Skocz do zawartości

persyMG

Użytkownicy
  • Zawartość

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Biała Piska
  • Zainteresowania
    Modelarstwo plastikowe, gry komputerowe, montaż filmowy, książki, muzyka, zegarki i parę rzeczy by się znalazło :)
  • Zawód
    Uczeń

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. persyMG

    FT-17 FlyHawk 1:72

    Fajny pomysł na podstawkę - w zależności od kierunku patrzenia mamy jakby dwie rożne scenki.
  2. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    sam wyciąłem (nie było to jakoś szczególnie trudne) a nowe pokrywy zrobiłem od zera - te wycięte były dużo za grube.
  3. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Efekt w miarę końcowy jest taki jak poniżej. Nie wszystko wyszło tak, jak było w pierwotnym planie, głównie dlatego, że wiele rzeczy robiłem po raz pierwszy a mój poziom umiejętności jednak okazał się być niższy niż tutejsza średnia. Niektóre rzeczy jeszcze będę delikatnie poprawiać po skończeniu całego projektu czyli scenki z ostatniego zdjęcia. Ale to będzie musiało poczekać parę miesięcy bo teraz muszę wziąć się za coś zupełnie co innego, nie modelarskiego.
  4. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Stan obecny (nie wszystko jest przyklejone, np. koła tylko włożone do zdjęcia) Trochę po wierzchu te wężyki stonowałem - na żywo nie wygląda to źle.
  5. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    "Strasznie" to chyba trochę przesada No nie jest oszałamiająco (tak jak bym chciał), ale beznadziejnie też chyba nie. Albo wina moja, albo sprzętu. Może po prostu z moim aero nie da rady tego zrobić,a nie mam kilkuset zł żeby sprawdzić na lepszym. Ale takie wytłumaczenie były by za proste, więc zakładam, że to raczej mój brak umiejętności. Mam pewne pomysły, które mogą poprawić to co jest - muszę je potestować. A poza tym, nigdzie nie mogę znaleźć zdjęcia rzeczywistej Pumy w kamuflażu z takim wzorem, więc możliwe, że to twórczość własna Dragona.... a na pudełku kreski są "ostre" a nie rozmyte. Ale to taka uwaga poboczna a nie próba usprawiedliwienia, bo w realu to pewnie było nanoszone pistoletem w jednostce (wiec jakoś mniej lub bardziej rozmyte)...
  6. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Mimo wielu prób nie udało mi się uzyskać odpowiednio cienkich wężyków aerografem. Wdrożyłem opcje B - czyli malowanie pędzlem. Brak rozmycia krawędzi... ale poza tym, całkiem spoko. Jeszcze będzie potrzebne trochę poprawek i "postprocesingu". Wprawdzie szczęki oglądaczy na pewno opadać nie będą, ale ostatecznie to może nawet przyzwoicie wyglądać.
  7. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Na razie ćwiczę na boku i na kartce-próbce(*) i wychodzi tak: *- kartka styrenu pomalowana podkładem, a nie karton Na plus - "złapana" w miarę stabilność parametrów malowania - stopniowo coraz lepsze prowadzenie aero Na minus, czyli co mi się nie podoba i muszę wypracować to lepiej - linie są za szerokie. Żeby to dobrze wyglądało wężyki powinny być o połowę węższe niż to co mi wychodzi. - krawędzie wężyków trochę zbyt rozmyte - chyba zrobiłem za dużo powtórzeń - farba jest za grubo Inne obserwacje: - margines między wężykiem a stonogą (czyli inaczej kleksem) jest minimalany... parę milimietrów za mała odległość aero od podłoża i już jest stonoga - najtrudniej jest zrobić pierwsze 3-4 przejścia. Potem jak już jakoś lepiej łapie farbę i mniej się rozlewa. Kolejne przejścia idą nawet dość łatwo... tyle, że efekt jeszcze nie zadowalający - co kilka przejść dać wężykowi porządniej przeschnąć, wtedy lepiej widać jak on właściwie wygląda na daną chwilę 1 2 Reasumując - najważniejsze zadanie na teraz to zwęzić linię
