Skocz do zawartości

Pan_na_Zulawach

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    392
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pan_na_Zulawach

  1. Raczej nie. Może być takie wrażenie z daleka, bo są zabielone krawędzie. Akurat na tych wozach nie żałowali sobie Zimmeritu, popatrz sobie na niektóre foty w necie. Mój model w powiększeniu (... ślady maskola ) Co do koloru Zimmeritu, to nie jest taka oczywista sprawa. Z tego co wiem, to octan poliwinylu i siarczan baru miały kolor biały, a co do samego barwnika to czasem chyba nawet nie był dodawany- aby położyć Zimmerit na jeden pojazd trzeba go było tyle, ile starczało na pomalowanie kilku innych. Ile w tym prawdy nie wiem- wybrałem kolor biały. Edit: Dragon normalnie deklasuje inne firmy- teraz dopiero we wnętrzu koła podtrzymującego zobaczyłem pierścień blokujący (nie pamiętam już jak on się fachowo nazywa)
  2. Raz malowałem cały model i wiem, że da się to zrobić. Maluję podwozie na początku ze względu na Magic Tracki, które po wklejeniu błotników, aby zamontować, trzeba by podzielić na kilka części. Maluję podwozie, sklejam i wstępnie maluję gąski i już po ich założeniu raczej niczego już nie maluję w trakcie. W tym modelu bawię się jeszcze odpryskami zimmeritu, co po złożeniu modelu było by raczej bardzo upierdliwe, a tak mam wszędzie dostęp. Co moich odprysków, to pociągnę je jeszcze German Red Braun, czyli podkładem, ale tak, aby było widać białe (nie wiem jaki kolor miał zimmerit, czytałem: biały, kremowy, szary) krawędzie odprysków i następnie czymś tam lekko dobrudzę. Po tym przerywam prace na podwoziem- wstępnie skończone.
  3. Dzięki Krzysiek za czujność Braki wynikały z mojej technologii nakładania Zimmeritu- na płytę czołową kładłem przed wklejeniem jej na model, potem wkleiłem dolną i znowu Zimmerit- nie jest może to najlepsza metoda, bo zapewne lepiej byłoby skleić bryłę i potem jechać z Zimmeritem- była by wtedy ciągłość pasów między dolną a przednią płytą. Prawie udało mi się ją zachować, jednak miejsce spotkania płyt wypadło tak sobie. Po podkładzie zobaczę jak to wygląda- najwyżej trochę zdrapię z krawędzi. Zimmerit kładłem przed wklejeniem części na model, bo tam na przedniej płycie włazy (w tym jeden zamknięty) i śruby- myślałem, że lepiej będzie mi się kładło operując jedną częścią niż całym prawie kadłubem Trochę cieniowania, malowania i drapania. Praca w toku. Pozdrawiam Marek
  4. Jest moc w tej haubicy Pomału prace przy "Stupa" posuwają się do przodu. Model jest najlepiej dopracowanym modelem Dragona jaki kleiłem- wszystko pasuje, czasem trzyma się bez kleju, nic nie można źle wkleić- dla mnie model poezja. Obawiam się jednak trochę o spasowanie haubicy z nadbudówką. Pozdrawiam Marek
  5. Także odpowiedź dla @OLO. Byłoby to jakieś wyjście, gdyby mi jakoś specjalnie zależało na tym modelu. Kupiłem go za stówkę z założeniem, że trochę na nim potrenuję. Każdy z Was zbudował wiele modeli, ja gotowych mam trzy, a właściwie dwa, bo pierwszy ciągle nie jest wykończony- czeka, aż przejdzie mi wk... na wiecznie rozklejające się Magic Tracki (wtedy jeszcze nie wiedziałem jak je kleić). W produkcji mam jeszcze trzy modele- Tygrys także odpoczywa, bo nie ogarniam blaszek, Brummbar z warsztatem i pomału kładzie się zimmerit na Stuga. Na tym warsztacie już się dużo nauczyłem- odpuściłem metodę chippingu fluidem (chociaż odpryski zielonego kamo z bazy robione tą metodą podobają mi się i zapewne nie raz będę je stosował) na rzecz metody jaką podesłał mi @TAW(nie testowana jeszcze). Malowałem pierwszy raz kamo z ręki, dzięki znajomemu z forum zwróciłem uwagę, że istotny jest kolor podkładu, że dunkelgelb Tamiya to raczej nie jest dunkelgelb jaki powinien być. Najważniejsze jeszcze przede mną. Mam sporo specyfików zakupionych w szale zakupowym i nietestowanych- na tym modelu chcę to wszystko przetestować. Lubię pojazdy styrane, średnio lub mało wybrudzone- uwalone błockiem po błotniki nie przemawiają do mnie, zresztą bez dioramy brzydko wyglądają. Jeszcze raz dzięki za życzliwe (i nieżyczliwe) rady. Za te drugie oczywiście mniej. @Spotter mnie nie lubi, bo nie używam modulacji Model teraz tak wygląda. Wiem, że coś tam podciekło, albo się rozmazało. Psiknięty żółtym Gunze po całości, filtr i sido.
