Witam
Powiem tak Spitfire to mój ulubiony samolot,ale jego wygląd zależał tylko od tego gdzie służył, ile służył, jak był eksploatowany,i jeszcze jedno samolot na wojnie nie ma wyglądać, ma działać jak szwajcarski zegarek i nie zawieść pilota.Znając realia walk lotniczych z drugiej wojny oraz realia bitwy o anglię kiedy samoloty wracaly postrzelane a, mechanicy ledwo zdążali je przez noc naprawić to raczej nie mieli czasu na czysczenie samolotu.Jedyną rzeczą którą czyścili była owiewka która musiała być krystalicznie czysta (pomijam zamki działek hispano które lubiły się zacinać oraz karabinów browinga,itp.).Złośnica jest przepiękna lecz nie liczy się tu Jej wygląd estetyczny ale wspaniała sylwetka.
Co do modelu, to ten silnik jakiś taki mało skomplikowany(mało okablowania), ale to takie moje odczucie.
Pozdro