Skocz do zawartości

Skaidrus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    204
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Skaidrus w dniu 6 Marca 2025

Użytkownicy przyznają Skaidrus punkty reputacji!

Reputacja

393 Excellent

Informacje

  • Skąd
    Dobrodzień
  • Zainteresowania
    modelarstwo, historia

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cieszę się, że Ci się podoba. Ale te dodatkowe okna bombardiera... Nie mam pojęcia, jak mogłem je przeoczyć
  2. Chciałem żeby oznaczenia na skrzydle były minimalnie jaśniejsze od kadłubowych, żeby oddać grę cieni. Można się w to bawić malując od masek. Pechowo Insignia Blue miałem tylko w akrylu, którym nie umiem malować. Więc różnica w odcieniu różnica jest za duża, biorę to na klatę... Ale też nabyłem nowe umiejętności
  3. Oznaczenia malowane są malowane przy użyciu masek. Kolor faktycznie jest mało nasycony.
  4. Słuszna uwaga. Bezrefleksyjnie skopiowałem to z innego modelu, który znalazłem w necie...
  5. Czołem Do budowy użyłem BIG ED’a BIG49423 i BIG49424, masek oszklenia New Ware AM1230, kół Eduarda 6481028, sprężarek 6481030, silników 6481029, karabinów 3DF 104850 oraz bezsensownych masek oznaczeń DN Models 48-827-150. Nie doktoryzowałem się z B-24, więc nie będę wypowiadał się o poprawności merytorycznej modelu. W kwestii spasowania nie mam zastrzeżeń – jak na tak duży model nie znalazłem większych problemów. Wszystko, co jest w nim niedopracowane to mój „wkład własny” wynikający z niedostatecznych umiejętności. Propozycje malowań są, jak to w HB, niedopracowane. Okładkowy Witchcraft nie jest w ogóle wersją J, tylko H. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby szukać innych oznaczeń. Znalazłem wiec War Goddes z DN Models. Naiwnie założyłem, że producent zrobił research. Otóż nie zrobił. Prawdziwy War Goddes miał inny typ przedniej wieżyczki. Powininem był zostać przy Witchcraft, przynajmniej z daleka przypominałby pierwowzór… Z blach Edka ma sens tylko kabina i komora bombowa. Reszta to para w gwizdek. Z drugiej strony sprężarki i silniki 3D bardzo usprawniły budowę i podniosły szczegółowość modelu. Karabiny 3DF są o tyle wygodne, że mają oddzielne lufy, więc ułatwia to malowanie. Natomiast materiał, z którego są wykonane bardzo słabo reaguje z CE, którego używałem. Model malowałem i lakierowałem Hatakami C. Brudzenie to oleje, pigmenty AMMO/AK oraz kredki wodne Koh-i-Noor. Ogólnie model polecam. Relacja ilości stresu przy budowie do ilości modelu jest bardzo korzystna
  6. Ogłoszenie nieaktualne - do usunięcia.
  7. Akizuk, Kaga i Belfast sprzedane na giełdzie Erniego
  8. Dziękuję za konstruktywną krytykę. Faktycznie model jest trochę zbyt upaprany. To wrażenie jest pogłębione przez niezbyt udane zdjęcia. Robiłem je w pochmurny dzień i nie byłem w stanie nic więcej z nich wyciągnąć. Klapy nie siadły, bo się porwałem na modyfikację, której nie uniosłem. Schodek pomalowałem, ale jakimś cudem uniknął ogólnego brudzenia. Muszę sprawdzić te elementy przy wyrzutach łusek, bo zupełnie ich nie kojarzę. Poczekam na lepszą pogodę i zrobię drugie podejście.
  9. W budowie użyłem podwozia Eduard 648446, kokpitu 648416, klap 48977, wlotu powietrza 648499, kół 648421 oraz wydechu 648418. Trzy ostatnie dodatki faktycznie poprawiają wygląd miniatury. Kokpit to para w gwizdek – po montażu połówek kadłuba nic nie widać, a dodatkowo komplikuje się połączenie kadłuba ze skrzydłami. Podwozie niewiele zmienia. Klapy polecam warunkowo – tylko dla tych, którym chce się mocno modyfikować skrzydła. Uczciwie trzeba przyznać, że umiarkowanie mi wyszła ta sztuka. Najsłabszym punktem są kalkomanie. W kilku przypadkach nie byłem w stanie zlikwidować srebrzenia. Próbowałem zdejmować film, co w przypadku edkowych kalek jest ponoć możliwe, ale utknąłem na "ponoć". Ogólnie model jest przyzwoicie zaprojektowany i pominąwszy kalkomanie, nie napotkałem przy nim innych problemów niż te wynikające z montażu dodatków.
