Skocz do zawartości

persyMG

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    96
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez persyMG

  1. Kamuflaż powstaje - na razie modulowany Dunkelgelb. Trochę taka hybryda pre-shadingu, post-shadingu i panel-lighta Do tutejszych mistrzów mi daleko więc nie jest to cudo rzucające na kolana... ale coś tam wyszło. Z wężykami postanowiłem zaryzykować i zrobić z ręki - twardy będę, a co Na razie trochę poćwiczyłem na kartonie i nawet jakoś szło, więc są szanse, że się uda. Poza tym trochę "opakowań" różnych, ale na razie nie wykończone. Ale za to koła już bliżej wersji końcowej, choć też jeszcze bez obić i innych takich. Na zdjęciu koła tylko zgrubnie wciśnięte, nie są przyklejone - dlatego są trochę krzywo.
  2. Fajnie... tylko na razie trochę dziwnie Tzn. wygląda jakby się zapadł w tym piachu po uszy. Tylko wtedy ten piach przy samym czołgu chyba by się inaczej układał. Jak dla mnie, było by chyba ciekawiej i naturalniej gdyby gdzieś tak od pierwszego wózka w tył była woda. Wtedy by wyglądało jakby z niej wyjeżdżał.
  3. No właśnie nie... nigdzie na opakowaniu nie jest napisane, że to tylko do Italeri. Ale zdawałem sobie sprawę, że jest ryzyko, że nie będą pasować. W każdym razie problem zasobników mam już rozwiązany inaczej i wszystko wskazuje na to, że będzie to wyglądać dobrze.. Co do kamuflażu, no to właśnie plan jest taki, żeby był na cały żółty z delikatnymi wężykami zielonymi. Po zastanowieniu opcje wykonania chyba mam takie: - najpierw cały na żółto z modulacją a potem aerografem zielone wężyki - trudne do wykonania, może być ponad moje możliwości. - najpierw cały na zielono, potem maskowanie "glutem" i aerografem cały na zółto - łatwe, ale modulacja zniknie, zamiast pre-shadingu trzeba będzie robić rozjaśnienia i post-shading - najpierw cały na żółto z modulacją a potem pędzlem delikatnie wężyki, rozcieńczoną farbą - muszę wypróbować czy to ma sens
  4. Kolejne prace: - wstępne przygotowanie do malowania kamuflażu i innych elementów - trochę drobnicy Nadchodzi czas wyboru kamuflażu... podoba mi się taka wersja... ale te wężyki.... . Po wstępnych próbach "na boku" widzę, że zrobienie cieniutkiej linii jest wykonalne, ale trzeba bardzo precyzyjnie dobrać kombinację: ciśnienie powietrza - gęstość farby - dozowanie farby - odległość od powierzchni... no i oczywiście dokładnie prowadzić aerograf. A może jest jakaś inna technika na zrobienie cienkich, lekko rozmytych linii?
  5. Dołączam, się do pytania - jakiej produkcji (jeśli gotowe) lub z czego (jeśli własne dzieło) są krzaczki maskujące?
  6. Kolejne prace - coraz więcej drobiazgów - pokrywy dwóch schowków, które będą otwarte - chyba wyszły nawet całkiem dobrze - skrzynka tylna - z opisów i zdjęć wynika, że była to modyfikacja polowa wykonywana tylko w niektórych jednostkach. Stwierdziłem, że zrobię tę skrzynkę otwartą i tu się pojawiło pytanie o grubość jej ścianek. Po analizie zdjęć doszedłem do wniosku, że raczej była drewniana - miała dość grubą pokrywę, na oko ze 2 cm (i taka też jest, oczywiście w skali, w modelu). Wątpię, żeby dawali taką grubą blachę na prostą skrzynkę. Poza tym, na jednym ze zdjęć dość wyraźnie widać kątowniki, które trzymają całość do kupy, co też sugeruje, że to było drewniane. Na zdjęciu nie wszystko tam jest posklejane, dlatego wygląda krzywo. - uchwyty na kanistry. W planie jest zostawienie jednego kanistra na pojeździe a reszta będzie obok. Poprzerabiałem więc uchwyty i wyszły chyba "w miarę".
