Jump to content

TAW

Members
  • Content Count

    563
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

TAW last won the day on March 6

TAW had the most liked content!

Community Reputation

159 Excellent

Personal Information

  • Location
    New Hoota

Recent Profile Visitors

1,021 profile views
  1. Tak rozprowadzony pigment nie wchodzi tylko w zakamarki. Osiada na płaskiej powierzchni w sposób dość nieregularny.
  2. Posypujesz pigmentem z takiej "łyżeczki" bez wklepywania i możesz zalać np white spiritem żeby sam się nieregularne rozprowadził.
  3. TAW

    Pierwszy aerograf

    Panowie, facet chciał dostać poradę to dostał dwie drogi, dwie szkoły z których żadna nie jest ani gorsza czy lepsza. Są po prostu inne. Każdy miał swoje doświadczenia i należy uszanować że mieliśmy inne i inne mamy zdanie. Autor prawdopodobnie ma nadający się kompresor i ma już upatrzony aerograf. Pozostaje mu już tylko doradzić co warto jeszcze mieć do jego obsługi i życzyć powodzenia na nowej drodze malowania. Ja osobiście do ultry polecam dokupić dekiel żeby nie frustrować się kiedy za szybko ręką ruszysz. Sprawdź sobie gwint na wężyk na swoim kompresorze. Słój do czyszczenia to dobry stojak i bardzo ogranicza smród przy przedmuchiwania zmywaczami i inna agresywna chemią.
  4. No to wycofuję się że wczesniejszej opinii. Nie trzeba nic robić - jest jak najbardziej ok.
  5. Na szczęście mam jeszcze dużo czasu żeby się nad tym zastanowić. Kusi to, że rzadko mam w domu warunki do pracy aerografem i też czysta ciekawość... Efekt też ładny 😀
  6. Teraz te gąsienice wyglądają b. dobrze. Na poprzednim zdjęciu raziły mnie pomarańczowym kolorem. Tonowales je czymś czy tylko inne oświetlenie?
  7. To nie pozostaje nic innego jak posłuchać i wypalić gąsienice za pomocą Tamiya Dark Iron 😉
  8. TAW

    Pierwszy aerograf

    Albo chińczyk H&S-podobny. https://www.fine-art.com.pl/aerograf-fa-180x-0-2mm.html Gość ze mną łatwo nie miał. Parę razy przyglebił, rozkręcany po każdym psikaniu (malowałem wtedy Vallejo, bezbarwne poliuretanowe) zalany mechanizm spustowy (nagły atak pszczoły podczas nalewania farby), zamęczony i zamyty na śmierć czystym acetonem ale miło wspominam. Oczywiście dokupiona konwersja do dyszy 0,5 i koń pociągowy na duże i małe powierzchnie. Teflon pod dyszą. Za całość mniej niż 200 zł. Dobry chińczyk mi się trafił ale jak to z takimi wyrobami jakość loteryjna. Dodam, że ciężkość spustu moim zdaniem lepsza niż w Ultrze. Mniej męczył palec.
  9. Rdza na gęsich raczej nie powinna dziwić ale sam jej kolor wg mnie trochę zbyt intensywny. Jeśli zamierzasz je dalej brudzić to po zabiegach nikt nie określi dokładnie czy to rdza czy glina spod pyłu się wyłania. Jeśli zamierzasz robić na czysto to warto by ostudzić ten kolor.
  10. TAW

