Gościu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 056 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Gościu
-
Dzięki serdeczne.
-
Witam. Pozostając w temacie Pz, tym razem I Dwójeczka leży i czeka,przeskoczyłem, gdyż ten model ma wnętrze i muszę dozbierać wszystkiego, co będzie mi niezbędne, ale wracając do tematu. Model to Dragon nr. kat.6289 3 rodzaje malowania proponowane przez prod. Norymberga 35` Norwegia 40` Libia 41` Mnie interesują dwa: pz grau oraz dunkelgelb do 43 pzdr RJ
-
Model,już widnieje w galerii,więc tą relację zamykam. pzdr. RJ
-
Model Dragona skala 1:35 24 Dyw. Panc. Stalingrad 1942` pozdrawiam RJ
-
Drewno...tzn plastik,w jego kolorze fajnie wygląda na szarości,mogłem zrobić jak w IV poobdrapywaną,jednak taki miałem zamysł i tak już pozostanie pzdr
-
Etap już końcowy doklejone i pomalowane narzędzia,światła,klakson. Lina będzie,kiedy...tego nie wiem,na razie brak mi na nią pomysłu. Gąsienice,po naprostowaniu(za szybko je wsunąłem zwrotnie i nad ciepłym grzejnikiem,nocą,wróciły do "wielkozwisu"-widocznie siła wyższa chce,by tak było-na władzę nic nie poradzę) Jeśli sie uda,już w 100% model będzie dziś w galerii,muszę odczekać do odpowiednich warunków oświetleniowych. Dzięki za "kibicowanie",rady i porady. pozdrawiam i do "zobaczenia" ...przy kolejnym modelu RJ
-
IV-ma ulubiona model-ładnie zlepiony malowanie-super(lufa za czysta-wylot-chyba że tylko rekonesans miał i nie strzelał) ciekawie ta minia na tym kołpaku/deklu wygląda antenka,jakby ciutke za cienka(to chyba poza zestawowa?) syfek-tu akurat polemiki nie będzie,każdy robi wedle własnego uznania gratuluję RJ
-
Iso spore? wtedy max było 400,więcej nie dawałem. Moc żarówek- 4 x 60 W z czego jedna "bije" z kinkietu,na ścianie namiot bezcieniowy-3 x kartki do drukarek,formatu A4 Spiton: Być może wyglądają tak na zdjęciach,jednak patrząc na panzera w rzeczywistości,są całkiem wypukłe...i te fale...ach! pzdr
-
Powiem tak,te pigmenty używam 1 raz i prawda jest taka,że jeden kolor nic Ci nie da.Musisz kupić kilka ,w różnych tonacjach brązów ,by nimi manewrować-dla ziemi,pyłu,czy rdzy . Do poprzedniej IV nie użyłem w ogóle pigmentów,wszystko to farba i szpachla Vallejo. Nie powiem Ci,czy się opłaca,tę decyzję musisz podjąć sam. Ja,ze swojej strony napiszę,że mi odpowiadają,są świetnie zmielone i np.Talen ma mniej" cukru w cukrze"(dla mnie) Im więcej użyję,tym doświadczenie wzrośnie,na chwilę obecną strzelam zdrowaśki przed każdym użyciem.....mając nadzieję,że kara nie będzie bolesna ;)
-
Jasne że tak ! P030 P030+P028 a "zupa" to P246 Ja akurat mam pod ręką terpentynę balsamiczną Renesans,ale czym rozcieńczysz to indywidualna sprawa,dość szeroko opisywana przez modelarzy. Może być także alkohol
-
Fakt,nieco "popłynąłem" z nimi....bo to tak ładnie wygląda....ciutkę naprostuję ;) Mig,proszek i płyn Dumo: Być może,jednak nie jest to efekt finalny. Na razie wszystko jest w bardzo małym stopniu zróżnicowane kolorystycznie,będzie troszkę inaczej. Co do samego umiejscowienia,cóż,spierał się nie będę,ale i racji nie przyznam,kurz..to kurz,siada gdzie chce ;)
-
Model-super(te gąsienice,w revellu-76...to chyba tylko i wyłącznie "super glue"),traki śliczne. Zdjęcia-wiadomo,nic nowego nie wniosę. Podstawka-ciut mikra,ale pewnie taki miał być efekt(kwestia upodobań i gustów,o których się nie dyskutuje) gratuluję ! RJ ps. chusteczka,zabezpieczenie modelu,cienką folią,w jaką się pakuje np. kanapki,bardzo miękka i nie "urazi modelu. Namaczanie sidoluxem zabarwionym na kolor bazowy materiału. Po wyschnięciu powyższego,nakładanie kolejnych warstw sido,do skutku(mniej chropowate itp).Jeśli musimy zawinąć,zabezpieczamy ta sama folią skrawki styku "materiału" z miejscem ,w który mógłby nam ścieknąć sidolux Przecierka, na końcu lakier mat
-
Dziękuję.