  8. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Dziękuje za podpowiedzi - próbuję je zastosować... ale tak to idzie: Żeby mieć cienką kreskę, muszę robić z małej odległości.... a wtedy wychodzi kleks. Z większej odległości nawet by szło... ale wtedy jest krecha a nie wąski wężyk. Z ciśnieniem nie mam już dokąd zejść (jakieś 0.3 bara)bo w ogóle przestaje lecieć. Podawanie farby też mam niemal na minimum, tak, że ledwie leci. Robiłem rozcieńczeniem mniej więcej 10 rozcieńczalnik: 3 opóźniacz (próbowałem też bez): 1 farby. Była chwila że jakby coś zaczęło wychodzić, ale przy takim rozcieńczeniu to nawet po kilkudziesięciu przejściach kreska nadal nie była wyraźna. Poza tym, przy tylu powtórzeniach ciężko zachować dobrą powtarzalność kształtu. Najchętniej namalował bym to grubszym mazakiem Patrzyłem na różne poradniki i filmiki w internecie... i paru "mistrzy" pokazuje jak to im pięknie wychodzą cienkie linie... tylko że na papierze - tak to mi też bardzo ładnie wychodzi... do tego szybko prowadzą aero. Jak prowadzę szybko to też jest lepiej, ale docelowo odpada, bo wężyki są drobne i... wężykowate, więc nie da rady ich zrobić szybko. Muszę to ogarnąć... w końcu ludziom jakoś to wychodzi... czyli da się I jeszcze ciekawostka - znalazłem poradę, że wężyki można zrobić łatwo standardowym sposobem z pomalowaniem tła na kolor wężyków, potem maskowaniem i malowaniem głównego koloru (czyli znana sprawa), a do maskowanie użyć.... rozgotowanego makronu spaghetti.... ---------------------------- Po napisaniu posta postanowiłem zrobić jeszcze jedną, ostatnia dziś próbę... i... jest krok naprzód rozcieńczenie 3:2+kropla opóźniacza, ciśnienie 0.8 bar, małe dawkowanie farby, mało farby w zbiorniczku, delikatniejsze operowanie spustem... i zaczęło powolutku coś jakby wychodzić. To jeszcze nie jest to co chcę, bo linia jeszcze trochę za szeroka i nierówna, ale przynajmniej stabilna praca aero. Mogłem dziesiątki razy malować po linii i cały czas leciało tak samo. Reszta to praca nad prowadzeniem ręki i "dopieszczenie" parametrów... wprawdzie przy takim powolnyum nabudowywaniu koloru będę robił to chyba z miesiąc... ale nie ważne - byle wyszło
  9. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Raport z pola walki z wężami: - na papierze, tekturze, kartonie, ręczniku - wychodzi (no prawie, kwestia "tuningu" i poćwiczenia), udaje się zejść nawet o 0,5mm byle tylko podłoże choć trochę chłonęło rozcieńczalnik - na plastiku (w tym na modelu) - porażka - jak próbuje robię na niskim albo bardzo niskim ciśnieniu, rozrzedzonej farbie i małym "dawkowaniu" farby to się wszystko rozlewa po podłożu i wychodzi podłużny kleks zamiast linii. Przez moment już było blisko ale na wyższych ustawieniach (ciśnienie 12-15psi, średnio gęsta farba), ale chwilę później te ustawienia już nie działały... coś robię źle i do tego mam chyba problem ze stabilnością parametrów aero / farby :( Będę próbował dalej... i kombinował równolegle nad inną metodą zrobienia wężyków.
  10. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    0.2, aero dalekowschodniej (niemal japońskiej ;)) firmy Fengda - top klasa Potrzebuję linii grubości 2mm Pewnie coś robię źle - kwestia czasu aż trafię z ustawieniami lub wykombinuję metodę wykonania.
