Jump to content

pmroczko

Members
  • Content Count

    1,504
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

pmroczko last won the day on May 21

pmroczko had the most liked content!

Community Reputation

8 Neutral

Personal Information

  • Location
    Poznań
  • Interests
    Modelarstwo, elektronika, samochody, blues
  • Occupation
    Inżynier elektronik
  • Website

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Cześć! Z boku wygląda bardzo szlachetnie! Jaki długi jest ten model? Życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam Paweł
  2. Cześć! Zobaczcie, jak podobny wóz może ładnie wyglądać w barwach policyjnych (Kanadyjskich): Pozdrawiam Paweł
  3. Dzień dobry! No to żeby nie było tak monotonnie, to najpierw próbowałem rozjaśniania olejami. Wyszło mi to tak: Na to położyłem pigmenty, co ciekawe oba Czeskie, Sira SA011 (Vietnam - bardziej piaskowy) i CMK Star Dust SD04 (Vietnam Earth - bardzo czerwony): Przy czym na wieży jeszcze nie położyłem dodatkowej ilości tego bardziej czerwonego, a na kadłubie już tak. Powierzchnie pionowe zostawiam prawie bez pigmentu - bo one aż tak nie blakły od słońca, pył też na nich aż tak nie osiadał - widać to czasem na zdjęciach: No i teraz biorę się jeszcze za gąsienice i za drobiazgi, którymi Haubica będzie obwieszona. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  4. Cześć! Właśnie górę chciałem trochę rozjaśnić - I twój komentarz mnie zachęcił, żeby kupić trochę farby olejnej i spróbować. Chciałem też wyjaśnić, że nie robię tu rdzy, tylko wietnamską ziemię o dużej zawartości tlenku żelaza - drobna różnica, ale jednak. Dziękuje za komentarz i pozdrawiam Paweł
  5. Cześć! Jest to racja, ale wchodzi jeszcze aspekt psychologiczny... Do aerografu głównie używam Humbroli i dopóki nie maluję czegoś naprawdę dużego to zapach mnie nie przeszkadza, zwłaszcza, że największe emisje są tak naprawdę przy czyszczeniu aerografu... Ale moja ukochana robi się nerwowa jak już słyszy szum sprężonego powietrza. Na szczęście ostatnio pojawiła się okazja, żeby pomalować, więc zacząłem od rdzawego preshadingu (Humbrol 113) i na to amerykański OD (Humbrol 66). Efekt przedstawia się następująco: Na to teraz pójdzie czarny wash na sidoluksie i kalkomanie, a potem pomyślimy dalej... Co Wy na to? Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  6. Cześć! Takie agregaty lodówkowe mają tzw. urządzenie rozruchowe (u Ciebie ukryte pod tą plątaniną kabli). To urządzenie ma za zadanie po załączeniu podać prąd na tzw. uzwojenie rozruchowe sprężarki i zaraz po tym jak silnik zacznie kręcić uzwojenie rozruchowe trzeba rozłączyć, bo sie spali. Jest przeznaczone tylko do pracy chwilowej. Urządzenia rozruchowe występują w dwóch odmianach: magnetycznej i termicznej. Jeśli masz mniej szczęścia, to masz urządzenie rozruchowe termiczne, czyli takie, które podczas rozruchu się grzeje i odłącza uzwojenie rozruchowe po uzyskaniu określonej temperatury. Oznacza to niestety, że po wyłączeniu sprężarki urządzenie rozruchowe musi trochę ostygnąć, zanim będzie w stanie znowu podać prąd na uzwojenie rozruchowe. Czyli jeśli próbujesz sprężarkę wyłączyć i od razu znowu włączyć, to z niektórymi urządzeniami rozruchowymi to się nie uda. Spróbuj chwilę odczekać, a docelowo może się okazać, że musisz wymienić urządzenie rozruchowe na inne, zeby Ci powietrza nie zabrakło podczas malowania. Powodzenia i pozdrawiam Paweł
  7. Cześć! Z ta pokrywą to jest taka trochę zagadka - ja bym zgadywał, że trzeba włożyć śrubokręt w ten prostokątny otwór w środkowej części pierwszego zdjęcia i nim odblokować jakiś zatrzask. Jeśli chodzi o termostat to trzeba by się dowiedzieć albo zgadnąć jak on działa. Można przypuszczać, że jak jest nie dostatecznie zimno to on zwiera przewody, które do niego prowadzą. Wtedy zwarcie tych przewodów uruchamia agregat, a ich rozwarcie by go zatrzymywało. Równie dobrze ten przewód można by wykorzystać do podłączenia presostatu. Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
  8. A co to za fascynujące zdjęcie?
