Jump to content

Diobeu

Members
  • Content Count

    574
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Chechło k/Olkusza
  1. Tak, to zły przykład. Tutaj mamy chromowaną przestrzeń ładunkową wywrotki, coś tak bezsensownie bezsensownego, że trudno to wytłumaczyć. Chromu jest bardzo gruba warstwa, nazywamy go tu chromem odpustowym, wyjdzie obrzydliwie. Usunę chrom, zużyję "pakę", wyjdzie po mojemu.
  2. Czołem, stare byki! Wracam po dwuletniej przerwie, którą świadomie wziąłem na czas tworzenia modelu domku w skali 1:1. Projekt nie jest ukończony, ale przyszła jesień, a każdej jesieni nachodzi mnie na modelarstwo redukcyjne. W 2016 wytrzymałem, w tym nie dam rady. Biorę się za zakurzonego Kenwortha, bo go kocham i już. Wszystkie farby, kleje, specyfiki i chemikalia przetrwały na strychu dwa lata, a więc dwa lata poddawane były skrajnie wysokim i skrajnie niskim temperaturom, co oznacza, że połowa pewnie będzie do wyrzucenia. Jak chcecie to wam opowiem, które się nadają Jak to u mnie bywa będzie brudno i zakurzono (zakurzenie?). Warsztat będzie długi, bo życie zajmuje mi teraz masę czasu. Szczegóły sobie darujmy. W pracach będzie chodziło głównie o przypomnienie sobie technik, które wyparowały mi z głowy. Nie rozstaję się z emaliami, planuję odpuścić nieco podwozie, okablowanie, przewody powietrzne etc., mimo tego, że dają ogromną satysfakcję, to niestety z doświadczenia widzę, że nikogo to nie obchodzi, a moja satysfakcja i tak jest duża. Paka oczywiście nie będzie chromowana, ale czy uda mi się taką powierzchnię dobrze zabrudzić i zardzewieć - nie wiadomo.
  3. Powitać ;) Czy rynek modelarski wynalazł w ostatnich dwóch latach coś lepszego i tańszego lub w tej samej cenie, co poczciwy, stary Maskol?
  4. Bardzo wam wszystkim dziękuję za feedback, od razu chce się wracać do roboty. No i skoro mój guru brudzenia daje kciuka w górę to czuję się zaszczycony ;)
  5. Fajne, coraz bardziej mi się podobuje.
  6. Ty już nie umiesz jednego modelu na raz skleić? Ten silnik z blaszek to jak rozumiem jest ten wystawowy właśnie? Bo roboty huk, a cylindry i głowice z plastiku nie były w cale takie złe. Obudowy popychaczy z rurek są super, tylko ich czasem nie pomaluj. Na zdjęciu z groszówką widać linię podziału na karterach - i bardzo dobrze, moja drobna rada, choć może nie powinienem, a ty pewnie to wiesz: usuwanie wszystkich linii podziału w takim silniku byłoby chybione, on powinien mieć właśnie takie rzeczy widoczne, bo na pewno nie był idealnie odlany i spasowany.
  7. No to koniec. 2 miesiące, to jakiś sprint, jak na mnie. Co mnie skusiło? Nigdzie nie widziałem warsztatu, nietypowy brzydal, a dla maniaka "filmów produkcji USA" z lat 80-90 pochłanianych wtedy jak ciepłe bułeczki to pojazd o kultowości porównywanej z Challengerem czy Mustangiem, tylko z innej strony ;) Cóż mogę powiedzieć, model jest prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, posiada całą masę uproszczeń, które trochę obniżają frajdę ze sklejania. Od początku model miał być odskocznią od zaangażowanych, jak na mnie projektów. Przez to, co sobie założyłem teraz widzę, ze odpuściłem parę rzeczy, a przede wszystkim odpuściłem nieco staranności w kilku miejscach, co razi mnie strasznie w oczy na niektórych zdjęciach. Nie będę tego na siłę wskazywał, i tak zauważycie. Walcie śmiało, doda mi to może nieco zapału do następnego modelu. Miałem nadzieję, że nauczę się czegoś, ale chyba niewiele się nauczyłem. No może wiem, czego nie wiem. Nie wiem jak zrobić płynne przejścia tonalne z pełnej rdzy na ładny zaciek na lakierze. Nie wiem jak jednolicie nadać efekt starości na całym modelu, podwoziu itd. To, że model ma być usyfiony nie oznacza, że można tolerować masę paprochów na farbie. I mógłbym tak jeszcze wyliczać... Cóż, kolejny krok, mam nadzieję, że w dobrym kierunku. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć, które nie są najlepszej jakości, ale za to odkrywają całą prawdę (białe tło). Ciemniejsze tło w galerii. Na samym końcu zdjęcia, do których chciałem jakoś się zbliżyć. Dziękuję za wszystkie komentarze.
  8. Witam wszystkich, poniżej galeria modelu, którego warsztat opisałem tutaj
  9. Dziękuję za porady, wykorzystam je... przy następnym modelu ;) Teraz już za późno na zmiany: 1. Toyota jeszcze w malarni. 2. Ostatni element, zderzak, tu w sumie wychodzi to co mówiłeś, Messer, większa rdza, a wokół trzeba było drobniejsze kropki. Ale tak jak powiedziałem, przy następnym ;) 3. Pozycja technologiczna, kleją się drzwi. Dołożyłem antenę CB. 4. Pomimo pozycji technologicznej postanowiłem zrobić chwilową dioramę, wywaliło mi się auto, pudełka się rozsypały ;) Widać też kontrast rdzy na nadwoziu i braku rdzy na podwoziu, ale przecież widać, że niedawno pociągnięte barankiem. Brakuje tylnych drzwi, koła zapasowego i napisu Toyota. Jutro koniec.
  10. 1. Rdza położona. 2. Maskol + sól. 3. j.w. 4. j.w. 5. j.w. 6. Gotowe uszczelki, prowadnice drzwi przesuwnych, oraz podstawy rdzy. Teraz prace nad rdzą pigmentami, akrylami i co mi tam jeszcze do głowy wpadnie. Zacieki też się pokażą. Oczywiście na całość wash, bo boki mają dużo zakamarków, trzeba to wydobyć, pobrudzić i zużyć. 7. 8. Nawet muszę przyznać, że okna się ładnie trzymają na Contacta Clear, dwa razy je już maskowałem i nawet nie ma na nich śladu, cieszę się. Trochę za regularne zrobiłem ślady rdzy na górze uszczelki przedniej szyby. Powoli do celu... całość dostanie matowy klar.
  11. Diobeu

    Wash

    Ścieraj jeszcze słabiej, ledwie muskaj, poczekaj dłużej, spróbuj "mocniejszego" washa.
  12. Działaj, działaj, patrzymy z ciekawością.
  13. Świetny pokrak, kiedy malowanie? Będzie brud?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.