-
Przechodzę do kolejnego etapu,czyli nakładanie gąsienic. Przed wsunięciem górnych odcinków,pomalowałem je i dałem trochę syfku. Jeślibym tego nie zrobił,mogłoby dojść do brzydkiego efektu końcowego(malowanie traków na czołgu)...z pomazaniem(zbędnym) modelu włącznie. Troszkę obity,powklejane szyby w wizjerkach itp. Po zakończeniu tego etapu,dojdą narzędzia,linka holownicza,jakaś rdza gąsienic zapasowych i finalne utytłanie. Korci mnie jeszcze,by dać flagę na tyle pojazdu,tylko jeśli będzie napięta..zasłoni sporą część tanka. Model wygląda tak : Acha,bo zapomniałbym. Należy pamiętać,jakich dokładnie kolorów farb użyliśmy do gąsienic,by później można było tę spodnią część :dorównać" do górnej.czyli: jeśli mieszałem jakiś kolor,muszę pamiętać by zostawić sobie ten sam odcień na później,zapamiętać kolor ziemi itd. To tyle na dziś RJ
-
Jest to zestaw Dragona (2 w 1) nr kat 6394,co do samego modelu,dość mocno rozpisałem się na wstępie. Jeśli cokolwiek konkretnie chcesz wiedzieć,pytaj. Dziś model jest już prawie w połowie wykończony,jednak dalej to jeszcze nie to,pomimo,że już się cieszymy. Ostatni gwizdek,na poprawki,łatanie dziurek itp. Malowanie oraz kalki-propozycja jednego,z 8 malowań producenta. Ja wybrałem 24 Pz. Div-Stalingrad 42`-czyli model wczesny,a wygląda w chwili obecnej tak: Następnie washe,filtry jakieś obicia,doklejenie narzędzi,anten,lin....czyli to,co w sumie zajmuje najwięcej czasu. Pozdrawiam RJ
-
Witam. Fakt,nie napisałem. Jest to Dragon w 35ątce. W 72,chyba nie ma obecnie zestawu,który pozwoliłby wykonać model z tyloma detalami(bez ingerencji w zestaw)-a szkoda
-
OT-pająk,jak pająk..chyba Nas się bardziej boi,niż my jego. A wyobraźnia(domysły),całkiem wskazane,w końcu 4um modelarskie. Pozostaje tylko korzystać zeń p.s. Tyle PW od Was mile mnie zaskoczyło,dziękuje Wam i pozdrawiam..jajecznie;)
-
Natrysk z aerografu,A 52? kurcze,nie pamiętam dokładnie nr,w każdym bądż razie ,nazwę ma Mud,taki ni żółty ni zielony(więcej wody jak farby),Vallejo Dark Earth,oczywiście więcej wody jak farby i troszkę ochry Vall,także rzadką. Obicia,gunship gray,(zwykła przecierka i przypadkowe tapowanie)gdzie popadnie a reszta pędzel i akryl ( w plackach g-gray)Gun metal Model Master na czołgu,gąsieniece to ta Pactra,później 1406 metalizer , farb art.no i aero-na koniec 1402 Nie jest to pewnik,moze byc H11? silver itp,to chyba już każdy dla siebie wybierze jakikolwiek. Zasada chyba jest taka,ze im bardziej w głąb tym ciemniej(mniej syfku jaśniejsze gąski)-przynajmniej ja tak robię,ale jak wspomniałem,nie może to być pewnikiem...w końcu model ma się nam podobać. Długo czekałem na pigmenty miga,doszły sporo za póżno,ale temu modelowi wystraczy.. Na tym forum przeczytałem,ze jak mnie się zdaje,ze jest wszystkiego za mało to jest oki,jak widzę że jest oki,to przesadziłem-i tak postąpiłem z tym Pz IV pzdr.
