Jump to content

pmroczko

Members
  • Content Count

    1,622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pmroczko

  1. Funky! Funky! - i to dosłownie! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. Ja to mam wspomnienia związane z tym Spitem UTI... Rodzice mi skądś ten model wytrzasnęli i miałem go ze sobą na wczasach w DDR. No i siedząc w tych domkach letniskowych w górach Harzu, żeby się nie nudzić postanowiłem to skleić. Miałem wtedy trochę więcej niż siedem lat, więc po pierwsze ten zestaw nie budził żadnych wątpliwości co do swojej jakości, po drugie był perfekcyjnie dopasowany do moich umiejętności, no i przypadkowo miałem przy sobie cały komplet narzędzi potrzebnych do sklejenia tego - nożyczki i pilnik do paznokci no i kozik pożyczony od ojca - czego chcieć więcej? Ano malowania.
  3. Cześć! Tak, ten z tą białą gwiazdą - życzenie od publiczności! Jeżeli mogę się podzielić swoimi doświadczeniami, to w 2001 roku byłem przez dłuższy czas w Kaiserslautern, a tam się aż roi od Amerykanów. Mówili mi znajomi, że w 91 roku, jak sprzęt był wysyłany na Desert Storm, to w miejscowej odlewni urządzono lakiernię i dzień i noc przez centrum miasta przelewały się falę ciężkiego sprzętu, który był przemalowywany na piaskowo. Przy takim tempie pracy łatwo wyobrazić sobie, co może się stać z jakością, prawda? Miałem też okazje w okolicy odwiedzić kilka złomowisk ze sprzętem z
  4. Cześć! Model bardzo ładny gratulacje! Patrząc na niego nasunęła mi się taka myśl, że oryginał to był ale bez sensu zaprojektowany... Wjeżdżać tym czołgiem na wysokość pierwszego piętra - to jak prosić o kłopoty! Ciekawe, czy długo się musieli zastanawiać, zanim wymyślili przyczepę niskopodłogową. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. Cześć! Jak dobrze liczę, to robiłeś to około 22:00 - w sumie to wcale nie tak późno, chyba, że na 6:00 do pracy musisz iść.. Ale przynajmniej jest szansa, że wtedy nikt nie przeszkadza i można się skoncentrować. Tak czy inaczej kalki wyglądają dobrze - życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam Paweł
  6. Cześć! Dziwne nie jest - skoro FTF są dostępne (zarówno cenowo jak i w sensie że nie trzeba po nie jechać 50 albo i 100km) to i się sprzedają. A do tego są to w wielu przypadkach pierwsze modele w 1:72 danego rodzaju sprzętu - no i są niezłe, niekiedy detale zaskakująco ładnie pokazane, za te pieniądze trudno wymagać czegoś lepszego. Myślę, że jest to lekcja dla producentów - może tak być, że zwiększanie dokładności, komplikacji no i ceny modeli może być ścieżką donikąd. Pozdrawiam Paweł
  7. Słuchaj, musisz poszukać w sieci trochę - podpowiem hasło "sailing ship rigging diagram" albo może "square sail rigging diagram" - i myślę, że coś znajdziesz. W ogólności temat jest tak szeroki, że można by mu całe życie poświęcić i nadal można by się natknąć na niespodzianki... Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  8. Przy tym amerykańscy generałowie go nienawidzą - nie dość, że prymitywny to jeszcze nie daje na emeryturę zarobić - rozwala czołg pociskiem za 20$ zamiast za 4000$, jak Maverick. W jednej książce Toma Clancy'ego jakiś generał mówi: "Znajomym mówimy, że nasz syn zginął w wypadku motocyklowym, żeby nie przyznać że jest pilotem samolotu A-10"... Już pod koniec lat 80-tych chieli go wycofać ze służby, ale okazało się, że nic lepszego nie ma. Pozdrawiam Paweł
