pgreg
Użytkownicy-
Liczba zawartości
66 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pgreg
-
Ech.... te antenki.... Będę je wymieniał masowo wkrótce i wtedy podmienię zdjęcia. To moja pierwsza żywica Modell Trans i mam jak najbardziej pozytywne zdanie na jej temat. Tak jak pisałem - lufa była delikatnie "opadnięta" - natomiast cała reszta bez zastrzeżeń. Szkoda tylko, że jedyną podpowiedzią co do montażu jest kilka zdjęć cz-b w kiepskiej jakości ale dałem radę - przydałby się jednak jakiś rysunek. Podsumowując: drobne bąbelki (kilka łącznie na wszystkich elementach) i bardzo dobry poziom detali oraz szczegółów. Zdecydowanie rekomenduję. Mam jeszcze kilka konwersji z tej firmy i zamierzam je wkrótce wykorzystać. Pozdrawiam
-
.. nie ma problemu - przyznaję że bazowałem jedynie na instrukcji do kalkomanii bez weryfikacji ze zdjęciami. Co do belki to użyłem oryginalnej z zestawu - tylko trochę oskrobałem, rozwarstwiłem krawędzie i poznęcałem się nad kolorami Pozdrawiam
-
Dzięki za miłe słowa - już kombinuję podmianę anten - wrzucę update w weekend. Co do podstawki to jeszcze nie próbowałem - muszę się kiedyś przełamać
-
Witajcie, kolejny model w galerii: tym razem T72 M1 w polskim malowaniu (kalki TORO Model). Bardzo przyjemnie sklejalny, jedynie trzeba się postarać żeby w miarę prosto przykleić wyrzutnie granatów dymnych - mnie to dosyć średnio końcowo wyszło... Zamieniłem jeszcze lufę na metalową i trochę pokombinowałem aby ją symetrycznie osadzić - mam nadzieję że się to udało. Warto jeszcze "udrożnić" wydech - ja nawierciłem go, wydrążyłem i przeszlifowałem aby nie był zatkany tak jak producent proponuje... Model pomalowany Pactrą A88, złoszowany, przetarty na sucho pędzlem i trochę pobrudzony. Eekty poniżej: A tutaj w towarzystwie polskiego leosia - 2 dekady później ... Pozdrawiam
-
Witajcie, dla oderwania się od współczesnych czołgów popełniłem ostatnio poniższy model. Malizna - w dodatku jakoś szczególnie bez dużej ilości detali, zwłaszcza jeśli chodzi o podwozie. Problemy miałem niestety z folią imitującą szybki: już po pomalowaniu modelu przy delikatnym kurzeniu na koniec, folia z dwóch szyb odkleiła się i ...wpadła do środka Musiałem się sporo namęczyć aby ją złapać i jedyne co mi przyszło do głowy to próbować je wkleić "od środka". Efekt końcowy niestety nie jest zachwycający - widać klej na brzegach szyb, ale nie dałem radę inaczej bez rozcinania modelu. Jeszcze słowo odnośnie mlowania - bardzo spodobało mi się malowanie Fennka z Afganistanu - wykorzystałem więc pozostałości kalkomani ze sklejonych zestawów i na podstawie kilku zdjęć dobrałem mniej więcej kolory. Efekt poniżej: Pozdrawiam
-
Witam, po długiej przerwie w dzieleniu się rezultatami mojego dłubania w 1:72 postanowiłem nadrobić zaległości Na początek chcę Wam pokazać dosyć ciekawą konwersję: M1128 MGS na bazie Stryker'a. Podwozie z modelu Stryker z Academy - bardzo przyjemnie zdetalowane, góra kadłuba oraz działo z żywicy Modell Trans.Tutaj muszę przyznać że była to moja pierwsza przygoda z żywicą - kilka stresów przeżyłem, kilka błedów wypatrzyłem - jak to zwykle bywa po fakcie.... A więc do działa ... znaczy do dzieła a tutaj razem ze Stryker'em z Trumpetera: ... i jeszcze dwa słowa komentarza: udało mi się złamać lufę w czasie jej prostowania - stąd jeśli nie trzyma symetrii to dlatego że musiałem ją nawiercać i wzmacniać by się jakoś trzymała. Anteny - niestety mam z nimi problem: szukam nadal innego tworzywa prócz drutu, bo jak sami widzicie po paru dotknięciach nie trzymają już równo ... Generalnie polecam kowersję - bardzo przyjemnie spasowana, i poza krzywą lufą nie stwierdziłem większych niedoróbek ani bąbli. Pozdrawiam i zachęcam do komentowania
-
A mi się bardzo Twój model podoba. Fajnie cieniowany, ładnie i dokładnie pomalowany - ten sam model czeka u mnie w kolejce by dołączyć do rodziny T-.... Mam tylko wrażenie że trochę zbyt mocno się błyszczy - czym malowałeś?
