-
Liczba zawartości
4 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez skala72
-
Alianckie pojazdy były strasznie ztyrane w tym rejonie. Odnośnie 'podmieniania' części z innych pojazdów , jest to sympatyczne urozmaicanie w pancerce , jak np. włazy , drzwi , lufy itp. Pzd|2 Gorzej niż nasze w '39, których zdjęcia widać, 50% to porzucone z powodu usterek technicznych lub braku wachy Tragedia.
-
To lepiej zrób go przed mostkiem, chłopaki zastanawiają się co tu zrobic, szukać dalej mostu czy też ryzykować utopienie czołgu.
-
Czy czołg ma stać na tym mostku ?? Jeżeli tak, to od razu zrób, że się zarwał i czołg znajduje się w wodzie.
-
Wal go w kamo, ono jest super.
-
Zapomniałem napisać, jest to firma AGA, skala 1/35. Samochód został ochrzczony przez moją 1/2 jako "Wrotka". Tego modelu nie ma 72-ce, niestety :(
-
Z racji tego, że tankietki na chwilę obecną parkują w drugim warsztacie naprawczym, w pierwszym ruszyła robota na Samochód Pancerny Wz. 34. Firma AGA, skala 1/35 Nie mam zbyt wiele dokumentacji, np.. dot. chłodnicy, czy była ona dzielona czy też w całości, będę improwizował i zrobię w całości z siatką. To samo dot. podwozia, za Chiny ludowe nie mogę znaleźć wydechu. Samochód będę chciał pomalować w tych barwach i wreszcie wypróbować farby Agamy.
-
Lookaj: http://www.jrbassett.com/html/3DSInx3.html
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
skala72 odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Myślę, że były takie same jak w 1/72, wsuwane w mocowania od góry. -
No fakt, wygląda gorzej niż z MWP, ale popatrz na fotki czołgów z Arden - MASAKRA. Trzeba pamiętać, że wiele elementów mogło być z innych czołgów, które "padły".
-
O masz ci los, pierwszy raz widzę to "cudo'. Zawsze Tie-x były podwieszane w hangarach i dlatego tyle ich wylatywało w porównaniu do iXów czy A-Wingów. Tak szczerze, to ja bym stawiał na repulsory, tak jak lawetka Jabby ;). Chociaz Fell swego czasu lądował na płatach na Duraście (chyba), ale to była awaria.
-
TIE Fightery tak ale ten tutaj (chyba jest to prototyp TIE Advanced) akurat miał podwozie TIE/x1 (Advanced TIE) TIE/x1 to maszyna zbudowana przez Sienar Fleet Systems jako prototyp następcy myśliwców TIE/ln i TIE/sa - popularnych TIE Fighterów i Bomberów. Jako podstawę do jego konstrukcji wykorzystano szkielet konstrukcyjny tradycyjnego TIE, wprowadzając w nim jednak tak daleko idące zmiany, że wynikiem tego była praktycznie nowa maszyna. To, co najbardziej rzuca się w oczy w TIE/x1, to jego "napuchnięty" i przedłużony główny kadłub oraz zagięte boczne płaty, nieco przypominające te z TIE/sa. Rozmiary kadłuba spowodowane są tym, że konstruktorzy w Sienar Fleet Systems zapragnęli upchnąć do niego to wszystko, co decydowało o przewadze maszyn rebelianckich nad myśliwcami TIE - czyli przede wszystkim osłony oraz hipernapęd. System hipernapędu użyty na TIE/x1 nie należy jednak do zachwycających. Imperium nie posiadało wówczas ani nie było w stanie wyprodukować odpowiednio zminiaturyzowanego i równocześnie efektywnego systemu, co skończyło się zainstalowaniem tu napędu klasy czwartej, który nie dość, że chłonął energię jak smok krayt, to jeszcze ważył stanowczo zbyt wiele jak na myśliwiec tych rozmiarów. Kiedy zsumowano energię zużywaną przez systemy napędu, osłon oraz uzbrojenia (wzmocnione działka laserowe o sile ognia o 20% większej od standardowych modeli), okazało się, że po zainstalowaniu odpowiednio wzmocnionych silników maszyna może jeszcze być szybka tak, jak zwykłe TIE/ln, z pewnością jednak nie będzie dorównywać im zwrotnością. Mimo tego, po pierwszych testach fabrycznych zdecydowano się wysłać pewną ilość "błysków" na testy na polu walki. Wkrótce maszyny te w dwóch wersjach - wyposażone w hipernapęd, jak i nie posiadające go - trafiły na próbę do kilku elitarnych eskadr myśliwskich i do najbardziej znanych spośród pilotów imperialnych, gdzie otrzymały bardzo entuzjastyczne recenzje. Teoretycznie "błyski" były w stanie nawiązać równorzędną walkę z myśliwcami rebeliantów, w skali strategicznej jednak nie osiągnęły tej znaczącej przewagi, którą spodziewano się dzięki nim uzyskać. Z jednej strony, maszyny te były zbyt ociężałe dla większości pilotów przyzwyczajonych do T/F, z drugiej - nie spodobały się decydentom, dla których osłony i hipernapęd trąciły zbytnią "rebelianckością". Tak więc ostatecznie TIE/x1 nie