marian_anna Posted August 25, 2006 Share Posted August 25, 2006 Witam wszystkich! Ten modelik traktowałem jako odskocznie od lotnictwa. Użyłem też pierwszy raz aroegrafu i lakierów. Eksperymentowałem też trochę z korozją kadłuba, ale nie jestem zadowolony z efektu. Trzeba uczyć się dalej. Proszę o oceny i uwagi na przyszłość. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
tornado Posted August 25, 2006 Share Posted August 25, 2006 Czy ostatnia fotka przedstawia rdzę zamalowana farbą jeżeli tak to uważam że wyglada to jakbyś rozsmarował szpachelką szpachlę na kadłubie i to zamalował. Według mnie stanowczo za dużo. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marian_anna Posted August 25, 2006 Author Share Posted August 25, 2006 Masz rację... to miała być zamalowana rdza i jest to szpachla. Wiem, że wygląda to nieciekawie, następnym razem spróbuje z proszkiem (np. kawa rozpuszczalna). Trzeba próbować. Może macie jakieś pomysły na rdzę i pęknięcia na kadłubie??? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
okonek Posted August 26, 2006 Share Posted August 26, 2006 No i mamy kolejnego okretowca Z ta rdza to fakt przesadziles. Nie radze kombinowac z jakas kawa czy czyms podobnym. Nie ta skala aby aby to az tak uwidaczniac. Jesli juz sie uparles aby ja pokazac to proponuje zrobic to tylko przy pomocy farby i to bardzo delikatnie. Okrety moze i byly w tym czasie bardzo wymeczone ale na tak wielkie powierzchnie rdzy to chyba nie mogli sobie pozwolic chyba, ze stacjonowali na jakiejs wyspie pare lat i to bez zaopatrzenia w co watpie Reszta miodzio i fotki tez Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marian_anna Posted August 27, 2006 Author Share Posted August 27, 2006 Dzięki za uwagi. Okrętowcem to ja w pełni nie jestem. Bawie się różnymi gatunkami. Obecnie męcze Spitfire Vb w 1:24 a w kolejce czeka H.M.S. Bounty. Choć marzy mi się jakiś pancernik z II WŚ w 1:350... ale nie posiadam jeszcze tyle umiejętności. Potrafię wykonać model, który wygląda jak nówka, ale piękne modele to dla mnie wyeksploatowane i właśnie ze śladami eksploatacji mam jeszcze problemy. Coś jednak czuje, że za rok (czyli jak ukończe studia) to dostanę w prezencie jakąś trzysta-pięćdziesiątke. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
anabis Posted January 30, 2009 Share Posted January 30, 2009 Czy ostatnia fotka przedstawia rdzę zamalowana farbą jeżeli tak to uważam że wyglada to jakbyś rozsmarował szpachelką szpachlę na kadłubie i to zamalował. Według mnie stanowczo za dużo. Oj! Panowie... kadłub i dużo innych elementów były pochodzenia stolarniowego... rdza? spod podkładu i kamuflażu na takim kadłubie wyłazi mahoń czy jakie inne egzotyczne drewno o kolorze nieznanym w Europie (?może by dawać podkład podobny kolorem do minii? firebronze?) na youtube, jeśli wklepiecie PT 109 zobaczycie mistrzostwo świata w sześciu odcinkach jak z tak cienkiego modeliku wystrugać COŚ naprawdę super. Angielskie MTB też były klasy wooden wander jak DH Mosquito... Jak nie ma aluminium, to i brzoza na aklejki dobra (hihihihi) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
anabis Posted October 8, 2009 Share Posted October 8, 2009 no to dodam cos do tego: nadzienie wazy ca 150g [serwo 8g; odbiornik ca 10g; accus po 35g; ale calosc mimo balsowego stelaza swoje wazy] poklad drugie tyle... wiec zanuza sie troche za duzo; moze to zaloganty? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.