-
Zaskoczyłeś mnie tą ilością czterech sztuk - tego nie doczytałem... No to już się nie dziwię. Z tymi kołami już nic nie kombinowałem - może to kwestia przypadku/oświetlenia/innych czynników? że wyszły znośnie. Dzięki w każdym razie za miłe słowa. Mam jeszcze zestaw Abramsa z takim trałem więc większość tych przeróbek będę przechodził jeszcze raz Ale teraz zamierzam wziąć coś lżejszego na warsztat
-
Dzisiaj chcę Wam pokazać ukończony właśnie dosyć rzadki okaz Abramsa. Na początek wydawało mi się że to będzie łatwizna, ot taki odpoczynek po Biberze... nic bardziej mylnego Skeić się i owszem ładnie sklejało aż do momentu gdy zechciałem poszukać zdjęć na necie. Swoją drogą to niewiele ich jest (poza oczywiście niezastąpionym primeportalem) ale co widać od razu, to duże uproszczenia na jakie zdecydowali się twórcy tego modelu. Bardziej pomocne dla mnie były relacje z budowy modeli w 1:35 z Dragona czy Trumpka. A czego mi brakowało w modelu? Przede wszystkim naciągów (?) w postaci lin które dorobiłem, łańcuchów w dolnej części trałów (trochę się ich naszukałem - że o sztukowaniu nie wspomnę ) oraz dodatkowego drutu w osłonie kosza (wg. instrukcji miałby być tylko jeden). Przyznaję że to moje pierwsze takie sztukowania więc osądźcie rezultaty pamiętając o tym... Dodatkowo pobawiłem się świeżo nabytymi w Martoli wiertełkami 0,2 mm (nawierciłem lufę działka). 0,3 - kamerki (obiektywy ) i 0,4 (granatniki i uchwyty na pancerzu). Aaaaa - dorzuciłem jeszcze magazynek z części pozostałych z innych modeli - może kłuć w oczy że nie oryginalny Zmieniłbym jeszcze tą linę "wtopioną" wokół wieżyczki ale brakło mi już sił na rycie jej... Całość pomalowana A33 Pactry, potem filtrowana, washowana i pigmentowana, darowałem sobie tym razem obicia i odrapania - tego byłoby zbyt wiele. Jeśli macie ten model zakolejkowany u siebie - zachęcam, po sklejeniu wygląda bardzo ciekawie!! Pozdrowienia
-
Oj - to prawda, przy tym malowaniu to trzeba się namęczyć zwłaszcza przy tej skali, najgorsze to to, że mam jeszcze w planach kilkanaście modeli w barwach NATO ale wierzę że uda mi się opanować technikę malowania za pierwszym razem z ostrymi krawędziami. Tutaj było pół na pół: najpierw czarny i maskowanie pod kolejne kolory patafixem a potem poprawki z ręki tam gdzie poszło coś nie tak. Nie jestem jeszcze z siebie zadowolony bo mam problem z maskowaniem i zdejmowaniem tego dziadostwa z miejsc gdzie są drobne elementy ale widzę że robię postępy (że tak nie skromnie podsumuję). W każdy razie jestem bardzo otwarty na wszelkie podpowiedzi co do różnych innych technik wykonania takiego kamuflażu...
