jerzy_k
Użytkownicy-
Liczba zawartości
53 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jerzy_k
-
Nic tak nie ożywia postapokaliptycznej sceny jak paru zombiaków Naprawdę starałem się pomalować ich brudno i jednocześnie starannie. Inaczej nie potrafię. Figurki to wydruki 3D od kolegi Przemka.
-
Jak zobaczyłem ten pokraczny pojazd wiedziałem że będzie się świetnie nadawał na postapokaliptyczny wehikuł. W sumie nie musiałem go za bardzo modyfikować, dodałem nad kabiną kratownicę zabezpieczającą załogę, a na górze przestrzeń bagażową. Na przyczepce podwyższyłem burty żeby utrudnić dostanie się do środka niepowołanych osobników. Sam model, jak to Tamiya, sam się składał. Klasyk, ale jeszcze daje radę.
-
Kolejny pojazd ukończony. Muzealny GAZ, ale jeszcze na chodzie Bronco zrobiło model dla masochistów, mnóstwo drobnych części (1-2mm), które moim zdaniem mogły by być odlane razem z większymi bez specjalnej utraty detali. Boczne barierki przy ławeczkach odpadały mi z 10 razy przy malowaniu. I te rozpadające się kalki Tym niemniej sam pojazd jest ciekawy i cieszę się że go zrobiłem. Przy okazji wypróbowałem żółtą farbę od ICM, którą pomalowałem większość pojazdu. Ładnie się położyła z aero, pomimo że rozcieńczałem ją zwykłą wodą z kropelką Flow Improvera od Vallejo. Jeżeli pozostałe farbki z ich podstawowego zestawu będą równie dobre, będzie to udany zakup.
-
Usunąłem flagę niemiecką z tablic, mając nadzieję że nikt się nie zorientuje Dla mnie to randomowe blachy, ale OK - następnym razem pobawię się bardziej w modyfikację numerków.
-
Kolejny pojazd w kolekcji - Unimog S 404 od ICM. Bardzo przyjemnie się go składało, poziom szczegółowości moim zdaniem przyzwoity, żadnych niepotrzebnych blaszek Zrobiłem wersję cabrio, bo mam jeszcze drugiego Unimoga z budą i tego zrobię z dachem. Na pace trochę gratów i dwie panie, bo czemu nie
-
Po pomalowaniu poprzedniej Toyoty od AK czułem pewien niedosyt, więc dla porównania postanowiłem pomalować wersję od MIGa. Generalnie żywica to nie jest mój ulubiony materiał jeżeli chodzi o modele (co innego figurki). Mimo to wydaje mi się że efekt końcowy nie jest najgorszy. Wybrałem jasny kolor lakieru żeby te mało realistyczne obicia były bardziej widoczne Oprócz tego że jest bardziej poobijany niż poprzedni jest również bardziej zagracony. Porównanie obu pojazdów:
-
Gratuluję zakupu i życzę powodzenia w składaniu Wypraski i blaszka chyba nawet te same co u Thundera. Dzięki za komentarz, każde konstruktywne uwagi mile widziane. Chciałem jak najszybciej skończyć i wyszło jak wyszło. Przy następnych modelach postaram się dawać więcej inwencji własnej.
-
Traktorek z Thunder Model w skali 1:35, wersja cywilna. Docelowo trafi na pakę Chevroleta. Miał być pomarańczowy ale wyszedł taki bardziej złoty, chociaż może złoty traktor to marzenie niejednego farmera
-
Cześć, jeżeli komuś pozostały zbędne kalkomanie cywilne (np. po zestawach Miniarta), zarówno radzieckie jak i zachodnie, chętnie przygarnę.
-
Następne 2 figurki do kolekcji - kolejny stalker: i pani która raczej stalkerem nie jest, ale też ładnie wygląda
-
Dzięki. Opony plastikowe. Tu producent bardziej zaszalał bo dał dwa wzory, wybrałem te bardziej terenowe. Mam jeszcze wersję FJ43 SUV (nie mogłem się zdecydować którą wziąć, więc kupiłem obie ) - tam dam bardziej cywilne opony.
-
Nareszcie udało mi się dokończyć jakiś pojazd. Może zadziałał efekt nowości i model po zakupie zamiast powędrować do szafy trafił od razu na warsztat. Po 2 tygodniach został ukończony Ogólnie sklejało się go dość przyjemnie, części dobrze dopasowane. Jak dla mnie plusem były tylko 2 części fototrawione. Zaskoczeniem był dla mnie całkowity brak silnika - za tę cenę producent mógł dać przynajmniej uproszczoną wersję, bo patrząc od spodu widać pustą przestrzeń pod maską Malowanie afrykańsko-partyzanckie, choć pewnie można by go umiejscowić w dowolnym konflikcie na kuli ziemskiej.
-
Podobają mi się, jak żywi
-
Będę musiał poćwiczyć malowanie na brudno bo w kolejce czeka paru zombiaków. Czysty zombie wyglądałby co najmniej podejrzanie Tymczasem pozdrowienia z Racoon City. Jill Valentine z Resident Evil, jedna z bardziej charakterystycznych postaci w temacie apokaliptycznym. Przy okazji zrobiłem zbiorową fotkę dotychczas pomalowanych ocalałych z apokalipsy:
-
Dzięki. Figurki takie czyste bo mam ten sam problem co z pojazdami - nie potrafię malować brudno Kolejna figurka skończona - Alice z Not Yet Dead Miniatures. Bez maski gazowej ale też w klimacie postapo!
