Końce właśnie go w pudełkowym malowaniu 308 DM, muszę jeszcze gdzieniegdzie go podretuszować .
Model sam w sobie nie jest tragiczny (kalki to inna historia ), tu i ówdzie ze szpachla trzeba podejść (przejście kadłub-skrzydło, stery wysokości-statecznik pionowy), ale większych problemów nie powinien sprawić
Z kokpitem nie ma większych problemów, może poza 'kwadratowym' chwytem drążka sterów
Chyba jest to jedyny model 1:48 w tej wersji (nie znam innej firmy) więc trzeba mu co nie co wybaczyć
Prawda. Mnie bardziej podobają się tylko Mk.22 z pięcioma łopatami
Jest jeszcze Mk. XIVe (z klasycznym płatem spita)
kojarzy mi się, że te 'zeszpecenie' poprawiało właściwości lotne na niskim pułapie (potwierdzi to ktoś )
Pozdrawiam