Gościu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 056 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Gościu
-
Dzięki. Absurd błędem być nie może, natomiast ten powraca do nas w wynaturzonej formie (tyczy się czasów obecnych także)
-
Cześć. By nieco odpocząć od martyrologii postanowiłem wykonać z goła odmienną scenkę. Sklep mięsny, lata 80/90 - nieco przerysowane, ale tak musi być..bo być musi, koniec. Z plastiku wydziergałem takie coś: Po czym zacząłem szaleć siekiera po świniaku i otrzymałem takie coś: I to tyle tym razem.
-
Cześć. Scenkę ukończyłem:
-
Cześć. Moje drugie podejście do większej skali, nie jest ono może najwyższych lotów, ale na czymś trzeba trenować. Wyrób firmy S&T, w którym nie zmieniłem nic, poza dodaniem paska peemki. W całości malowany akrylami Vallejo z lepszym bądź gorszym skutkiem.
-
Figury maluję farbkami Vallejo, kładę kolor bazowy i rozjaśniam stopniowo w górę. Samych technik jest sporo, ja uczyłem(ę) się podpatrując innych poprzez google(dla hasła figure painting, malowanie figur otwiera się tona wiedzy. Próbuje wszystkiego aż trafie na tę, która będzie dla mnie najodpowiedniejsza przy czym najważniejsze, jak dla mnie, jest dobranie kolorów - a tego nikt nie nauczy. Nieraz utrafię, nieraz mijam się...wtedy figurka zostaje pomalowana raz jeszcze. Na pozostałości ślepego torowiska wrzuciłem nieco śmiecia, który był planowany już podczas budowy zawieszenie esdeka - by było pracujące. Zrobiłem gąsienice oraz zająłem się brudzeniem dolnej części transportera, wkleiłem także skrzynek kilka i dupereli na scenkę. Po kompletnym zaschnięciu gruzów nieco je podmaluję oraz położę pigmentu na pojazd w górnej części. Stan:
-
Pigment, rozrzedzam i zapuszczam jak łosz,lub używam rzadkiej akrylowej i stosuje w ten sam sposób. Dzięki, po szaleństwach wziąłem się za figurki, w chwili obecnej sa ba takim etapie: Szczur wydobrzeje, spokojnie ;)
-
Dzięki. Nieco "umeblowałem" wnętrze, nie zapomniałem o drzwiach, oknach, klamkach, zamkach...: Życzę Wam hucznej zabawy - conajmniej takiej: Tylko z umiarem, by ktoś nie musiał po niej tak Wam śpiewać: Do SIEGO !
-
Nic nie ruszaj, robisz scenkę ujmijmy to "bajkową" i wszelakie przerysowania i karykaturalne krzywizny dodają pracy uroku, może być świetna, ja czekam w jaką pójdziesz kolorystykę. Nic się nie odzywam bo to ma być twój pomysł a nie moje widzimisię.
-
Dwie (mniejsze)to Masterbox a reszta to Toro. Podstawka to budynek oraz bruk Miniart przerobiony przeze mnie wedle potrzeby. Tym razem zaczynam kłaść kolory na podstawkę, efekt:
-
Dzięki za wpisy i wyróżnienie.
-
Dziękuję. Lipstein, wszytko będzie klarowne, a i MG nie ominę - niestety nie dam rady przedstawiać zamysłu po kawałku i w całości zarazem, byłaby to wtedy od razu galeria. bazylms - jeszcze nie przy tej dioramie, mam zbyt dużo roboty aby zająć się tylko i wyłącznie relacją samych figur(czas mnie nieco goni) Wykonałem deczko, przy czym harcerz mnie cieszy najbardziej - Szare Szeregi. Mam harcerza, sanitariuszkę, łączniczkę i trzech powstańców...a to nie koniec. Otoczenie dla esdeka także się klaruje: Masa roboty przede mną.
-
Cześć. Chciałbym wykonać kolejny pojazd powstańczy zdobyty na wrogu, tym razem zająłem się tytułowym esdekiem. Wpierw położyłem kolory podstawowe: Następnie nieco pozalewałem model płukankami, dałem kalki i wykonałem płukankę punktową z cienkiego pędzla i rzadkiej olejnej. Na chwile obecną model schnie, wygląda tak: Model otrzyma podstawkę wraz z figurami .
-
Dzięki.
-
Dzięki. Flaga jest z cienkiej blaszki aluminiowej a mur to samoróbka, rzeźbiona nożykiem w gipsie. Gerd - za czas jakiś z pewnością.
-
Cześć. Super jest zestawione, kwestia do przemyślenia to wprowadzenie nieco kurzu,plam oleju i może wymiana tego klocka drewnianego na coś bardziej "cywilizowanego" w końcu to warsztat ;) Może jakiś kabel z włącznikiem światła na ścianie, wiszące szafki - coby ściany puste nie były i odstawało od nich coś więcej aniżeli klucze. Tak czy siak, jak dotąd podoba się. A brakujące el. pojazdu dać gdzieś na podłogę - naprawa/wymiana
-
Most,fortifikacja i strzeżony przejazd...
