Jump to content

Skaidrus

Members
  • Content Count

    69
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

31 Excellent

Personal Information

  • Location
    Dobrodzień
  • Interests
    modelarstwo, historia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dziękuję wszystkim za uwagi Trochę prześwietliłem poniższe zdjęcie żeby pokazać obicia przy wlotach filtrów i śmigło, które trochę brudne jest, ale na wcześniejszych zdjęciach nie za bardzo to widać.
  2. W ramach typowej dla mnie przekładanki tematów, po pojeździe przyszedł czas na samolot. Naczytałem się mnóstwa entuzjastycznych recenzji nt. nowych modeli Tamki w 1:32. I muszę przyznać, że ogólna jakość, detal i spasowanie to absolutne mistrzostwo świata. Dość powiedzieć, że na fali entuzjazmu od razu kupiłem Mustanga z tej samej serii. Dlatego wszelkie uchybienia na gotowym modelu to moje zaniedbania. Największym problemem są kalkomanie, które ułożyły się fatalnie, mimo moich kładzenia na błyszczącym lakierze, wygładzania, stosowania płynów, itd. Model przedstawia maszynę bazowania lądowego, dlatego jest trochę zmęczona warunkami na Salomonach. Malowanie można uznać za kontrowersyjne. Wzorowałem się na koloryzowanych zdjęciach z epoki, ale to oczywiście moja subiektywna interpretacja i doskonale zrozumiem wszystkich, którym te stopień i sposób zaprezentowania zużycia nie będzie pasował. Do budowy użyłem dedykowanych blach Eduarda z Big Eda: 32365, 32366, 32784, 32828, 32829, przy czym ta ostania jest bez sensu, bo dubluje części z 32828. Więc mogę odsprzedać 32829 po okazyjnej cenie ;) Użyłem też masek Montexu i żywicznych kół Edka. Malowanie Hataką i AK RC, brudzenia Ammo i AK. Pasy antypoślizgowe to specyfik VMS. Jak wspomniałem wcześniej, model jest fenomenalny i o całą klasę lepszy od zupełnie przecież przyzwoitego Avengera 1:32 Trumpetera, którego sklejałem ok. roku temu.
  3. Skaidrus

    test 666

    xxx
  4. Pewnie, że ciekawy. Ale lubię wprowadzać urozmaicenia. Dlatego teraz kończę F4U-1A z Tamki w 1:32. Dalsze plany są trochę mgliste - widzę tam Scuda na gąskach albo M62A2 lub Chieftaina. Ale Pumę na pewną zrobię. Chodzi mi po głowie wersja AEV. Tym bardziej, że HB wydał ją w tej konfiguracji. Więc nie muszę wydawać fortuny na konwersję.
  5. Pojazd opisywany jest jako "heavy APC". Czyli coś w rodzaju naszego BWP. Używa się ich głównie w konfliktach asymetrycznych, więc artyleria nie jest głównym zagrożeniem. Miałem wcześniej styczność Friulami przy Magachu 7C i barwiłem je przed złożeniem. Nie wiem co mnie napadło, żeby barwić je po złożeniu w Nagmachonie. W kolejnych modelach wrócę do wypróbowanej procedury.
  6. Dziękuję. Teraz rozumiem, dlaczego niektórzy producenci pigmentów oferują 2 różne produkty żeby zobrazować te dwa obszary 😉 Przyznam bez bicia, że wymieszałem oba kolory na Nagmachonie. Galerię na FB rozważę, dziękuję za zaproszenie.
  7. W żadnym wypadku nie odebrałem Twojej opinii jako ataku. Skupiłem się na ocenie 5- Pisałem o "obronie" w odniesieniu do faktu, że ktoś wstawił zdjęcie styranego pojazdu, zanim ja zdążyłem to zrobić. Jeżeli rzucisz okiem na moje wcześniejsze galerie to nie będziesz miał wątpliwości, że nie mam problemu z krytyką 😉. Tak więc - peace.
  8. Dziękuję wszystkim za pozytywne opinie nt. modelu. Kwestia ubrudzenia jest oczywiście nieco subiektywna, ale opierałem się na zdjęciach pojazdów frontowych. Poniżej wstawiłem 2 fotki pokazujące naprawdę spracowane maszyny. Na ich tle mój wygląda relatywnie czysto. Dziękuję bulik58 za wzięcie mnie w obronę Twoje zdjęcie dobrze obrazuję powagę sytuacji.
  9. RC094. Z tym, że za bardzo wpadał mi w brąz, więc trochę go rozjaśniłem i dodałem ok. 15% NATO Green albo RC083 - nie pamiętam. Nie ma to znaczenia, bo są bardzo podobne.
  10. Po zakończeniu Abramsa czułem potrzebę zmiany epoki i klasy modelu. Planowałem więc zabrać się z F4U-1A Tamki w 1:32. Jednak przeglądając tajne zasoby modelarskie znalazłem Nagmachona kupionego kiedyś za grosze na Luckymodel.com. Nie miałem wcześniej do czynienia z tym producentem, więc z ciekawości postanowiłem dać szansę temu dziwnemu pojazdowi. Dokupiłem okazyjnie Friule, po chwili wahania zaopatrzyłem się też w zestaw Edka 36338. Wprawdzie jest dedykowany do późniejszej wersji pojazdu, ale większość elementów można przeszczepić. Sam model przypomina mi produkty 1:35 Tamki – znakomite spasowanie i podział technologiczny bez pędu do przesadnej detalizacji. Dlatego dodałem trochę okablowania w wnętrzu, przy wyrzutniach i do oświetlenia. Rozważałem montaż blaszanych uchwytów na osłonach układu jezdnego. Uznałem jednak, że blaszki Edka są gorsze niż uchwyty na modelu. Zrobiłem od podstaw mocowania wyrzutni granatów dymnych – zestawowe były zbyt toporne jak na mój gust. Lufa do 12,7mm to RB-Model. Tu i ówdzie dołożyłem śruby, nakrętki i spawy posiłkując się monografią DEP. Graciarnia w koszu to akcesoria Legend. Żałuję, że nie zostawiłem Friuli do jakiegoś Centuriona albo Sho’t Kal’a, jakiego na pewno skleję w przyszłości. Zestawowe ogniwa są naprawdę akceptowalne, ale wolę wygodą, jaką daje ruchome gąski przy malowaniu i brudzeniu. To była moja druga przygoda z Friulami i kosztowała mnie sporo stresu. Nauczyłem się mianowicie, że płyn do czernienia metalu koroduje drut mosiężny użyty do łączenia ogniw. Zaczęło się od tego, że zbytnio rozcieńczyłem płyn. Aby to skompensować, postanowiłem poddać gąski dłuższej kąpieli. Było tego z 20h i dopiero po tym czasie uznałem, że kolor był odpowiedni. Natomiast nie wzbudził mojego zachwytu fakt, że włożyłem do naczynia 2 pasy, a wyjąłem 3 i potem jeszcze kilka… Zależnie od miejsca druty się poluzowały lub dosłownie zniknęły. Jakoś to poskładałem, ale kosztowało mnie to dużo nerwów. Ot, taka lekcja na przyszłość. Główny kolor to AK RC, detale to akryle Ammo, AK i Vallejo. Użyłem washy, filtrów i pigmentów tych samych firm. Powierzchnie antypoślizgowe to VMS. Wiedziony zdrożną ciekawością spróbowałem farb olejnych z aplikatorem Ammo o obrazowej nazwie Oilbrusher. Widzę szanse na początek przyjaźni J Model pobrudziłem zgodnie ze zdjęciami referencyjnymi. Szczególnie przypadł mi do gustu wygląd podnoszonych ekranów z tyłu pojazdu. Podstawka jeszcze nie jest pomalowana – czekam na gablotę. Ogólnie model polecam i pewnie skuszę się jeszcze na którąś z późniejszych wersji wyposażonych w charakterystyczną nadbudówkę.
  11. Skaidrus

