Marine
Użytkownicy-
Liczba zawartości
67 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marine
-
Aaaa widzisz... Wyjaśniania byłoby trochę za dużo, więc zajrzyj do tego tematu: viewtopic.php?t=6669 Kalkomanie do B-17 w 1/48 widziałem kiedyś w jakimś zagranicznym sklepie. Malowania były tylko i wyłącznie z nose artami, ale Pink Lady i Sally B. tam chyba nie było.
-
Z tą przeźroczystą połówką to raczej zależy od wykonania wnętrza. Masz do niego blaszki, więc jeśli nic nie skopiesz będziesz miał, co eksponować. Jak coś nie wyjdzie to cóż... będzie trzeba ukryć. Jeśli chcesz wykonać malowanie samolotu, który lata obecnie to będziesz musiał odpowiednio dobrać malowanie do niego (w końcu na chodzie jest tylko kilkanaście B-17). Zajrzyj do tego tematu: viewtopic.php?t=9654 Co do washa, to na farbę położyłeś lakier??
-
Chodziło mi o to, że jak planujesz odzwierciedlić maszynę, która latała podczas II wś to raczej nie powinna mieć na sobie kurzu.
-
Aż tak długo to te B-17 na lotnisku nie stały, chyba, że to będzie eksponat muzealny... Eee tam... Tą farbę też można w końcu "pobrudzić".
-
Moim skromnym zdaniem (tak jak pisałem wcześniej) kolektor spalin (nie katalizator, chyba, że piszemy o dwóch różnych rzeczach) powinieneś pomalować na aluminiowy, a potem przybrudzić rdzawym. Fajnie to wtedy wygląda.
-
Jeżeli uparłeś się na farby Valllejo to trzeba było pomalować na 043 (w ich palecie kolorów to jest właśnie Olive Drab). Ja wolę malować Humbrolami, w końcu mam przelicznik...
-
Od `43 jankesi używali koloru ANA 613 Olive Drab. Odpowiednikiem tego koloru jest H155 (humbrol oczywiście).
-
Brakuje mu 3,5mm rozpiętości oraz 7 mm długości (chyba w przedziale silnikowym). A tak w ogóle to fajnie, że jeszcze jeden niemiecki samolot. Będę tu często zaglądał.
-
Ja w swoim Korsarzu zrobiłem to za pomocą błyszczącego lakieru Pactry, ale każdy inny też pewnie będzie się nadawał.
-
Witam! Na mój warsztat konkursowy wybrałem Henschla Hs129 B-2 firmy Tamiya w 1/72. Jako że jest to konkurs zimowy, swój model postanowiłem wykonać w malowaniu z IV.(Pz)/SG 9 z frontu wschodniego, czyli na standardowy kamuflaż będą nałożone nieregularne białe plamy. Teraz in-box: - pudełko - dwie wypraski z częściami oraz oszklenie - instrukcja, kalkomanie zestawowe oraz te z modelu firmy Sk-Model, żebym w razie czego miał się czym poratować Żeby zaznajomić się z tematem kupiłem książkę "Henschel Hs 129" wyd. Militaria (nie wiem, czy to dobry wybór, ale innej nie było...). Oprócz tego poszperałem trochę w internecie oraz czasopismach o tematyce lotniczej jak i modelarskiej.
-
Już by chciał... Model jest mojego brata (starszego i jedynego), robiony jakieś 2 lata temu. Malowany i lakierowany pędzlem. Dam wam 4 fotki, w końcu to nie galeria, a "materiał porównawczy". Z tego co pamiętam to go pomalował na H25 (tak, wiem , że zły kolor i nie musicie tego powtarzać), obicia, czy tam obtarcia (jak zwał tak zwał) były robione srebrnym długopisem. Uwagi, które wypisałem odnośnie Hellcata Liteonita1 tyczą się również tego, czyli km-y z igieł i takie tam. A tak na koniec dodam, że to też Revell w 1/72. Tyle co mój brat się przy nim naklął to do tej pory pamiętam...
-
A śmigło zawsze po wyłączeniu silnika zatrzymywało się w takiej samej pozycji? Z tym obróceniem (bo śmigło się obraca) chodziło mi o takie coś:
-
- km-y mógłbyś zrobić z igieł lekarskich - światła pozycyjne zdało by się pomalować - owiewkę załóż firmową, bo ta to...yyy...no...z deczka nie pasuje - okopcenia od rur wydechowych muszą być, nie ma bata - to w końcu Hellcat - trochę obić rzeczywiście by nie zaszkodziło Ponadto trochę razi czarny silnik i kolor kokpitu. Niektóre Hellcaty miały malowane komory podwozia na Zinc Chromate i nie wiem czy Twój też takich nie powinien mieć. Wash tu chyba będzie zbędny, znacznie lepiej wyglądałby na nim preshading, ale na niego już chyba za późno... Główny kolor (ten niebieski) wydaję mi się zbyt ciemny, ale to tylko moje zdanie. Poza tym to tak jak moi przedmówcy wspomnieli powłoka malarska wygląda extra. Tak na koniec dodam, że mógłbyś obrócić trochę śmigło, ułożone idealnie prosto wygląda monotonnie.
