Jump to content

pmroczko

Members
  • Content Count

    1,523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

pmroczko last won the day on May 21

pmroczko had the most liked content!

Community Reputation

12 Good

Personal Information

  • Location
    Poznań
  • Interests
    Modelarstwo, elektronika, samochody, blues
  • Occupation
    Inżynier elektronik
  • Website

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak, Solo, to wszystko racja - bardzo dobrze, że napisałeś co o tym sądzisz i jak najbardziej krytyki można się spodziewać na forum, oczywiście że tak jest. W moim odczuciu tylko styl niektórych krytycznych wpisów w tym wątku (nie tylko Twoich) w****wił wielu ludzi, no i nie ma się co dziwić, że od tego momentu dyskusja może nie jest już taka miła i racjonalna, jak mogła by być. Ty trochę zbierasz żniwo tych złych emocji, myślę że dlatego, że jesteś najbardziej aktywny i sprawiasz wrażenie najbardziej przekonanego o własnej racji. Z własnego doświadczenia wiem, że takie przekonanie potrafi ludzi bardzo rozdrażnić. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. Dzień dobry! Ja mam takie wrażenie, że kolega Solo (ale nie tylko on) wprowadził, celowo, albo i nie, niepotrzebne emocje, a teraz tak jakby się dziwił, co też się porobiło, natężenie absurdu. Cały czas apeluję o wzajemny szacunek i szacunek dla pracy włożonej w wykonanie modelu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  3. Weź Spotter wyluzuj... Jaka masakra? Zastrzeżenia - OK, uwagi - jak najbardziej, ale od razu pisać masakra? Te problemy z malowaniem mogą się brać z gorącej pogody. Jak jest gorąco, rozpuszczalnik szybciej odparowuje i farba pada już na model prawie sucha czasami. Pomaga wtedy dodatkowe, mocniejsze niż zwykle rozcieńczenie farby i lekkie zmniejszenie ciśnienia powietrza na sprężarce. Życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam Paweł
  4. Cześć! No to z chęcią zobaczę, co Ci się uda tutaj osiągnąć. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  5. Kochany kolego, powiedz mi proszę skąd Ty wiesz co mnie się wydaje? Jak już napisałem nie jest moją intencją sprawianie nikomu przykrości. Tak samo Ty musiałbyś się zdrowo postarać, żeby pisząc sprawić przykrość mnie - chce Ci się inwestować w taką działalność czas i chęci? Napiszę to jeszcze raz innymi słowami - Twój styl, którego jednym z wielu elementów jest takie wyrażenie jak "zwracam honor" powoduje, że przynajmniej na mnie sprawiasz wrażenie osoby zarozumiałej, wywyższającej się i napastliwej. Wierzę, że nie jesteś taką osobą i próbuje doradzić jak można by zmienić to niekorzystne wrażenie. Ale oczywiście jeżeli taki wizerunek Ci odpowiada, to przepraszam Cię, że poruszyłem temat. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  6. Drogi Solo, wydaje mi się, że teraz to już próbujesz budować konflikt dla samego konfliktu. Nadal nie lubię tego wyrażenia, myślę, że lepiej jest po prostu przeprosić. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. Cześć! Cieszę się, że nie wziąłeś tego do siebie, bo ja nie chcę nikomu przykrości zrobić. Ale jeżeli można to chciałbym zaapelować i nie tylko do Ciebie, żeby właśnie napisać przepraszam, zamiast "zwracam honor" - ten zwrot mnie trochę denerwuje, bo przecież mój honor to sprawa moja i mojego postępowania, nikt inny mi go nie może odebrać, już o zwracaniu nie wspominając. Z góry dziękuję, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  8. Dzień dobry! Koledzy - tak obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu... DarkWing - całkiem ładny F-14, ja bym go może zrobił trochę inaczej, ale szacunek za włożoną pracę i czyste malowanie. Psar77 - ja myślę, że ten spór jest potrzebny jednemu koledze, żeby się podbudować... Solo, wybacz, że tak osobiście się odniosę do Ciebie, ale od pierwszego przeczytania Twój post zrobił na mnie złe wrażenie. A konkretnie takie, że krytykując model DarkWinga, co samo w sobie jest oczywiście cenne, robisz to nie po