  9. Cześć! Piękna kolekcja i bardzo ładne M151! Niestety mam złą wiadomość... Ta fota to pokazuje: Na wszystkich maszynach masz nieregulaminową gwiazdę na masce. Trik jest taki, że w czasie drugiej wojny światowej gwiazda na masce była zgodnie z regulaminem malowana "czubkiem do tyłu" - tak jak na Twoich modelach. A potem kiedyś, ktoś to zmienił - i w regulaminach z 56 roku już jest "czubkiem do przodu": http://vietnam.net.pl/TB746/Section3.htm Są zdjęcia z Wietnamu, gdzie widać jeepy z błędnie namalowaną gwiazdą. Błąd też masowo powielają też ludzie restaurujący samochody i tak samo ten błąd jest w instrukcji Academy. Mimo tego poprawnie gwiazda na masce w jeepie z Wietnamu powinna być "czubkiem do przodu": Dodatkowo zamontowanie na M151 karabinu maszynowego M2 jest dosyć kontrowersyjne. Normalnie bardziej chętnie montowano M60, bo M2 nie dość, że bardzo ciężki i dodatkowo powiększał jeszcze problem z wysokim środkiem ciężkości i wywracaniem się M151 na zakrętach (bardzo poważny problem, wiele ludzi tak zginęło), to jeszcze jego odrzut był tak potężny, że wyrywał maszt z podłogi. Jeszcze jedna rzecz która mi się rzuciła - praktycznie nie kojarzę fotografii gdzie w M151A1 by było pod szybą (po prawej stronie) to złącze do odpalania samochodu. Wydaje się, że zaczęto to budować dopiero w M151A2 - ale niestety taki błąd jest w modelu Academy. To tyle moich uwag - wybacz, nie chcę w żadnym wypadku podważać Twojej dobrej modelarskiej pracy. Może bardziej na przyszłość dla ludzi którzy też zachęceni Twoimi osiągnięciami sami chcieli by sobie M151 z Wietnamu zbudować. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł Mroczkowski
  10. Cześć! Niektóre podkłady tlenkowe wyglądają właśnie tak - ale może być że te nowocześniejsze, które ja już widziałem. Tak czy inaczej, dokładny kolor nie jest tu zbyt ważny, i tak w efekcie się liczy Twoje wrażenie. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Dzięki za komentarz! Dach chciałem jeszcze bardziej rozjaśnić niż ścianę, w końcu tam więcej kurzu osiada a i słońce bardziej intensywnie operuje - ale widzę, że pędzlem raczej nie dam rady. Dlatego zmyłem już farbę i tym razem będę musiał znaleźć sposób, żeby aerografem zadziałać. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  12. Cześć! Właśnie starałem się jak najlepiej odrysować wspomnianą część D32, może z małymi poprawkami kształtu. Polecam ten sklep: https://www.shapeways.com/shops/nam-models 😀 Pozdrawiam i życzę miłęgo dnia Paweł
  13. GreGG - przepraszam za późną odpowiedź, witam na pokładzie! A ja zacząłem malowanie, przy czym warunki rodzinne i mieszkaniowe skłoniły mnie do eksperymentów i postanowiłem spróbować pomalować tę M-stodziewiątkę bez użycia aerografu. Nie jest to zbyt miłe uczucie jak na razie, aerograf wydaje się być taki naturalny... Na razie wygląda to tak: Jestem ciekaw Waszych opinii... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  14. Cześć! Mam zdjęcia na których widać w Wietnamie wersję z "czterema uszkami na stronę", na przykład takie: Uszka może nie są tu aż takie widoczne, ale ten gustowny, różowy hamaczek! Dodatkowo, drogi Marcinie, mam tu dla Ciebie taka propozycje biznesową: https://www.shapeways.com/product/EHRZ6Z48L/1-35-military-towing-hooks-20x Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  15. Cześć! Jaki offtop? Bardziej w temacie to już chyba się nie da! Zacznę od dobrej wiadomości - już nie pamiętam czy te uszka do podnoszenia były w zestawie AFV Club czy ESCI, ale wersję z czterema na stronę da się bez problemu z plastiku wykonać. Od czego to zależy? Krótko mówiąc: nie wiem. Bardzo prawdopodobne jest to, że niektóre układy uszek zostały przejęte z czołgów przerabianych na CEVy, niektóre mogły być montowane w fabryce podczas przeróbki. Spotkałem się z informacją, że niektóre CEVy powstały przez przebudowę czołgów M60A2 wycofanych ze służby, ale to nie jest pewne, zwłaszcza, że inne źródło wspomina, że M60A2 były przerabiane na czołgi mostowe (AVLB). Jedno nie wyklucza drugiego, ale podwozie od M60A2 można rozpoznać po tym, że z tyłu, pod drzwiami jest taka półka-wybrzuszenie pod którą podobno znajdowała się instalacja CBSS (to by był przedmuchiwacz lufy - dziwne miejsce... Ale tak to słyszałem). Czyli wiem, że nic nie wiem, z wyjątkiem tego, żeby się trzymać fotografii i dokumentacji, którą uda się znaleźć. Pozdrawiam! Paweł
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.