  11. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    No tak własnie robię. Najpierw spory kawałek na dunkelgelb, potem po wierzchu kombinuję. Powiedzmy, że robię drobne postępy, ale nadal szukam. Próbowałem też po prostu zrobić to pędzlem. Węzyki wychodzą co do kształtu i grubości dokładnie takie jak chcę... ale jak to pędzlem - bez rozmycia krawędzi i trochę nierównomierne co do koloru i grubości warstwy. Myślałem nawet nad jakmiś mechanicznym ogranicznikiem strumienia z aero (kartka z dziurką umieszczona przed dyszą) żeby dostać cieńszą linie... ale działało to tylko przez chwilę póki się nie zalało farbą Na razie walka trwa
  12. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Na razie próbuję na "kartce" styrenu (na papierze nie ma sensu, bo zupełnie inaczej przyjmuje farbę) i nie wychodzi :( Nie mogę utrzymać stałych parametrów pracy - tzn. lania farby przez aero. Jak robię rozcieńczoną farbą na małym ciśnieniu, tak jak podpowiadasz, to wychodzi dość szeroka linia (za szeroka). Jak robię tak jak chciałem, czyli dość gęsta farbą to linia jest cieńsza (choć też jeszcze za szeroka) ale pod warunkiem, że w ogóle wyjdzie - najczęściej albo nie leci w ogóle, albo za dużo.... Czeka mnie ciężka walka.... Pojazd ze zdjęcia ma późne błotniki, tzn. inaczej ułożone i inaczej otwierane schowki
  13. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Czyli, że jeszcze jaśniej powinno być Sprawdziłem rano w świetle dziennym - moim zdaniem wyszło OK. Chociaż.... możesz mieć rację, że po dalszych działaniach ostatecznie będzie za ciemny... W planie jest jeszcze delikatne "zażółcenie" wraz z rozjaśnieniem lub ściemnieniem całości (w zależności od potrzeb) już po zrobieniu reszty kamo - czyli wężyków. A przy okazji pytanie. Jak napisałem wcześniej, wężyki będę robił "z ręki". Chcę się jakoś zabezpieczyć na wypadek gdyby nie wyszło i trzeba było je zmyć. Ale nie specjalnie mam ochotę zmywać wszystko do zera. Wymyśliłem, żeby na to co jest teraz dać cienko filtr olejny i dopiero na to wężyki. Jak coś nie wyjdzie to od razu zmywać rozcieńczalnikiem do akryli (nie zmywaczem, żeby nie było zbyt agresywnie). To chyba ma szanse zadziałać?
  14. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    W jakim sensie "za jasna"? Takim, że za bardzo w stronę białego? Boję się, że dalsze operacje całość przyciemnią (poprzedni model - Jagdpanther - wyszedł jak dla mnie delikatnie za ciemny, tak o 1-2 tony), więc wolałem nieco podciągnąć w stronę jasnego. Poza tym, model jest delikatnie ciemniejszy niż na zdjęciu - niestety możliwości oświetleniowe mam nieco ograniczone i muszę trochę korygować zdjęcia w photoshopie i nie zawsze wychodzi idealna zgodność. No nic - jutro wszystko się zweryfikuje się w oświetleniu dziennym i się okaże czy to wygląda tak jak powinno.
  15. persyMG

    Sd.Kfz. 234/2 - Dragon 1:35... i dalej

    Kamuflaż powstaje - na razie modulowany Dunkelgelb. Trochę taka hybryda pre-shadingu, post-shadingu i panel-lighta Do tutejszych mistrzów mi daleko więc nie jest to cudo rzucające na kolana... ale coś tam wyszło. Z wężykami postanowiłem zaryzykować i zrobić z ręki - twardy będę, a co Na razie trochę poćwiczyłem na kartonie i nawet jakoś szło, więc są szanse, że się uda. Poza tym trochę "opakowań" różnych, ale na razie nie wykończone. Ale za to koła już bliżej wersji końcowej, choć też jeszcze bez obić i innych takich. Na zdjęciu koła tylko zgrubnie wciśnięte, nie są przyklejone - dlatego są trochę krzywo.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.