  9. Ten samolot ma swój urok... Ciekawe, że żadne oznaczenie przynależności państwowej się na zdjęcie nie załapało... Pozdrawiam Paweł
  10. Cześć! Tutaj: https://theaviationgeekclub.com/heres-why-australia-buried-23-f-111s-after-the-aircrafts-retirement/ napisano, że chodzi tu o australijskie F-111. 13 z nich trafiło do muzeum, a 23 zezłomowano jak na zdjęciu - tzn. wszystko co się dało odkręcić poszło do recyclingu, a kadłuby zakopano ze względu na użycie w nich "bonded panels" z zawartością azbestu - podejrzewam, że chodzi tu albo o jakieś laminaty albo klej użyty do klejenia blach. To akurat było łatwo wyguglować używając funkcji szukania obrazem... Pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Nie, powiem Wam, że to zdjęcie nie oddaje uczucia jakie się ma, kiedy w Tesli się naprawdę "odkręci gwint", czyli wciśnie gaz do dechy... Dosłownie asfalt na koła nawija - oczywiście kiedy bateria jest naładowana, mam na myśli... To zdjęcie nie oddaje też tego, że jak już się taki elektryk rozładuje, to nie można go ani ciągnąć ani pchać - koła są jak przyspawane do nadwozia - z doświadczenia mówię, pracowałem kiedyś przy produkcji samochodów elektrycznych, więc się trochę znam i mimo wszystko jestem wielkim fanem elektrycznych samochodów. Wiem też o całej masie innych mi
  12. OK, sprawdziłem to: https://de.wikipedia.org/wiki/Starfighter-Affäre Gość który poukładał sprawy ze Starfighterami w Nimeczech to był Steinhoff. Z ponad 900 maszyn, które Niemcy kupili, w wypadkach stracono 300 i zabiło się przy tym ponad 100 pilotów... Czy w porównaniu z tym nasze 40 F-16 nie wygląda trochę śmiesznie? Pozdrawiam Paweł
  13. O, w Niemczech ze Starfighterami działy się straszne rzeczy - spadały jak liście z drzew jesienią... Dopiero, zdaje się że to był Hartmann, który z tym porządek zrobił - nie pamiętam dokładnie który, ale któryś z asów drugiej wojny światowej jako inspektor sił powietrznych poprawił szkolenie załóg i naprawił sprawę. Pozdrawiam Paweł
  14. A w jednej książce przeczytałem, że amerykański generał lotnictwa znajomym mówi, że jego syn zginął w wypadku motocyklowym, bo wstydzi się przyznać, że jego syn lata na A-10... W innej książce, "The Pentagon Wars" (gorąco polecam wszystkim fanom amerykańskiego uzbrojenia - to ich wyleczy) jest napisane też, że amerykańscy generałowie nienawidzą A-10, bo on jest zbyt tani i nie da się na nim zarobić - rozwala czołg pociskiem za 20$, zamiast rakietą za 20 000$... I jak tu żyć, Panie Przewodniczący? Pozdrawiam Paweł
  15. Dzień dobry! Nie jestem znawcą, ale ta podstawa do M2 Abera wygląda mocno podejrzanie. Na pewno nie jest to typowa część. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych typów był M23: Pod tym okrągłym deklem z sześciokątem jest sprężyna, która równoważy ciężar lufy. Kleiłem kiedyś gąsienice Bronco - rzeczywiście wyglądają dobrze, ale jest to cała masa niepotrzebnej roboty. Nawet tak się zastanawiałem, czy nie opłaciło by się zrobić tych w miarę prostych odcinków z ogniw AFV Club a tylko zagięte na kołach napędowych i napinających odcinki z zestawu Bronco... Ale to się już robi ek