weszły do seryjnej produkcji, co dla części zespołu Sienara było dość przykrym rozczarowaniem. Na podstawie tych myśliwców przygotowano natomiast kolejny prototyp "błyska" - TIE/x2, których pewna ilość trafiła później do szerszych testów bojowych. Istniał też jeszcze jeden wariant TIE/x1, roboczo nazwany TIE Aggressor - charakteryzował się on znacznie zwężonymi płatami baterii słonecznych w tylnej ich części, nieco odchudzonym kadłubem oraz zmienionym uzbrojeniem. TIE/x1 w akcji pojawiły się na krótko, w okresie bezpośrednio poprzedzającym bitwę o Yavin. Zmodyfikowanym na własne potrzeby TIE/x1 latał Lord Darth Vader - złośliwi twierdzili, że cały Projekt x1 powstał w dużym stopniu z jego inspiracji, dlatego, że Lord Sithów szukał myśliwca, który sprawi, że baron Soontir Fel przestanie wreszcie zestrzeliwać go w symulowanych walkach. Plotka ta nie wytrzymuje jednak skonfrontowania z chronologią i historią tych dwóch znanych postaci, poza tym nigdy nie należy zbyt głośno powtarzać jej w nieznajomym towarzystwie. Po zaniechaniu produkcji tych myśliwców, część TIE/x1 pozostała na wyposażeniu elitarnych dywizjonów myśliwskich, które wcześniej prowadziły ich testy bojowe. Maszyny te, wyposażone w hipernapęd, były wykorzystywane do przeprowadzania rajdów i zaskakujących uderzeń na oddalone placówki wroga - mało kto spodziewał się imperialnego myśliwca kosmicznego w sytuacji, gdy nie był on dowożony dużą i łatwo wykrywalną jednostką w rodzaju Gwiezdnego Niszczyciela czy lotniskowca. Wykonanie tych myśliwców było tak solidne, że wiele lat po zawarciu pokoju między Imperium a Nową Republiką, można było - będąc posiadaczem odpowiednio zasobnego portfela i rozległej sieci kontaktów - natrafić na w pełni sprawne maszyny. Cechami tymi wykazał się Lando Calrissian, wykorzystując zmodyfikowane i rozbrojone TIE Advanced w swoim centrum rozrywkowym w pasie asteroid Dubrilliona. Strumyk: Sluis Van One również nie miały, tak samo jak inne Tie "parkowały na wysięgnikach, no chyba, że posiadały repulsory, ale nie ma nigdzie wzmianki o nich.
-
A od kiedy Tie miały podwozie ?? Przecież one zawsze były podwieszane w hangarach.
-
Skala ... traktorkiem to wiesz, po polu pyry i buroki zbierać. Czołg i to całkiem niezły kochanieńki. Uważaj bo ja mam w domu już pluton 7TP więc ostrożnie ;) ;) A niby po polach (z ziemniorami) i zagonach nie jeździł Dawaj dawaj, do klejenia, bo poślę Czesia z Przekliniakiem, abyś weny dostał
-
No co wy Panowie, tam są trzy kolory, brąz po przekątnej, piaskowy i zielony. Jest gdzieś takie duże zdjęcie i widać to wyraźniej.
-
Ja sprawdziłem na półce Jesteś samolubny, inni mogą nie mieć takiej półki, która ukazuje miejsca na Tarcze Słupskiego np. w TKSie Cóż, się gra się ma a na mojej półce powinna wisieć tabliczka z napisem "Do poprawki" albo, do skończenia !! Tak ??
-
Ja sprawdziłem na półce Jesteś samolubny, inni mogą nie mieć takiej półki, która ukazuje miejsca na Tarcze Słupskiego np. w TKSie
-
Dobrze gadasz, takie dwa wypryski są, a w tk-3 nie mi nic, sprawdziłem właśnie. Zdjęcia są w in-boxach i na stronce w warsztacie.
-
Dajmy spokój już tym kabelkom, chwytaj się za traktorek
-
może na jakiś zdjęciach z manewrów one się pojawiły i będzie można orientacyjnie określić, moim zdaniem chyba później, w połowie lat '30.
-
Standartowy kabel sieciowy (internetowy znaczy się też ma 0.5mm żyły. Wiecie co, zgieło nas chyba Zaraz ktoś powie, że w kuchence gazował, przy zapalarce jest idealny, 0,5, a w lodówce 0,6. Dajmy se spokój z tymi kablami, trzeba pójść i kupić.
-
Spoko, nie jesteś osamotniony
-
też tak może być, i chyba tak było, a od kiedy weszły do użycia tarcze ??
-
Z pamięci mówie, że RPM nie dał tam wszystkich. TKS miał chyba 3 tulejki. Tu widać otwory jak powinny iść, bo tulejek brakuje Ale nie do końca tak jest, zauważyłem to na zdjęciach, ponieważ w swoim TK-Sie chciałem je zrobić i ... zgłupłem: Tu brak, żadnej nie ma, możliwe, że to prototyp Tu nie ma Tu jednak jest Z tym, że fakt, na tych zdjęciach jest tylko jeden TKS.
-
Jak tam jest 0,4 to cud, tam są cieniutkie druciki, 0,2-0,3.
-
Owszem, w TKx RPM są, nie ma w 7TP z MH, ale oni nie dają wielu duzych szczegółów, nie mówiąc o "nitach" na wieży itd..., dobrze, że nie widziałeś TK z MH, tragedia. Tym modelu - Wz.34 były zaznaczone miejsca na tarcze, patrz In-Box, ja tylko ściąłem je i dałem rurki (igły).