Gościu odpowiedział mateusz kumorek → na temat → [D]Warsztat
Rozumiem, że to 1/72. Nikt nie związany walka, więc szukaj w zestawach gdzie masz np wartowników- robi bodajże Preiser, możesz także odcinać karabiny, granaty etc figurkom firm jak np Italeri, Revell etc... Poszukaj w sieci wpierw zestawów po czym w grafice google zobacz in boxy wybranych, jestem w 100% pewien że sporo znajdziesz. Sama scenka wygląda fajnie, przypilnuj żeby bunkier scalić z podłożem, by nie zostało między nimi szpar. -
Mam nadzieję, że nie namotam ci przy pracy. Dla mnie te koryto oraz spękana ziemia wygląda bardzo naturalnie, właśnie tak wygląda błoto ch ociażby w górskich strumieniach, po opadnięciu wylewu. Zrobić im bliżej tym ciemniejsze błoto i bardziej swiecące, w strumień wrzucić nieco głazów większych, piachu ,kamieni..i masz kolego świetną bazę. Co do wody, do tej głębokości śmiało możesz wykorzystać żel vallejo, po czym dolać gdzie niegdzie still water także vallejo - schnie cholernie długo więc trzeba cierpliwości. Najważniejsze, byś nie chciał spełnić czyichś ambicji - te natomiast ujawniają się najczęściej w czyichś pracach, nie własnych ;) - staraj się włożyć sporo serca w pracę i nie zakładaj ni porażki ni zwycięstwa.Używaj wyobraźni, kładź kolory w myślach później docelowo. Czołg stojący obok, czy przecinający strumień jest pomysłem dobrym i to bardzo. W modelu możesz zrobić zawieszenie pracujące, nie chodzi by non stop chodziło - sklejasz je i dopasujesz do podłoża podczas klejenia. Delikatne zrównanie styku gąsienicy podlepisz błotkiem, które wykonaj dopiero po sklejeniu podwozia. Z modelu ta właśnie część jest najważniejsza przy dioramie. W skrócie wanna plus zawieszenie z kołami, nie wklejaj kół na osie, sklej na nich gąsienice - później zsuniesz całość do malowania. wykonaj nieco nowego błota ,daj na scenkę pod panterę tak by gąsienice się nieco zapadły w nie, a w miejscach za czołgiem z gąsek zapasowych zrób stempel i nimi odgnieć ślad po przejechaniu czołgu. Pomyśl także o jakichś krzakach - zerknij chociażby na zdjęcia Wisły, jak teraz wygląda jej dziki brzeg. I powtórka, nie spełniaj czyichś ambicji - diorame robisz dla siebie. Rady - wcielaj w życie tylko te, z którymi sobie poradzisz( moich także się to tyczy) Już nie mieszam i 3mam kciuki. Rafał
-
Dziękuję, miło. bazylms - przykro mi, nie dam rady z dwóch powodów. 1. - nie miałem jak podejść z aparatem, próbowałem. Zdjęcia nie wychodziły(moja głupawka cyfrowa wariowała) W warsztacie były zdjęcia z bliska zanim wylądowały na dioramie. 2. - Diorama była mocno wyczekiwana przez odbiorcę(ponad rok) W godzinę od wykonania jej ostatniego zdjęcia została odebrana, mam jednak zamiar wystawić ją na którychś zawodach /wystawie, być może i Ty tam będziesz, zobaczysz na żywo.
-
Dzięki. Wiercę otwór w stopie wiertłem, które zostaje do ukończenia figurki - pamiętając by ten znajdował się w miejscu styku figury z podłożem.
-
Witam. Ukończyłem.
-
Cześć. Maxim występował, relacje ustne jak i zdjęcia samych Bohaterów. Miotacz - tu bym polemizował - mieli własne wyroby , jednak zdobycia na szkopie(bądź w magazynie) wykluczyć nie można. Powstańcy tylko i wyłącznie stali,spali, jedli itd. w stronę barykady ?(to nie jest oczekiwanie na odp) Twarz - fakt po naprowadzeniu na tor przypomina..na upartego młodszego T. Mazowieckiego także, zobaczyć można wiele. Dzięki.
-
Ostatnie kilka dni poświęciłem na wykonanie tej scenki:
-
Dzięki. Figurki w trakcie malowania:
-
Akryle, w poprzednich postach pokazałem zdjęcie gdzie było wszytko pomalowane tylko tą farbą. Kolory - ciemny brąz(black brown) i pomarańcz(nie wiem jaki - starte wszytko na etykiecie) ja mam od Vallejo, ale czy to będzie Pactra czy Tamiya..czy cokolwiek innego znaczenia nie ma. Kwestia nakładania kolejno od najciemniejszej do najjaśniejszej tonacji i niekoniecznie trzymanie się numerków bo : - dużo farb, nie tracisz czasu na grzebanie w pudle w poszukiwaniach - jak się chwycisz tych wspomnianych nazw i numerków to każda praca będzie niemal identyczna, a nie o to chodzi Generalnie dbaj o to by prezentowała się dobrze i przejrzyście w świetle dziennym, nie sztucznym... np podczas prezentacji będziesz musiał ganiać z nią po dworze, żeby przekonywać jaka to ona jest dobra... Przykład, poprzednie zdjęcia były pod żarówką i model wpadał w żółć/pomarańcz - przy świetle dziennym otrzymałem barwy stonowane i w moim guście tak wyglądać powinien dunkelgelb na ten okres. Model otrzymał płukanki i pigment, w nim zostało już niewiele do zrobienia:
