filipsg Posted December 10, 2016 Posted December 10, 2016 (edited) Panowie, zakochałem się Oto w moich skromnych progach zagościła "Grand Old Lady", czyli legenda Royal Navy HMS Warspite. Ja wiedziałem że to piękny okręt jest, ale nie wiedziałem że aż tak! No dobra, lecim z in-boxem: Kadłub jaki jest, każdy widzi. Wodnicy i standardowej trumpkowej podstawki nie ma co pokazywać, bo nic w tym ciekawego. Pokłady wyglądają bardzo sympatycznie, z delikatnym plankowaniem i dość przyjemnymi detalami. Można było odlać sporo z nich jako osobne części z lepszym efektem, ale to tylko drobny minus. Dość mocarnie wyglądają chociażby stanowiska Oerlikonów. Wreszcie znalazł się też model Trumpetera, w którym pokłady naprawdę pasują do kadłuba na dziobie i rufie i nie trzeba będzie się gimnastykować ze szpachlą! Inna sprawa, że gimnastyki jak zwykle wymagać będą część nadwodna i podwodna... na kadłubie mamy wszystko co potrzeba, na części rufowej są też (dość toporne) imitacje pasów pancerza. A teraz, drogie dzieci, patrzcie i uczcie się- gruszka dziobowa jest dla frajerów, prawdziwi władcy mórz pływają na takich oto pięknych żelazkach (nota bene zastanawia mnie kształt drugiej od dziobu kluzy kotwicznej...) Właściwie całość nadbudówek zmieściła się na dwóch ramkach. Największe z nich są odlane w całości i z przyjemnym detalem. Warto zauważyć że dało się nawet odlać na ściankach rufowej nadbudówki nawet nazwę okrętu- coś, czego Trumpeter nie uwzględnił np. w Repulsie. Kiedy szedł do mnie Warspite, zastanawiałem się jak będzie się prezentować w porównaniu ze starszymi odlewami tej samej firmy i jak w porównaniu z okrętami Fujimi. Do porównania aż prosi się odlana w jednym kawałku masywna dziobowa nadbudówka Warspite'a i jej równie masywny odpowiednik z Takao. I tak to wygląda... Fujimi wciąż wygląda lepiej i delikatniej, ale już nie użyłbym tutaj określenia "bije na głowę"- Chińczycy gonią konkurencję Na kolejnych dwóch ramkach pomieściły się łodzie okrętowe i inne pokładowe pierdółki. Szału ni ma, tragedii też nie. Niestety, wszystkie działa artylerii pomocniczej są ozdobione pięęękną linią po łączeniu form. Generalnie jednak model jest pozbawiony nadlewek i kłopotliwych jam skurczowych. Następna para ramek to m.in. artyleria plot i reflektory. Pom-pomy wyglądają nieźle, Oerlikony jak każdy platikowy odlew działka małego kalibru w tej skali- czyli strasznie Ostatnimi z omawianych są ramki z głównym uzbrojeniem, i tu mam do modelu największe zastrzeżenia. Gdzieś, kiedyś, czytając o modelu wyczytałem że producent przewidział możliwość montażu metalowych luf, w związku z czym do wyboru mamy lufy odlane bez fartuchów, lufy z fartuchami i same fartuchy. Otóż nie, opcji samych fartuchów nie mamy, mamy za to fartuchy składane z dwóch połówek w wariancie razem z lufami. Jak mi ktoś powie gdzie w tym jakiś cel i logika, to go ozłocę. Zbędne utrudnienie budowy, zwłaszcza jeśli chcemy w te złożone fartuchy wsunąć metalową lufę- a raczej będziemy chcieli, bo zestawowe lufy są bardzo słabe. Na koniec mała blaszka, na której znajdziemy głównie drabinki, osłonę komina i elementy anten radarów. Sugerowaną opcją malowania jest ta z pudełka, czyli w "kanciastym" kamuflażu, który nie podoba mi się nic a nic, więc pewnie zamiast tego zastosuję późniejszy wariant kamuflażu- taki jak w modelu Academy. Podsumowując- Warspite jest przepięknym okrętem, i fajnie że wreszcie mamy go w 1:700. Nie jest to idealny model, ale wszystko da się zrobić. Na pewno da wiele radochy przy składaniu i będzie pięknie prezentował się na półce, nawet przy minimalnej waloryzacji. Pozdrawiam Filip Edited December 10, 2016 by Guest Quote
taltos1 Posted December 10, 2016 Posted December 10, 2016 Wszystko pięknie, tylko co w tytule robi Hasegawa Czekam z niecierpliwością na warsztat Pozdro Quote
filipsg Posted December 10, 2016 Author Posted December 10, 2016 A jeny, racja, jakoś tak zawsze mi się te nazwy mylą, dzięki za poprawkę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.