To lepiej daj sobie spokój z modelarstwem. Akurat farby to jest najmniejszy wydatek, bo starczą na kilka modeli. To jest tak, jakbyś nie miał kasy na paliwo, ale nadal chciał jeździć fajnym samochodem, więc zaprzęgasz konie, które ciągną twoje BMW.
Nie zamierzam rezygnować. Prosze mnie tutaj nie namawiać do tego. Jeśli tylko będe musiał kupować modele za 20 zł i farby 5 zł za sztuke to tak będe robić, bo po prostu kocham to hobby. Po prostu tymczasowo skończyły się u mnie czasy gdzie mogłem kupić model za 100 zł i farby po dyche za sztuke. Ale niestety bogaty biednego nie zrozumie, wiem o tym bo sam miałem takie myślenie kiedyś, a teraz wiem co to znaczy zaciskać pasa.