Dajcie mi jeszcze pół roku to może go wychucham jak Lancastera . A tak serio to do końca czerwca chciałbym z nim skończyć Aby się zająć kolejnymi i w październiku pokazać co najmniej 2 modele
Pogrzebałem, poskręcałem, poklnąłem, podocinałem, posklejałem:
Pół dnia siedziałem jak świstak i zawi.. znaczy wycinałem te sreberka. Na jeden silnik potrzeba 14, zrobiłem wiec 30 aby starczyło na obydwa. Ale okazało się szybko, że te 30 ledwo mi wystarczyło, więc teraz muszę znowu się przygotować na kolejną partię wycinanek
Pozwijałem też kilka karabinów, trochę porobiłem nos i odlałem z ołowiu obciążnik.
Teraz czeka mnie zabawa w odtwarzanie KMów ...
pozdrawiam
HK