Siema! Prace bardzo minimalnie poszły do przodu.
Na pierwszy ogień z bloku silnika wyleciały elementy które miały imitować śruby przy połączeniu skrzyni z blokiem silnika... (góra po, dół to to co zostałem w wypraskach...). Wstawiłem śrubki od Scalecars, rozmiar 0,75mm - niestety aparat w telefonie nie wyrabia ze szczegółami
potem nadlewka na skrzyni na samym środku została zastąpiona przez dwa paski bardziej po bokach aby zbliżyć się do oryginału. Wpadło też trochę szpachli na łączenie elementów, następnie małe szlifowanie i podkład aby lepiej było widać gdzie i co poprawić. Do szlifowania jeszcze sporo + widać, że poszło "trochę" za dużo kleju i porobiły się małe wżery - docelowo wszystko będzie na gładko i tak jak powinno być mimo, że kompletnie nie będzie tego widać .
Nie wiem o co chodzi ze skrzynią, na zdjęciu wygląda jakby przez środek szło wgłębienie, a w rzeczywistości to pozostałości po schodku łączenia elementów i tam zostało jeszcze "wypuklenie" bo za mało szpachli...
W między czasie ruszyłem też nadwozie i tu mój entuzjazm co do tego modelu opadł. Po tym jak zobaczyłem z czym mam do czynienia - czyli bardzo słabe spasowanie elementów takich jak nadkola, zderzak itp, wiele wiele nadlewek, łączenie z wypraskami w najgorszych możliwych miejscach - padła decyzja aby wyrzeźbić coś co będzie przypominać pakiet "25th anniversary". Na pierwszy ogień poszła prawa strona - zrobiłem próg oraz nadałem kształt nakładce nadkola, która zostanie wypełnione miliputem aby było fajnie i gładko .
Model idzie na ogólne przetarcie, więc próbuję wielu rzeczy i poćwiczę tematy typu urealnienie silnika czy budowanie body kit'u, aby w następnych nie powielać błędów, nie uczyć się rzeczy które mogą nie wyjść, przez co zamiast trzech modeli na naukę będę mieć po prostu jeden.