to, żeby mu pomóc, ale po to żeby zdyskredytować jego pracę i wywyższyć się jego kosztem. Zobacz, co teraz zrobię: Jeżeli nie takie były Twoje intencje to zwracam honor! Czy to nie jest denerwujące? I to nie jest pierwszy taki wątek. Nie mówię że jest bardzo żle, kolega DarkWing ma dzieki Tobie ożywioną dyskuję i wiele odpowiedzi w wątku. Ale ja bym się cieszył, gdybyś pokazał odrobinę więcej pokory i szacunku dla czyjegoś zdania i czyjejś pracy. To by dało dobry wzór innym i spowodowało by, że nasze forum będzie jeszcze trochę lepsze. A co do realizmu modeli, to z kolei wydaje mi się, że ludziom jest szkoda czasu na "risercz" - mimo, że maja przecież google. Ale po pierwsze konkretny samolot w konkretnym punkcie czasowym może być trudny do znalezienia na zdjęciu, a po drugie jak człowieka najdzie ochota na klejenie to czasem trudno się powstrzymać... No i potem nie robi sie według tego jak było, tylko według tego jak jest modnie, jak kolega zrobił, albo jak by się wydawało, ze powinno być. A nadal jest to ludzka praca, włożona w model, która ma swoja wartość i nie warto tego aż tak ostro krytykować. W istocie to ma dawać radość. To tyle z mojej strony - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  9. Tak jak kolega napisał... Dodam może, że w latach 30-tych stosując dla samochodu pancernego podwozie od ciężarówki od razu zakładano, że jego zdolności do jazdy w terenie nie będą zbyt wysokie. Czyli samochody będą operować głównie na drogach. W związku z tym, w razie konieczności szybkiego odwrotu (a to miał być w założeniu zwiadowca!) nie było czasu na zawracanie na wąskiej drodze. Czyli drugi kierowca brał się do pracy i cytując "Szajbę/Oddballa" ze "Złota dla zuchwałych" - "Chcemy mieć pewność że wydostaniemy się z kłopotów równie szybko jak się w nie wpakowaliśmy". Najnowsze zastosowanie tej koncepcji które prychodzi mi na myśl to szwedzki czołg Strv. 103, który też miał drugiego kierowcę do jazdy do tyłu. Co ciekawe, okazało się że w tym samochodzie pancernym (263 6-Rad) kierowca "tylny" miał lepszą widoczność od kierowcy "przedniego". W związku z tym w następnej ewolucji tej konstrukcji (8-Rad) "głównym/przednim" kierowcą został ten, który siedział z drugiej strony niż był silnik. Pozdrawiam Paweł
  10. Cześć! Jakiś czas temu byłem w Gdańsku i Modelmania to niezły sklep. Jeszcze w Gdyni namierzyłem dwa, niedaleko siebie, położone w okolicy ulicy Wójta Radkego - jeden w bloku przy skrzyżowaniu z Władysława IV, a drugi nazywa się Walentynka, naprzeciw hali targowej. Są to sklepy, powiedziałbym, w stylu lat 90tych... Ale będąc tam od razu można odwiedzić Błyskawicę i muzeum marynarki wojennej, więc może warto się wybrać... Pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Jeszcze mi się przypomniało jak gość wtedy opowiadał, że państwowe koleje nigdy tego nie używały, raczej prywaciarz który miał magazyn albo złomowisko i dostęp do torów, a nie byo go stać albo nie opłacało się inwestować w lokomotywę manewrową. Ja chyba nawet wtedy foty jakieś zrobiłem, ale to było jeszcze w czasach fotografii analogowej, więc zacząłęm szukać w sieci, czy bym jakoś pomóc nie mógł, i znalazłem kilka zdjęć. To na początak ta maszyna z Neustadt/Weinstrasse - jakbyś kiedyś tam był, kawałek za Mannheim, to na pewno by Ci się to muzeum spodobało: A tu widoczna na drugim planie: A tu inne, podobne: I jeszcze model ultra-slim: Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  12. Cześć! Kiedyś widziałem w muzeum to urządzenie do przestawiania wagonów (w Neustadt an der Weinstrasse) - mówili tam na to Rangiergeraet. Dodam tylko od siebie i wybaczcie, jeżeli pisze oczywistości, że te lewarki z przodu i z tyłu służą do lekkiego podniesienia przetaczanego wagonu po to, żeby nasz Rangiergeraet był lepiej (w ogóle!) dociążony i miał przyczepność do szyn. Warsztat bardzo ciekawy, gratuluję wytrwałości i wysokiej jakości części wykonanych we własnym zakresie. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.