-
Liczba zawartości
194 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Bushi
-
Model firmy Mirage Hobby nr. kat. 72856, skala 1/72. Malowanie - 8 Kompania, 5 Pułku Pancernego 21 Dywizji Pancernej - Libia, czerwiec 1941r. Model prawie prosto z pudła, jedyne dodatki to lufka od RB, drucik imitujący antenę i koło z Jagdpanzer IV Dragona (niestety inny typ). Model wykonałem, żeby poćwiczyć kamo i brudzenie pustynne a najbardziej dlatego, że mi zajmował miejsce w szafce . Jakość modelu średnia, gąsienice z zestawu po prostu fatalne. Nie wyszło mi ich ułożenie, mimo, że skracałem je i spasowałem "na sucho". Ogólnie nie polecam. foto foto do poklikania
-
Produkt dragona w skali 1/72 nr. kat. 7307. Prosty i przyjemny w montażu model, wnętrze pojazdu tj. silnik, chłodnice, wentylatory i reszta rzeczy z przedziału silnikowego zostały dorobione własnoręcznie na podstawie zdjęć i planów. Podstawka drewniana, zielsko to mchy, wełna stalowa, trochę krwawnika i innych roślin znalezionych na polu. Drzewko zrobiłem z korzeni i pokryłem siatką typu naturex od firmy polak. Malowanie akrylami, brudzenie pastelami, farbą z gipsem, pastą fakturową Vallejo i podobnymi wynalazkami. foto większe fotki do poklikania
-
M270 MLRS ''HELL AMERICAN STYLE'' Armo 1/72 +scratch
Bushi odpowiedział hubert72 → na temat → [M]Galerie
Super model. Wyciągnąłeś z gniota ARMO co się da. za to żeby było więcej takich modeli na forum. -
Cześc. Dzięki za pozytywne opinie. Jeśli chodzi o pytania na temat modelu i podstawki to: Skałki są zrobione z tłucznia zajumanego z terenu pobliskiego orlika . Klejone na rakoll, mniejsze kamienie przyklejane na grunt do betonu "Tytan". Model to oryginał z Anglii, nie jest z alledrogo.
-
Sd.Kfz. 6/3 "Diana" w skali 1/76 to żywiczny model brytyjskiej firmy Milicast z Glasgow. Ze względu na różne trudności składałem go dość długo. W modelu wymieniłem kilka elementów na druciane, dodałem szperacz, kanistry z academy i pakunek z attacka. Malowanie: czarny podkład, ciemnoszary jako baza , następnie sido lakier do włosów i piaskowy który został następnie pozdzierany tak by pokazał się bazowy. Cieniowanie tuszem vallejo w kolorze sepia, który na piaskowym wygląda bardziej jak rdza, do tego obicia brązem van dycka. Kurzenie pigmentami w odcieniach piasku i beżu. Informacje na temat konstrukcji zaczerpnięte z wikipedii: "Sd.Kfz. 6/3 (7,62cm FK® auf 5t Zgkw) - niemiecki niszczyciel czołgów z okresu II wojny światowej, zbudowany w małej serii dla oddziałów Afrika Korps generała Erwina Rommla stacjonujących w północnej Afryce. Pojazd powstał przez zamontowanie na podwoziu ciągnika półgąsienicowego Sd.Kfz. 6 zdobycznej radzieckiej armaty polowej 76,2 mm F-22, zaadaptowanej do celów przeciwpancernych. W publikacjach powszechnie, lecz błędnie nazywany jest Diana". Mój model
-
Czołg został sklejony bodajże z 3-4 części. Zestawowe Ka-Mi było o ile dobrze pamiętam odlane w całości. Zestaw jak w opisie:
-
Type 97 Chi-Ha Tamiya 1/700 Przedstawiam model w nietypowej dla pancerki skali 1/700. Czołg pochodzi z zestawu Tamiya: „Japanese Military Transport Set” Model malowany wyłącznie akrylami, do tego suchy pędzel i wash akrylowy. Z dodatków - dorobiony przedni km w kadłubie. Reszta fotek do poklikania
-
Ładny, ładny...jest co oglądać .
-
Zdaje się, że maszynista93 wzorował się na tym konkretnym pojeździe: Jak widać jest trochę różnic pomiędzy prezentowanym modelem i zdjęciami czołgu. A może kolega wykonał model czołgu z okresu czynnej służby w wojsku i posiada jego dokumentację zdjęciową?