  6. Przecież to moje "dziecko", jak można dziecko z domu wyrzucić. Serca nie masz- nie podejrzewałem Cię o to.
  7. Nie da rady- aero padł. Wiem, kupić nowy, ale to dopiero za kilka dni. Nie mogę czekać.
  8. @Spotter nie czytasz uważnie postów. Jeżeli sam już tutaj przychodzisz, to przynajmniej dokładnie przeczytaj to, co piszę. Oj @Spotter, Ty to człowiek małej wiary jesteś- z każdego bagna da się wyjść Jeżeli masz jakiś KONKRETNY pomysł, jak zniwelować odkurz to pisz, zamiast zapodawania oczywistej oczywistości. Potrzebna pomoc. Edit; Jakiś zaciek mi się uchował, gdzie?
  9. @michal0281możliwe, że za ciemny- farb nie rozjaśniałem i poszło to wszystko na ciemny podkład. Filtr, chodzi mi tutaj też o stopienie kamo w całość, może jakoś stonuje to nieprecyzyjne malowanie kamuflażu. To jest ten magiczny "odkurz"?
  10. Hej! Nie udało mi się rozwiercić km-ów, na zmontowanych wycentrować ręczną wiertarkę to dla mnie problem, ciśnienie skoczyło- nie poprawiłem też haków. Dorobiłem tylko prowizoryczne zasilanie lamp- bo mając dzień wolny, chciałem skończyć malowanie. Okazało się, że dzisiaj, to jest dzień niespodzianek- mój chińczyk padł. Farba leci już po naciśnięciu spustu, bez cofania iglicy, a przy malowaniu niemożliwe jest namalowanie ostrej krawędzi- kombinowanie z gęstością farby i ciśnieniami lekko załagodziły problem. Już miałem nie malować, ale jednak... Jak zaczynam, to przeważnie kończę Wyszło jak wyszło. Mogło być lepiej. To pierwsze kamo z ręki. Edit: Małe pytanie. Nie kładłem jeszcze nigdy filtrów, chciałem sprawdzić jak to działa. Czy na tym etapie mogę to zrobić, a jeżeli tak, to jaki: do dunkelgelba czy trójbarwnego kamo. Filtry to gotowce od Mig-a. Czyli filtry, lakier, kalki, wash? Marek
  11. I już lepiej to wygląda @robertmodelarz@OLO bo ja to chyba w innym wojsku byłem U mnie technika kcz za rdzę do ancla (niech młodzież się uczy nazewnictwa) nie wsadzali (nie było także kwatermistrza, a szef logistyki)- liczyło się tylko, aby pojazd był zdatny do użycia, a jeżeli jeszcze sprawny technicznie, to już bajka była. I nie byłem w żadnej skadrowanej jednostce- akurat w tej jednostce wojsko non top się szkoliło, poligon był na miejscu. Rozumiem, że wy w latach 60 służyliście? Nikt nie przejmował się, że miejscami trochę rdzy było. Tak wiem, jak i czym pucowano dekle na wizyty politruków, czy panów z gwiazdkami, których raz na jakiś czas odrywano od biurka- tak, dla nich liczył się pojazd czysty i świecący. Pojazdy non top ropowano! Dla niewtajemniczonych- czyszczono wszystko olejem napędowym, o który na kcz nie było trudno. Olej napędowy samym składem przyśpieszał korozję, dodatkowo ma właściwości penetracyjne, co powoduje że wnika on we wszystkie możliwe szczeliny, nawet te mikroskopijne i wypiera z nich inne środki antykorozyjne. Potem sam zostaje wypłukany przez wodę i powstaje