Witam!
Po nie udanej próbie pomalowania karoserii Volvo Fh 12 postanowiłem ją usunąć. Pech chciał że malowałem ją spreyami tamyii. Próbowałem następujących środków:
1. Cleanux- prawie cały dzień moczenia i nic przysłowiowa lipa.
2. Zmywacz Astera - (nie wiem czy ktoś kojarzy tą firmę) oczywiście w moim mieście nie mogłem zdobyć Wamodu więc musiałem zadowolić się tym czymś. No farbę to może rozpuściło bardzo dobrze... ale nie oszczędziło też plastiku więc po całym dniu szlifowania i szpachlowania cudem udało mi się odratować ściankę boczną karoserii
3. Kret- to może i jest dobry, ale jak się rura w kiblu zatka dzień i noc moczenia w roztworze na ok. 1,5 wodu do ok 5 nakrętek tego specyfiku i nic...
Dlatego też bardzo proszę o pomoc!