Skaidrus Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Czołem Do budowy użyłem BIG ED’a BIG49423 i BIG49424, masek oszklenia New Ware AM1230, kół Eduarda 6481028, sprężarek 6481030, silników 6481029, karabinów 3DF 104850 oraz bezsensownych masek oznaczeń DN Models 48-827-150. Nie doktoryzowałem się z B-24, więc nie będę wypowiadał się o poprawności merytorycznej modelu. W kwestii spasowania nie mam zastrzeżeń – jak na tak duży model nie znalazłem większych problemów. Wszystko, co jest w nim niedopracowane to mój „wkład własny” wynikający z niedostatecznych umiejętności. Propozycje malowań są, jak to w HB, niedopracowane. Okładkowy Witchcraft nie jest w ogóle wersją J, tylko H. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby szukać innych oznaczeń. Znalazłem wiec War Goddes z DN Models. Naiwnie założyłem, że producent zrobił research. Otóż nie zrobił. Prawdziwy War Goddes miał inny typ przedniej wieżyczki. Powininem był zostać przy Witchcraft, przynajmniej z daleka przypominałby pierwowzór… Z blach Edka ma sens tylko kabina i komora bombowa. Reszta to para w gwizdek. Z drugiej strony sprężarki i silniki 3D bardzo usprawniły budowę i podniosły szczegółowość modelu. Karabiny 3DF są o tyle wygodne, że mają oddzielne lufy, więc ułatwia to malowanie. Natomiast materiał, z którego są wykonane bardzo słabo reaguje z CE, którego używałem. Model malowałem i lakierowałem Hatakami C. Brudzenie to oleje, pigmenty AMMO/AK oraz kredki wodne Koh-i-Noor. Ogólnie model polecam. Relacja ilości stresu przy budowie do ilości modelu jest bardzo korzystna 14 Cytuj
mig Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Kawał modelu. Te czarne elementy na krawędzi natarcia skrzydeł i stateczników to w rzeczywistości były gumowe nakładki więc nie powinny mieć żadnych obić. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.