Dokładnie to wygląda tak że np. zapałką wyciągam trochę białej farby z pojemniczka (ja używam pectry) i przerzucam to na kartkę, potem biorę zwykłą gąbkę do mycia naczyń tnę ją na małe części i maczam delikatnie jeden z tych kawałeczków w tej farbce i "paćkam" nim model czasami bardziej dociskając gąbkę a czasami mniej. Trzeba uważać by nie porobiły się zacieki więc najlepiej nadmiar farby z gąbki "wypaćkać" za w czasu na czystej kartce przed nałożeniem na model, a na sam model nakładać resztki tej farbki znajdującej się na gąbce. Czynność tą wykonuję po kilka razy w niektórych miejscach dzięki temu mam zróżnicowany w odcieniach kamuflaż. Miejscami widać przebicia do koloru podstawowego a czasami widać cały czysty biały odcień, co daje efekt białego, starego, odpadającego w niektórych miejscach zimowego kamuflażu, do tego potem dochodzą obicia i wash a efekt jest bardzo zadowalający Trzeba tylko brać pod uwagę to, że po takiej metodzie malowania modelu, pancerz nie zostanie gładki taki jak był tylko miejscami będzie troszeczkę chropowaty... Na początku (chodzi o maskę i dach) robiłem to samo ale chusteczką higieniczną i efekt jest podobny a jak dla mnie nawet trochę lepszy ale na modelu zostają włosy od chusteczki i musiałem je zeskrobywać