patrykw
Użytkownicy-
Liczba zawartości
15 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez patrykw
-
Pzechowywanie zbudowanych modeli w garażu?
patrykw odpowiedział patrykw → na temat → Tajniki modelarstwa
Dzięki wielkie, słuszna myśl co do tego okładania folią w kartonie. Choć mam nadzieję, że jednak ktoś może ma jakieś własne doświadczenie co się dzieje z modelem jak się go w garażu dłużej potrzyma. -
Cześć, Mam taki dylemat, że ze względu na brak miejsca w domu chciałbym przenieść trochę zbudowanych modeli do budynku gospodarczego, który mam plan wybudować. I chciałem zapytać o doświadczenia w przechowywaniu modeli w garażach lub innych tego typu miejscach. Czy ktoś trzymał sklejone modele w takim miejscu przez dłuższy czas i nic się nie stało? Jak w naszej strefie klimatycznej zbudowany model, a konkretnie sam plastik, żywice, chemia, nałożone kalki, poklejone i polutowane blaszki mogą znosić skoki temperatury i różnice w wilgotności powietrza? Szukałem i tu i gdzie indziej na forach ale było tylko trochę o trzymaniu modelu na strychu gdzie jest głównie problem z temperaturą w lecie. Budynek byłby nieogrzewany ale jakoś docieplony z 10-15 cm styropianu, wentylowany i planuję tam osobną przestrzeń na trzymanie modeli z dala od jakiś sprzętów ogrodowych i innych gratów.
-
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
patrykw odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
No tak, widziałem że jest goła wersja, ciekawił mnie tylko ten kamuflaż. Wcześniej byłem jakoś przekonany, że w Jugosławii wszyscy walczyli sprzętem malowanym na zielono albo w jakieś zieono-brązowe wzorki. -
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
patrykw odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Proszę bardzo, to jest fotka z angielskiego wpisu z wikipedii. Z takim wyglądem mógłby spokojnie jechać na paradę miłości zamiast jechać tłuc Serbów. -
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
patrykw odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Kamil, Przyłączyłem się do oglądania warsztatu. Bardzo fajny i egzotyczny temat i super przedstawienie z tą wojną w Jugosławii i wyśledzonym konkretnym transporterem. Może te gąsiennice od 38t mają związek z tym, że to cudo techniki grało w filmach niemieckie czołgi? Może w tym przypadku życie po prostu naśladuje sztukę. No a cała ta myśl techniczna i samego transportera i modelu jakoś tam oddaje socjalizm. A z podejściem do budowy, dorabianiem kół od PT 76 i luf od T-34 to świetnie byś się odnalazł jako mechanik albo zaopatrzeniowiec w socjalistycznej fabryce A co będzie z tą pokraczną figurką? Z ciekawości poszukałem różnych zdjęć kamuflaży i na wikipedii jest zdjęcie tego sprzętu w odjechanym różowym malowaniu armii chorwackiej. Kusi mnie, żeby samemu to zbudować i pomalować po chorwacku. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Dzięki za wrzucenie tych pudełek z Matchboxami. Łezka mi się w oku zakręciła bo ten Tempest to był mój pierwszy zachodni model kupiony w CSH w Kraśniku w okolicach 1988, gdzie nagle pojawiło się kilka modeli Matchoboxa i poszło na niego moje kieszonkowe za ileś miesięcy bo kosztował może z 10 razy więcej niż rzeczy z ZTS. I z tym modelem miałem podobną historię jak to co pisał o Ugandzie jmx62. Ten Tempest miał malowanie RAF i indyjskie i w głowę zachodziłem skąd angielski samolot mógł się wziąć w Indiach pod koniec lat 40. Miałem wtedy 10 lat i moja wiedza o imperium brytyjskim była raczej zerowa. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Kurde, no przypomniałeś mi te kalkomanie z Ugandy, zostają w głowie człowiekowi gdzieś na dnie takie rzeczy. Samego modelu nie pamiętam choć go na pewno sklejałem ale potwierdzam, że on był w różnych CSH, w których bywałem. I do tego moim zdaniem ma śliczny boxart z zachodzącym słońcem. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
