Cześć. Chciałbym się przywitać, bo jest to mój pierwszy post tutaj.
Oglądając Wasze prace naszła mnie chęć na zrobienie swojego okrętu w skali 1/700. Padło na Pioruna. Od zawsze podobała mi się jego sylwetka. Lata temu kupiłem model Pioruna od Niko, po czym wylądował w szafie na...Lata. Dzisiaj wyjmuję go z pudła, by móc wykorzystać niektóre elementy - blaszki oraz kalki. Bazą będzie piękny (i wydający mi się niesamowicie trudny) zestaw z Flyhawka. Bardziej ze mnie lepiacz niż modelarz, mam jednak nadzieję, że z Waszą pomocą uda mi się zrobić model który będzie godny tego legendarnego okrętu.
Na dzień dobry łapcie fotkę z porównaniem kadłuba - w sumie to porównania nie ma, lata rozwoju techniki robią swoje.
Okręt planuję zrobić w malowaniu z 1941 roku, powiedzmy, że maj. Czyli będzie szaro, buro i ponuro, ale kamuflażu to i za sto lat bym nie potrafił pomalować. A jak dla mnie ta szarość do tego okrętu pasuje.
Na dzień dobry mam zagwozdkę, bo nie wiem który mostek wybrać.
Różnicę jakości widać również na pokładzie:
mam nadzieję, że uda mi się ten warsztat pociągnąć od początku do końca. No to cóż... Trzy salwy na cześć Polski!
Pozdrawiam