-
Matilda MK II, Italeri, skala 1/72. Model zrobiony prosto z pudła, figurki pochodzą z zestawu piechoty rosyjskiej II WŚ firmy Italeri. Zielenina na podstawce to produkty firmy polak, oraz roślinki znalezione na polach za szpitalem wojewódzkim w Zgierzu. Teren zrobiony z produktu o nazwie Black Lava firmy Vallejo, kałuże to Still Water tejże firmy. Długość modelu to ok 8,5cm, podstawka ma wymiary 12x12cm (około 10x10cm zajmuje scenka z figurkami i czołgiem) Malowanie czołgu – jedyne słuszne - 10 Armia (radziecka), front briański, lato 1942 roku. Zdjęcia:
-
Su-122, UMMT, skala 1/72. Model "odprężający" zrobiony prawie prosto z pudła, dodatkiem jest lufa z RB Model, antenka i pakunek z żywicy firmy Attack. Działo jest uzupełnieniem mojej kolekcji pojazdów o nazwie - "Czerwona potęga" Malowanie - 1 Armia Pancerna Gwardii, front woronezki, lato 1943. Zdjęcia raczej kiepskie, ciężko przy obecnej pogodzie sfotografować obiekt o długości niecałych 10cm.
-
Reflektory nawierciłem, pomalowałem srebrną farbą i następnie zalałem przeźroczystą żywicą epoksydową. Do uzyskania takiego efektu możesz również wykorzystać still water firmy Vallejo, czyli żywicę akrylową.
-
Kolejny model z cyklu „Czerwona Potęga”, tym razem T-34/76 (1940) z armatą L-11. Producent UMMT, nr. kat. 336, skala 1/72. Model ma 105 części plastikowych, 2 blaszane i 20 z gumy. Dodatkowo lufka z RB Models i kilka dodatków z drutu. Malowanie 11 Korpus Zmechanizowany, Front Wschodni, lipiec 1941 roku. Model nie osiada kalkomanii z numerem, niestety producent wykonał ją zbyt dużą a ja nie miałem podobnej wielkością i kształtem kalki w swoim zbiorze. Sklejalność modelu jest dość dobra, brakuje jednak dużo szczegółów a wykonanie niektórych detali woła o pomstę do nieba... Niemniej jest to unikatowy jak na skalę 1/72 model i myślę, że warto mieć go w swojej kolekcji pojazdów. Jeśli chodzi o podstawkę to została wykonana standardowo: podłoże to rakoll z piaskiem i pigmentem. Na to poszła trawa 2mm i zestaw niskiej roślinności firmy Polak. Drzewko zrobione z komosy na którą nałożyłem trochę naturexu w rozmiarze listowia „mikro”. Oto fotografie teciaka:
-
Niedawno postanowiłem rozpocząć sklejanie serii modeli przedstawiających sprzęt wojskowy wyprodukowany i używany przez Związek Radziecki oraz kraje tzw. „demokracji ludowej”. Sklejone modele pragnę zaprezentować w cyklu o nazwie: „Czerwona Potęga”. Nie wiem ile modeli uda mi się skleić i przedstawić w ramach tego cyklu, ale jestem dobrej myśli, gdyż dwa już zrobiłem . Na początek czołg, który nazwałem: „Obrońcą Leningradu”. Jest to hybryda powstała w Leningradzie podczas IIWŚ. Połączono wtedy ze sobą dwa pojazdy, kadłub pochodził z T-26 natomiast wieża z BT-2. Opancerzenie wzmocniono odcinkami gąsienic przymocowanymi do wieży i kadłuba. W ten sposób przerobiono kilka, może kilkanaście pojazdów, które następnie brały udział w walkach o Leningrad. Producentem modelu jest firma UMMT (dawniej Unimodels) , nr. kat. 405. Skala 1/72. Model składa się ciężko, ma 197 części (w tym również blaszka fototrawiona). Przy całkowitej długości 6,8 cm to dość sporo elementów do sklejenia. Jakość odlewów jest całkiem dobra. Bardzo delikatne ale i podatne na uszkodzenia są gąsienice, oraz lufa. Niestety nawet przy tej ilości elementów modelowi i tak brakuje trochę szczegółów. Samodzielnie dorobiłem kilka uchwytów i siatkę na wlocie, oraz ścieniłem szereg zbyt grubych części. Dodatki typu skrzynki pochodzą z różnych zestawów firm Academy i Attack, natomiast figurka z zestawu radzieckiej piechoty Italeri. Oto zdjęcia „Obrońcy Leningradu”
-
Jagdpanther. Dragon nr. kat. 7241. Skala 1/72. Pojazd w malowaniu 3/sPz.Jag.Abt 654, France 1944 Mój pierwszy model w tej skali z zimmeritem. Jest ogólnie dość prosty w montażu i dobrze zdetalowany. Wadą są pękające gumowe gąsienice i niektóre elementy zimmeriu (również wykonane z gumy). Z mojej strony nie ma praktycznie żadnych dodatków. Model zrobiony w niecałe dwa dni. Został pomalowany i ubrudzony farbami akrylowymi, na koniec zmatowiony lakierem Humbrola. Miesiąc po sklejenia modelu, znalazłem chwilę czasu, żeby dorobić podstawkę z kawałkiem polnej drogi i odrobiną zieleni. Fotografie modelu: Model na podstawce
-
Bergepanzer Tiger I. Dragon, nr. kat. 7210, skala 1/72. Model zrobiony prosto z pudła. Posłużył do testowania białego kamo, kładzionego na lakier do włosów. Wyszło w miarę dobrze, ale metoda wymaga jeszcze trochę dopracowania. Ogólnie całkiem dobrze się go sklejało i malowało. Poza tymi chole..... gąskami z gumy model wart polecenia. P.S Zdaję sobie sprawę z błędów typu słaby naciąg linki, ale model potraktowałem testowo, poza tym trochę części poszło na inne projekty .