-
rtoipmodest: oj żebyś wiedział jak nad nimi kombinowałem, bo też mnie takie "reliefy" denerwują - zabrakło mi jednak idei czym je zastąpić, masz jakiś pomysł? Bo na dłubanie i rzeźbienie na razie się nie piszę... Mam teraz takie przejścia z M1 Panther II z Trumpetera - poszli na łatwiznę i trzeba (można ) sporo dorabiać przy trale aby to przypominało oryginał.. Powodzenia przy sklejaniu "bobra" - będę kibicował !!
-
Są też do 1:72 - a przynajmniej je widziałem w Martoli w zapowiedziach... Oj podstawka to dla mnie już wyższa szkoła jazdy - ale w przyszłości - kto wie??
-
Co do Life Color: użyłem ich oryginalnego thinner'a - przy pi razy drzwi proporcjach 3 farby na 1 rozcieńczalnika (max 2 do 1) ale uprzedzam że chciałem mieć od początku dosyć rozrzedzoną farbę aby uniknąć właśnie pryskania. Zmniejszyłem ciśnienie do 1,4-1,5 i przy retuszowaniu przejść kolorów dodatkowo zdjąłem jeszcze osłonę dyszy z aerka. Ostrożnie wtedy aby nie igłą nie zahaczyć o cokolwiek!! zwykle przy pactrach podnoszę ciśnienie do 2 i nie rozrzedzam tak mocno - ale tuż są zależy od tego jakie mamy preferencje... hubert72: oczywiście że czekam na te kalki - mam jeszcze w planach leoparda i kilka innych które chcę w polskich barwach zrobić
-
Dzięki Wam za miłe słowa, hubert72: też się zastanawiałem czy nie zrobić w naszych barwach - ale stwierdziłęm że nie chce mi się czekać na kalkomanie... Trzymam kciuki za Ciebie i czekam na galerię. Z gąsienicami to różnie mi wychodzi - zazwyczaj najpierw maluje je jeszcze w ramkach mieszanką srebrno-rdzawą (bardziej srebrną ) a potem bardzo mocno rozrzedzoną farbą koloru rdzy aby poszło w każdą szczelinkę. Na koniec pozostaje tylko czarnym z wierzchu pomalować gumowe elementy (tutaj tym razem zbyt rozcieńczony czarny był - stąd miejscami poszedł nie tam gdzie potrzeba). Generalnie gąski przyklejam jak już są pomalowane - jeśli potrzebna jest drobna korekta to pędzelek 00 w rękę i poprawiam najczęściej krawędzie. Przydaje się też wetrzeć pigmenty - ale to już według woli i upodobania.
