Jump to content

Baldigozz

Members
  • Content Count

    423
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Baldigozz last won the day on July 22 2019

Baldigozz had the most liked content!

Community Reputation

25 Excellent

Personal Information

  • Location
    Poznań
  • Occupation
    medicine in progress :)

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Też czasem nie widzę baboli, a zwłaszcza gołym okiem. Głównie do tego służą mi zdjęcia, bo patrzę i oczom nie wierzę 😉 A na babole związane ze szpachlą najlepsza jest zwykła, byle jaka farbka położona pędzlem. Kładę tylko w te miejsca, gdzie było lepione. Jednolity kolor pomaga wyłapań załamania powierzchni. Co do reakcji szpachli z surfacerem, być może ale przede wszystkim niektóre szpachle zwyczajnie potrafią się zapaść. Ja już od lat nie używam w ogóle szpachli. Większość dziur zalewam po prostu gęstym/średnim CA. Raz, że schnie błyskawicznie w porównaniu ze szpachlówkami, dobrze się
  2. Dałeś czadu z tym spodem, ja to zawsze he, he idę po łebkach, bo kto by tam czołga odwracał do górami nogi...
  3. Z ukraińskimi czy separatystycznymi jest ten problem, że pojazdy mogą już odbiegać detalami od standardu sowiecko-postsowieckiego. Nie wiem, nie znam się ale trzeba by już analizować konkretne zdjęcia, a gdzie jeszcze do tego kalki. Natomiast te pudełkowe schematy malowań, chyba z wczesnych lat 90-tych są całkiem atrakcyjne. Afgański na bazie białego podkładu z ciekawym kamo, a rosyjski na bazie szarego.
  4. Podziałałem przy BMP-2, zostały mi jeszcze do odtworzenia / odnalezienia zagubione pióra lewego czegoś kierunkującego strumień wody oraz parę najdrobniejszych uchwytów z blaszek. Pomału myślę nad malowaniem i tak nie mogę się zdecydować w kamuflażu armii afgańskiej czy rosyjskiej z lat 90-tych. Oba dość atrakcyjne.
  5. Można i white spiritem, co kto woli, ma pod ręką aczkolwiek gorzej z tym pokrzepianiem. Czy etanol coś niszczy, to nie wiem. Maluję Gunze i nic mi nie poniszczyło. No ale używałem wódki czyli roztworu 40 %. Jak piłem za studenckich lat na Plantach świeżo i za słabo rozcieńczony spirytus, to faktycznie trzeba było się śpieszyć, bo nam alkohol rozpuszczał wysępione plastikowe kubeczki.
  6. No na mokro zupełnie się inaczej układa. Można robić grudki, a na cienko-mokro daje zupełnie inny efekt niż pigment układany na sucho. Do grudek co prawda, tych trwałych lepiej używać tych nowomodnych splashy czy jak im tam. Niewiele pigmentów utrwalam fixerem. W zasadzie tylko te na dole podwozia, koła, gąski. Góry nie ruszam fixerem.
  7. Wódka tj. roztwór alkoholu etylowego z wodą służy mi do miksowania jej na mokro z pigmentami. Stąd na zdjęciu z pigmentami jest rzeczona wódeczka. W razie czego jak nie idzie rozprowadzanie pigmentów można się leczniczo pokrzepić. Koniecznie z miareczki do mieszania farb i pigmentów. Mam takie płaskie, więc przypomina to picie sake 😉
  8. Do poprzednich dwóch wozów malują się graty na pakę więc sięgnąłem po trzeciego delikwenta tj. Chieftaina. Jest to ogólnie mocno kaszaniasty model, jeszcze pod silniczek i pałętał się po półkach, pudełkach. Są teraz ładne modele Takoma tego wozu więc jakby ochota na jego kończenie kiedyś tam padła. Jednakowoż szkoda mi się go zrobiło, a rzeczony Takom nie pudełkuje chyba tej akurat wersji z tym czymś z tyłu wieży. W każdym bądź razie postanowiłem go podmalować co by się pobawić. Stan obecny to wykonany wash i przygotowanie pod zabawę olejami, jak mniemam będzie to coś w kierunku upodlenia tego
  9. To tylko zdjęcia inspirujące więc wybieram z nich, to co mi pasuje. Podstawek już nie robię, bo trudno mi utrzymać stosowną koncentrację woli i chęci do ich wykonania. Modele robię głównie z nudów tzn. lubię sobie przy nich podłubać. Jak mi się nie chce, to leżą i czekają. Czasem nie chce mi się ich kończyć, choć wiem, że została jeszcze "tylko antenka albo coś". Jeśli model wyczerpał swój potencjał mojego zainteresowania, to wędruje jak reszta do jakiegoś pudełka "bez antenki" 😉 Przeszła mi już faza dzielenia się modelarstwem towarzysko, a tym bardziej prezentowania ich na jakichś spędach mod
  10. Zamysł był bardzo prosty, zrobić coś zbliżonego do referencyjnych fotek poniżej. Może za mało więc wyszedł zgniły kompromis 😉
  11. Faktycznie jest to chyba najbardziej urodziwa wersja czołgu T-34, w dodatku pięknie poskładana. Osobiście mam do niej sentyment, bo był to jeden z moich pierwszych tanków, niestety budowany na bazie Zvezdy i jarzma z żywicy ale dało radę.
  12. Męczyły mnie te zdjęcia więc poniżej po lekkiej obróbce kontrastu i temperatury. Chyba lepiej?
  13. Zabrałem się za dopieszczanie AMX-a i tak sobie pomału go brudzę.
  14. Dokładnie tak. to znaczy nie wiem czy takie akuratnie proporcje, bo ja leję farbę i rozcieńczalnik na oko, osobno bezpośrednio do pojemniczka aero ale ogólnie z taką przewagą rozcieńczalnika. Jak zaczyna chlapać, to jeszcze dolewam rozcieńczalnika. U mnie za chlapanie odpowiada jeszcze konstrukcja osłony dyszy ale tego problemu nie powinno być w aero na załączonych obrazkach. Ja mam aero Tamiyi z pełną osłoną dyszy, na której lubi się gromadzić zbyt gęsta farba (to zresztą od razu oznacza, że się ją za mało rozcieńczyło).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.