PPP
Użytkownicy-
Liczba zawartości
39 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PPP
-
Dzięki, tak zrobiłem.
-
Hej, prace ruszyły Podwozie prawie kompletne i nadwozie Na razie podkład i czarny błyszczący jako baza pod srebrny. Muszę przyznać, że niezbyt dobrze to wyszło, użyłem MrHobby GX-2. Chętnie bym to trochę wygładził, tylko nie chciałbym się przetrzeć do podkładu.... Ciekawe że na żywo tego tak nie widać jak na zdjęciu Co polecacie? Pasta polerska czy jakiś drobny papier? Zaznaczam, że to sama farba bez żadnego lakieru.
-
Mam molotowa i jakoś tak dziwnie mi się zachowuje, może jest przeterminowany. Na powierzchni robią sią jakby matowe plamy, które w miarę upływu czasu zmniejszają się i zamieniają się w błyszczącą powierzchnię. Ale czasami są na tyle wolne i duże, że nie tworzy się warstwa błyszcząca. A tak na marginesie jakich farb używacie jako bazę pod chromy? Rozumiem, że idealny błysk jest kluczem do sukcesu?
-
Dzięki za info, muszę potrenować przed kolejnym modelem.
-
Tak, taśmę kładłem na kalki, są one pokryte lakierem 2K. Jakoś nie pomyślałem, że przez lakier może się coś wydarzyć. Dzięki będę uważał na przyszłość. To jest A-Stand czyli ponoć dawny Alclad. Chyba faktycznie położyłem za grubo. Ale próbowałem też miejscowo bardzo delikatnie nakładać w miejscach gdzie musiałem przeszlifować fabryczne chromy (zderzaki, itd). Też dałem czarny błyszczący i na to to chrom, efekt był od początku słaby.
-
No dobra to ciąg dalszy moich zmagań. Tak wyglądał podczas maskowania. To nie jest ostateczne zdjęcie, przed nałożeniem chromu było jeszcze kilka poprawek. Taki efekt udało mi się osiągnąć po nałożeniu "chromu". Aerograf z igłą 0.2, na lakier bezbarwny położyłem czarną błyszczącą Mr Hobby i na to A-Stand Chrome for Plastic. Efekt nie jest specjalnie ciekawy. Chrom wyszedł matowy. Widać to szczególnie na tylnym słupku. Nie wiem czy za dużo farby czy za mało... Na YT niektórzy osiągają super efekt tą farbą. Coś poradzicie na przyszłość?
-
Przy pracy z bawełnianymi końcówkami, chlapalo jak cholera i było ciężko. Z gąbkami jest ok. Obroty mogły by być trochę niższe dla pełnego komfortu. Ale wg mnie jest spoko. Przede wszystkim obroty nie spadają, powierzchnia się mocno nie grzeje. Ale to obserwacje tylko z polerowania. Nie próbowałem wiercić ani szlifować.
-
Dzięki Zamierzam iść w maskowanie i aerograf, mam A-Stand od AK (czyli niby Aclad po nowemu). Zastanawiam się jak maskować wewnętrzną część tego rantu co leci przez błotnik i drzwi. Wcisnąć tam taśmę i wyciąć nożykiem będzie ciężko. Myślałem nad płynem maskującym. Mam od Mr. Hobby Masking Sol R. Jego niby można ciąć nożem po wyschnięciu. W teorii brzmi dobrze. Próbował ktoś takiego podejścia?
-
Kupiłem na Ali gąbeczki, myślę, że to są takie o których pisał kolega @toled. Muszę przyznać, że jest to kompletny "game changer". Bardzo dobry efekt w sensownym czasie. Proxxon 60E z zasilaczem z regulacją działa fajnie. Może obroty odrobinkę za wysokie ale jest OK. Co mnie zszokowało to ile pasty zmarnowałem na ręczną robotę szmatkami i tym bawełnianym badziewiem. Na gąbkach wystarczy odrobina pasty i efekt naprawdę fajny. Poniżej kilka zdjęć. Są tam jeszcze niedoskonałości, ale efekt jest wystarczający jak dla mnie na pierwsze auto cywilne. Dziękuję wszystkim za pomoc, walczę dalej. Teraz czas na chrom, który pewnie będzie trochę wymagającym etapem w tym modelu. Pozdrawiam, Paweł
-
Cisnę dalej ten model. Jestem na etapie szlifowania lakier 2K. Całkiem fajnie to idzie, chociaż ciężko i mam wrażenie, że pianka Tamyia 2000 i 3000 bardzo szybko się wyciera na nim. Ale oczywiście doszło w kilku miejscach do przetarć na krawędziach. Jest jakiś sprytny sposób na poprawkę? Póki co planuję delikatnie nałożyć kolor bazowy miejscowo aerografem z małą dyszą i potem nałożyć miejscowo lakier 2K trochę bardziej rozrzedzony, tak żeby było trochę połysku ale żebym nie musiał od początku szlifować/polerować. To jest wykonalne? Pozdrawiam, Paweł
-
Myślałem, że jedyna różnica między nimi to 2A vs 5A i więcej gniazd.
