gzt Posted June 11, 2008 Share Posted June 11, 2008 To byl moment kiedy czytajac ksiazke Gabreskiego "Fighter Pilot's Life" zobaczylem zdjecie Gabby'ego na skrzydle P-40 z podpisem "Miss Kay". Wtedy postanowilem zbudowac ten model. Po wysluchaniu opinii znajacych sie na rzeczy kolegow, wybralem do budowy zestaw Monogram. Jest to chyba najbardziej ubogi zestaw jakikiedykolwiek widzialem. Jako dodatki uzylem: - kokpit Legend - blaszki Eduarda - duzo cierpliwosci przy rzezbieniu kadlubai wycinaniu linii panelowych Dodatkowo dorabialem kanaly powietrzne we wlocie (nieco zywicy wlasnej roboty). Oto koncowy projekt Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kornik_69 Posted June 11, 2008 Share Posted June 11, 2008 Wykrzesałeś z tego starutkiego zestawu bardzo wiele i efekt końcowy jest calkiem do rzeczy. P-40 Gabreskiego pojawia się dosyć rzadko, bo i sam Gabreski długo na Pacyfiku nie powojował (chociaż na atak w Pearl Harbor się "załapał" ). Podziwiam twoją cierpliwość gdyż rycie tych linii napewno kosztowało wiele potu i przekleństw. Jednakże nie wiem czy wash trochę za nadto nie zdominował powierzchni twojego modelu. Oglądając go ma się wrażenie, że sklada się z małych kawałeczków. Nie jest to jednak coś co specjalnie umniejsza jakość jego wykonania. Sprawia bardzo miłe wrażenie Pozdrawiam Kornik Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
łsobota Posted June 11, 2008 Share Posted June 11, 2008 Niestety muszę się zgodzić z Kornikiem, że wash jest nieco za mocny i moim zdaniem model "ociera" się o kartonówkę. No ale to oczywiście kwestia gustu. Tobie się tak intensywny wash podoba i bardzo dobrze Poza tym wyszła Ci piękna "peczterdziestka". Co prawda 1:48 to nie moja skala, ale miałem okazję oglądać to co Monogram pakuje do pudła i tym bardziej, efekt końcowy jest godny podziwu. Zwłaszcza podoba mi się cieniowanie górnych i bocznych powierzchni Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
gzt Posted June 12, 2008 Author Share Posted June 12, 2008 Dziekuje ! To byl pierwszy model (a 6-ty w kolejnosci) gdzie zdecydowalem sie na takie drastyczne zmiany i wyrycie linii. Wymagalo to cierpliwosci ... i wiecej cierpliwosci bo robilem blad za bledem. Dlatego linie sa po prostu za grube i za glebokie. Plastik uzyty na wypraski byl dosc miekki co powodowalo mase problemow z kontrolowaniem glebokosci. Dla mnie bylo to wyzwanie czy wogole dam rade zrobic model z tak slabego materialu jak Monogram. Wydaje mi sie ze udalo mi sie to i traktuje ten model jako swojego rodzaju dowod ze jak sie chce to mozna zrobic wiele nawet ze slabego zestawu. Reszta to kwestia wprawy , prob i bledow czyli : ciagle trzeba sie uczyc i probowac Powoli zabieram sie za nastepny tego typu projekt - tym razem MIG23 z Italieri. Tam jest zupelnie inna historia bo panele sa po prostu zle zaznaczone (i linie sa "wyniesione". Mysle ze nauczka z tego modelu zostanie wykorzystana w MIG23. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.