-
Ufff... no nie powiem - ulżyło mi jak go skończyłem - to już zbyt długo trwało, blokował mi skutecznie biurko i powoli miałem go już dosyć . Tak więc przedstawiam Wam po długich bojach wyprodukowany przeze mnie Biber - dosyć przyzwoity zestaw Revella oparty o podwozie Leoparda 1. Sklejalność bardzo dobra - do momentu gdy trzeba tym manewrować w czasie malowania - tutaj od razu Was uprzedzę o kilku wpadkach/błędach jakie zaliczyłem: po pierwsze osłony świateł które kilkukrotnie odrywałem (przypadkowo), wreszcie robiłem z drutu i zrywałem ponownie, w końcu jak jedna z nich zniknęła w do dziś nie wyjaśnionych okolicznościach - odpuściłem. Tak miało być.... Po drugie sama konstrukcja połówek mostu - uprzedzam Was - jak już raz połamiecie wsporniki - to będą się łamały przy każdej najmniej oczekiwanej okazji. Nawet na samym końcu po pigmentowaniu musiałem awaryjnie sklejać je ponownie... Ostatnia rzecz to lemiesz - nie popatrzyłem na zdjęcia i zaszpachlowałem otwory jakie powinny być z boku. Dopiero jak porównywałem malowania to to odkryłem - załamka... Nauczka na przyszłość że niektóre dziury poprostu mają być i nie trzeba ich kitować . A przechodząc do konkretów: malowany aerografem, kolorki LifeColor z zestawu NATO (UA301,302,3030) potem filtry, trochę rdzy (też LifeColor), delikatny wash i na koniec po suchym pędzlu pigmenty. Całość wygląda następująco: Na koniec dwie rzeczy: jeden taki Biber mi wystarczy - teraz coś lżejszego , a druga rzecz to bardzo pozytywne wrażenie z malowania LifeColorami. Do tej pory malowałem Pactrami i widzę różnicę. Zaskoczyło mnie tylko że Sidolux źle się na nich kładzie i musiałem go zastąpić pactrą błyszczącą. Czy ktoś miał już z Was podobny problem? Oczywiście będę wdzięczny za Wasze uwagi i komentarze. Kończąc tą przydługą galerię - pozdrawiam Was serdecznie i życzę abyście w ten długi weekend znaleźli czas na dokończenie swoich modeli.
-
Kermit: oj z kurzem to trzeba systematycznie walczyć - całe szczęście że jak model dobrze jest Sidoluxem pociągnięty to szybko się go usuwa przy pomocy pędzelka przy wsparciu dmuchaniem. Co do wielkości - myślałem że większy będzie - ale jak już się ma A380 to nic chyba na razie nie przebije jego rozmiarów (oczywiście w tej skali) Na razie w kolejce ustawione są 767 (LOT), 737 (Ryanair), 2xTU154 (Aeroflot, 36PLT), An124(jeszcze nie wiem w którym malowaniu), 787 (raczej nie tak szybko - poczekam na fajne kalki) oraz A380 z pełnym wnętrzem (też się za niego szybko nie zabiorę Mały off-topic co do wielkości samolotów - ostatnio gdy leciałem A321 to za nami kołował 777 - myślałem że nas wciągnie na raz do silnika, duży jest....
-
Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa. Postaram się aby następne modele nie były gorsze Już wkrótce: Biber
-
Ten pilot zbyt coś zbyt często okazuje swoje zainteresowanie również moją pancerką stąd obawiam się że wybór będzie miał trudny... Ale fakt że co do sklejania to już się wyrywa i czasami coś wspólnie aerografem pomalujemy (mocno rozwodnionymi akrylami rzecz jasna ) A poza tym to niezły z niego motywator jest: "Tato a kiedy mi skleisz tego..." albo " a teraz to dla mnie czy dla siebie ten model robisz?" No nie powiem że w związku z tym pretekst czasami jest aby coś kupić "dla syna" a przyjemność ze sklejania przecież taka sama....
-
Witajcie, wystawiam pod opinie, krytykę i poprostu do oglądania kilka fotek z ukończonego Abramsa. Modelik bardzo przyjemny - wykonałem prosto z pudła i tylko kilka dodatkowych otworów i nawierceń różni go od tego co Revell proponuje. Pomalowany Pactrą A118 a potem washowany i filtrowany (po raz pierwszy to testuję) gotowymi MiG'ami. Starałem się zrobić cieńsze anteny - ale nadal mam z nimi problem, poza tym wyjątkowo chętnie te właśnie elementy się zaginają Będę wdzięczny za Wasze opinie i uwagi.
