Skocz do zawartości

kubazg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kubazg

  1. Witam Właśnie oceniam ten model przez pryzmat moich doświadczeń z innymi producentami, głownie Tamiyą. Tak, dach od środka zakleiłem, jednak nie na prosto a w lekki łuk. Zaobserwowałem takie coś w T3 które parkuje niedaleko mojego domu, dach od wewnątrz to coś w rodzaju barwionej płyty paździerzowej, identycznie jest w T4 które mam pod domem. Szyby przymierzałem, i rzeczywiście jest tragedia. Boczne i tylną najprawdopodobniej dorobię z jakiejś grubej folii, ale z przednią będę musiał trochę powalczyć. W pryczach na T3 dostęp do silnika odbywa się przez zdejmowaną klapę w podłodze paki, identycznie jak w blaszakach i kamperach oraz otwieraną klapę z tyłu (choć raczej w ten sposób można dostać się jedynie do osprzętu silnika) .Nie odtwarzałem klapy w podłodze , ponieważ na podłogę paki przyjdzie jeszcze imitacja podłogi wykonanej z płyty wiórowej.
  2. Oczywiście, model ze względu na detale na pewno nie należy do najgorszych, a wady w postaci nadlewek pewnie spowodowane są zużyciem form wtryskowych. Na plus tego modelu można zaliczyć także jakość plastiku. Nie miałem styczności z ,,nowymi" modelami Revella, ale z tego co słyszałem to bywają one wykonane z trudnego w obrabianiu plastiku, a tu naprawdę jest dobrze, nic się nie łuszczy itp. Przysiadłem na chwilę do modelu i przeszlifowałem szpachlę którą wypełniłem ubytki na dachu. Jutro, gdy pomaluję model podkładem pewnie wyjdzie jeszcze parę ubytków do wypełnienia. Profil dachu wyprowadziłem dwuskładnikowa masą Tamiyi. Pewnie jest to szeroko znany produkt i nie ma sensu wypisywać jego zalet, ale muszę powiedzieć że naprawdę mnie zaskoczył. Używałem kiedyś masy Green stuff i mimo pochlebnych opinii o niej byłem rozczarowany. Kiepsko przylegał do podłoża a obrabianie go przypominało obrabianie twardej gumy. W przypadku Tamiyi mamy wspaniale przyleganie do podłoża, a po 24 godzinach masa jest twarda i swoimi właściwościami nie odstaje od dobrego plastiku. Zabrałem się także za tylną ściankę. Wykonałem przetłoczenie na ramę okna, jutro je wyszlifuję i zobaczę co z tego wyjdzie.
  3. Witam kolejnego obserwatora. Zanim zacząłem model, bałem się że w konstrukcji busa istnieją poważne różnice pomiędzy wersjami z paką a blaszakami, jednak po analizie materiału fotograficznego, zresztą na szczęścicie bardzo obszernego, uznałem że taka konwersja nie jest problematyczna. Przez ostatnie 2 dni udało mi się tylko wkleić klapę bagażnika oraz wyprowadzić profil dachu. Myślę że jutro będę miał trochę więcej czasu i zacznę zamykać kabinę.
  4. Witam Ciąg dalszy zmagań z niemieckim busem. Obawiałem się że pozbawienie modelu znacznej części karoserii sprawi że część ta stanie się wiotka i trudna w operowaniu przy obróbce, ale można powiedzieć że na szczęście się myliłem Kasta dostałą warstwę podkładu. Uwidoczniło to parę wad powierzchni, stąd szpachla. wyciąłem otwór pod drzwi bagażnika. Model stoi na kolach tylko prowizorycznie stąd brak jakichkolwiek kątów. Zabrałem się także za detale kabiny. Obrobiłem to co dostarczył producent, a także dorobiłem brakujące- podłokietniki oraz klamki zewnętrzne i wewnętrzne oraz gumowe korytka. Muszę przyznać że model jest strasznie nierówny pod względem jakości. Z jednej strony parę ładnych detali takich jak deska rozdzielcza czy naprawdę ładnie odlany zblokowany układ napędowy a z drugiej strony masa nadlewek oraz wypychaczy.