I to potwierdza znaną tezę, że modelarstwo kształtuje charakter Dzięki za przypomnienie, tego imienia to już nie pamiętałem. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Bardzo fajna historia Za moich czasów (coś koło 1995-7) to ja w Krzysiu pamiętam, że za ladą był taki młody gość i faktycznie tam często jak się zachodziło to ktoś stał i dyskutował. I tam pierwszy raz w życiu na własne oczy widziałem zestaw elementów fototrawionych, wtedy to był dla mnie kosmos. A ta dyscyplinarka była za to że przez ten miesiąc siedziałeś po nocach i kleiłeś i rano w robocie wyglądałeś jakbyś ciężko pił? -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ech, to były czasy Ten sklep Krzyś był w którymś miejscu na Narutowicza obok teatru. Sklep na Głębokiej pamiętam jakoś mgliście, może z raz tam byłem. Potem w latach 90. to albo do Krzysia chodziłem albo do Majsterklepki. A jeszcze pamiętam, że tak w okolicach 1989 roku w kilku sklepach z zabawkami pojawił się wysyp modeli, na Lubartowskiej był taki sklep gdzie nagle pojawiło się mnóstwo modeli Matchboxa a w pedecie na górze i w takim sklepie na Królweskiej były modele ESCI i dla mnie to był jakiś wyznacznik tego, że się pojawił kapitalizm z tymi wszystkimi kolorowymi boxartami. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Jestem ten sam rocznik no i u mnie było generalnie tak samo, też coś zacząłem malować w okolicach 6-7 klasy. I też jestem z Lublina. Ale to też była chyba kwestia dostępności farb w ogóle. No bo modele były ale nie bardzo można było kupić jakieś farby, żeby móc zacząć coś samemu eksperymentować. Etap eksperymentów z plakatówkami skończył się jak w składnicy harcerskiej kupiłem taki zestaw farb emaliowych w kolorach podstawowych i coś zacząłem dłubać. A potem chyba w 1989 roku odkryłem bodajże pierwszy w Lublinie sklep modelarski przy ul. Czystej, gdzie można było kupić Humbrole i Testorsy no i to już była zupełnie inna zabawa, sprawdzanie czy numer FS albo RLM z wzornika zgadza się z tym z instrukcji. Pamiętasz ten sklep? -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
A ja sobie jeszcze przypomniałem o jednej ciekawostce, tym razem to już trochę znalezionej z okazji pracy zawodowej. Fragment przewodnika giełdowego po bazarze na Skrze z 1989 i relacja tzw. "turysty handlowego" o tym, co najbardziej opłaca się przywieźć z Czechosłowacji -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Dzięki za wyjaśnienie z tymi gwiazdami, żebym ja sam wpadł na taki pomysł jak miałem z 11 lat -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
I jeszcze do listy Tygrysów dorzucam mój absolutnie ulubiony tomik. Z nim wiąże się taka historia, że moja ciotka miała męża, który był alkoholikiem i którego w końcu pogoniła z domu, ale po nim została cała półka tygrysów i udało mi się dostać go dostać w drodze prezentu, co było ogromną frajdą bo tego nigdzie nie mogłem dostać na bazarach u handlarzy. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
patrykw odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Hej, Od dawna śledzę forum, ale do tej pory nic nie pisałem i dopiero ten wątek mnie skusił, żeby się zarejestrować i coś wypłodzić. Jestem rocznik 1978 i te wszystkie historie to są dokładnie moje czasy i moje przygody. Dzięki wielkie dla wszystkich za dzielenie się swoimi barwnymi opowieściami. Pewnie dalej coś więcej dopiszę a na razie kilka luźnych przemyśleń: - Potwierdzam, modele Patiomkina i Aurory składały się idealnie, to zrobiło na mnie ogromne wrażenie po doświadczeniach z polskimi modelami samolotów z ZTS Plastyk. - Moją biblią była "Budowa plasykowych modeli samolotów" i pamiętam, że tam na końcu była taka bardzo długa lista różnych modeli samolotów. I jedynym niemieckim samolotem jaki tam był był Me-108 Tajfun. I to dla była jakaś legenda bo jako może 12 latek znałem już podstawowe modele samolotów Luftwaffe ale ten Tajfun to była przez wiele lat wielka zagadka. Z tej książki pochodził też chyba pomysł na robienie klejo-szpachlówki poprzez rozpuszczanie wyprasek w nitro. I to w zasadzie było dość skuteczne, aczkolwiek wdychanie opraów nitro przez dzieci nie było dobrym pomysłem. - Ktoś wspomniał wcześniej o pomyśle malowania amerykańskich gwiazd a ja się pod koniec lat 80. najbardziej jarałem wojną na Pacyfiku więc zdarzyło mi się któryś z modeli ZTS Plastyk, bo takie głównie kleiłem, pomalować na niebiesko i napisać na kadłubie biały napis NAVY. Gwiazdy już chyba sam nie umiałem namalować. Nie pamiętam, to mógł być któryś z Jaków albo Ił-2.