-
Na razie nie udało mi się skończyć żadnego nowego obdrapanego pojazdu, ale pomalowałem 3 figurki w klimacie postapo. Dwie pierwsze to wydruki 3D kolegi Przemka z forum, trzecia to stalker z Evolution Miniatures. Fajnie było coś ukończyć i pokazać, nawet jeżeli to mniejszy projekt
-
Kolejny cywil w skali 1/35 - Mitsubishi Fuso Canter z firmy Diopark. Wykonany w wersji nieuzbrojonej - bez ukrytych niespodzianek w postaci wyrzutni rakiet 122 mm, jak przewidział producent Ogólnie przyjemnie się go składało i jest ciekawym uzupełnieniem mojej kolekcji. Za jakiś czas pewnie zrobię kolejnego, w wersji z inną paką.
-
Żółty kurczaczek w sam raz na Wielkanoc Beijing BJ212, samochód produkowany w Chinach nieprzerwanie od 1965 roku. Sam model od Trumpetera też ma swoje lata (dwie dyszki na karku), ale składało się przyjemnie i szybko. Zero blaszek. Producent mógł dać przynajmniej koło zapasowe (piątą felgę dał, ale opon jest tylko 4 ). Ogólnie jak na model który złożyłem i pomalowałem w tydzień, jestem zadowolony. Opony nie kierunkowe, więc nie miałem problemów z założeniem
-
Dziękuję za Wasze komentarze! Rzeczywiście od wielu lat malowałem figurki fantasy, więc mam "skrzywiony" styl i trudno mi odejść od cukierkowości malowania. Trudno to pogodzić z realizmem. Cieszę się że są tacy, którym to się podoba. Zwykle malowałem maksymalnie złożony model, tym razem żeby uniknąć maskowania malowałem pojedyncze elementy. Niestety nie wszystkie w tym samym czasie (budę złożyłem pod koniec) i nie dobrałem kolorów. Z drugiej strony w gospodarce niedoborów kabina mogła być pomalowana inną farbą niż tył pojazdu A z tymi oponami - skoro miałem pudełko po modelu przy sobie, to założyłem opony tak jak są na obrazku. Widać artystę który namalował boxart też poniosła wyobraźnia
-
ZIS-151 od Hobby Boss - kolejny pojazd w skali 1/35. Jako dodatek dźwig od MiniArt, beczki też. Śmietnik to wydruk 3D od kolegi Przemysława z forum. Tym razem spróbowałem zastosować po raz pierwszy Chipping Medium od Vallejo. Mam mieszane uczucia co do tej metody, ale niech może inni wypowiedzą się czy tym razem obicia i otarcia są bardziej realistyczne Obicia na dźiwigu pomalowałem tradycyjną metodą pędzlem.
-
Meng Shi 1.5 ton Hardtop - model chińskiego pojazdu wykonany przez chińską firmę Hobby Boss w skali 1/35. Zbieżność wyglądu z Hummerem H1 zupełnie przypadkowa Wykonałem go jako pojazd cywilny, w zasadzie prosto z pudła, dorobiłem tylko bagażnik dachowy z drutu i płytek polistyrenowych. Odrapania chyba znowu nie wyszły, następnym razem spróbuję z gąbką.
-
Tym razem zamieszczę swoją ostatnią pracę w sekcji pojazdów wojskowych - w końcu ma blachy Bundeswehry i panie są uzbrojone Ciężarówka MAN od Hobby Bossa wykonana prosto z pudła. Malowanie jak zwykle u mnie SF, w założeniu jako pojazd zbierający co się da w post-apokaliptycznym świecie. Miało być różnokolorowo i chyba jest. Beczki od Miniarta i Menga, plecaki Tamiya, skrzynia własnej roboty. Urocze panie to żywiczne figurki Yufan Model.
-
Dziękuję bardzo za Wasze konstruktywne uwagi. Popracuję jeszcze nad obiciami. I nad kierunkiem zakładanych opon
-
Udało mi się skończyć model ciężarówki MAN 630 L2A Natokoffer z firmy Gollwitzer Modellbau. Pomalowany jako pojazd cywilny - tradycyjnie poobijany:) . Jeżeli chodzi o sam zestaw, to cóż. Na początku cieszyłem się że udało mi się kupić ciężarówkę wykonana z żywicy w cenie poniżej 100 zł. Jak rozpakowałem pudełko i się przyjrzałem, to już cieszyłem się nieco mniej. Na pewno nie jest to odpowiednik z Perfect Scale Modellbau kosztujący kilka razy więcej. Model wiekowy i mocno uproszczony, składa się z około 30 części z żywicy + kilka części z metalu i mała blaszka. Oprócz kierownicy i foteli brak jakiegokolwiek wyposażenia szoferki. Koła dość tragiczne - wewnętrzna powierzchnia zupełnie płaska, musiałem rzeźbić opony i wewnętrzną stronę felg. Brak silnika oraz dołu kabiny (musiałem dorobić podłogę bo inaczej w szoferce była dziura na wylot Podwozie też maksymalnie uproszczone, ale nie widać go jak model stoi na półce Dorobiłem detale jak drabinka, uchwyty czy błotniki. Ogólnie cieszę się że go skończyłem, chociażby z racji tego że to dość nietypowy i oryginalny pojazd.