ognisko korozji. Możecie sobie wyobrazić, jak wyglądał wyropowany pojazd po jakimś czasie. Proszę dobrze mnie zrozumieć, nie mówię, że w garażach stały zardzewiałe szroty, ale twierdzenie, że na pojazdach nie było śladów korozji, przynajmniej dla mnie, to jakaś fantastyka. Wyrażam swoją opinię, do tego jest forum- nie zamierzam nikogo przekonywać do swoich racji- każdy buduje model wg własnej wizji, więc nie rozumiem: Dla mnie wygląda to tak, jakbyś nie przewidywał, że @TAW może ma inne zdanie, bo musi zrobić zgodnie z Twoją wizją. Otóż nie musi. Raczej forma nakazu nie służy. Nie wiem, znacie się zapewne dłużej- a ja cóż, lubię sobie czasem popierniczyć i na forum jestem od niedawna. Nie jest moim celem narzucania komuś mojej wizji, wyrażam tylko swoją opinię i nie zamierzam wywołać dyskusji, jak to było w temacie okopceń lufy, dyskusji, która niczemu nie służy. Jeden lubi róże, drugi bez. Pozdrawiam Dekiel Marek
  12. @TAWMoże się czepiam, ale wydaje mi się, że w malowaniu popełniłeś kilka błędów: - przedni błotnik rozjaśniony, ale kawałek dalej, gdzie zaczyna się błotnik (główny?) jest już ciemno- nienaturalne i gwałtowne przejście z jasnej do ciemnej powierzchni. Poza tym tylny błotnik chyba zbyt mało rozjaśniony w stosunku do przedniego. - skrzynka (na wycior?) rozjaśniona w połowie. Światło tak chyba nie oświetla powierzchni, że oświetla jedną połowę a drugiej już nie. Kończąc z błotnikami napiszę jeszcze, że chyba powinny być rozjaśnione od góry przestrzenie np. między zbiornikami. - przednia płyta pancerna w górnej części rozjaśniona, ale dalej płyta, na której osadzona jest wieża, jest już ciemna, chociaż światło pada na nią z góry. - lufa podobnie rozjaśniona tylko w części. Model fajnie pomalowany, ale gdy się przypatrzeć, to w oczy boli mnie to, o czym napisałem. Jeszcze taka luźna uwaga: z tym brakiem rdzy, to bym naprawdę nie przesadzał- woda i brud gromadziły się w różnych miejscach np. pod skrzynkami, czy zbiornikami i tam rdza mogła sobie poszaleć, tak jak przy mocowaniach i innych drobnych elementach. Subtelnie dodał bym trochę rdzy. Pozdrawiam Marek
  13. Przeglądałem wiele fotek i zasady co do nakładania pasty w Brummbarze chyba nie było, a nawet mam wrażenie, że był całkowity chaos i swoboda. Mam też taki plan, w zestawie Trumpetera jest też mniejsza rolka, nie wiem tylko czy zimmerit nie będzie zbyt drobny. Na fotkach z wojny widać, że zimmerit nie był jednolity. Mogę zrobić też tą grubością rolki co robiłem, ewentualnie dając mniejsze tj. węższe pasy. @Irgr tak wiem, że nie był nakładany od krawędzi do krawędzi, w niektórych egzemplarzach nawet nie było zimmeritu na bokach wanny, ale uznałem, że tak naprawdę sporo z tego zostanie zasłonięte przez koła, błotnik i osłony, więc poćwiczyłem równe nakładanie. Przeglądałem już gotowe zimmerity, aby zobaczyć gdzie był nakładany?
