Jump to content

[IN-BOX] Dragon - Hummel Early (wczesny) w skali 1/72


wawrzul
 Share

Recommended Posts

  • 2 weeks later...

Wiem ze post pod swoim wlasnym postem za bardzo nie przystoi ale dosc wazna informacja.

 

Mianowicie, instrukcja oraz sam najwieksza czesc modelu (kadlub) zawieraja ogromny blad! Z tylu kadluba nie ma otworow w blotnikach na skrzynke po jednej stronie oraz pojemnik na pociski po drugiej. W instrukcji stoi jak byk ze powinno byc otwory (nie sa rysowanie linia przerywana wiec raczej istniec winny). Nie wiem czy to bedzie problem w przyszlosci, w montowaniu tylu (przez te nozki moze byc wszystko za wysoko, aczkolwiek mozna by je sciac zwyczajnie). Moze pojawic sie tez niezgodnosc w postaci zlego umiejscowienia (no bo jest "na oko", czy raczej "na instrukcje").

 

Zakończe jak "macher" na budowie - "...no bo panie inzynierze tak w planach bylo..."

 

Co do zdjec...az sie boje dawac. W paru miejscach widac klej (leje sie z tej igly od razu deszcz kleju zamiast kropelki), w dodatku na poczatku klejenia kadluba pomylilem kolejnosc. Byc moze dlatego ze ZNOWU w instrukcji kolejnosci nie bylo - krok 4 i czesci oznaczone jako C oraz E18 (a mam wrazenie ze to istotne).

Tak czy siak - model jest pierwszym ktory moze skoncze (:lol:) ale i tak boje sie go pokazywac

 

Obym dotrwal do konca. No i mam nadzieje ze klejem tamiya w pedzelku bedzie jednak mnie nerwow.

Link to comment
Share on other sites

Brak otworów to problem? Przecież można je samemu nawiercić. Spróbowałbyś sobie skleić jakiś model ZTS Plastyk, to zobaczyłbyś co to znaczy problem z modelem

Co do kleju to, jeżeli masz refleks i pewną rękę, polecałbym CA. Sam, po skaszanieniu kilku modeli z powodu kiepskiego kleju, się na niego przerzuciłem i używam go prawie zawsze. Ma wprawdzie swoje wady, ale też i zalety:

Można go dozować w śladowych ilościach.

Klei nie tylko plastik, ale prawie wszystko inne, co jest dość istotne przy robieniu walorki.

Nie roztapia plastiku, więc łatwiej jest przykleić drobne elementy nie uszkadzając ich.

Wzmacnia model - model klejony CA może nawet zaliczyć upadek z biurka (co zdarzyło się mojemu jeepowi) i się nie rozpaść (o ile oczywiście same części wytrzymają), model klejony tradycyjnymi metodami rozpada się praktycznie na części składowe.

Może być użyty jako szpachla w wypadku drobnych szpar czy śladów po wypychaczach (choć szlifowanie i polerowanie zaschniętego CA to nie jest najprzyjemniejsze doświadczenie).

Najlepiej by było, abyś kupił jakiś tani model (np. jakiś czołg z Airfixa - ok. 13 zł) i na nim poćwiczył, gdyż klejenie CA dość znacznie różni się od klejenia zwykłymi klejami modelarskimi i dobrze sobie wyrobić odruchy na czymś, co bez zbędnego żalu można wyrzucić do kosza. Jeśli chodzi o sam klej to polecałbym ci CA produkcji firmy UHU, ja znalazłem go w Rosmannie, jest nieco droższy (ok. 3 zł/tubka), ale ze wszystkich klei jakimi kleiłem z tym pracowało się najlepiej. Warto oczywiście mieć też normalny klej z pędzelkiem, gdyż klejenie dużych powierzchni jak np. kadłuby przy użyciu CA to niezbyt przyjemne doświadczenie.

Aha, model pokaż, naprawdę nie ma się czego obawiać:) Też miałem ten problem, ale w końcu się odważyłem i to naprawdę nie jest takie straszne, ludzie tutaj są mili i wyrozumiali

Uff, ale się rozpisałem

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

W sumie czemu nie, mozna sprobowac. A ten klej zapodaje jakies takie "kontrolowane" male kropelki? Bo z igly ciezko taka malutka wykrzesac a wiadomo ze o to chodzi w klejeniu zeby tego kleju bylo jak najmniej w sumie.

Link to comment
Share on other sites

W sumie czemu nie, mozna sprobowac. A ten klej zapodaje jakies takie "kontrolowane" male kropelki? Bo z igly ciezko taka malutka wykrzesac a wiadomo ze o to chodzi w klejeniu zeby tego kleju bylo jak najmniej w sumie.

 

bierzesz żonie, dziewczynie, mamie jakąś grubą gazetę z błyszczącą lakierowaną okładką, coś w stylu cosmo czy twojego stajla, wyciskasz z tubki kropelke kleju na okładkę i drucikiem czy też zaostrzoną zapałką lub wykałaczką nakładasz cieniutko na klejoną powierzchnię. W przypadku dużych powierzchni, można mała kropelkę na element i rozsmarować zapałką. Ot cały sekret, zawsze lepiej dać ciut za mało kleju niż za duzo

 

acha.. dość dobrze jest jak gazeta jest z poprzedniego miesiąca

Link to comment
Share on other sites

Ale mowisz chyba o zwyklym kleju? CA zdazy chyba juz zaschnac, prawda?

 

o CA, najlepiej mi przypasowała orginalna "kropelka", jest bardzo rzadka, wyciśnięta kropla wysycha mniej więcej w ciągu pięciu minut. Tubka kosztuje 2-3 zeta i starcza spokojnie na jeden model.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.