  5. Witam. Bardzo cieszy mnie odzew. Niestety nikt oprócz Revella nie oferuje busa T3. Idealnie było by zdobyć model T4 lub LT, jednak w temacie pojazdów użytkowych panuje straszna posucha. Można kupić samochody sportowe wyprodukowane w znikomej liczbie egzemplarzy, natomiast brakuje modeli wołów roboczych. Względnie obficie jest tylko w temacie T1/T2 i to zresztą głownie jeśli chodzi o Samby lub blaszaki. Swój model planuję upodobnić do tego co było widoczne na drogach jeszcze 10 lat temu, tzn mocno wyeksploatowanego busa użytkowanego przez firmy budowlane i inny mały biznes. T2 by po prostu nie pasował, a na pewno nie w naszych okolicznościach geograficznych. Tymczasem pracę posunęły się do przodu. Karoseria została obcięta. Wyciąłem także otwory wentylacyjne przy silniku. Przykleiłem również płytkę z polistyrenu która posłuży później za podłogę paki. Zaszpachlowałem łączenie Niezadowalające było także odwzorowanie felg. Na szczęście w miarę bezproblemowo udało się na wiercić otwory. Czeka mnie jeszcze wycięcie lub wytrasowanie pokrywy bagażnika po prawej stronie.
  6. Witam Postanowiłem założyć swój pierwszy temat na forum. Nazywam się Jakub, i pochodzę z Zielone Góry. Obecnie jestem studentem 3 roku inżynierii produkcji. Modelarstwo jest moim hobby od lat wczesnoszkolnych. Tyle słowem wstępu. Jakiś czas temu wygospodarowałem w domu cześć pokoju gospodarczego , w którym mogę oddawać się swojemu hobby, nie niepokojąc przy tym innych mieszkańców. Pozwoliło mi to znaczenie wzbogacić warsztat, zakupić kompresor oraz aerograf, co znacznie podniosło walory estetyczne tworzonych przeze mnie modeli. Daleko im oczywiście do dzieł forumowych Mistrzów, ale myślę że nie będzie wstydem gdy pokarzę je tutaj. Modelem który wybrałem na moją pierwszą prezentacje na forum jest VW T3 Revella. Mam zamiar zbudować na jego podstawie wersję z paką i pojedynczą kabiną tzw pritschenwagen lub jak kto woli po polsku prycza. Daruje sobie inbox, ponieważ model jest powszechnie znany. Od siebie dodam tylko że model jest firmowany certyfikatem Volkswagena, i przystaje do wyrobów tego koncernu, tzw nie jest źle, ale Japończycy robią lepiej... Denerwują zwłaszcza ogromne ślady po wypychaczach, często w widocznych i trudnych w dostępie miejscach oraz nadlewki i ślady łączenia form. Nie przedłużając. Prace zacząłem od ramy oraz płyty podłogowej. Producent Revell zaproponował coś takiego: Ja postanowiłem natomiast przerobić część podłogi pomiędzy ramą nośną. Dojdzie jeszcze rura doprowadzająca ciepłe powietrze do nagrzewnicy oraz przewody hamulcowe i paliwowy. Następnie zabrałem się za wycięcie i wyczyszczenie wszystkich detali modelu. Jest ich na tyle mało że nie boje się że zgubię rachubę co i gdzie, a znaczenie ułatwi mi to operowanie nimi, tym bardziej że praktycznie wszystko trzeba wyczyścić lub przerobić. Poskładałem na sucho zawieszenie busa: Wyznaczyłem sobie linię cięcia karoserii. A także pozbyłem się starych i dorobiłem z drutu nowe sprężyny. Dzisiaj spróbuje wyciąć w karoserii profil na pakę oraz drzwiczki do schowka i otwory wlotów powietrza do silnika.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.