-
Bardzo ładny model, mam nadzieję, że zobaczę go na zawodach w Zgierzu.
-
Ogony powinny mieć oparcie w ziemi. Bez oparcia armatka poleciała by do tyłu po strzale. Proponował bym raczej zrobić scenkę typu przetaczanie działa na pozycję strzelecką a nie strzelanie z paka ustawionego luźno na bruku. Mundury powinny być matowe, lekko się błyszczą, ale nie wiem czy to nie sprawka oświetlenia? Uwaga formalna - nie wiem, czy ta scenka nadaje się do działu "pojazdy wojskowe", może raczej do artylerii albo dioram? EDIT Aha saperki niedomalowane - brak koloru stalowego. Dobrze, że wróciłeś do hobby, jak na powrót po latach jest całkiem dobrze .
-
Ładny modelik, na piwo zasłużyłeś
-
Ogólnie model nie jest zły. Kleiłem kilka teciaków z italki i nie mam o nich zbyt dobrego zdania. Wiem, że są toporne i wymagają sporego wkładu pracy, ale można zrobić z nich coś na kształt czołgu. Jeśli chodzi o twój model - zaszpachluj końcówkę lufu, widać tam ślad łączenia 2 elementów. Liny wywal, albo zamień na giętkie i przymocuj do zaczepów na pancerzu. Reflektor mogłbyś nawiercić i zalać przeźroczystą żywicą. Jeśli chodzi o fotografie - musisz popracować nad jasnością. Łatwiej będzie chyba robić zdjęcia modeli na innym tle niż białe (polecam czarne/niebieskie). Jeśli fotki nie wyjdą za dobrze możesz je przerobić w darmowych programach graficznych, np. zmienić balans bieli, wykadrować, czy wyostrzyć. Przykłady: Jednak twój Kodak ZD710 powinien robić świetne fotki, po prostu trzeba przerzucić się na tryb manualny i samemu poustawiać parametry. P.S Nie dubluj zdjęć w galerii.
-
Wieżyczka a wieża to pewna drobna różnica... każdym razie wiem już o co Ci chodziło. Postaram się pomóc i pokazać w których miejscach powinieneś jeszcze popracować nad modelem. Przede wszystkim tył kadłuba (muzealny M3/twój model): Szpara w dnie kadłuba: Tu nie zaszpachlowałeś łączenia płyt pancernych i użyłeś zbyt wiele kleju do podklejenia uchwytu: W czołgach Grant i Lee płyty pancerne bardzo szczelnie przylegały do siebie. W miejscach styku nie powinno być między nimi żadnych nierówności i szpar. Dałeś mało wyraźne, źle skadrowane fotografie, dlatego nie jestem w stanie stwierdzić, czy wszystkie płyty na modelu są spasowane. Postaraj się o lepsze zdjęcia. P.S Sprawdź, czy czerwone lampy z tyłu kadłuba to na pewno lampy a nie zaślepki do nich.
-
Model jest sklejony źle. Części są niespasowane. Brak szpachli, nie widać śladu użycia papieru ściernego... Szpara w wieży po prostu dobijająca...może służyć za otwór obserwacyjny bądź strzelniczy Postaraj się czysto skleić model, poszpachlować go i wygładzić nierówności. Ładne malowanie, brudzenie i świetna podstawka nic nie da, jeśli model jest niepoprawnie sklejony. Sam temat filmowy jest bardzo ciekawy, polecam zobaczyć remake filmu "Sahara" z 1995 roku.
-
Jak na italerkę malowaną pędzlem to naprawdę nieźle wyszło, należy się duże .
-
Strasznie przetyrany sprzęt. Po tej ilości obić wnioskuję solidne uszkodzenie zbiornika. Ta cysterna zamiast wozić paliwo by je rozlewała. Te zacieki po paliwie na górze są takie jakby leciało z szybu naftowego...rozumiem, że szmatą na zbiorniku wycieki paliwa uszczelniają??? Za tak utrzymany sprzęt ktoś dostał by ze 3 miesiące scisłego i milion kopniaków... nie do pomyślenia nawet w kacapskim wojsku.
-
Droga/ziemia to wylewka z piasku, wikolu i akrylowej farby artystycznej. Gdy wyschła zrobiłem cieniowanie ciemną farbą akrylową, później przecierkę suchym pędzlem. W niektóre miejsca wtarłem suche pastele kupionych w sklepie dla plastyków. Zieleń na podstawce to produkt firmy Polak.
