Jump to content

Bf-109 G14 "Hartmann's Jäger" Academy 1:72


SmokHaosu
 Share

Recommended Posts

Niniejszym oświadczam, że po blisko pół roku guzdrania się z tym koreańskim wybryzgiem, dokonałem zakończenia tego "dwu tygodniowego" projektu

 

 

Teoretycznie model przedstawia Bf-109 G14 Ericha Hartmanna z walk gdzieś tam na Węgrzech zimą '44/'45. Praktycznie jest to wypadkowa pomiędzy tym co znalazłem w pudełku z modelem, moimi umiejętnościami, a niezbyt dużą ilością materiałów jakie zebrałem przed budową. Zasadniczym źródłem była dla mnie barwna tablica z któregoś tam numery Lotnictwa. Spodobała mi się właśnie tamta interpretacja tego letadłą , gdyż w przeciwieństwie do innych tablic i modeli, samolocik nie był pokazany jako wyprany w super power persilu do białego. Zasadniczym zamiarem było osiągnięcie efekt ogólnego zmęczenia/zużycia, zwłaszcza jeśli chodzi o zimowy kamuflaż.

 

Wątek warsztatowy (KLIK) do obejrzenia, jak ktoś cudem jeszcze nie zaglądał.

Zapewne produkcja wydłużyła sie głównie z racji problemów jakie nastąpiły w tzw. międzyczasie. Ale podsumowując. Przez ten czas miałem problemy między innymi z / ze:

-w skutek zwietrzenia, nie łączącym się z klejem i szpachlą plastikiem

-niechcącymi się poddać mojej perswazji kalkami

-ubogim wyposażeniem kabiny

-odpadaniem kalek mimo setów, solów, sidoluksów, lakierów....

-usuwaniem farby i malowaniem odnowa

-pseudo maskolem Vallejo, który zamiast pomagać szkodził

-ktoś to czyta?

-zmatowioną do białego osłoną kabiny

-trochę za mocno działającym kretem

-spadającą na model butelką sidolux'u (prawie pełna), do dziś nikt z rodzinki nie potrafi wyjaśnić jak to się stało

 

 

A teraz kto był grzeczny i przeczytał wszystkie literki to może pooglądać obrazki (ewentualnie lizaczek). Fotki po tradycyjnemu. Najlepiej pokazują to co mi w modelu nie wyszło, a resztę tylko czasem. Ale co się dziwić, jak się zdjęcia pstryka na szybko, a w dodatku nie ma o tym pojęcia

 

 

P7150480.JPG

P7150481.JPG

P7150484.JPG

P7150485.JPG

P7150487.JPG

P7150488.JPG

P7150490.JPG

P7150491.JPG

P7150492.JPG

P7150493.JPG

P7150497.JPG

P7150498.JPG

P7150499.JPG

P7150501.JPG

P7150502.JPG

P7150506.JPG

P7150507.JPG

P7150509.JPG

P7150510.JPG

P7150512.JPG

P7150513.JPG

P7150514.JPG

P7150515.JPG

P7150516.JPG

P7150517.JPG

P7150518.JPG

P7150519.JPG

P7150520.JPG

P7150521.JPG

P7150531.JPG

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Śledziłem budowę na "Warsztacie" i muszę powiedzieć , że po opisanych tam przejściach model prezentuje się nieźle .

W sprawie malowania - no cóż - niezbyt zgodne z oryginałem , ale to Twój wybór . Zastanawia mnie tylko dlaczego nie zrobiłeś masztu antenowego na kabinie - tym bardziej , że opisywałeś problemy z zaszpachlowaniem otworu na jego umocowanie . Nie mam co prawda wykształcenia technicznego , ale mam wrażenie , że poprowadzenie stalowego druta przez środek anteny radionamiernika to nie najlepszy patent .

Mimo wszystko - gratuluję wytrwałości .

 

A , jeszcze jedno - KOT jest prima sort .

 

Pozdrowienia .

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Wam za opinie.

 

Nie ukrywam, że się cieszę, że to już koniec z tym modelem. Niejednokrotnie przyprawił mnie o ból głowy. Jednak mam w planach podstawkę, a pilot już ma skompletowanych dawców

 

Jeśli chodzi o malowanie i antenę, w tej kwestii kierowałem się tablicą z Lotnictwa, wydawała mi się najwiarygodniejszym źródłem do jakiego udało mi się dotrzeć przed malowaniem.

 

p6210087iu7.jpg

Link to comment
Share on other sites

Witam,

model miodny ze chej

 

W jaki sposob "wycierales" biala farbe aby uzyskac taki efekt?

 

pzdr.

Hubert

 

----------------------------------------------------------------------

Warsztat:

Curtis P-40M (LENINGRAD - Finlandia) - 95%

Firley Firefly AS Mk V (KOREA) - 95%

Tupolev TU-2M (KOREA)- 45%

Blenhaim MK IV (MALTA) - 45%

MiG-15bis (KOREA) - 75%

Spitfire Mk Vb (MALTA) - 50%

Bell P-39Q (LENINGRAD) - 50%

Macchi MC 205 (MALTA) - 10%

Link to comment
Share on other sites

Po kammo normalnym model maił kładzione kalki, więc ze 2 razy otrzymał poważna warstwę sidoluxu co stanowiło bazę do zabawy w zimowe kammo.

Odpryski był robione maskolem, położony przed malowaniem białą farbą, potem był usuwany razem z nią odkrywając kolory "letnie". Przetarcia to po prostu przetarcia papierem ściernym 1ooo i chyba 2ooo na mokro. Miejscami jeszcze były przeciereczki z pędzla oraz gęściejszy wash i filtr.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.