  14. Witam! Bilans musi się zgadzać, aby mieć ilość skończonych modeli na poziomie rozgrzebanych, zaczynam kolejny. Nie wiedzieć czemu, mam sentyment do dział szturmowych. Sama zawartość pudła naprawdę mnie cieszy: 800 części, metalowe liny, magic tracki, trochę blaszek (w tym ekrany)... ... i brak zimmeritu ? Każdy warsztat tutaj na forum czegoś mnie uczy i moje doświadczenie za każdym razem się zwiększa- za pomocne rady dziękuję życzliwym forumowiczom, dzięki Wam jest motywacja, aby budować coraz lepsze modele. To idąc za słowami kolegi @Seb kozaczę dalej z zimmeritem. Tym razem trochę inną metodą, bo jak przekonałem się na warsztacie @Irgr pośpiech nie popłaca i lepię go pomału i po kawałku. Na obecną chwilę jestem zadowolony z efektu: wychodzi niezbyt idealny i równy, niezbyt doskonały, jednak wg. mnie jest dobrze. Pozdrawiam. Marek
  15. Chodzi o to, żeby przestało już schodzić. Gdzieś czytałem, że efekt utrzymuje się kilka dni, ile konkretnie- nie wiem, stąd pytanie.
  16. Tak Knorr wiem o tym, że można rysy robić nawet igła, gdzieś tam nawet robiłem i wiem także, że możliwości tej metody nie wykorzystałem- może wrócę do niej kiedyś. Na ekranach są mocne ślady, bo takie chciałem zrobić- osłony są trochę zmaltretowane i ślady (w większości) starałem się umieścić właśnie w miejscach, gdzie osłony są wygięte. Nie wiem jak dalej pójdzie mi brudzenie pojazdu, ale gdy robiłem Stuga tą samą metodą, to po wykończeniu obicia zrobiły się tak jakby stonowane. Na to wszystko pójdzie jeszcze zielone kamo i pewne rzeczy może uda mi się skorygować np. przebarwienia, czy też zbyt duże wytarcia. Nie wiesz może ile czasu utrzymuje się efekt fluidu? Malując zielone kamo chcę, na to co teraz jest, położyć drugą warstwę fluidu, a nie chcę żadnych niespodzianek. @meser262 Dzięki za te uwagi. Km rozwiercę, o mocowaniach bocznych wiem, bo ktoś mi już o tym wspominał, haki...cóż tak to jest, jak się wkleja coś bezmyślnie, postaram się poprawić, zasilanie lamp- to zrobienia, nieduża przeróbka, zwłaszcza, że będę miał kilka dni przestoju z powodu fluidu, no chyba, że odpalę kolejny warsztat? @TAW Dzięki za ten sposób- do przetestowania.
  17. I pojechałem po bandzie... możecie kopać. Jest jeszcze komunikat: porzucam tą metodę chippingu, i nie chodzi tutaj, że jakoś dramatycznie nie pasują mi obicia wykonane za pomocą tej metody, lecz z innego całkiem powodu. Rady udzielił ktoś z forum i przyznałem mu rację. Pozdrawiam Marek
  18. Knoor- nic dodać, nic ująć. Osobiście uważam, że modelarstwo to nie jest hobby, to już jest sztuka, gdzie trzeba wykazać się wieloma umiejętnościami, aby efekt końcowy przemawiał do odbiorcy. I jak to jest ze sztuką - nie każdy kierunek znajduje uznanie, jeden woli kubizm, drugi impresjonizm. O tym już się przekonałem mając na warsztacie Tygrysa i walcząc z zimmeritem. Tylko jest mały problem, bo nie mogę poświęcić na modelarstwo tyle czasu, ile bym chciał, a w kolejce czeka kilka modeli i... mam ochotę kupić już następne. Z drugiej strony budowanie jednego modelu przez kilka miesięcy- to nie dla mnie. Może kiedyś, jak pierwszy ogień wygaśnie i zabiorę się za odtwarzanie konkretnych wozów w zgodzie z dokumentacją. Tak planuję więcej. na bazę pójdzie zielone kamo i to na nim chcę zrobić trochę przetarć do bazy. Chyba powiedziałem coś całkiem przeciwnego. Wysłucham każdej krytyki, czy rady- osobna kwestia, czy się do tego dostosuję- każdy z Was zrobił by zapewne podobnie. Modeli nie buduje się wbrew sobie i dla kogoś innego- tylko dla siebie, to sprawia, że każdy model jest indywidualny, a nie wszystkie robione na jedno kopyto. Wracając jeszcze do obić- jak pisałem wcześniej, może zwracają na siebie uwagę, ale z czasem zejdą na dalszy plan- to naprawdę mała cegiełka w budowie całego modelu.