  10. Należą się, to prawda. Poczekam na jakiś słoneczny dzień.
  11. Do budowy użyłem BigEd’a BIG49361 (część II), BigSin’a SIN648128, zestawu masek Montex MM48552 oraz kalek Quinty QD48379 z wydrukami 3D. Model był malowany Hatakami, weathering to Ammo, AK i Modellers World. Sam model jest bardzo przyjemny w montażu, wszelkie błędy widoczne na zdjęciach to efekt moich braków warsztatowych i przeróbek pod blachy. Trochę mi brakowało nitów, więc je sobie dorobiłem. W tradycyjny dla siebie sposób uciaprałem elementy przezroczyste, bo zapominałem, że maski Montexu trzeba natychmiast ściągać. Dopiero na zdjęciach dostrzegłem, że mocno przesadziłem z obiciami stopni, więc będę to korygował. To był bardzo sympatyczny model i polecam go fanom bezstresowych projektów.
  12. Witam Oferuję poniższe modele i zestawy waloryzacyjne w skali 1:350. Wysyłka modeli tylko PP z racji na wielkość pudełek, chyba że w opisie wskazuję IP. Sprzedaję tylko całe zestawy. Modele są wystawione tutaj i na Giełdzie Erniego. 1. Zestaw Fujimi Yamashiro 600062 plus najbogatszy zestaw waloryzacyjny na świecie - Flyhawk Gold Medal Edition FH380002. Pudełko waloryzacji lekko zmęczone składowaniem, szczegóły na zdjęciu. Cena 1250PLN, wysyłka 22PLN. 2. Zestaw Tamiya Yamato 78025 plus najbogatsza waloryzacja Pontos 37003F1.Cena 1350PLN, PP 22PLN. Stan sklepowy. 3.Zestaw zawierającego wydany w sierpniu tego roku niszczyciel Akizuki TM35002 oraz waloryzację TM35002UP, oba produkcji słynącej z wysokiej jakości modeli firmy Triumph Model. Model to żywiczny kadłub i wydruki 3D, blachy i elementy toczone - wszystko to jest gwarancją bardzo wysokiego poziomu detalizacji. Cena 380PLN, wysyłka IP 19PLN. 4. Zestaw Trumpeter Belfast 05334 plus waloryzacja Flyhawk FH350117 plus pokład Wood Hunter W35014 plus działka Oerlikon 20mm Master SM-350-050. Cena 600PLN, wysyłka IP 20PLN. 5. Zestaw Fujimi Kaga 600246 plus przebogata waloryzacja Tetra Models SE35008 plus zestaw łodzi 3D Rainbow RB3606. Cena 1600PLN, wysyłka PP 22PLN.
  13. Kiedyś byłem bardzo zafiksowany na punkcie modeli z wnętrzem. Ale po zrobieniu kilku doszedłem do wniosku, że to jest trochę para w gwizdek. Wnętrze zabiera dużo czasu i mało co z tego widać. Czasami powoduje też różne problemy ze spasowaniem na "zewnątrz" modelu. Dlatego zrezygnowałem z wnętrz.
  14. Dzięki Wnętrze już niestety przehandlowałem.
  15. Ten model przeleżał swoje w czeluściach mojego magazynu. W końcu zdecydowałem się go skleić, ale zrezygnowałem z wnętrza, bo nie miałem na nie ochoty. Użyłem dedykowanych blach Voyagera PE35962, ekranów oraz pojemnika na wycior Abera, odpowiednio 35A028 i R23, lufy km Master oraz antenę Orange Hobby. Dochodzę do wniosku, że używanie blach w nowych modelach ma coraz mniej sensu. Jakość części plastikowych jest bliska blaszkom, a nakład pracy nieporównywalnie mniejszy. Jak to u RFM, spasowanie i detal były na bardzo wysokim poziomie, choć czasami denerwowały mnie ślady po formach. Trochę problemów miałem z gąskami – piny do mocowania siedziały za płytko. Miałem akurat pod ręką metalowe gąski z Sanxin i użyłem je, chociaż grzebienie trochę ustępowały jakością wersji plastikowej. Model zapewne zawiera sporo uchybień merytorycznych, ale skutkiem zastosowania blach zbyt mocno zbliżyłem się do punktu, gdzie modelarstwo traci rekreacyjny charakter. Malowałem Hatakami, brudziłem różnymi specyfikami Ammo, AK i Lifecolor. Ogólnie model gorąco polecam, ale sugeruję wersję bez wnętrza. Kolory na zdjęciach są trochę mocniej nasycone niż w rzeczywistości. Ostatnie zdjęcie (wykonane telefonem) pokazuje faktyczne barwy modelu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.