Spasowanie owszem nie najgorsze, nawet dobre, aczkolwiek wymagające szpachlowania co przy schodkowym kadłubie ciężko ładnie wyprowadzić.
Merytorycznie się nie znam, ale skoro mówisz że ok to pewnie tak jest. Co prawda kabina i silnik szału nie robią.
Tak zaszpachlowałem całość od spodu, a nie powinienem? Powinien iść szew jak w Me109 ? W razie czego to nie będzie problem.
Luf szczerze nie chce mi się poprawiać, ale jak mnie najdzie to pewnie poprawie.
Co do okopceń to niestety najwięcej będzie miał do powiedzenia mój areograf, zresztą nie nowy już... Po areografie postaram się dodatkowo je zróżnicować pigmentami.
Ja bym siebie nie nazwał ekspertem, bo nie wiem wszytskiego o P-47, co nie zmienia faktu że to mój ulubiony samolot. Na naszym festiwalu planuje z kolegą również miłośnikiem zrobić wystawkę naszych kolekcji:D