-
Bez podwozia bo z założenia służą do edukacji i upiększenia sufitu w pokoju mojego 6 letniego syna Tak wygląda to teraz:
-
Co do Iła to mała poprawka: to model zapakowany przez Revella ale formy oryginalnie są od Zwiezdy i na serio była to przyjemność - dobrze spasowane elelmenty i całkiem dobre detale (w porównaniu do niektórych pasażerów jakie skleiłem z Revella). Generalnie chciałem kupić ze Zwiezdy bo i cena lepsza i malowanie bardziej mi się podobało ale nie udało mi się natenczas go trafić.... rafik1213 - to pierwsze to jest Airbus 300-600 ST zwany Belugą, lata tego bodaj 5 sztuk i używane jest zwykle do transportu większych elementów airbusów (skrzydła, sekcje kadłuba etc.) pomiędzy poszczególnymi fabrykami z koncernu (Hamburg, Tuluza). Pokraczny - no nie?
-
W związku z tym iż po dłuuuugich bojach z Belugą udało mi się ją ukończyć, podrzucam kilka fotek tej brzyduli. Model udało mi się kupić jakiś czas temu poprzez aukcję i .. załamałem się jak zobaczyłem zżóknięte kalki. Pisanie do Revella nic nie dało, więc w akcie desperacji kalkomanie powędrowały na okno i wygrzewały się do słońca przez kilka miesięcy. Odziwo pomogło !! Delikatnie żółty pozostał, ale to i tak nie jest już to co zastałem w pudełku. Przy tej okazji pochwalę się dwoma kolejnymi, które ostatnio też zawiesiłem u syna pod sufitem: C17 Globemaster III Revella... ...oraz Ił86 ze Zviezdy (sama przyjemność w sklejaniu) Następny w kolejce będzie 767
-
Temat techniczny - szablony, kalki, dostępność modeli
pgreg odpowiedział Lucas HS → na temat → Lotnictwo rządowe RP
Aras45 - Wielkie Dzięki !! !! -
Temat techniczny - szablony, kalki, dostępność modeli
pgreg odpowiedział Lucas HS → na temat → Lotnictwo rządowe RP
...zaspałem... Lucas HS - jakby co to piszę się na listę rezerwową lub oczekujących na drugą edycję -
Ledwo co wróciłem i od razu do kompa spiesze by odpowiedzieć po kolei: Halsey: bardzo ładny efekt masz na swoim - ja po prostu jeszcze się uczę jeśli chodzi o efekty i dlatego powoli drobnymi kroczkami próbuję nowych dla mnie technik. Czekam na Twoją galerię Challengera kamil13f: dzięki - obiecuję że postaram się nie opuscić i poziom trzymać (w górę) yar75: może zadam głupie pytanie - ale gdzie się można zaopatrzyć w światłowody? Nie chciałbym swoim dzieciom demolować zabawek a nie przychodzi mi do głowy gdzie je nabyć? pilex7: byłem zaskoczony efektem - po raz pierwszy tutaj użyłem Pigment Fixer'a MiGa i bardzo zadowolony jestem. Przede wszystkim pigmenty już mi się nie scierają i nabierają nieco ciemniejszego odcienia. mroko94: nie postarałem się z tymi linami w Merkavie - trudno je było wcisnać bardziej pod kanister - stąd to nienaturalne lewitowanie. Wash'a tam też nie było - zmaściłem końcowy wygląd gdyż nie chciałem pyłkować a stwierdziłem że prysnę na koniec mocno rozrzedzoną jaśniejszą Pactrą. I zonk !! - za bardzo przykryło wszystkie efekty i załamka przyszła. Tego już nie będę próbował Nie bardzo widzę co z tą osią w Uralu? wydaje mi się że jest ... prosto nawet... ?? Co do Challengerka to znalazłem kilka zdjęć z pomalowanymi przednimi błotnikami i stwierdziłem że nawet fajnie wygląda (np. tutaj: http://data.primeportal.net/apc/pallas/challenger_2/Brit7.jpg lub tutaj: http://static.guim.co.uk/Guardian/news/gallery/2007/jun/01/internationalnews/PD3274489@British-Challenger-2--2484.jpg) choć faktycznie większość ma czarne.... Dzięki za miłe słowa o kolorkach - oczopląsu można dostać jak się porównuje fotki a potem wzorniki...