    Pierwszy aerograf

    Wybór aerografu na początek to w modelarstwie jak spór czy modulować kolory czy malować realnie, brudzić - nie brudzić, obijać czy pojazd jak z lakierni - na to moim zdaniem dobrej odpowiedzi nie ma. Moja opinia jest taka, że jak się dopiero co odbiera prawko to nie warto kupować limuzyny. Przerobiłem dwa chińczyki, na których eksperymentowałem, rozbirałem, składałem, psułem i naprawiałem a jak już wyzionęły ducha po paru upadkach i innym nieostrożnym zachowaniu to poszły do kosza razem z farbą w zbiorniku i żalu wielkiego nie było bo za psi grosz. Wszystko co się zdarzyło było konieczne i dzięki temu co się z nimi stało to mogę teraz lepiej dbać o to co mam teraz bez obaw, że musiałbym rozkręcić po raz pierwszy na czynniki pierwsze sprzęt za parę stówek. Poza wiedzą techniczną na ten temat warto się nauczyć ergonomii pracy choćby po to żeby nic nie spadało, żeby nie puszczać luzem spustu (strzelanie iglicy) itp. W kwestii "najtańszych z najlepszych" sam mam Ultrę i 4litery mi nie urwało - twardy spust i brak pokrywki na zbiorniku przez co zalewałem sobie aerograf a raz nawet model. Pokrywkę dokupiłem więc w razie czego od razu polecam bo przy energicznych ruchach coś może chlupnąć. A w kwestii samego malowania to wg mnie najwięcej zależy od rozcieńczenia farby i doboru ciśnienia i to jest zadanie najważniejsze do nauczenia na początek. Wszystko zależy ile kasy zamierza się wydać, a warto pamiętać, że do aerografu trzeba dokupić chemię do czyszczenia, wyciorek, słój do mycia (bardzo przydatna rzecz) lub inny stojaczek no i kompresor* *Wypowiedź ma charakter subiektywny i poparty jedynie osobistymi doświadczeniami. Nie ma na celu deprecjonować innego spojrzenia na kwestię wyboru pierwszego aerografu. Jeśli ma manometr, zbiornik wyrównawczy i filtr to jak najbardziej. Przejściówka zawsze się jakaś znajdzie.
  11. Czytałem kiedyś, że można zrobić taka miksturę ale parę osób wspominało też, że porozciągała im te gąsienice - coś zaczęło się dziać między otworami a drucikiem. Jakbym wydał taką kasę na gąski i potem je szlag trafił chyba bym się pochlastał. Czytałem ostatnio o tych specyfikach i większość głosów jest na tak z naciskiem na produkt AK, który jest podobno mocniejszy i szybciej działa i dodatkowo można go bardziej rozcieńczyć przez co można wypalić nawet dwa komplety gąsienic. Z czystej ciekawości rzucę chyba te trzy dychy bo podoba mi się efekt uzyskany choćby na tym filmie, a który ciężko by mi było osiągnąć malowaniem. Nawet jak się nie uda to się nadrobi aerografem ale konstrukcja gąsienic pozostanie niezmieniona.
  12. Ok, to wkrótce będę zamawiał. A jak zostaną ogniwka to się skontaktuję bo zaczynam się też przekonywać do żywicznej osłony do Pattona, którą mi proponowałeś, więc moglibyśmy się najwyżej wymienić, ale to już na privie będziemy gadać jak przyjdzie czas 😉 Kiedy ja właśnie składam Type 59 taki jak na pierwszym zdjęciu w temacie.
  13. TAW

    T-80BV 1/35

    Groźnie i posępnie wygląda
  14. Trochę w życiu przeszedł i fajnie wyszedł 👍 Jedyne z cyklu "ajabym" to ciekawie wyglądałby ze zwisającą gąsienicą...
  15. Witam. Warsztat wakacyjny - relaksacyjny dla oddechu od rzeźbienia Pattona. Będę się starał zrobić T-54 w podobie do tego ze zdjęcia poniżej. Bez rury do przeprawy wodnej 😉 Żeby uniknąć rozdrobnionego modelu Miniartu wybrałem zestaw Type 59 od Takoma. Buduję czołg bez wdawania się w przeróbki konstrukcyjne (zakładam, że płyta silnikowa taka jak w zestawie) i narzucić kalki od Toro o takim kroju jak na wzorcowej fotografii. Zestaw składa się dość szybko - w jeden wieczór jest już korpus z zawieszeniem. Na plus zestawu jest to, że mamy dwa karabiny DsZK - chiński i radziecki (czyli też nasz) więc pięć dyszek zostaje w kieszeni Model cierpi jednak na niedostatek elementów przeźroczystych (tylko lampy). Dalszy etap to upodobnienie modelu do tego co widać na zdjęciu wzorcowym, a czego w chińskiej kontrukcji nie było - trzeba było sięgnąć po profile hipsowe. Zamierzam dokupić Friule, żeby łatwiej uzyskać zwis gąsienic. Czy takie będą ok? I czy warto się bawić w burnishing liquid? *Zdjęcia zamieszczone jedynie w celu dyskusji.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.