-
Modelik samo składalny,jeśli można by tak to ująć. Był kompletnie nieplanowany,robiony między dwoma modelami w skali 72. Trochę obić,jakiś kurz,niewielkie błotko. TZW bez stres-czyste pudło(poza łąńcuchem,o bogatej historii) Większa rozdzielczoś po kliknieciu,niestety nie naumiałem się inaczej. pzdr Rafał J.
-
Fajny maluszek,ładnie się prezentuje,dobre zdjęcie. Też miałem okazję go poskładać(niestety nie szpachlowałem,moze zżarła mnie rutyna),dostałem jako prezent,fajnie i szybko sie składało(2 h),sam plastik...blaszka(kolejne 2h), jak kolega wspomniał,troszkę grubawa i na "sucho"(bo ja tak zaginałem,szczypczykami) troszkę zionęło strachem..no i w zimowym malowaniu zrobiłem. Co do specyfików,myślę..ze sidolux pod tak plaską powierzchnie będzie super. Tu żadnych zmiękczaczy raczej nie potrzeba(być może się mylę) Nie wiem,jak nakładasz wash itp..ale sido...kalki,wash i sido,tylko na "płaty" gdzie zostały umiejscowione będą w sam raz. Po tym jakieś lekkie obicia,mat i znów"dobicia" z resztą,czyli błotko,kurz itp Łączący się w bólu RJ
-
dokładnie,wersja z dopancerzeniem i bez-wczesny i późny Ausf J,ale jak ktoś się uprze zrobi i mid,bez osłony jażma,dając płytę czołowa itp. Celowo nie dałem koloru/jednostki,po prostu nie wiem(rzadko kiedy planuję,najczęściej,dochodze do tego wieczorami,jak wszyscy śpią,włacznie z psem,strażnikiem...,troszkę taśmowo robię maluchy,a 35 sprawia mi frajdę..i lubie wysłać cmoka,na złość Żonie..do modelu;)(nie do Niej)
-
Witam ponownie. Za namową 1 z Was,wrzucam kilka fotek,owego modelu(uprawdopodobnienie,ze ja..to lepię do kupy). Sama sztuka,średnio składalna,trochę szpachli itd. Modelarz na poziomie średnim ,nie będzie miał większych problemów ze zlepieniem tego Panzera. Instrukcja mało czytelna dla nowicjusza,ramki zdublowane literowo,kilka "A" "B" itd(przekładania A i B sporo,podczas montowania/wycinania) Lepiej mieć jakąś książkę ze zdjęciami tanka,włączona opcje szukaj na forach modelarskich,oraz wyszukiwarkę google-lepiej mieć cokolwiek więcej,aniżeli to co proponuje producent,prawda? Model w fazie mocno "przedpołowowej"-czyli prawie się cieszymy,ale to jeszcze nie to. Zapomniałem pstryknąć zdjęć z kolana,górna warstwa/część traków/gąsienic,leży i schnie na oknie(poukładane,podczas klejenia na lekki zwis,czyli czołg stoi..[poniekąd,ułatwia malowanie kadłuba,na zakończenie dodajemy koła,następnie gąsienice).Spód traków dam dopiero podczas zakończenia malowania kół i prób śladów eksploatacyjnych , jakieś obstukanie(może być młotkiem)...wedle mody modelarskiej,niekoniecznie zgodnej z realiami(o co toczą się zażyłe dyskusje - efektywność,czy efektowność - szczerze to nie mam zdania w tej kwestii,robię jak widzę...rzec by można pod oko,jak pędzel/fantazja poniesie. Tak samo ma się sprawa ogólnych wyblaknięć,przecież wbrew pozorom,ta farba na czołgach nie była tak kiepska,jakby jej rocznik produkcji wskazywał,a tym bardziej nasze artystyczne zapędy-robimy dla siebie,dla Innych. To chyba na 1 raz byłoby tyle o modelu i powiązaniach Tak,by nie powielać wątków gdzie indziej,drogą "wkupna" ,przedstawiam: szafka ze złotem,nieznaczna ilość,około 20% zapasów na zimę(życie) modeli moich jak i syna(chorzy w modelach się nie litują,po prostu rozumieją) No i fotka cichego świadka tego ambarasu,oraz strażnik,Naszego męskiego sanktuarium,pająk-ptasznik Rafał J
