witam wszystkich w nowej dla siebie działce modelarskiej czyli pierwszy „skok w bok”
jako że ostatnio podobają mi się pasażery postanowiłem zrobić małe testy praktyczne, pierwszy model testowy się ślimaczy więc na szybko popełniłem inny, wybór padł na model Fly 1:144 McDonnell Douglas DC9-31 Firebird II (14401), mizerne skutki moich działań poniżej
model zawierał jedną ramkę z częściami, elementy żywiczne (nos i anteny) oraz instrukcję i kalkomanię, producent nie przewidział w ogóle oszklenia (kadłub jest pełny), zrobiony został prosto z pudła w czasie około tygodnia (choć tak naprawdę można go spokojnie w weekend zrobić), nieznaczne poprawki jakich dokonałem na podstawie zdjęć oryginału to dodanie kilku anten, przesunięcie światła na grzbiecie ku nosowi, mała zmiana w spodniej części tylnych stateczników
poległem na kalkomaniach, z tak cienkimi jeszcze nie pracowałem, przyzwyczajony do tego, że mogę kalką swobodnie „jeździć” po modelu doznałem niemiłego zdziwienia już przy drugiej nakładanej sztuce, za nic nie chciała się do końca wyprostować i zmienić pozycji, topienie w płynach nic nie pomogło, równie niemiłe było zawijanie się kalkomanii przy zbytnim wysunięciu poza papier podkładowy, ostatecznie część położona jest niezbyt prosto a mi przybyło sporo doświadczenia i siwych włosów (może jakieś porady na przyszłość?)
dla mnie model miał za zadanie odpowiedzieć na pytanie jak wygląda w naturze popularne wśród wielbicieli pasażerów oszklenie wykonane z kalkomanii i efekt końcowy spodobał mi się na tyle, że pewnie za jakiś czas powstaną kolejne „weekendowe” modele
Jędrek