  7. O właśnie, może to filc, bo to wygląda na "włochate".
  8. Analizując zdjęcia zauważyłem, że uchwyty na kanistry były chyba czymś wyłożone - co to było? Widać to dobrze poniżej, ale na innych zdjęciach też można dostrzec. Poza tym, na wielu pojazdach, zwłaszcza malowanych w jasny kamuflaż (dunkelgelb) te uchwyty mają wyraźnie ciemniejszy kolor - ciekawe jaki.... Co do pokryw schowków o których pisałem wcześniej - zrobiłem je sam, od zera, z polistyrenu. Chyba będzie to wyglądać całkiem nieźle.
  9. Chciał bym, żeby mi też tak skromnie wypociny wychodziły Za model po prostu BRAWA!
  10. Tak się domyślałem, że to do Italeri, ale w sumie nigdzie nie jest to napisane na opakowaniu. Liczyłem się z tym, że mogą delikatnie nie pasować, ale żeby aż tak.... po przeskalowaniu to jest dobrych kilka cm różnicy w prawdziwym pojeździe. Zostaję mi opcje: - zrobić bez otwartych schowków - wyciąć obecne drzwiczki z plastikowych elementów modelu i trochę porzeźbić (chyba realne) - w końcu i tak musiałbym je wyciąć, żeby wstawić metalowe - jakoś "przyciąć" blaszki - tylko jak i czym to ładnie zrobić?
  11. A czy można by prosić o zdjęcie całości w aktualnym stanie? Jest tu dużo zdjęć szczegółów (wspaniale wykonanych!) ale ciekawi mnie jak to się komponuje jako całość.
  12. Wnętrze +/- zrobione. Ponieważ po "zamknięciu" i tak nie będzie prawie nic z wnętrza widać to przy niektórych drobiazgach nie "cisnąłem" nadmiernie. Bardziej potraktowałem robienie wnętrza jako próbę / przećwiczenie paru rzeczy. Z problemów i spostrzeżeń bieżących - był / będzie drobny kłopot z dopasowaniem połówek kadłuba. Nie mogłem wkleić przegrody silnika bo po wklejeniu nie dało by się jej pomalować pod zbiornikiem paliwa. Z kolei jej wklejenie po malowaniu okazało się bardzo trudne, do tego jest ona chyba o ułamek mm za wysoka... ale jakoś to dopasowałem. - radio... nigdzie nie mogę znaleźć gdzie było umiejscowione radio. Tzn. część była z tyłu przedziału, przy radiooparatorze.... ale był jeszcze jeden moduł. Po długim, poszlakowym śledztwie doszedłem do wniosku, że ono mogło być w wieży (np. w 234/1 było między fotelem dowódcy i strzelca w wieży) - w planach miałem zrobienie otwartych niektórych schowków w nadkolach... niestety, blaszki od Abera okazały się mieć złe wymiary :( są za duże o jakieś 1 mm w każdą stronę. Nie wiem co z tym zrobić. - znalazłem książkę w googlach https://books.google.pl/books?id=2-YIAwAAQBAJ&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false Wprawdzie duża część jej niedostępna, ale nawet w tym co jest jest bardzo dużo dobrej jakości zdjęć różnych niemieckich pojazdów rozpoznawczych. Może komuś się przyda.
  13. Dzięki!
  14. Podwozie generalnie gotowe Do tego wszystkie wizjery i sporo drobnicy wewnętrznej - część zamontowana, reszta gotowa do malowania. Pojawiły się jednak pierwsze wątpliwości: 1 - wizjery, zrobiłem według instrukcji, nawet są ruchome... ale jak one wyglądały na prawdę? Ma ktoś może zdjęcie z bliska takiego mechanizmu. Nie koniecznie z Pumy, może jakiś inny pojazd miał podobnie otwierane. Nie mogę znaleźć szczegółowego zdjęcia, zwłaszcza w pozycji otwartej. Tam było szkło? Zdjęcia wydają się sugerować, że był "goły" otwór. 2 - element nr W5 z instrukcji: Co to było w rzeczywistości? Element jest przezroczysty więc sugeruje, że to coś było szklane, ale nie jest wizjerem. Oświetlenie kabiny? 3 - radiostacja Na wypraskach są elementy radiostacji - mniej więcej takiej: http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum27/8ffd2de24c3c3814191879993b722620b680f85d.jpg ale są oznaczone jako nieużywane w modelu. Trochę dziwne... Puma nie miała takiej radiostacji? A jeśli miała - to gdzie była zainstalowana? 4 - czy ktoś ma zdjęcia wnętrza kadłuba SdKfz234 w jakiejkolwiek wersji? (pomijam działo w 234/4 itp. - chodzi mi tylko o sam "zasadniczy" kadłub)
  15. Prace rozpoczęte
  16. Kołowe też mnie jakoś nie bawią... ale akurat Puma po porostu mi się podoba. Instrukcję już dokładnie przeglądałem i zauważyłem wiele miejsc gdzie trzeba będzie bardzo mocno uważać i posiłkować się materiałami historycznymi, żeby czegoś nie skopać. Generalnie instrukcja cierpi na chorobę "pokażmy 50 kroków na jednym obrazku" Co co modelu (wyprasek) to wygląda na prawdę dokładny i dość przemyślanie zaprojektowany... z wyjątkiem jednej niedużej wypraski z antena gwiazdową, która wygląda jak z modelu za 10% ceny Dragona. Przy czym, i tak oprócz niej jest wersja fototrawiona.