-
No niestety, marka już nie zawsze jest gwarancją jakości...
-
Mam kolejny egzemplarz, jest dużo lepiej. Ale nie perfekcyjnie. Przy obrotach skręconych na maksa (na urządzeniu i zasilaczu NG 2/E) jest płynnie. Na 5K obrotów (max na NG 2/E) co jakiś czas są mikro nierówności pracy ale nie jest to nawet porównywalne do tego co było na poprzednim. Na wyższych jest spoko. Zostawiam go, jak coś się będzie działo będę reklamował już w ramach gwarancji. Dziękuję za pomoc.
-
Ciekawe co napisałeś o stabilizacji obrotów, ciekawe czy to może być zasilacz. Dzisiaj przyjedzie drugi egzemplarz, porównam. Dzięki za odpowiedzi.
-
Witam, Kupiłem Proxxon'a 60E z NG 2/E. I mam taki zgrzyt. Przy niski obrotach 5000-6000, urządzenie bije na boki w bardzo nieregularny sposób. Jest to bardzo wyraźnie odczuwalne, jak położę urządzenie na stole to widać jak nim delikatnie rzuca. Objaw znika powyżej 6K jak również np dam 5K i zmniejszę na NG 2/E (czyli przy mniejszych obrotach niż 5K) Czy to normalne dla tego typu czy reklamować? Pozdrawiam, Paweł
-
A wrzuciłbyś link do tych gąbek, żebym wiedział o co chodzi? Jak link nie zadziała to będę wdzięczny za priv.
-
Rozwiń proszę temat. Ja mam dokładnie Niteo i mój problem to właśnie niski moment. Na najniższych obrotach wystarczy, że dotknę powierzchni i tarcza zwalnia albo się zatrzymuje. Muszę dać więcej, żeby móc cokolwiek zrobić. A na trochę wyższych pasta mi lata po ścianach (dosłownie). Może to nie problem urządzenia a pasty albo tandetnych wałeczków bawełnianych? Jak Ty sobie z tym radzisz? Może mój egzemplarz po prostu się kończy? Pozdrawiam.
-
Dałeś mi trochę do myślenia. Gdzieś czytałem narzekania na małą przy niskich obrotach, dlatego skłaniałem się do większego. Mam pseudo dremela, tylko mankamentem są właśnie niskie obroty. Myślałem o podłączeniu węża ala dentystycznego. Można to dokupić. Mam taki od mojego aktualnego tylko nie wiem czy będzie pasować. To bardzo zwiększa poręczność. Rozumiem, że z Ty braku mocy nie potwierdzasz? Btw, ten zasilacz to monster, droższy od samego sprzętu
-
Ja mój wzrok kieruję na PROXXON IBS/E. Jest niewiele droższy od Micromota a chyba mocniejszy. Mam nadzieję, że nie jest za ciężki i za duży do takich prac.
-
Dzięki za odpowiedź. Pytałem bo widziałem jeszcze 3500 i chyba nawet 3800. Pozdrawiam, Paweł
-
A których konkretnie specyfików Menzerna używasz? Zaczynasz od Menzern 1000 czy wyżej?
