Zdzichu Napisano Niedziela o 00:02 Napisano Niedziela o 00:02 Dobry dien, albo dobry wieczór. Zachęcony by założyć temat z prac wrzucam fotki z prac przy RSO z Tamki. Lecz zaznaczam, ze jestem świeżakiem w sumie, bo ostatnio sklejałem jakoś koło 2000 roku i mogą wystąpi z mojej strony jakieś zonki w Matrixie modelarskim. Fotograf ze mnie też żaden. Więc krytyka konstruktywna jest na miejscu. Ale też staram się, aby na modelach nie było śladów palców od kleju, więc wiadomo . Na warsztacie mam jeszcze KingTigera z Tamki- wykończeniówka i Jagdtigera- etap malowania i udziwnień. Ale one nie wiem czy się nadadzą do jakiekolwiek prezentacji. Żeby RSO nie był samotny i smutny, to dłubię też STZ-5 Zvezdy, ale mam już od niego palpitacje serca i przerwałem go ruszając RSOka . Wracając do RSO- będzie wykonany z pudełka, ewentualnie jakieś małe dodatki z mojej strony, czy przeróbki może będą, ale to zobaczymy dalej. Myślę też nad gąskami osobnymi i może jakieś beczki na pakę czy cuś. Malowanie będzie ogólne aerografem, a pierdółki typu silnik już są pędzlem pochlapane, ma już porobione jakieś ślady eksploatacyjne i wycieki, ale w świetle telefonu nie wygląda to najlepiej. No cóż, i tak nie będzie go widać w zasadzie, więc nie ma co więcej go brudzić . Same wypraski wyglądają ok, ślady drewna na burtach, pace ładnie odwzorowane, tak jak pokazują to ludzie w inboxach, są też w zestawie oczywiście maski do okien i broszurka z opisem pojazdu i malowaniami. Cytuj
pmroczko Napisano Niedziela o 11:16 Napisano Niedziela o 11:16 RSO to jajcarski wóz... Fascynuje mnie od czasu jak widziałem jego model (jeszcze z Italerki) w wykonaniu Francois Verlindena. Ciekawe, że zarówno MiniArt jak i Tamiya robią pełny, szczegółowy silnik w momencie, kiedy po złożeniu nic z tego nie będzie widać - a może się mylę? Będzie u Ciebie coś z tego widać? Myślę, że taki wóz jak RSO musi być dość ostro brudny... Jeżeli wolno mi coś doradzić, to proponuję znaleźć farbę taką jak Gunze lub podobną (której nie trzeba zeskrobywać przed klejeniem) - w kolorze błota - i pomalować wszystkie części podwozia w kolorze błota już w trakcie klejenia. Potem będzie można na tym namalować "czyste miejsca" i brudzenie będzie o wiele bardziej realistyczne. Chodzi mi głównie o oddanie faktu, że niektórych zakamarków nigdy się nie doczyści, nawet, gdyby mieć czas i ochotę - a na froncie zwykle ich brakuje. Pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie! Paweł Cytuj
Zdzichu Napisano Niedziela o 21:06 Autor Napisano Niedziela o 21:06 (edytowane) pmroczko, dzięki, no w sumie zastanawiam się co z brudzeniem, bo mam kupione i leży kilka specyfików od modellers, ziemia magczna czy jak jej tam, specyfik do robienia zacieków od olejów i benzyn. No i tak się zastanawiam co z tym począć. Bo pozostaje dokupić jakiś wikol i zrobić na nim bazę do bebłania błota, albo po prostu wodę z tą ziemią zamieszać i kombinować . Gotowe farby kuszą, na pewno coś zamówię, tylko wybór jest przeogromny i moja niewiedza nie wie co wybrać by nie zbankrutować. Mi się znowu RSO w tej wersji skojarzył z Minionkiem, nie wiem czemu, ale jest taki mały wariat i tyle. Dzisiaj poszło tyle do przodu. Spasowane nadal ok, Tamiya Extra Thin Cement czasami dawkuje się w namiarze jak widać na foto. W sumie jakby usiąść rano, to na wieczór pewnie byłby skończony . Edytowane Niedziela o 21:08 przez Zdzichu 1 Cytuj
Paweł Czarnocki Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Poczekam aż skończysz i zacznę swego .... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.