    test xxx

  12. Zrobiłem cienki paski z taśmy Tamiyi i przeplotłem je przez stelaże. Niestety nie widać ich za bardzo na powyższych zdjęciach .Tutaj w powiększeniu:
  13. Teraz rozumiem - zrobiłem za dużo 😉 Pierwotnie myślałem, że masz na myśli celownik lunetowy i lampę z późniejszych wersji. Sprawdzę, czy uda mi się to jakoś "bezkonfliktowo" usunąć.
  14. Dziękuję za pozytywne opinie. Roźcieńczony AMMO Wet Effect 2015 zmieszany (czasami) z Ammo Fuel Stains 1409 pryśnięty z pędzla na pigment. Uznałem, że na wieży też coś mogło się rozlać 😉 Faktycznie CIP-y rzadko są z tyłu. Ale czasami jednak tam trafiają. Mój egzemplarz po prostu tak miał - wstawiłem poniżej zdjęcie broszury Echelona, z którego kalek korzystałem. Przyrządy celowniczy w 0.5 to w M1A1 nie były normą. Zdjęcie poniżej. O ile to miałeś na myśli. Na załodze jak zwykle poległem, nie ma co ukrywać. Dobrze, że na zdjęciach nie widać twarzy... Kolor bambetli faktycznie trochę się rozjechał. Finalny wash dał inny odcień niż zakładałem. Klamry celowo zrobiłem stalowe, bo założeyłem, że czarny wash da docelowo wrażenie oksydowanej czerni. No więc nie dał 😞 Kolejne doświadczenie do kolekcji. Klamry spróbuję naprostować. Wspomniane powyżej zdjęcia:
  15. Po ukończeniu T-80U zabrałem się za jego zimnowojennego oponenta – M1A1. Zdecydowałem się na pojazd z wnętrzem w malowaniu NATO z 1-37 Armor, kiedy jednostka stacjonowała we Friedberg, DE. Ogólnie model RFM jest bardzo sympatyczny w sklejaniu. Nie mam żadnych uwag względem spasowania. Plus za modułową lufę bez wzdłużnego podziału, znakomite ruchome gąski i subtelne powierzchnie antypoślizgowe. Mały minus za podział technologiczny pancerza nad silnikiem. Trochę za późno zauważyłem, jak problematyczne jest zrobienie otwieranych klap inspekcyjnych. Skutkiem tego cały silnik to trochę para w gwizdek. Duży minus za brak kalkomanii do malowania NATO – zmusiło mnie to do zakupu dosyć drogiego zestawu Echelona obejmującego 5 pojazdów, z czego wykorzystałem 1… Zestaw wzbogaciłem blachami E.T. Model E35-066 dedykowanymi do Dragona, które jednak bez problemu przeszczepiłem na RFM. W karabinie 0.5 wymieniłem lufę na Abera, choć zestawowa była akceptowalna jak na plastik. Dodałem gniazda anten z RB, akcesoria Alice z Tamki 35266 oraz załogę z Dragona 3020. Tą jednak pokazuję na jednym tylko zdjęciu z litości dla Oglądających. W ramach scratchu zrobiłem tasmę systemu MILES i „koguta” niezbędnego do poruszania się po niemieckich drogach publicznych. Chemia to farby AK RC, lakiery VMS, pigmenty, washe i flitry z Ammo i AK. Model warty polecenia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.