malucha, starych Skod czy Zaporożca (zdaję sobie sprawę, że akurat te 3 były chłodzone powietrzem, ale wiadomo o co chodzi). Nie zaprzeczę , wszystkie dorabiane elementy były wzorowane na 3 czy 4 zdjęciach, tak jak pisałem wcześniej nie mogłem dogrzebać się do lepszych obejmujących ukryte detale. Poza tym brakuje mi technicznej wyobraźni "co do czego", zdjęcia są dla mnie jedynym źródłem informacji. Chętnie zobaczę jak poprawnie ma to być z czystej ciekawości, bo u mnie już nic nie poprawię.
  10. Fajowy, szczególnie robi na mnie wrażenie, ile wyciągnąłeś z zestawowej plastikowej plandeki. Opowiesz jak ją tak wymalowałeś? Nie dziwię Ci się, że nie zrobiłeś jej od nowa, bardzo trudna robota (przynajmniej w moich oczach).
  11. Kapitalny "dziad trans"! Dodatki oraz krzywe i połamane elementy w różnych kolorach, ładnie przykurzony. Dodatkowy klimat dałyby zacieki na zbiornikach, szczególnie ON
  12. Wszystko jasne, dziękuję za wyjaśnienie.
  13. To prawda. A to ciekawe, mi odpychał tylko maskę. Tak czy siak fabrycznie jest schlecht. Dziękuję za pochwałę, ale brak polerki i zapuszczenia linii podziału zauważy chyba każdy . Z ciekawostek dodam, że użyłem motipa z palety Cinquecento. Na obecnym etapie proponowałbym dodać charakterystyczne 2 rury, które osadzone nad ramą, a pod podłogą, łączą się z tyłem silnika. Wychodzi od nich pod skosem do góry gruby przewód zakończony (chyba) korkiem wlewu podłączony bodajże do podszybia. Widać je na prawie każdym zdjęciu komory silnika oraz od spodu. Dolne wahacze mocowane są na takie podłużne piny jeśli dobrze pamiętam, ja przeszlifowałem otwory, w które mają wejść te piny w ten sposób, żeby wahacze "schowały" się, tj. zmniejszyła się odległość między dolnymi wahaczami. Ogólnie Alpine ma skomplikowane zawieszenie, a Tamiya nie ułatwia jego budowy modelarzowi
  14. Może infantylnie, ale ten separator podłączasz do dremela (chodzi o to, czy da się używać podobnych narzędzi ręcznie (dokładniej - czy miałoby to sens ))? Szczerze mówiąc, to gdyby nie historia tego auta (film), niemal jednoznacznie można byłoby określić je jako "agrotuning" - te zestawienie barw, grafiki, ostentacyjne dodatki na dodatkach. Szczególnie patrząc na piękne linie fabrycznej Supry, która przez takich "Brianów" jest aktualnie na wymarciu. W obecnej sytuacji jednak to jest cacuszko z klimatem i nie mogę się doczekać galerii PS co to za "bąbel" na tylnej prawej ćwiartce przy krawędzi z klapą (2 i 3 foto)?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.