  16. mikemc - już drugi raz podobnie piszesz, ale nie wiem jaki jest Twój przekaz... Że co: wszyscy maja robić biznes na zasadzie "wicie-rozumicie"? Informacja o tym, że tu jest monopolowy ma być przekazywana przez pokolenia z ust do ust? Oczywiście to tez jest pójście w skrajność. Jaki jest Twój punkt widzenia? Ja stoję na stanowisku, ze jak na ulicy są trzy sklepy, to trzy szyldy widoczne z pewnej odległości nie będą problemem. One są po to, żeby pomóc ludziom trafić. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  17. Cześć! Kiedyś tak miałem, że robiłem prawo jazdy na ciężarówki - akurat w Koninie! Przy okazji pomyślałem sobie: czy tam jest sklep z modelami? I trafiłem na mikroskalę. Akurat robiłem jeden model i potrzebowałem żółtą farbę, żeby go pomalować. No to poprosiłem instruktora czy byśmy mogli na chwilę pod tę mikroskalę podjechać. Podjechaliśmy, idę do sklepu i pytam: byłby Humbrol 169? Oni na to: Humbrola nie mamy. Ja: to może z jakiejś innej firmy? Oni: nie, niestety, yyy - no i nie zrobiliśmy biznesu. Ja wiem, że to nie jest reprezentatywny przykład - ale jak to ma działać w takim razie? J
  18. Christian - chętnie wpadnę. Recenzję też chętnie napisałem, bo popieram sklepy modelarskie. Proszę Cię tylko, żebyś uważał i nie tworzył zbędnych barier (no i tak jak koledzy napisali, żebyś się na kary urzędowe nie naraził). Piszę, bo skoro klient taki jak jak który przyjechał żeby COŚ kupić, tak na dobry początek - nie dał rady, to co dopiero wspominać o kimś wymagającym, albo kimś komu by się naprawdę spieszyło? To może być spora strata potencjalnych zarobków. Na te Humbrole to bym Cię jednak namawiał - mały rack nie jest aż taki duży a potencjalnych klientów (w tym ja!) - sporo.
  19. Dzień dobry! Ja tam byłem w poniedziałek i chciałbym się podzielić krótką recenzją: Na początek do sklepu trzeba trafić - nie jest to takie proste. Okolica wygląda tak: Wejście jest po lewej stronie obrazka. Od czasu jak jechał tam samochód Google pojawił się tam trochę mylący napis "Księgarnia". Poza tym na szkle drzwi jest mały napis. Gdybym nie zadzwonił do właściciela, nie trafiłbym. Myślę, że to się zmieni w najbliższej przyszłości. Po wejściu do sklepu widzimy jedną izbę około 30-40m.kw. Na regale stoi kilka modeli plastikowych z różnych branż, kilka zestawów fi
  20. Łe, tej - to ja też musze do Was przyjechać!
  21. Dzień dobry! Muszę powiedzieć, że troszkę drażni mnie styl kolegi MacW - odbieram to tak: Ja wiem o wiele lepiej i teraz Wam powiem! - ale może to tylko moje odczucie. Jak dla mnie jest to szczegół, bo przecież mówimy o obudowie aerodynamicznej wystającego elementu - którym w tym wypadku jest pilot 🙂 Jeżeli określenie jest ścisłe i zrozumiałe - to gdzie tkwi problem? Jak wiele innych zjawisk w języku coś co jeszcze sto lat temu było błędem, dziś jest normą. Może z owiewka też tak za chwile będzie? Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  22. I najlepsze te pytania: A dlaczego on ma napisane "Poland"?
  23. Albo przedarł się wzdłuż perforacji, którą Japończycy zrobili...
  24. I co było napisane? Mój tatko kiedyś chciał sprawdzić, czy się kręci śmigło w kartonowym "Spitfire" - więc stuknął palcem w łopatę śmigła - a że się nie kręciło, to cały spit się przez skrzydło spektakularnie na podłogę zwalił... Od tej pory (jakieś 30 lat) założyłem sobie, że w moich modelach śmigła będą się kręciły. Pozdrawiam Paweł
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.