  17. Witam wszystkich Po zakończeniu Jagdpantery, zbudowaniu w domu szafek na modele i drobnym remoncie kilku starych modeli postanowiłem iść dalej. To "dalej" to ambitna chęć zrobienia czegoś na kształt małej (ok. 30x20cm) podstawko-dioramki dotyczącej pojazdu, który od zawsze mi się podobał, tj. Sd.Kfz. 234/2 Puma. Po miesiącu oczekiwania w końcu dotarł do mnie prosto z Szanghaju główny element projektu czyli Puma w wykonaniu Dragona. (Dlaczego z Chin? - Ponieważ model nie jest już dostępny w Polsce a z Chin nawet z przesyłką jest w tej samej cenie, jak nie taniej). Ogólny zamysł "scenki" to załoga tankująca Pumę, coś tam przy niej "grzebiąca" (ale nie planuje jakiejś scenki "remontowej" z rozgrzebanym silnikiem itp) a oprócz tego dowódca oglądający mapę przywiezioną przez oficera, który przed chwilą przyjechał ze sztabu małą Simcą Komplet modeli i figurek (planuje wybrać tylko 5 z całego stadka) na razie wygląda tak: Do tego jeszcze metalowa lufa i blaszki z drzwiczkami do bocznych schowków do Pumy. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Na razie lekko mi zrzedła mina jak otworzyłem pudło z Pumą i zobaczyłem podwozie - zejdzie na nie z miesiąc Cały projekt może uda się zrealizować do końca roku - ciekawy jestem, na ile ten wątek warsztatowy mi pomoże....
  18. Dorobiłem podstawkę Trochę to zajęło, bo jeszcze dorobiłem szafki na modele (przeszłe i przyszłe )
  19. Dzięki... literówkę poprawiłem.... trochę się jej naszukałem - człowiek widzi to co chce, a nie to co jest Modulacja kolorów miała być, ale zniknęła pod kolorami - ale wiem co trzeba zrobić inaczej i następnym razem może wyjdzie.
  20. Sd.Kfz 173 Jagdpanther (late version) – Tamiya 1:35 Model inspirowany pojazdem z poniższego zdjęcia: Zagłębie Ruhry Marzec 1945, podobno z jednostki 654 Schwere Panzerjager Batalion Drugi model po prawie 20 latach przerwy w modelarstwie… zarazem pod wieloma mój pierwszy model „nowej ery” (jak sądzę) : pierwszy malowany aerografem, pierwszy raz użyte elementy fototrawione, pierwszy raz filtry, pigmenty i wiele innych cudów. Generalnie - dużo nauki różnych modelarskich sztuczek. Ogólnie jestem zadowolony (na żywo model wygląda lepiej niż na zdjęciach – niestety nie mam porządnego oświetlenia). A w ramach samokrytyki – trochę przesadziłem z obiciami, po fakcie stwierdziłem, że jak by ich było trochę mniej to by chyba było lepiej, zwłaszcza w tylnej części. Co do samego pojazdu, to jak napisałem wyżej – tylko inspiracja zdjęciem. Początkowo byłem pewny, że na zdjęciu jest Jagdpanther G2 ale później zacząłem mieć wątpliwości (pewne szczegóły nie do końca pasują). Podejrzewam, że pierwowzór to albo pojazd z końcówki wersji G1 albo początków G2. Teraz zabrałem się za robienie podstawki, więc czeka mnie kolejna porcja nauki – błoto, krzaczki itp. itd.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.