-
Witam ponownie, Bazując na Waszych sugestiach chyba udało mi się zrobić postęp. Używając "dremela" wykonałem polerowanie po kolei 3 pastami Tamiya. Niestety zostało trochę głębszych rys, których już nie chciałem ruszać, żeby nie zniszczyć powłoki 2K. Może kiedyś przy okazji lakierowania innego modelu przejadę dach jeszcze raz. Powierzchnia jest nawet gładka, wtrącenia usunięte, skórki pomarańczowej nie ma. Udało się uzyskać całkiem ładną głębię koloru. Oczywiście problemów nie koniec, tym razem z warsztatem. Mój "dremel", nic firmowego, na 220V, miał mega problemy z mocą na niższych obrotach. Jak tylko dotykałem powierzchni obroty spadały. Musiałem dać więcej... Najniższe deklarowane to 8K, przy tych obrotach frędzle z polerka latały na wszystkie strony, nawet nie będę pisał co się działo jak podkręciłem. Jak zacząłem polerować, to latały i frędzle i kawałki pasty. Armagedon. Mam taką polerkę, niby bawełna. Moje kolejne pytanie, czy macie jakieś krążki polerskie, które możecie polecić. Czy używacie takich "równoległych" jak na powyższym zdjęciu czy raczej gąbek, które polerują powierzchnią prostopadłą? Będę wdzięczny za linki albo inne namiary. I drugie pytanie o sprzęt jakiego używacie. Oczywiście będę wdzięczny za wszystkie rady na tym etapie. Pozdrawiam, Paweł.
-
Hej, dzięki odpowiedź. Gąbek Tamiya oczywiście na mokro. Pomyślałem, że mam twardą wodę i wziąłem wodę z Brity, zawsze mniej kamienia. Widziałem, że niektórzy dodają odrobinę płynu do mycia naczyń, też tak zrobiłem. Zacząłem też zwilżać szmatki do polerowania, nie wiem czy to coś daje ale mam wrażenie, że są bardziej miekkie. Właśnie zacząłem kombinować w stronę twardości 2K. Możliwe, że robię o dużo za krótko. Zamówiłem bawełniane krążki polerski i spróbuję 'dremelkiem' Do tej pory jechałem dedykowanymi szmatkami Tamiya, osobne do każdej gradacji(czerwona, niebieskia, biała). Zacząłem się bawić w szlifowaniem płyt CD :), wiem, że to nie ta twardość ale myślę, że dobry trening. Zauważyłem kilka ciekawostek.: Po pierwsze czerwony compound od Tamiya robi takie rysy, że niebieski nie jest w stanie tego wyprowadzić. Chyba go porzucę. Papiery ścierne Laplos od Mr. Hobby 2400->4000->6000->8000 robią taki horror, że niczym się tego daje wyprowadzić. Najlepszy efekt jaki uzyskałem (na CD) to Tamiya 2000->3000->Compound Fine->Compound Fininsh I tak chyba będę próbował na modelu jak przyjdą krążki. Wszystkie komentarze mile widziane Zastanawiam się czy z następnym modelem nie przejść na Trizac i Meguiars, ale zobaczę co jeszcze uda mi się wycisnąć z tego co mam. Dzięki i pozdrawiam, Paweł
-
Chyba udało mi się zrobić postęp z "bazowym polerowaniem". Jestem w szoku o ile twardszy jest 2K w stosunku do GX (przynajmniej mojego). Użyłem gąbki Tamiya 2000- i >3000. Wtedy spróbowałem 4000 Mr. Hobby i tu zaskoczenie bo zaczął drapać. Pomyślałem, że jest inne numeracja i pewnie Mr. Hobby 4000 jest grubszy o Tamiya 3000. Dlatego Użyłem Mr. Hobby 6000 i 8000. Efekt chyba nienajgorszy. Na pewno udało mi się wyrównać skórkę pomarańczową i wtrącenia. Powierzchnia była całkiem nieźle zmatowiona, przede wszystkim dużo bardziej równomiernie niż poprzednio. W kolejnym kroku poszły compound'y Tamiya: Coarse, Fine, Fininsh (za pomocą szmatek Tamiya) I tu znowu coś nie tak. Niby ładnie ale... jak widać na zbliżeniu są mikroryski, wydaje mi się, że pojawiły się w trakcie polerowania.... Compound zachowywał się dziwnie, nie wiem czy to normalne, jakby wysychał w trakcie pracy, nie wiem jak to nazwać inaczej... Oczywiście efekt nie jest zadowalający, brakuje blasku lakieru bazowego, całość jest jakby zamglona. Coś poradzicie?
-
Dzięki za podpowiedź. Chyba zacznę trenować szlifowanie np na płycie CD Kupiłem zestaw Mp. Laplos od Mr Hobby, twierdzą, że takie przejścia zapewniają lustrzane wykończenie 2400 robiłem tak długo aż wyrównałem skórkę pomarańczową, ten etap się udał, ale zostawił chyba za głębokie (na 4000) rysy jak piszesz. Pozdrawiam, Paweł