  19. I takie uwagi TAW czyta się nawet z przyjemnością. Obiłem połowę, chciałem znacznie więcej. Masz rację, część z nich jest przypadkowa i taka miała właśnie być. Gąbkę i pędzel testowałem na jednym modelu i z efektów średnio byłem zadowolony- model jest w galerii, to IV pomalowana czekoladowym kolorem? Na pędzel brakuje mi cierpliwości, wrócę zapewne do tej techniki, bo stosując tą bardzo brakuje mi preshadingu. Nie wiem czemu tak to odbierasz, ale tych obić nie ma dużo- teraz może tak się wydaje, bo poza bazą na modelu nie ma nic więcej i może kłuć to w oczy. Czas pokaże, co z tego wyjdzie. Pozdrawiam. Marek
  20. Fakt, masz rację. Nie zauważyłem tego na modelu, ale na fotce widać jak byk. Gdy za kilka dni będę kładł kamo, postaram się coś z tym zrobić, o ile nie zapomnę. Dzięki. OldMan, doceniam dociekliwość, ale jak pisałem wcześniej nie ma sensu udowadniać każdego z obić, obicia, czy wytarcia mogły powstać wszędzie. Załóżmy, że czołg wjechał w ruiny domu, spadło na niego trochę cegieł, betonu, konstrukcji stalowych......no przecież nie o to chodzi. Ale akurat z tym obiciem trafiłeś, bo wyszło mi większe, niż planowałem. Z kolejnymi etapami wykańczania obicia już nie będą tak widoczne, a na części zrobię zapewne korektę.
  21. Ustaliliśmy już tutaj wcześniej, że obicia to temat rzeka, czy powinny być obite, o tym napiszę potem. Chodziło mi o to, że wbrew powszechnej opinii można zrobić fluidem niezbyt mocne obicia. Zresztą na modelu będzie ich więcej, jak pójdzie na to kamuflaż. Rozumiem, że stałem się wrogiem publicznym numer 1? Dokładnie w którym miejscu nie znajdujesz tego uzasadnienia? Czołg w czasie wojny narażony jest na wiele czynników zewnętrznych- wybuchy pocisków odłamkowych nad pojazdem i w pobliżu pojazdu, uderzenia kamieniami z innych wybuchów, strzały broni małokalibrowej, otarcia w czasie pokonywania przeszkód- jest tego cała masa. Do tego dochodzi działanie załogi. Załóżmy OldMan, że 70 procent moich obić pochodzi z uderzeń od pocisków odłamkowych- pasuje teraz? czy mam Ci tłumaczyć, że załogant dźwigał wiadro z wodą i poobijał czołg??
  22. Wieża pomalowana Tamiya XF-88 Dark Yellow 2 i obicia, starałem się zbytnio nie przesadzać.
  23. Olo dzięki, pytałem się, bo nie mogłem w necie znaleźć żadnej fotki z założoną liną, a jedną chciałem rozłożyć na modelu, jednak pomysł upadł, bo musiałbym dorabiać uchwyty na jedną linę (w zestawie są z plastyku), a ma być to model do edukacji przecież, bo prawdziwe perełki już czekają w kolejce?
  24. Proszę o pomoc. Ktoś dysponuje fotą lub wie, jak były podczepiane liny holownicze z przodu pojazdu?
  25. Dzięki Spotter, są linki, tylko dlaczego fotki nie wyświetlają się na forum jak wcześniejsze? Edit: Doczytałem i wkleiłem bezpośrednio. Jednak pytanie dlaczego nie wyświetlają się fotki z Imgura pozostaje nadal aktualne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.