Toff Posted January 9, 2006 Share Posted January 9, 2006 (edited) Skoro już powstało nowe forum, i to na dodatek dla plastikowców, to przeniosę swoją relację, którą zacząłem na kartonworku, a która straciła tam rację bytu. Budowa idzie powoli, ale mam teraz baaaardzo dużo spraw na głowie. Tak to wyglądało dotychczas: http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=7080&highlight= A jak będzie wyglądać dalej? Obaczy się Edited January 9, 2006 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted January 10, 2006 Author Share Posted January 10, 2006 Pocieniowałem bydlaka mocno rozcieńczoną humbrolową 33. Jak na moje oko to nieco przesadziłem. Trzeba było to robić akrylową. Ale jako mądry Polak po szkodzie, zamieszczę fotki. Ponadto dałem nieco farby (H56 - alu) suchym pędzlem na gąsięniczki i liny na kadłubie, narzędziach i brezencie. Fotki wyszły zatrważająco ciemne, mimo że tank stał zaraz pod lampą! Chyba ktoś coś poprzestawiał w aparacie... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
gulus Posted January 10, 2006 Share Posted January 10, 2006 Czemu mocowanie tego rulonu, też poszło na serbrno? Mocowany był metalowymi linkami? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted January 10, 2006 Author Share Posted January 10, 2006 Żebym gdzieś znalazł zdjęcie to bym wiedział. Mam tu książkę o Shermanie, ale odpowiedniej fotki brak. Założyłem, że mógł być wiązany stalówką, bo w końcu czemu by nie? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted February 23, 2006 Author Share Posted February 23, 2006 Oporniej to już chyba iść nie może. Ale idzie. Tank nieco przybłocony - zwykłą szpachlówką akrylową. Błocko pomalowane czekoladową H98, potem drybrush ziemistą H29 i na koniec również drybrush piaskową H93. Ciąg dalszy nastąpi... tylko kiedy...? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Tomek Posted February 24, 2006 Share Posted February 24, 2006 Dobrze Ci idzie, ale czy nie będziesz dawał jakichś kalkomanii, skoro już brudzisz? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
gulus Posted February 24, 2006 Share Posted February 24, 2006 A ja miałbym taką uwagę: jak patrzę na pobrudzonego Shermana, to mam uczucie, jakby trochę detali uległo "spłaszczeniu", są mniej wyraźne. Nie wiem na ile wynika to z samej fotografi, a na ile z faktu innego, na przykład grubej warstwy farby. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted February 25, 2006 Author Share Posted February 25, 2006 Hmmm... gruba warstwa farby odpada, bo samo brudzenie to drybrush, a w ten sposób nie da się położyć grubo farby. Napisz Gulusie dokładnie, które detale wg ciebie uległy spłaszczeniu, może ja tego już nie dostrzegam. Co do kalkomanii - nie będzie takowych. Wszelkie potrzebne oznaczenia namaluję, a potem dobrudzę osobno (zapomniałem o oznaczeniach przed drybrushem - mój błąd :P). Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
gulus Posted February 25, 2006 Share Posted February 25, 2006 Toff, to tylko moje wrażenie. Jak patrzyłem na fotki, zwłaszcza te, na których widać przednie i tylne płyty pojazdu, to miałem (i mam ) wrażenie, że niektóre elementy wystające zlewają się z elementami niższymi. Tak jak pisałem, może to być wina fotki. Może też wynikać to z samego wykonania tych rzeczy przez firmę. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
ShaDow FoX Posted April 9, 2006 Share Posted April 9, 2006 skala 1:76.............boze dopomuz gratuluje zapalu Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
xaatzs Posted April 10, 2006 Share Posted April 10, 2006 (edited) skala 1:76.............boze dopomuz gratuluje zapalu Tutaj decyduje dużo wolnego czasu (przynajmniej u mnie). Weekend poświęciłem na ... malowaniu "bandaży" kół do FAMO(Revell 1/72).... Żona po 4 godzinach soboty stwierdziła że do bani taka robota, pół popołudnia i efektów nie widać. W niedziele była powtórka. Efekt... mierny, nawet jak na malowanie... wykałaczką Edited April 10, 2006 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
ShaDow FoX Posted April 10, 2006 Share Posted April 10, 2006 ja sklejalem 1/72 ale dalem sobie spokoj wole 1/35 jak dla mnie lepszy efekt(sorki nie w temacie) wracajac do tematu firefly podoba mi sie moze kiedys tez go rusze ale w 1/35 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted April 15, 2006 Author Share Posted April 15, 2006 Ja swojego też może w końcu ruszę, bo brakuje już naprawdę niewiele Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted June 13, 2006 Author Share Posted June 13, 2006 Domalowałem numery oraz oraz oznaczenia. Nie wyszło to idealnie, ale jestem w miarę zadowolony. Teraz model przedstawia już nie anonimowego Firefly'a, ale maszynę (fikcyjną, nie jest to poparte żadną dokumentacją) z 2 dywizji pancernej armii Andersa z Włoch, 1944 roku. Pozostaje wykombinować jeszcze podstawkę. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted June 15, 2006 Author Share Posted June 15, 2006 Oto i podstawka. Na tekturę 1,5mm naklejone kawałki takiej samej tektury oklejone z wierzchu zwykłym papierem imitujące nierówności terenu. Środkiem "poprowadzona" polna i błotnista droga, którą imituje wikol zmieszany z mąką. Mam problem z fotkami. Nie wiem czy to wina mojego kompa, czy photobucketa, ale są nie wiedzieć czemu zmniejszone. Ma ktoś radę, jak to naprawić? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted June 15, 2006 Author Share Posted June 15, 2006 Wyryłem koleiny i pomalowałem całość "czekoladową" H98 Humbrola (Matt Chocolate). Teraz czas na drybrush, zapewne ziemistą H29 i piaskową H93, czyli tak jak brudziłem sam czołg. Teraz wrzuciłem fotkę z fotosik.pl i jest już ok Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted June 16, 2006 Author Share Posted June 16, 2006 Ilustracja do tego co pisałem powyżej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Toff Posted December 8, 2006 Author Share Posted December 8, 2006 Po nieprzyzwoicie długiej przerwie... Podstawka znalazła się na etapie kosza na śmieci. Głównie dlatego, że tektura, która była podstawą zaczęła się nieco falować. Niewiele, ale jednak. Tymczasem zabrałem się za malowanie czołgisty, który będzie wystawał sobie beztrosko z włazu. Naturalnie wszelkie podobieństwa do marszałka Montgomerego są absolutnie przypadkowe ;) Twarz i ręce malowałem "warhammerowymi" farbkami akrylowymi Vallejo. Cielistym jako kolor bazowy plus dwie warstwy rozjaśniane białym. Na to zalewka brązem. Potem oczy, usta i wąsy. Na figurce górna warga byle na tyle wydatna, że uznałem, że lepiej będzie potraktować to jako wąsy Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.