-
Co by nie powiedzieć to Corsair ze "zwiniętymi skrzydłami" wyglądałby nawet fajnie na jakimś trucku, prawie jak na lotniskowcu . Ech, starczy mi już tego pisania .
-
Robótek ręcznych ciąg dalszy... Na samym początku chciałbym pozdrowić tego koreańca, który opracowywał formy. Tak zrypanego łączenia kadłub-skrzydło to i Mastercraft by się nie powstydził (a pisałem, że wszystko prawie idealnie pasuje ). No dobra, a teraz pokolei. Wczoraj wkleiłem wnętrze i skleiłem kadłub, trochę się nagimnastykowałem przy wklejaniu tablicy rozdzielczej, ale i tak dobrze to wyszło. Dzisiaj wreszcie skleiłem go do kupy. Przy wklejaniu skrzydeł mordowałem się około godziny, ale było warto, bo wyszło prościej niż przy pierwszej próbie. Najlepsze było to, że nawet klej Extra Thin Tamiyi nie chciał tego chwycić, dał radę dopiero przy "podwójnych dawkach" . I teraz zdjęcia... Na ostatniej fotce dobrze widać, że wyciąłem mu "sygnalizację świetlną". Światełka będę przerabiał na takie bardziej trójwymiarowe. Jeżeli ktoś coś skomentuje tym lepiej. Jak na razie to na tyle. P.S. Spójrzcie na godzinę napisania tego posta...
-
A w instrukcji nie ma?
-
Kalkomanie powinny wytrzymać. Już nie są takie złe jak kiedyś . Jeżeli chodzi o zdjęcia to mam ich pełno, tyle, że w monografii i nijak nie mam jak ich "rozpowszechnić", zresztą i tak to jest chyba nielegalne...
-
Rozglądaj się za tymi zestawami, są właśnie do waloryzacji Łosia: - S72-049 (części zewnętrzne) - S72-050 (części wewnetrzne) - S72-064 (karabiny Vickers wz. F) - S72-065 (km wz.37 "szczeniak") - siniki żywiczne Bristol Pegasus (Ardpol takie robi, ale nr. katalogu nie znam) Techmod wypuścił 2 zestawy kalkomanii do Łosia, ale chyba nie będą potrzebne.
-
Brawo za temat! Co do modelu to jest to totalna kaszana... Formy są tłoczone już chyba od 20 lat, albo i więcej. Trzeba było wypatrzyć gdzieś na allegro stary model ZTS Plastyk (z pierwszego tłoczenia - stare pudełko i błękitne wypraski). Co do zdjęć wnętrza to zajrzę do monografii AJ-PRESSU, może jakimiś cię poratuję. P.S. Gdybyś chciał go jak najlepiej odwzorować to musiałbyś kupić blaszki Parta dedykowane do tego zestawu i żywiczne silniki.
-
Łatwo powiedzieć, a trudno zrobić. Nie zapominajmy, że to skala 1/72, a nie np. 1/48 i pewne "uproszczenia" są dozwolone . Zresztą jak bym coś teraz skopał to chyba bym się zastrzelił... Jak dla mnie to obleci. I tak owiewkę zrobię zamkniętą .
-
Ech.... Nic mi się nie chce robić w niedzielę, zupełnie nic... Ale jakoś się przemogłem i kończę zabawę przy kokpicie. Tego ustrojstwa przy drążku nie chce przerabiać ani wycinać, przemalowałem tylko na brązowo, żeby przypominało to co przypominać . Przy okazji uczę się poprawiać zdjęcia w programie graficznym (używam Gimpa) i jest trochę lepiej. Teraz foty: To dopiero przymiarka, wnętrze i cały kadłub skleję dopiero jutro.
-
To jeszcze zależy jakich nożyczek (nie nożyc) się używa. Chociaż i żyletką też się dobrze wycina, ale przecież chodzi o to żeby część wyciąć, a nie np. wyłamać.
-
Mała diorama to chyba winietka. Może to zabrzmi banalnie, ale kup sobie kosz na śmieci, zobaczysz przyda Ci się. Jeżeli modele będą w skali 1/72 to kup sobie pędzelek 00 lub 0. Nie zapomnij o nożyczkach w końcu czymś musisz wycinać części z ramek. Odnośnie modeli to poszukaj na forum, temat był chyba wałkowany i to nie raz.
-
Mistrzem fotografowania to ty nie jesteś, zresztą ja też nie. Weź zrób coś z tym zdjęciami, bo ludzie sobie oczy psują...
-
Dzięki za zdjęcie Ari! Na podstawie tej fotki podrasowałem trochę wnętrze. Małe elementy pomalowałem na czarno, potem baaaardzo lekko przetarłem je na srebrno i dodałem czerwone elementy (dokładnie trzy ). Zegary na tablicy rozdzielczej zakropiłem lakierem błyszczącym, ale i tak tego nie widać. A tutaj możecie zobaczyć jaki to jest "Kingsajz" . Uważam, że wyszło mi to tak "średnio na jeża", ale jestem zadowolony z efektu. A co wy o tym sądzicie? P.S. Sorry za zdjęcia, ale jutro postaram wrzucić lepsze przy świetle dziennym.
