Jump to content

siemieniaka

Members
  • Content Count

    72
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Neutral

Personal Information

  • Location
    Białystok

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A dziękuję za pochlebne słowa. Jak dobrze się przyjrzeć to zauważam masę rzeczy, które mogłem zrobić inaczej, ale to już przy okazji innego samolotu Teraz pewnie pójdzie czołg na warsztat, a dokładnie Crusader MK.III od IBG
  2. Już malowałem owiewkę i parę innych elementów PE bez podkładu to farba odpadała, że hej... Dlatego jest plastikowa owiewka, a nie ta PE, bo po prostu kompletnie łuszczyła się farba bez podkładu...
  3. Nie, po prostu nie. Uznałem, że tak zostawię, ponieważ celownik niestety wklejałem już na końcu i dla maciupkiego celownika nie chciałem rozcieńczać już farby i nakładać podkładu z racji, że jest w spray'u i zużyję go więcej niż trzeba na tak mały element.
  4. To fakt. Pierwsze, nieudolne podejście do zaszpachlowania przy użyciu CA. Pewnie wielu powie, że tego modelu nie trzeba szpachlować i wszystko idealnie pasuje, ale przykładem są choćby twoje stateczniki, które musiałeś dosztukować u producenta. Błędy się zdarzają
  5. Bardzo fajny i przyjemny model Sam jestem ciekaw jak się go składa, może zaopatrzę się w jeden
  6. Witajcie. Po dłuższym czasie z racji kwarantanny przysiadłem do modelu i ukończyłem go. Po wielu naprawdę ciężkich epizodach, perypetiach związanych z tym modelem, uważam, że jest naprawdę ciekawy, ale niestety ciężki w sklejaniu dla początkujących, a jest to dopiero mój drugi model. Do tego pierwszy w którym zastosowałem własny wash, poprawnie nałożyłem kalkomanię (poprzedni, który dostałem w prezencie od znajomego leżał parę lat otwarty i kalkomanie łuszczyły się już na papierze). Nie jest idealny, wiem o tym. Podwozie zalane akrylem i niepoprawnie zeszlifowane. Nie zamontowałem w nim szyb bocznych pilota, ponieważ nie posiadam na ten moment woskowego ołówka, ale jak tylko przyjdzie paczka to model na pewno uzupełnię o te części. Popełniłem w tym modelu masę błędów, ale też wiele się nauczyłem. Jedno koło jest lekko wygięte, ale wynika to bardziej z faktu, że pospieszyłem się i zaraz po kole dokleiłem wsporniki miedzy nimi z elementów fototrawionych, które ściągnęły koła ze sobą, przez co jedno jest wykrzywione. Elementy fototrawione silnika okazały się zbyt drobne dla mnie, abym mógł je wkleić bez widocznych miejsc klejenia. Zdjęcia oczywiście są jakie są, robione w naturalnym świetle dziennym około godziny 11-12 rano od wschodniej strony, aczkolwiek sprzęt jaki posiadam nie pozwala na lepszej jakości zdjęcia.
  7. Mistrzowska robota, szczerze podziwiam i śledzę, ponieważ ostatnio sklejałem PZL P11a od IBG ( Galeria zapewne na dniach) i jestem oszołomiony detalami, które sam tworzysz. Używasz do tego lupy jubilerskiej? Ja takiej mikroskopii to nie zauważam
  8. Tamiya używam do żywego plastiku, bez podkładu i farby, a elementy pomalowane lub fototrawione właśnie klejem CA. Jeżeli odpuszczę sobie blaszki to nigdy się ich nie nauczę. Ja nie żałuję wydanej kasy na ten model i farbki. Nie żałuję, że wyszedł jak wyszedł. Przynajmniej sam z doświadczenia będę wiedział co robię źle
  9. Myślałem nad Jak 1b też, przewijało się to na pewno w moich wypowiedziach tutaj.
  10. A dziękuję. Wszystko przede mną To jest jak coś P.11a z hydrauliką jak low rider i lekko kola pod kątem do driftu Tam jest parę blaszek, ale nie tak małe jak w PZL.
  11. Wiesz, myślałem o tym, ale zobaczę czy podołam Osobiście moje modele są raczej słabe w mojej ocenie, jak na początkującego są nawet ok. Wszystko raczej przyjdzie z czasem. Ogólnie uważam, że lepsze podwozie byłoby gdyby montowało się je jak wsporniki skrzydeł. Ładne miejsca w kształcie "łezki", które elegancko wypełnia się klejem CA i super spasowane części wskakują aż miło. A tu, nie wiem czy wiesz, ale podwozie montuje się na wsuwanie w kadłub dwóch drobnych kawałeczków plastiku. Trochę dziwne, ale faktycznie, jeżeli ktoś maluje aero to wkleja od razu do kadłuba i na pewno wygląda to lepiej Teraz planuję zamówić Łosia 37B jak kolega Usul z którym koresponduje. Podoba mi się ten model, nie ma dużo części fototrawionych tak drobnych jak w PZL. Żałuję, że tutaj części silnika to te malutkie blaszki, które kompletnie mi nie wyszły i musiałem usunąć. Wolałbym jakiś pierścień w całości, który po prostu wyginasz w jakiś stożek czy coś
  12. Właśnie nie wiem z czego to wychodzi. Podwozie wkleiłem jak trzeba, dla pewności nawet otwory w kadłubie lekko powiększyłem, żeby gładko weszło. Koła też na prosto, bo bardzo łatwo się je tutaj wkleja i są bardzo dobrze spasowane. Tak samo fototrawione wzmocnienie, ten wspornik między nimi jest napięty i ładnie się trzyma. Wydaje mi się, że prawe koło jest o 2-3 stopnie odchylone może za bardzo i stąd ta dysproporcja.
  13. Właśnie nie wiem jak ona powstała, bo wszystko było ładnie sklejone. Muszę chyba zakupić sobie jakieś klamry albo spinacze, żeby przytrzymać. Pewnie puścił klej, a ja nie zauważyłem Dalej też nie mogę ogarnąć jak zrobiłem te zalania CA na kadłubie, skoro czysty plastik sklejam Tamiya Extra Thin... I zrobiłem przecież kokpit i skleiłem oba czyste połówki kadłuba...
  14. Wziąłem IBG, a nie Arma Hobby, ale fakt, jest tutaj trochę drobnych elementów. Przez ostatnie parę dni dłubałem przy modelu powolutku malując i doklejając kolejne elementy. Osobiście uważam, że wyszło przyzwoicie, aczkolwiek zostały jeszcze do doklejenia celownik, lusterko przy kokpicie oraz szybki boczne, ale to już po lakierowaniu. Owiewka jest mierna, kompletnie mi się nie udała, ale użyłem standardowej owiewki (część K4) i delikatnie pomalowałem obramowanie. Na modelu jej nie widać, ponieważ właśnie schnie, a nadmiar farby na szybkach zdrapię delikatnie wykałaczką
  15. Złożę na pewno i to pewnie już jutro, bo elementów nie zostało za wiele
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.